Nikt, ale to kompletnie nikt nie kwapi się do zrobienia jakiegoś wpisu. Pominę tego leniucha administracyjnego Maskanę, która ma tysiąc wytłumaczeń na moje tysięczne: “napiszesz?”. Ale żeby tak reszta nic a nic?. No dobra, biorę was pod włos, bo przecież macie swoje blogi i ręce pełne roboty z utrzymaniem dobytku.
Ja pstro, przyznaję się bez bicia, że mam czas, mam chęć, ale pomysłu na notkę nie mam żadnego. Zatem pozostałe czynniki leżą odłogiem, bo nic mi po nich. Żeby jednak nie było tak za namiętnie któryś dzień z rzędu zapodam jakiś cytat, zupełnie wyrwany z kontekstu. Ale to nic nie szkodzi, bo jak już cytowałam procesa: wpis jest tylko pretekstem.
I okazało się, że obrazki z przeszłości nas, kobiety, ścigają. Bajeczki, jakimi byłyśmy karmione. Dziewczynka pochyla się nad żabą i całuje ją w pyszczysko? I wszystko jest lepiej? To wieczne marzenie i iluzja spowodowały wyraźny podział. [...] iluzją oczywiście nie jest młoda dziewczyna nachylająca się wdzięcznie nad ropuchem. Iluzją jest dalszy ciąg. Całowanie żaby ma nam, kobietom, uświadomić, że warto. Warto szukać żab (czy innych straszydeł), bo jeśli będziemy wytrwałe, w końcu z jakiejś żaby wyskoczy królewicz. /by Grochola
Co za tym idzie …. Skoro panie mają w opcjach wieczne poszukiwanie, zatem każdy z panów ma szansę, że w czyichś oczach zostanie królewiczem :D (dobrze zinterpretowałam?)

































Dobrze Pstro,dobrze.tylko tak sobie myślę ile to tych ropuch trzeba w swoim zyciu pocałować zeby w końcu zamieniła sie w królewicza?Aż po głowie sie podrapałam:))))0
Ela, ale z drugiej strony, to calowanie jest całkiem przyjemnym procederem :>:D /podrapala się też a co/ :P
No niby tak ale ten ropuch jakoś obrzydzenie we mnie wzbiera chyba ze za każdym razem wierzysz ze to królewicz.Nadal sie drapie:))
kurde Ela! przesz Ty wybierasz w takich co to Twoim guście…no weŚ… :D
Pstro a czy to zawsze jasno jest?Zeby dobrze sie przyjrzeć?:)))))
że niby po czwartym drinku wzrok już nie ten powiadasz? :P:D
że nie wspomne, że to idealny pretekst jest :D /dorzuciła naprędce/
Pstrucha a zajrzyj do onufrzaka to zobaczysz ze mu notka u ciebie ani w głowie:)))))))))))
Pocałunek to jednak zawsze pocałunek;)
Ela, hahahaha…właśnei zajrzałam i teraz wiem czemu taki rozkojarzony :D :P
Teraz wiesz jak spedzał urlop:))aktywnie!!:)))))000
tak czułam jak wczoraj pisalam Onufrzakowi: rób notkę, bo Eli na tych szufladach już twardo :D
no jak na pierwsza fotke spojrzałam to aż normalnie nie wiedziałam o co chodzi:))))))))))))))Dopiero po chwili zobaczyłam co gdzie sie nalezy:))))
kurde, aż Se zajrzałam jaka to :D
dobrze Ela, że też komentujesz, bo to zawsze ja wychodziłam na erotomana gawędziarza :D
Niech sobie myślą co chcą!Na to są gały żeby patrzały a przy okazji i czasami ochota najdzie:)))))
no :D a świętoszka to lubimy tylko Moliera, czytać :D
Zgadza się!!Idę legnąć…:))))))
ja robię naleśniki do wyboru do koloru…ze szpinakiem i żółtym serem, z pieczarkami i żółtym serem i z serkiem waniliowym i polewą czekoladową…ha! dorwalam się do kuchni jak szczerbaty do sucharów :P
masz na mailu przesyłkę
/ wiem. jestem wredny /
mam! no niech Cię wyściskam do wytrzeszczu :> ;)
wysłane
odebrane :D wybrane :D Maskana to Cię powinna na ręCach nosić po blogu, bo jej nie będę smęcić, że nie ma noci :>
no dobra, możecie mnie całować. :P
Onufrzak, ja się zdam na intuicję w Twoim przypadku :P
męską czy kobiecą? :P
nie ma czegoś takiego jak męska intuicja…zanotuj SE :P
pisząc męska, miałem na myśli Twoją. :P:*
lekki wąs i od razu, że męska intuicja…pfff :P
chodzą słuchy że mam Adasia gdzieś zanieść…
gdzie? i ile Adaś waży?
tak tylko pytam…
dobry wieczór się z Państwem:)
a żeby merytorycznie było to ja napiszę, że przychodzi taki dzień kiedy budzimy się o świcie ze świadomością, że ten impuls, który pchał nas w paszczę obślizgłej ropuchy z nadzieją, że przemieni się w diament, co skutkowało przemianą w pozbawionego emocji, co prawda wciąż obślizgłego, ale jednak potwora, jest już oswojony na tyle, że nie pcha, a jedynie świeci niczym dioda alarmując, ze czas na ewakuację z zagryzionymi ustami.
Uff, aż żeM się zmeczyła:D
“że ten impuls, który pchał nas w paszczę obślizgłej ropuchy ” nie udawaj, że jesteście dwie. :P
przesz zawsze mówiłeś, że mnie jest tyle że dwie by spokojnie obdzielił:P
fajnego masz logina…:P
tylko usłyszała, że Onufrzak pozwolenie dał na całowanie i przybiegła :P:D
weźcie się tylko nie przepychajcie. :P
ktoś mi powiedział, że taki login będzie ładniejszy:D
kiedy budzimy się o świcie ze świadomością, że ten impuls ..jaki tam impuls, pisz po luCku maskana, że piąty drink, a nie tam bałamutnie, że jakiś impuls :D…..że tak odniosę sie do twojej merytoryczności :P
…że ten impuls, powodowany zmniejszeniem ilości leukocytów, erytrocytów i trombocytów w czerwonym wytrawnym krążącym w organiżmie…
tak lepiej?:>
oho! Onufrzak też sie zabrał za rozbieranie….komentarza :P
w rozbieraniu to akurat Onufrzak ma miSZcza:
“mask plizz pożycz piątaka dam ci w zastaw waciaka /zdejmuje/ mask no nie daj sie prosić przesz wiesz że ci oddam no zobacz nawet dresy z lampasami zostawie /zdejmuje/ i skarpety /zdejmuje/ mask to choć z dwóch zeta wyskocz jako i ja z tej koszuli flanelowej…
o kurde! mi tak samo pisze…musi to na zasadzie kopiuj-wklej :P:D
jak do Ciebie też pisze “mask” to znak, że już mu pożyczyłam. Ba! nawet juz wydał i spożył:D
teraz tak sobie myślę, czy ja aby w dobrym miejscu maskanę zakończyłam cytować…bo jakbym doszła do słów : “…przychodzi taki dzień kiedy budzimy się o świcie ze świadomością, że ten impuls, który pchał nas…”…to slowo “impuls” można zinterpretować zupełnie nie jak drink :P:D
a jak?:>
/podpiuszczanie/
jak Ropuch :D
głodnemu to chleb na myśli:D:P
jesli Ty myslisz, że zmiana nicka zwolni Cię z pisania notek, to jesteś w błędzie moja panno :P
jak to w błędzie?
znaczy, że nie?
taka piękna katastrofa:P
leniuch administracyjny maskana, :D
jak tam kwiat naszej młodzieży się miewa? :> nocia się pisze, Ulotna?:>
Ulotna:*
juz po sesji? czy wciąż CIę męczą te podłe człowieki?:>
Uczę się cholera, już 7 osób z roku nie będzie mogło się bronić… bo pieprzeni doktorkowie, profesorowie nie pozwolą na to..
Pstrokatko, pomyślę coś w weekend :) promise :)
Eee. Nie. To najsamWpierw to taki królewicz in spe musi wyrazić wyraźną chęć na zostanie królewiczem konkretnej królewny, złożyć podanie itd. Które zostanie następnie rozpatrzone po rozważeniu wszelkich za i przeciw. Bo stworzenie prawdziwNego królewicza, to nie jakieś tam buzi buzi i do domu, ale ciężka robota
Ada, ale jakaś iskra no musi na początek no…bo inaczej z miejsca się nei ruszy…a potem to fakt, orka na ugorze :D
Ada, co prawda to prawda, najpierw sito eliminacji, potem jakiś survival a następnie umówienie kandydatów na rozmowę kwalifikacyjną. Ta ciężka orka to juz od początku…:D
Pstro, pewnie że iskra obowiązkowa. W końcu nie każdy może złożyć podanie o całowanie. A gdzie dopiero pozytywne rozpatrzenie:)
Maskana, ale coś Ty, kto by tam orał na ugorze. Jakieś pozytywne, choćby minimalnie, rokowania muszą być :) ! :)
Ada, rokowania a praca nad wyborem to zupełnie inna sprawa;)
Tyż racja, Mask:)
Ty na sam pierw pozaliczaj bo widzę że przez sito was biorą…:)
Ja zaliczam :D Przedmioty i co przystojniejszych prowadzących :P
Ty co przystojniejszym prowadzącycm to masz karteczkę z adresem bloga masz wciskać w dloń roztrzęsioną dopiero co zaliczaniem :P:D
Ulotna, znaczy idziesz na całosć? i dobrze, co SE będziesz żałować:D
ja czułam, że wstawię jakieś mądre słowa (póki mogę:P) i rozpierzchną się w poszukiwaniach, a pocałunkom końca nie będzie :P
a zarzućmy nutką ;)
Śpicie, no ja też nie. :P
Wyzwolona, nie śpią tylko udają, że śpią. Ze mną natomiast jest zupełnie na odwrót- śpię, tylko udaję, że nie
spać o tej porze to grzech Ulotna…a jak grzeszyć, to nie tak :P
Pstro, chciałabym Cię zobaczyć jak grzeszysz :))
/kaszle/ że niby lubisz patrzeć? :P:D
Pstruś, ja tylko tak wyraziłam swoje niedowierzanie, co do tego Twojego grzeszenia:))
że niby jawię się taka niewinna? :>
A nie jesteś?:>
jakby Ci tu…/kaszle/ to zależy /kaszle mocniej/ bo w zasadzie wiesz /poprawianie aureoli/ gdyby tak wgłębić się w temat /otrzepanie skrzydeł/ to możliwe że, chociaż margines błędu trzeba przyjąć :D
dzień dobry bardzo w ten piękny mroźny poranek
Cześć.Łoj mask o tej godzinie na nogach?U mnie minus 12!
a wie ktoś co dzieje sie z bliżniaczkami?Ani wizji ani wizzgi nie widać?
może gdzieś na weekend wyruszyły…za ksiENciem ,albo z ksiENciem :D
w sobotę o 7 rano na nogach? ja czułam, że maskana weźmie sobie do serca pisanie notek i sumienie jej spać nie pozwoli :P:D
Puk… puk… co u Was w ten mroźny dzień..?
viola, a gdzieś Ty się podziewała hę? że Cię u nas nie było :> …. mroźny? ciekawe ile u mnie na minusie…jeszcze nie spojrzałam :D
Pstro na mój nos to Viola z urdenem czas razem spedzali…:))))
urden to w ogóle przepadł gdzieś w realu…a mówilam mu: nie odchodź za daleko, bo real Cię wciągnie :P
O…. i tu się mylisz EluTrosko.
Wiem gdzie Urden ale nie powiem.
OBIECAŁAM ;-)
nam w sekrecie możesz powiedzieć, pary nie puścimy :>;)
Boję się… Powiedziałał:
Gęba na kłódkę, bo inaczej…
i właśnie boję się tego INACZEJ,
bo tak naprawdę to nie wiem
o co mu szło..?
ja bym z ciekawości wypeplała, żeby poznać znaczenie tego słowa :D
dotknąłem metalowego płotu językiem, jest mróz. :P
dzień dobry. :)
Ha ha ha to onufry chciałeś go chyba ochłodzic go trochę co?
tak, tak…sztywności wtedy nabiera. :P
Ela myslisz, ze całą noc swoją notkę testował i dlatego musiał ochładzać jęzor? ;P:D
wieczorem idę na potańcówkę, mówi wam to coś? :>
mówi Onufrzak, bo ja też idę :> …i już od rana myślę, co ubiorę :P:D
Ja ide jutro:))A zaczynam juz od obiadu!!
ja juz kreacje mam przygotowana ale musze jeszcze do gsowskiego skoknąc po rajstopy …No żeby udac cnotkę:)))Ale jak tu wytknąc nos w taki mróz?
znając towarzystwo, to ja jutro do obiadu będę zdychać…jest taka możliwość :D
ja mam kozaczki, czarne, długie i na wysokim obcasie…tyle z kreacji :D
Pstro przeciez buty to podstawa!!:))to jakbyś miała wszystko:)))
no toś mnie teraz Ela pocieszyła…znaczy brakuje mi dodatków :D, włosy wyprostować żelazkiem i gotowe! :D
Pstro juz mam cie przed oczyma w tych długich kozaczkach…Normalnie chyba zmienie moje krótkie na długie…
o widzisz! długie fajnie wyglądają, teraz nad górą myślę…jakąś żeby się nie zgrzać za bardzo :D
Pstro na tańcach obojetnie jak lekko bys sie ubrała ciepło bedzie…No i znowu trzeba bedzie po tańcach do baliji nalac wody a licznik wskazuje ze na ten miesiac juz norma wybrana!!!Ja po tańcach do domu nie wracam bo rozważyłam ze wody zaoszczędzę:)))))
ja mam studnię więc wiesz…ale czekaj czekaj…że warto kogoś poznać i się wprosić na wspólny prysznic? :P…kurde, tyle że ja drzewo do lasu ciągnę…:D
Onufry w studni to ty topisz te które sie ośmieliły tobie oprzeć:)))Ciągniesz powiadasz?Ojjojjoj tu obraz mój jakby ostrzejszy sie stał!!!!!
Ela, Ty to już wszędzie Onufrzaka widzisz :P:D
Pstro ja dopiero zauważyłam że to ty o tym ciągnięciu pisalaś:))))))))))))))))))))))))))
Pstruśka, powiem więcej…moja teściowa jest wspaniała! Wiem, wiem, też mi się nie chce w to wierzyć. :P
ciekawe co Ty jej naobiecywałeś :P:D
Pstro na pewno to obiecał ze jak teściowa bedzie staruszką on nią sie zaopiekuje jak ona tera jego dziecmi:)))
nic takiego, z piwnicy ją tylko wypuściłem. Ona jest taka ciekawa świata teraz…
Elka nie pisz w liczbie mnogiej, bo udało mi się tylko raz.
jakby miała się zaopiekować dziećmi (że niby w liczbie mnogiej) to by musiała się opiekować dzieciem i Onufrzakiem :P:D
no jak wypuścił ja z piwnicy na chwilę to ona nawet całą armią gotowa sie zająć!!
To ,to to!!No czytam jak namalowany obraz jego jest:)))ale inny to by do niego normalnie nie pasował i mi by sie juz tak nie podobał:))))
Ty Ela wierz Onufrzakowi, wierz…bo on piwnicę myślisz ma…jak SE łopatą dziurę wykopie to ma :P
No u sąsiada co trzy kilometry od niego mieszka …tam ja trzyma:)))
Swoja jakby miał to na działalnośc by przeznaczył…
oczywiscie masz na myśli pędzenie? :D skąd Ty tak dobrze Onufrzaka znasz :P:D
bimber na krążenie dobry jest, chciałem zauważyć. Dobrze po nim się krąży po wiosce potem. :P
znając życie to Onufrzak się zacznie popisywać swoim układem jak zawsze :P
a kapelusz?On to raczej z nim sie nie roztaje:)))Lece po te moje cnotki bo jeszcze promocja sie skonczy!!:))))
jakieś pończoszki dokup!! :)
Onufry ty i bez bimbru potrafisz krązyć!Swój sprzedasz a we wiosce nazbierasz w gardełko:)))Taki chłop oszczędny to normalnie SKARB!!!!
przypomniałam Onufrzakowi, że ma układ przećwiczyć, na bank się teraz giba przed lustrem :P
Dzień dobry, widzę że przyjemnie sobie weekendujecie:)
Ada. po temu jest weekend, żeby się zrelaksować :) też balujesz? czy kameralnie :>
Relaksuję się zaglądając na alternatywnie:))
tutaj się czasem można nawet zapomnieć, relaksując ;)
Co masz na myśli?:>:)
stracić poczucie czasu na ten przykład :P /odpowiedziała wymijająco/ :D
A że ja to chcąc nie chcąc zrozumiem po swojemu, to mam nadzieję, że w miarę dobrze :))
rozumne z Ciebie dziewuszysko, więc i interpretacja jaka by nie byla, w tym przypadku będzie na miejscu :>
i po nutce leniwej…
jak się spać nie może, to się od 7 w robocie siedzi. A że dzień od kawy i alternatyw zaczynam to myślałam, że ktoś mi towarzystwa dotrzyma…. a tutaj same uśpione leniwce!:P
Przed świtem było -15. I mi wartburg taki jeden gest pokazał. Kozakiewicza gest. Trza się było innym środkiem transportu ratować. Heh losie…
Onufrzak oddawaj siwka, on pali od pierwszego:D
u mnie w plusie 6 ale rano o 11stej to było z -3 :D
rozumiem, że uśpione leniwce nie tyczą Onufrzaka, bo na siwka liczysz tak? :>:P
tak:P
czułam, że zaczniesz kręcić :P:D
jadę z dzieciem i sankami gór szczyty zdobywać. Jak nie wrócę do wieczora (bom na sankach z gór wysokich od dziecka nie zjeżdżała) to proszę mnie tu nocie pożegnalną i impreze zrobić. Tylko taką na pół wirtualnego zadupia, zebym się wstydzić za Was w Hadesie nie musiała:P
nie rób z siebie bałwana. :P
Onufrzak, Ty nie udawaj takiego zapracowanego co?
weź piątaka w razie czego, bo Cię na ładne oczy Charon(?) przez Wisłę nie przewiezie :P