Dawno dawno temu spotkały się wszystkie ludzkie uczucia i namiętności. Szaleństwo rzuciło pomysł, by zabawić się w chowanego. “Wy się ukryjcie, a ja będę szukać”, powiedziało.
Najszybciej schowało się lenistwo, bo tam, gdzie stało. Prawda nie zrobiła tego wcale, gdyż wiedziała, że i tak wyjdzie na jaw. Piękno ukryło się w tęczy, wiara w błękicie nieba, wolność w powiewie wiatru, zazdrość w oczach człowieka, rozwaga tuż przy ziemi. Miłość w krzaku róż. Szaleństwo odkryło wszystkie kryjówki, tylko miłości nie mogło znaleźć. W końcu dostrzegło różany krzew i tak gwałtownie się nań rzuciło, że kolczaste gałęzie wykłuły miłości oczy. Od tej chwili miłość jest ślepa i przemierza świat prowadzona przez szaleństwo…… wyczytałam ostatnio u Blue, a że mi się spodobało, to sobie podkradłam tutaj :)
Zrobiłam ten wpis i tak sobie pomyślałam, że musi wiosna za progiem. bo jak nie namiętność, to miłość się przeplata między moimi wierszami (znaczy słowami). Chociaż z drugiej strony co się ma przeplatać?. Przecież tak naprawdę to życiu nadaje sens. To sprawia, że wstajesz rano z uśmiechem na ustach i z takim samym uśmiechem zasypiasz. Kartezjusz powiedział : Całe szczęście i pomyślność naszego życia zależy od dobrego użytku, jaki zrobimy z naszych namiętności …Zatem do dzieła! ;)

































ładnie zrobione, to i dla ucha brzmi jakby dźwięczniej :)
Lepiej nie widzieć niż mieć na nosie różowe okulary przez które aż kipi naiwnością.Muza dobra jak zwykle .Więcej nie pisze bo ide spać.jutro moze umysł będzie lepszy.Dobranocka:))
hmm… podoba mi się Twoje pierwsze zdanie. Przepisze, oprawie w ramkę i nad łózkiem powieszę;)
za poźno, już wisi nad moim łóżkiem :P
Ela, Ciebie też jakoś ostatnio mniej…a remontu się nie doczytałam :>
Ja miałam uroczystosci które pochłaniały mnie bez reszty.Teraz już jest spokój więc wszystko wróci do normy:)))
jakie?:> /uniosła brwi w geście zaciekawienia/ urodziny syna /wystawiła palec w celu wyliczania/ …;)
No mieliśmy impreze w piątek i trwała aż do niedzieli:)))))
trunki się lały strumieniami powiadasz? się faktycznie goście zasiedzieli, musi za dobre nagotowałaś :D
Gotowali kucharze ja szłam tylko z torebką ale poprawiny były juz u mnie a goście jedli pili ale po stołach nie zygali:))))
wytańczyłaś się? :)
I to jeszcze jak!!!!!Młodzi z seniorami wywijali przecudnie:))))I wołali mało gdy koniec nadszedł!!!Starszyzna uczyła sie tańczyć po nowemu ale rokendrola oni od nas nauczyć sie musieli:))))Na końcu na boso tańczyli prawie wszyscy bo gdy tańce ostre można by uszkodzić sąsiada gdy tańczył:))))
no to karnawał spędzasz należycie :)
no tak się złożyło:))
bardzo ładna notka Pstro…
Pstro….
i nie ważne że dziś pniedziałek
że w twej kuchni trochę się kurzy
na jej ścianach masz tyle zieleni
że nie będzie ci się w niej dłużyć
i zmęczenia w niej nie zaznasz
no bo oczy zieleń lubią
przygotujesz w niej teraz takie cacka
że ci ludzie z domu nie wyjdą:)
mmrr po tych Twoich rymach
jakiś tak milszy ten kurz
więc nawet jak rano osiądzie
nie ponarzekam już
:)
a czy Kartezjusz nie doprecyzował przypadkiem “dobrego użytku”?
bo ja mam wrażenie, że z tym użytkiem to każdy w inną stronę:)
czep się Onufrzaka a nie Kartezjusza co? :P:D
jak mi Onufrzak doprecyzuje, to ja już zawsze błądzić będę więc wolę Kartezjusza:P:D
za dychę, to Onufrzak Ci tak to objaśni, że habilitowany się chowa ze swoją interpretacją :D
a spłukany po urlopie wróci :D
Pstro zamień w tym wierszyku słowa… lubią zieleń na zieleń lubią
Dziękuję
Tak lubię zaglądać do Blue…
Wiesz, że chodził mi po głowie ten sam
pomysł podkradnięcia tej notki ;-)
przyszłam pożałować i otrzeć kurz z włosów Pstro bo aż zal dziewczyny że musi go wdychać.toz to nie pozwala jej oddychac pełną piersią!!
jedyna Ela człeka pożałuje skoro świt, normalnie łza na rzęsie :)
A ja przepraszam baaardzo, bo miłość nie jest ślepa, tylko co najwyżej źle użytkowana ;)
Ślepy jest gniew, zazdrość, mściwość i to do tego stponia, że trawi wnętrzności :P
Kto chce się kłócić, hmm?
aa, i jeszcze jedno, mam coś do posłuchania Wam w prezencie :P
ja się mogę poprztykać jak skończę ziewać :P:D
pięć godzin Ci starczyło na wyziewanie się? Co oznacza “poprztykać” sie?
Pstrusia wstała!!!
Zielono Ci..?
zielono mi i spokojnie….zielono mi, bo dłonie ma jak konwalie…. /zanucenie/ :)
Jak ja lubię jak tu jest tak radośnie:))A miłość odarty potrafi byc ślepa i to fest!!!!
i ślepo wierzyć (komuś) też można ;) skoro już przy ślepocie jesteśmy :D
na górze ktoś coś rozwala, na bank remont robi, mi pozazdraszczał i robi, ale tam się tak tłuką, jakby piętro całe wyburzali :D
Pstro no idż im normalnie zwrócić uwagę zeby ciszej się zachowywali bo ty masz małe dziecko:))))))))))
bym SE musiała jakieś pożyczyć, ale skąd tak naprędce /myśl myśl pstro/ :D
i może jakieś nutki :)
Widzę Pstro że ta zieleń cię nastraja…:))))
jestem nastrojona od momentu, kiedy odgruzowałam mieszkanie, ale fakt, zieleń działa pobudzająco do życia , tym bardziej, że za oknem szaro buro ;)
Uczucia są głupie. Rozum jeszcze bardziej.
Najlepiej jak to sie równoważy bo jak tylko serca sie słucha to choć ogień aż bucha gaśnie..
serce ma swoje racje, których rozum nie zna /by Pascal :)
Jedynie fasolka bo bretońsku rządzi się stabilnymi prawami.
Fakt – że nie zawsze najlepiej to pachnie, nie powinien jednak owóż przysłaniać korzyści jakie z tego wynikają.
Uczucia są jak droga pijaka. W najlepszym przypadku – chwiejne
/by amg
Pstro kieruj się całkowici sercem to zobaczysz jak zaprowadzi na manowce!A zielono miałam poprzednio u mnie i to był kolor trafiony w dychę!!
już mnie nie kochasz?
ja lubie na manowce czasem się dać poprowadzić, chociaż nawet wtedy trzymam rękę na pulsie …wiesz…taka rozważna i romantyczna w jednym :D
już nawet nie spytam, gdzie sprawdzasz ten puls.
juz nawet nie spytam, o jakim miejscu sobie pomyślaleś
Jak się mówi szydło – to trzeba powiedzieć… co trzeba.
no to mów :P
Szewc.
kozak :P
Słynny gest :)
w myśl powiedzenia cudze chwalicie, swego nie znacie zapodam…bo SE od rana słucham :)
Już niedługo ;)
ACTA Cię upupi.
no właśnie czytałam u Ciebie o tym , myślisz, że zabronią wklejania tub? przesz to tak na dobrą sprawę reklama :)
Cześć Psto , a jak sama się nagrasz ze swoją mruczanką i sie wkleisz to też zabronią ???I mnie aresztują jak wkleje zbiory moich poezji z całego życia??? To jak ,samą robotą i wielka pieniawą żyć ?Carramba ?!
mnie by zamknęli za samo mruczango :P ale Twojej poezji to ja bym posłuchala, czemu by nie….może nawet nocię sie z tego zrobi co? no weŚ pomyśl :>;)
Ale gdzie tam , wizja mi nie pozwoli a ona zawsze ma rację . Dominantka czy tak jakoś .
domina…no ktoś być musi
Czym innym jest ACTA, a czym innym ACTA.
To nie błąd.
To paskudna maskirowka, w której dzisiejsza sbecja sama “atakuje” internetowe strony rządowe, aby zdobyć pretekst do udupienia czegokolwiek, co im się później nie spodoba, a co zostanie nazwane “anonymous”.
Tu nie chodzi o YT.
to jakieś za mądre dla mnie /podrapanie się po głowie/ ;)
Zwykła – śmierdząca na kilometr prowokacja.
/ szkoda się drapać /
(strupy zostaną )
nie no, aż tak mocno, to mi za skórę nei załazi
nastrojowo? a jakże…przesz wypoczywam :)
To po nutce…
Póki można…
A ja wam mówię, że miłość nie jest ślepa. Ewentualnie czasem kieruje się przesłankami, których nie sposób zrozumieć:))
Wizzgaa no niech cie uścisnę bo ostatni sie wciąż mijamy!!!
Prawda Elunia , to ten wredny internet mówi,że jest niedowartościowany / a może niedopłacony czu jakoś tak / i wyrywa mi się z rąk …a niech to . Czy wszystko musi mi przypominać o pieniądzorach , ja już nie chce o nich myśleć.
“ślepa” to przenośnia nie? to własnie kierowanie się czymś czego nie widzi a co jest odczuwalne i nie wie co to a brnie jak ślepiec ;) /wymądrzyła się pstro/
To w tako razie ślepa jak nic
jak dusza i rozum będą patrzeć w tą samą stronę, to i miłość podąży właściwym torem. Nie zawiedzie i nie zaślepi. Nie będzie niszcząca lecz kreatywna ;)… ale może ja zwyczajnie się na tym nie znam :P
Tylko Ty mi powiedz, jak to zrobić żeby oczy skierować w tym samym kierunku co duszę, albo odwrotnie? A może znaleźć im inną, wspólną ścieżkę?:)
dobry wieczór się z Państwem:)
Wy wciąż o miłości? macie jakieś konstruktywne wnioski?:>
Mam Mask.
Miłość, a raczej to, co stanowi jej aromat w formie uniesień kreuje się właściwościami w formie progresywnej nie bacząc na możliwosci ich fizycznej iterpolacji z życiowymi uwarkowaniami, jakie pozostają nieodłączną częścią egzystencji, stanowiąc w ten sposób pole do zderzenia z rzeczywistością, i przy czym trudnością nie jest postawienie tezy, że wcześniej czy później taki fakt nastąpi w ogóle, ale jak szybko się to odbędzie z założeniem, że im owe uniesienia będą głębsze, tym termin katastrofy automatycznie bliższy.
To ja podziekuję. Za wniosek i za piękną katastrofę:)
Adam , powiem ci że świrujesz i tyle. Napiłam się – za radą człowieka poćciwego/ białego ?/ wina i teraz świetnie widzę.że miłość jest biała a nie ślepa . O!
Mask – gdy miłość mogła trwać wiecznie – orgazm można by utożsamiać z bólem zęba przy założeniu, że ofiara nie dba zupełnie o higienę jamy ustnej.
Maskana ,byłaś wczoraj konstruktywna i dzielna wspierajac / chyba ?./ kolegę w potrzebie . To więcej niż miłość psiakrew , to gwarancja .
ciekawe porównanie Adasiu. Takie namacalnie dotkliwe.
“wiecznie” to bardzo długo. Ludzie tak długo nie żyją:)
strasznie techniczna ta milość wg Adama :P a to przesz chemia w czystej postaci, no albo z domieszką, co nie przestaje być związkiem chemicznym
Jejku a może ja to pisałam do pstrusi ?
Wizaga – świrowanie jest nieodłączną cechą drugiej strony huśtawki – gdzie pierwszą zajmuje rozum.
Cudnie mówisz , ja poza robotą ,ktorą cenie – najbardziej na świecie lubię świrować . Lllubie cie.
Adam ,zgadzam się ale z poprawką : “gdyby uniesienie mogło trwać wiecznie i.t.d – org ….it.d. ale co z tym zębami , bo nie chwytam tej figury….?
to tylko wizualna kreacja intensywności doznań.
Dobranoc wszystkim.
(lecę umyć zęby)
spokojnej nocy:)
Do potem wszystkim , mówili ,ze mi warunkowo włączą internet , jak przefaksuję dowód wierności -co ja gadam – płatności chyba. Ale się zepnę bo lubię tu wpadać .Pstro, maskana ,ela , nie poddawajcie się temu mądrali !! Wracam , jak mniemam, za godzinę .
wizzgaa to wszędzie mnie widzi…:P
jaka by nie byla ta milość , ślepa, ulotna, etc…etc… bez niej ani rusz!
jak my tak w styczniu o milosci, to o czym my w maju będziemy pisać hę? :D
Wizzgaa, Kil jest wyjątkowo inteligentną, skrzącą dowcipem “bestyją”, Nie da się go nie kochać:)
Pstro, w maju to my będziemy o piknikach i celebracji własnego ja:)
Albo i nie.
Ja to też nie za bardzo rozumiem to porównanie Adama. W końcu miłość to miłość i nie jest upierdliwa jak nie przymierzając ten ból zęba
Odarty, a Ty jesteś tą samą osobą? Bo jakoś wyjątkowo, jak Ci nie ufam, tak mogłabym się z Tobą zgodzić:)
Nie zgadzaj się, bo to uśpi Twoją podejrzliwość. Mam Tobie złą wiadomość: to ja, ten sam :P
Pstro, w maju to będziemy chodzić na spacery dla zdrowia, a nie siedzieć przed komputerem:))
Ależ sobie pyszny budyń dopiero co zjadłam! Trzy dni o nim marzyłam:)
fakt, w maju zaczyna się sezon grillowy :D
Prawicie tu sobie pięknie a Adam jak zykle chce byc najmądrzejszy-)))często sie z nim zgadzam ale czasami zamiast całowania normalnie bym go pacnęła!A ja wam powiem ze miłośc platoniczna.Ta dopiero potrafi być ślepa!!Miłosc kurna normalnie bez niej nie daje się życ! Jakby ja nazywał.no to powiedziałam sobie.-)))
albo taka na ten przykład co to się zdarzy w nie czas :)
Pstro czy ja ci mówiłam źes mądra? To teraz ci to mówię!!ty mimo kurzu działasz myślowo na 100 procent.
cebulaki robiłam i mnie myśl naszła :D
Hermaszewski (kosmonauta) teraz powiedział, że piękno jest blisko czegoś potwornie starsznego, że ta granica jest płytka, można ją łatwo przekraczać, niemal dotykać. Zatrzymał moje mysli – nie przeczę ;)
musi to powiedzial w stanie nieważkości…to ponoć taki stan jak po pięciu głębszych :P:D
Bzdury gada. A może wyjaśnił to bliżej jakoś? Bo jak nie to nie ma o czym myśleć. Chyba że miał na myśli nadmiar piękna. Albo przesyt
Mówisz-masz. Mam się nie zgadzać? Bardzo proszę :))
Pstro-to prawda, większość uczuć przychodzi nie w porę, tylko że przeważnie po pewnym czasie okazuje się, że to był właśnie ten najlepszy moment. Co, nie jest tak?:)
ja się za bardzo w temacie “w porę czy nie” wypowiadać nie mogę…bo 19stego obchodzilam kolejną rocznicę, kiedy to razu pewnego poszlam sobie do dyskoteki i w pewnym momencie szturchnęła mnie siora i powiedziała: patrz jaki super gość przyszedł…no i jak przyszedł tak się i ostał w zasięgu mojego wzroku do dziś :D
mówił, że nie pięć, a cztery go wynosi na orbitę, gdzie może marzyć i zmyślać :P Bzdury chyba gada :D Cebulaków nie jadł, to gada
moich cebulaków, dodaj :P:D
dodaję, to lepsze od odejmowania :D
Odarty, czy Ty widzisz coś we mnie /okręcenie się/ do odjęcia? (pomijając kilogramy) :P:D
no to gdzie ja widzę, jak nie widzę… przecież :D
kurde! bo zapomne…do twarzy Ci w tej czarnej koszulce :>:)
ja czulam, że udasz dla dobra sprawy kłopoty ze wzrokiem :D
Weźcie mi tu nie róbcie smaka na cebulaki, i bez tego żołądek skręca mi się w jakieś esy floresy:)
Odarty, nie wiem jak tam dla kogo, ale generalnie to chyba jest dobra wiadomość, że ten sam?
pstro, coś Ty mnie za często podglądasz, że masz wiedzę o mojej nowej czarnej koszulce ;)
ten sam dobry :P
Odarty, jak lubię to podglądam, nie ograniczam sobie przyjemności :D
Oo, to mi też ;P bo lubię być podglądanym :P
ja czułam, że moje przyjemności współgrają z Twoimi :D
To widzę Pstro, że z Ciebie taka sama szczęściara jak ze mnie :))
Ale weź sobie przypomnij- może akuratnie był czas wykopków, albo chociaż oczko Ci było poleciało w rajtuzach, czy cóś;)
Ada, oczka puszczają, bo taka ich natura :) wszędzie dobrze gdzie nas nie ma, jak to powiadają :) Ty teraz o zauroczenaich, nie miłości :)
idę spać, bo spanie mi wychodzi najlepiej ;) Dobranoc :)
kurde i nawet w tym z Odartym mi po drodze…cos w tym musi być :P:D
Myślałam, że zostawiam gruchające gołąbeczki…
Śpijcie zdrowo, na mnie już czas:)
Ja bym powiedziała, że miłość wcale nie jest taka ślepa :) Miłość widzi więcej, niż nam się wydaje…
Widzi każdy uśmiech i każdą łzę, która nim uroniona, została już otarta :)
Pozdrowienia z fabryki przesyła maskana.
pees
zanim nas ACTA dosięgnie:
Dzień dobry…
Piękne to, więc wszędzie zostawiam…
/ziew/ wstaliście? no, ja też :> nutki na wybudzenie, normalnie żyć nie umierać! :)
Pstro no ja wstałam już dawno ale jeszcze w piżamie jestem bo czy masz czas na to zeby sie ubrać?:)))Uściski środowe dla was ludziska:))
Ela, ja też jeszcze taka nocna snuję się po domu, za to kanapka zjedzona! a jakże! :)
u mnie kawa wypita juz w ilości sztuk dwie ale żeby sie umyć i ubrac jakoś mnie nie ciągnie…:))
ja kawy nie piję, ale twarz pomalowałam, bo trza się światu jakoś pokazać nie? :D
Idę zjeść obiad bo wołają ze gotów:))No mam dobrze nie ma co gadać:)))
/zerk na zegarek/ obiad?! /wybałuszenie gał/ kurde, jak w domu rodzinnym w niedzielę :D
Jak męża mam w domu to on w kuchni rządzi.Tam nie ma mowy o obiedzie popołudniowym:)))Gdy rano wstaje w domu juz ciepełko,zakupy zrobione no mam ja wtedy dobrze ale juz niedługo znów wyfrunie i smutno mi bedzie:((więc puki co wykorzystuje go na maksa a on dziwny jakiś bo lubi to bardzo:))))
no co tam robaczki ? :> już po obiedzie? Eli nie pytam, bo miala obiad jak ja kończyłam przełykać poranną kanapkę :P:D
Obiad… jaki obiad..?
Też kanapka… wieczorna.
Ech tak mi się jakoś na stare
sentymenty zebrało…
stare ale jare :)
ja robię zapiekankę makaronową , ale też wszamałam kanapki wieczorne :D
za mało tego dnia za dnia, już czekam, aż będzie go więcej, bo mi się oczy same kleją normalnie i spaniem pachną :)
notka by się jakaś zdała…zostawmy już tę miłość w spokoju, niech własnym torem pobiegnie trochę…
kurde! Ulotna obiecywała coś napisac…Ulotna!!! hop! hop! ;) …no chyba, że ktos inny chętny :> …Onufrzak ma jeszcze jedną którą obiecał…same normalnie obiecanki ;)
dobry wieczór i dobranoc, tak sobie wpadłam na chwilę, bo na miłości to ja się nie znam, na zapeikankach makaronowych również…
Kylinn /przetarcie Ócz zdziwionych/ gdzieś się podziewała, hę?:>
Pstro o notce wspomniała więc wszyscy w krzakach siedzą?
Dobry wieczór się z Państwem:)
cóż wiemy o miłości mało i coraz mniej im dłużej życie trwa /zanucenie/ ;)
jedyna Maskana odważnie wyszła ;D i dobrze, bo czas się zabrać do pisania :P
co do zapiekanek makaronowych, to ja też nic nie wiem, dlatego posiłkuję się pomysłem na…z winiar :>
zabrałaś się już?:>:P
Jaką robiłaś? w sensie, że zapiekankę;)
chodzi za mną bigos. Ma ktoś bigos na stanie?
pomysł na zapiekankę makaronową z szynką i serem…zawsze wychodzi i to pycha :>
Ty juz tak nie medrkuj tylko pisz :P
znaczy bigosu nie masz
/napisała mask bez mędrkowania/:P:D
nie mam, ale wiesz…ja bigos to jedynie pieczarki (z grzybów) filety drobiowe (z mięsa) kiełbacha tak poprzebierana, że prawie bez oczek…bo inaczej nie zjem :D a już uchowaj boczek!! a Ty pewnikiem ten inniejszy lubisz :>
dużo mięsa, duzo kiełbas, dużo grzybów, dużo kapusty, trochę śliwek i wina… i się uśliniłam:)
rozumiem, że wino osobno? :D
osobno też:D
Mask bigos u mnie dostaniesz mam w słoikach jakby co.To co odgrzewać? A zapiekanki lubię bardzo..
Ela taka chętna do rozdawania, bo wie, że mamy do niej pół Polski do przejechania :P
Pstro gdybym miała pewnosc na wasz przyjazd normalnie do nocnego bym poleciała zeby dokupic jedzenia! ! !ha ha ja tam otwartą mam nie tylko rane ale i serducho
pół Polski do Eli? czyli to dwie wypłaty w dystrybutor?:>
bigos chyba wart…
:D
Maskana do mnie ma rzut beretem a jedzie już dwa lata, więc wiesz :P:D
bo Onufrzak wartburga pożyczył i tyleM go widziała:D:P
Pstro nad morze moze byc po drodze..no trochę trzebaby zboczyć -) )
Maskana no pewnie ze wart a i powietrze zdrowe-) )Pstro a ty nie wiesz ze czasami dalej potrafi być szybciej do zrealizowania niz blizej? -) )
ja to się z każdym spotkać mogę, jak mi będzie po drodze, albo przy okazji :) …tak sie zastanawiam, gdzie by mi mogło być po drodze, żeby Ciebie Ela zahaczyć :D
to dlatego go nie ma, dalej wozi dziewuchy po polnych drogach, gdzie największe wertepy i zerka jak im biust faluje ;P:D
Onufrzak zostawił u siebie dziewczyne na szufladzie i trzyma ja tam o głodzie i chłodzie a ze swoją Jadzią pojechał w świat-) )mowie wam dobranoc bo pisanie z komorki wnerwia mnie normalnie okropnie! ! !
i tak cud, że piszesz, bo ja jak chciałam raz napisać, to nie dość, że nei napisałam, to mi wyżarło pół kasy na koncie :)
Cześć Pstro ja płace za internet w komórce 6 zł na miesiąc inaczej poszłabym z torbami:)))Dobrego dnia wam życzę i niech was w nim cos pozytywnie zaskoczy!!!:)))
Pstrusia wstawaj…
Mam dla Ciebie coś wyjątkowego… ;-)
/ziew/ wstałam! …że niby dla mła? nutki z rana? /się zasłuchała/ :)
to skoro świt….:P
Onufrzak nie za dużo tego urlopowania? tak pytam :P
no coś Ty, za tydzień następny urlop. :>
no widzę, że luksus nie przeszkadza :D
your heart’s a mess /zanucenie/ :)….
no i poszedł planować kolejny urlop ….. i słusznie, bo do Jadźki trza zadzwonić i Kryśki i Wieśki :P:D
Wróci… ;-)
Mała animka… póki można.
dzis od rana jest na tapecie Gotye jak widzę :> ;)
to ja nutki, które slucham własnie …
Bo jak ja się czego uczepię…
to mocnych na tę przypadłść nie ma… ;-)
Dobry kawałek jakby mnie sie ktoś o to pytał:)
Ela, po obiedzie? ja robię placki ziemniaczane /mniam/ :)
O obiedzie juz nie pamiętam a placka bym zjadła:)))Chyba pojde coś zjeść:)))
ja nie wiem co mnie podkusiło trzeć ziemniaki, kiedy nie tarłam o! /pokazanie plastra na paluchu/ :D
doszedl własnie do mnie tomik wierszy wydany przez Tercy i Blue, których można poczytać razem tutaj
http://zapisywanek.blogspot.com/
się pochwalę, bo się ciesze, bo warto ten tomik u siebie mieć :)
Warto i to jak…
Wiersze są przepiękne,
zresztą, nie tylko wiersze…
dokładnie viola…ja to jeszcze bym chciała, od Blue “Tede i Mała” w formie książeczki ;)
Właśnie o Tede i Małem myślałam.
Może kiedyś doczekają się wydania :-)
Jeżeli wybierasz między dwoma rodzajami zła, zawsze lepiej jest wybrać to. którego się jeszcze nie próbowało.
z ciekawości nad efektem? :>
Pstro – wierzę że potrafisz wznieść się nieco bardziej.
Twoja wiara we mnie dodaje mi skrzydeł ;)
przy nadwadze żaden pożytek z tych skrzydeł…:P
przesz mogłam się założyć, że to napiszesz :P
nie mam nic z red bulla Pstro.
( może moja czerwona czapeczka tak Cię natchła ? )
Dupaki wstawać!!ja się pytam co z tą nową notką?Toż nie wierzę że pomysłów na nią brak.Ludziska w tym lokalu mózgownice mają nie od parady!A zwalają całą robotę na Pstro:))Toż dziewczyna stresu sie nabawi i się rozchoruje!!!I kto wtedy będzie nam serwował myśli w nawiasach? Które są kurna nam potrzebne do tego by gębusie gdyby nie uszy śmiałyby się na okrągło?:) :)No to zostawiłam sobie tu kargulowego podejścia do sprawy:)))
chodzi Ci Elka o:
Pawlak, Ty czep się lepiej swojej baby?
dzień dobry.:)
właśnie Ela! nawrzeszcz na nich! potrząśnij z rana /napisala pstro po czym ziewŁa, mlasŁa i podreptała do kuchni, bo przesz całą noc nie jadła/ :D
no tak, przecież wygląd z powietrza się nie bierze. :P
przynajmniej będę bardziej widoczna na drodze :P
a jakąś starocią nieprzemijającą zagramy co? ;0
Dzień ………
…………….
…………….
…………….
…………….
…………….
dobry :)…….
…………….
…………….
…………….
…………….
wszystkim :))))
a dobry mmrr, dobry :0 wyspany, sloneczny…czegóż chcieć więcej :) a! i weekendowy :D
i dodaj poranny i zielony bosz w kuchni przecież byłaś Pstro :)
byłam i to ze trzy razy, zanuciłam :zielono mi…wszamałam kanapkę z zielonym ogórkiem i rozkoszuję się ciszą w domu :)
jeszcze nowa notka by się zdała, na którą zupełnie, ale to zupełnie nie mam pomysłu…nawet cytat jakiś mily dla oczu na myśl mi nie przychodzi…:)
jak nie przychodzi Pstro… wchodzisz do kuchni… nucisz ..”zielono mi …” i pszesz notkę … “zielono mi.. a wam?”
może masz rację , przecież (jak to napisał proces u siebie w komentarzach) : wpis jest tylko pretekstem :) (żeby sobie pogadać) :)
opisz siebie, skąd klikasz, co lubisz itd….
He onufrzak z tym czepianiem sie nieswoich bab różnie to bywa.Tak żle tak niedobrze:)))))
Onufrzak, żebym Ci nie przypomniała, że wisisz tu zaległą notkę
ależ ja pamiętam! tylko co ja z tego będę miał oprócz satysfakcji? :P
nie bądź taki interesowny co? :P
Pstro wisi? czy to cos ze zwisem związane/:))))
Ela, masz na myśli powiedzenie, że to kolo zwisu mu lata? :D to tak :P
Pstro ale jest tez powiedzenie:Przyjdzie koza do woza..No ze wsi jezdem to wiem:))))