Maski …

Jeszcze nie czas na wpis świąteczny, zatem jeszcze mamy moment na pobajdurzenie. A takie słowa a nie inne, bo od jakiegoś czasu, ten utwór za mną łazi. Co więcej, uczepił się jak rzep.

Pewnego pięknego dnia Piękno i Brzydota spotkały się na plaży. Postanowiły się wykąpać. Zdjęły ubrania i zaczęły się pluskać w morskiej wodzie. Po chwili Brzydota wróciła na brzeg, włożyła na siebie ubranie Piękna i poszła swoją drogą. W chwilę potem także Piękno wyszło z wody. Nie znalazło swoich ubrań, a ponieważ wstydziło się wracać nago włożyło ubranie Brzydoty.I poszło swoją drogą.

Również i dzisiaj ludzie często zamieniają się rolami i udają kogoś innego.
Jednak jeśli ktoś raz ujrzał oblicze Piękna, rozpozna je zawsze bez względu na ubranie. Jeżeli też ktoś widział twarz Brzydoty, żadne ubranie nie skryje jej przez jego wzrokiem.

K. Gibran

Reklamy

158 Responses to Maski …

  1. kadarka pisze:

    Po pięknie zawsze jest brzydota. Trzeba jakoś te dwie sprawy odróżnić od siebie, najlepiej na zasadzie kontrastu :). Jakbym miała oglądać ciągle coś pięknego, to by mnie w końcu zemdliło… W tedy brzydota byłaby piękną :D.

  2. kadarka pisze:

    *Wtedy (to nie Pryma Aprilis :P)

  3. onufry69 pisze:

    Cześć Kadarka, lepiej być średniakiem ;)

  4. pstro pisze:

    Kadarka hahahahahahah cudny ten pryma aprilis :D

  5. pstro pisze:

    Onufry, żeby być średniakiem, to trzeba na sam pierw podstawówkę zaliczyć, a Tobie został jeszcze rok…tej dla pracujących :P

  6. kadarka pisze:

    Cześć :D

    Średniakiem najbezpieczniej :).
    Dziś miałam o kilka kawałów za dużo…

  7. pstro pisze:

    ja tez miałam o kilka kawałów pierogów za dużo :D

  8. onufry69 pisze:

    Pstro, ale OHP też się liczy? :P

  9. kadarka pisze:

    To mi się podoba:
    „-Słyszałem, że świat jest piękny” – rzekł niewidomy.
    -Podobno – odpowiedział widzący.”

    • odarty pisze:

      “-Słyszałem, że świat jest piękny” – rzekł niewidomy.
      -Podobno – odpowiedział widzący.”

      wiesz… są takie dni
      gdy pastelowa poświata łąki
      jest tylko pastelowa
      choć to nie prawda
      bo kiedy zamkniesz oczy
      czujesz tylko jej zapach

  10. kadarka pisze:

    Onufry, Zuchy też :)

  11. pstro pisze:

    Kadarka, też mi się podoba, posuń się z tym podobaniem, bo miejsca nie mam…:P:D

  12. pstro pisze:

    Onufrzak, a co to OHP ? :P

  13. onufry69 pisze:

    Kadarka, spadł mi kamień z serca ;)

  14. kadarka pisze:

    Dobra, za dużo tu piękna. Teraz nich zapanuje brzydota. Voila :P.

  15. kadarka pisze:

    Onufry, uważaj bo na nogi kamień upuścisz. Kobiety ze zmiażdżonymi stopami wyglądają brzydko w sandałkach…

  16. pstro pisze:

    Kadarka, co miałaś na myśli pisząc ; voila ? :>

  17. kadarka pisze:

    Między innymi te stopy nasze, co na nie Onufry kamień z serca miał zrzucić ;)

  18. pstro pisze:

    Kadarka dodaj, że na stopy nasze cudne :D

  19. onufry69 pisze:

    Kadarka, jednej spadły, to miała spuchnięte długo, ale piłem często za jej zdrowie i jakoś dobrze się skończyło ;)

  20. kadarka pisze:

    Coś dziś u mnie z gramatyką nie halo :)). Dziś nie ozdrowieje nawet jakby Onufry cały swój samogon wypił (co go pędził z krowami na wiosnę)

  21. pstro pisze:

    Kadarka, Ty go nie namawiaj, bo widzisz jak on łypie, jak tylko czeka na zachęte :D

  22. kadarka pisze:

    Zobaczymy jak śpi pod stołem :P?

  23. onufry69 pisze:

    No właśnie Pstro, czekam na zachętę, kumasz? :P

  24. pstro pisze:

    muszę namówić Onufrzaka, żeby się u Ciebie o modzie wypowiedział, nosi co prawda ten swój ortalionowy dres już czwarty sezon, ale chyba coś tam wyczytał, jak siedzi w parniku i czeka aż się ziemniaki dogotują :D:P

  25. kadarka pisze:

    Onufry, czekasz na poklepanie po pleckach? Może maślanki na zdrowie?

  26. kadarka pisze:

    Pstro, ja się na modzie nie znam. Bajki pisze :)).
    Ortalion dobrze się pierze, sama czasem noszę.

  27. pstro pisze:

    fajnie piszesz Kadarka i tego się bedę trzymać nawet gdyby mi pięty przypalano :D

  28. kadarka pisze:

    Czekaj, czekaj, madejowym łożem jeszcze ktoś Cię jeszcze postraszy ;)

  29. pstro pisze:

    Kadarka, przetrzyj sobie nosa, wskazując niechcący palcem kto to będzie :D

  30. onufry69 pisze:

    Pstro cwaniaczku z takimi odciskami na piętach to Ci przypalanie nie straszne….zawsze powtarzam, że filcaki są niewygodne, a Ty świątek-piątek w nich śmigasz :P

    Kadarka, maślankę lubię jak ją widzę to mam maślane oczy :P

  31. pstro pisze:

    a mi wmawiał, że maślane oczy to ma, jak mnie widzi…kłamiec!!! :P

    filcaki są ciepłe i te no … posiadają walory estetyczne, akuratnie miałam je na myśli pisząc, że mnie się moda nie ima, mam swoje priorytety :P:D

  32. kadarka pisze:

    Onufry, ja lubię maślankę z Biedronki (ze straciatellą).

    Pstro, mam alergię, mój nos przetarty na wszystkie strony…

  33. pstro pisze:

    Kadarka , pamiętaj … velvet, miękkie jak aksamit /zanucenie z lekkim fałszem/ :D

  34. kadarka pisze:

    Kurdę, a ja kupiłam Foxy… dobrze, że nie czarne ;).

  35. onufry69 pisze:

    Wiesz Kadarka…u Pstro też strasznie pyli, a wczoraj to przesadzily :P

  36. onufry69 pisze:

    No co do mody to masz Pstro te priorytety, lubię te Twoje plastiki :P

  37. kadarka pisze:

    Trzy dni temu pyliło, jak opryski latem na wsi. Jakby nie prochy, pociągająca bym tu siedziała :(.

  38. onufry69 pisze:

    Dobrze, że ja nie mam alergii, ale działam czasami jakby pyliło, nie każdy mnie trawi…Pstro mnie trochę nawet polubiła :P

  39. pstro pisze:

    Onufry, Ty mi napisz, kto ma alergie na Ciebie, może coś zadziałam :P:D

  40. onufry69 pisze:

    Czasem ten Twój kaszel sam mówi za siebie, więc masz odpowiedź :P

  41. kadarka pisze:

    Pożegnam się i z garami powitam (że też człek musi jeść na święta za całą armię żołnierzy ..)

  42. pstro pisze:

    Kadarka, jak ja sobie pomyślę, że sobota mnie zastanie przy garach, to już mnie kręgosłup napiernicza :)… cholesterol się cieszy zerkając na jajka i majonez…chociaż on :D

  43. kadarka pisze:

    Ja zrobię sobie chociaż jedną rzecz nieświąteczną.. żebym miała przyjemność odpoczynku od tradycji… uff

  44. pstro pisze:

    jaką?:> /zaciekawienie/

  45. kadarka pisze:

    Przy okazji ;) robię blok. Nie trzeba nad tym stać i odmawiać zdrowasiek.

  46. pstro pisze:

    no tak, zupełny skręt ze świątecznej drogi :D

  47. kadarka pisze:

    Pstro, nie przeszkadzam, idę w tan ze ścierą. Jutro mam zwał gościnny… krzyż pański, tradycyjnie w Wielki Piątek ;)

  48. kadarka pisze:

    I życzę wszystkiego upieczonego.

  49. pstro pisze:

    Kadarka, pozdrów gości od pstro, pożycz …. nie, nie piątaka ale wesołych świąt :D

  50. sprawa7 pisze:

    Taka notka, że powinniście trochę poważniej pod nią. I w ogóle, święta! Wznieście się na wyżyny trochę, a nie na niżynach/by Magda1/ klikacie.

  51. sprawa7 pisze:

    Udanych jaj życz!

  52. pstro pisze:

    Mela, jaja to Ty se robisz, pojawiając sie raz na kwartał :P:D

  53. sprawa7 pisze:

    Z jajami na święta.

  54. pstro pisze:

    Mela a jaja pomalowałaś? czy jeszcze czekasz?:>

  55. sprawa7 pisze:

    Jaja mi odjechały niepomalowane/mur/

  56. pstro pisze:

    /mur/jaja SE robisz Mela :D

  57. sprawa7 pisze:

    W sobotę będę jaja robić. Jaja muszą młode być. Znaczy świeże.

  58. pstro pisze:

    /obślinienie się na samą myśl/ Mela , Ty dasz wiarę, że my te same gusta mamy ? muszą być młode …tfu!!! świeże :D

  59. maskana pisze:

    Wielkie dzień dobry w Wielki Piątek:)

  60. pstro pisze:

    post jakosciowy i ilościowy zacząć czas, nie wiem jak u Was ale u nas trwa on do śniadania wielkanocnego :)

    dzień dobry – napisałam pstro i poszła szukać sucharków :D

    aha!!! u mnie pada śnieg !

  61. maskana pisze:

    Własnie skończyłam jeść śniadanie: sałatka śledziowo-kawiorowa i bagietka. Postnie się liczy?
    U mnie pości się do chwili, kiedy wraca się z kościoła z koszyczkiem. Wtedy zasiada się do stołu, dzieli święconym pokarmem, składa sie życzenia. I zaraz po tłumnie, biegiem do lodówki. Kto pierwszy ten lepszy:D

  62. maskana pisze:

    W Kłodzku też padał. Prawie jak w Boże Narodzenia:)

  63. pstro pisze:

    u mnie święci się jutro, poświęcony koszyk czeka do niedzieli, ale potem to też walka na łokcie w drzwiach kuchni :D

    u mnie cały czas pada śnieg,aniołowie pewno trzepią poduchy i kołdry przed świętami :D

  64. pstro pisze:

    sałatka śledziowo-kawiorowa i bagietka …. luksus nie przeszkadza co? :P:D

  65. maskana pisze:

    E tam zaraz luksus. Śledzie się za bardzo wymoczyły:D

  66. pstro pisze:

    moja wiedza o śledziach, makrelach, łososiach i ich oddziaływaniu na kubki smakowe jest żadna, ponieważ ich nie jem, bo nie lubię :D

  67. maskana pisze:

    Ojej biedactwo:D Ja bym mogła jeść wyłącznie ryby i owoce morza. No i pierogi na podwieczorek, mogą być z łososiem:)

  68. pstro pisze:

    z tego „postowania” to aż mi powieki zaczęły ciążyć i się zdrzemnąć musiałam :D

    a wracając do jedzenia Maskana, b o to bardzo ciekawy temat …. :D

  69. maskana pisze:

    To sie pochwal co będzie na stole a o co będziesz walczyła z domownikami. Ręczniki papierowe na wypadek uślinienia juz przygotowałam:D

  70. pstro pisze:

    u mnie jak wszędzie na stole jaja, biała i inna (bo ja białej nie jem)kiełbacha, żurek, jakieś sałatki … lepiej Ty mi napisz co u Ciebie, to może coś odgapię :D … a! i mam osobiście przez połowę mieszkania wędzone szynki

  71. maskana pisze:

    U mnie też standard: jaja faszerowane, żurek z białą kiełbasą i koniecznie z grzybkami- mniam, wędzić nie potrafię wiec piekę/łam mięsa: schab z żurawiną, karczek i boczek, pasztet – z jajkiem oczywiście, sałatki standard – warzywna, z pora, śledziowa, galareta z golonki i łopatki, buraczki z chrzanem bez których nie wyobrażam sobie świąt (szukam jelenia który mi te buraki zetrze:D), mazurek z masą marcepanową – dostałam masę od przyjaciółki wiec muszę mazurka upiec, chyba że… zjem masę:D i paschę, którą kocham najbardziej ze wszystkich słodkości na świecie, a na którą czekam cały rok bo jestem zbyt leniwa, zeby ja w przerwie pomiędzy świętami zrobić. Jedzenia mam na 2 miesiące do przodu… albo na 12 kilo, też do przodu:D

  72. pstro pisze:

    boczek tez mam wędzony, osobiście przez Włocha :D , buraczki z chrzanem już mam, jeszcze sos tatarski u nas jest do jajek i wędlin, sałatki to warzywna, śledziowa i z kurczakiem, a z ciast to jedynie sernik i babki bo nic innego towarzystwo nie je :D zresztą ja nie piekę, bo potem bym musiała całą blachę opędzlować sama ;D

  73. pstro pisze:

    dobrze, że masz laptopa, bo jak tak czytam ile tego masz w planie, to za wiele z kuchni nie wychodzisz :D

  74. maskana pisze:

    Gdybym tak nie uwielbiała jeść, to bym kuchnię szerokim łukiem omijała. A że jedzenie moją największą miłością:D to i czas spędzony w kuchni do przyjemnych należy. Dziecię z Tatusiem, wróci dopiero wieczorem, a u mnie Mariza, Frontera, laptok i ogrom pyszności. Żyć nie umierać:D

  75. pstro pisze:

    ja jutro będę sobie kucharzyła jak reszta towarzystwa będzie robiła błysk w domu :D
    bo Ty jesteś taka chudzina, że aż zazdrość bierze, że zamiłowanie do jedzenia może mieć takie szczupłe ciało :D

  76. alkacja79 pisze:

    A ja w pracy, wieczorem będę musiała nadrobić stracony w biurze czas.

    Dzień dobry:*

  77. pstro pisze:

    Ala co pichcisz?:> no weź zapodaj coś nieznanego mi :D

  78. maskana pisze:

    Ala:*
    Właśnie Alutka, co pichcisz? Bo może bym coś jeszcze zrobiła?:)

  79. alkacja79 pisze:

    Co pichcę? Jeszcze sama nie wiem. No jajka będą na pewno…
    Mask:*

  80. pstro pisze:

    no weź jakiś przepis sprzedaj, na sałatkę może :>

    ja dostałam od znajomego przepis na paprykę na miodzie, zrobię przy okazji bo ponoć pycha, osobiście papryki nie jem pod żadną postacią, nawet przyprawy, no ale jak goście przyjdą to warto mieć… podam przepis

    PAPRYKA NA MIODZIE

    Na 5 kg papryki

    Dziewięć szklanek wody
    Po garści, oregano i ziół prowansalskich, kilka liści laurowych. Ziele angielskie szczypta pieprzu
    Siedem łyżeczek soli
    Trzy szklanki cukru
    Butelka octu 10%
    Słoiczek miodu 350g

    ZALEWA

    Do rondelka wlać wodę i wsypać zioła. Gotować ok. 5 min. na małym ogniu. Jak już będzie silny aromat ziół odcedzamy je przez gęste sitko. Dodajemy ocet, sól i cukier i doprowadzamy do wrzenia. Wyłączamy grzanie. Wlewamy miód i dokładnie mieszamy.

    Procedura

    Paprykę pokroić w paski, oczyścić i umyć Poukładać w słoikach maksymalnie ciasno. Wlać do słoików po dwie łyżki oleju Zalać zalewą Pasteryzować 10-15 minut

    Smacznego :D

  81. duch_i_mrok pisze:

    Dzień dobry … nikczemnie deszczowo i… prawie świątecznie :)

  82. pstro pisze:

    Mroku! no niech Cię uścisnę :) co tam deszczowo, u mnie śniegiem postraszyło, ale fakt, szaro buro i nikczemnie ;)

  83. alkacja79 pisze:

    To zrobię:

    Zielony sos do wędlin, jajek i pasztetów na Wielkanoc
    400 ml majonezu
    400 ml kwaśnej śmietany/jogurtu naturalnego
    2 jajka na twardo
    1 średnia cebula
    2 łyżki chrzanu
    2 łyżki (lub więcej) natki pietruszki, szczypiorku i rzeżuchy ( z samą natką też będzie pyszne)
    cukier, sól i sok z cytryny do smaku

    Jajka, cebulę i zieleninę drobno pokrój. Wymieszaj z pozostałymi składnikami. Spróbuj i jeśli trzeba dodaj cukier, sól i sok z cytryny. Przechowuj w lodówce do dwóch dni. Podawaj do wędlin, jajek gotowanych, pasztetu i galarety

  84. pstro pisze:

    to może ja tez to zrobię , jak wpadnę jutro do kuchni, to robota mi się będzie paliła w ręCach :P:D

  85. duch_i_mrok pisze:

    /ustyma w poliki/ Pstruniu… śnieg nam nie straszny :P „GORONCE LUDZIE” jesteśmy :)

  86. alkacja79 pisze:

    Sernikobrownies z malinami

    * 200 g gorzkiej czekolady
    * 200 g masła
    * 400 g cukru pudru
    * 5 jajek
    * 110 g mąki
    * 400 g sera kremowego (nie miałam, więc użyłam zwykłego tłustego sera, który wcześniej zmiksowałam)
    * cukier waniliowy lub 1 łyżka ekstraktu z wanilii (dałam 2 łyżki mojego domowego cukru z prawdziwą wanilią)
    * 120 g malin świeżych lub mrożonych

    Czekoladę rozpuść w kąpieli wodnej i ostudź. Masło i 250 g cukru pudru zmiksuj na gładką masę. Dodaj 3 jajka – wbijając po jednym i dobrze miksując przed dodaniem kolejnego. Wlej roztopioną czekoladę, dalej miksuj. Następnie dodaj mąkę i znów zmiksuj.
    3/4 masy wlej do blaszki o wymiarach 20 x 30 cm, wyłożonej papierem do wypieków.
    W drugiej misce utrzyj lub zmiksuj ser, resztę cukru, jajka i cukier waniliowy. Masa powina mieć gładką konsystencję. Wylej ją na masę czekoladową. Na tym rozłóż maliny i wylej pozostałą masę czekoladową.
    Piecz 40-45 minut (ja piekłam 55 minut) w temperaturze 170ºC. Pozostaw do ostygnięcia w otwartym piekarniku.

  87. pstro pisze:

    Ala czy ja już wspominałam, że będę w pobliżu ?:>

  88. pstro pisze:

    Mroku oczywiście, że goronce, ale Ty mi tu ócz mych cudnych nie mydlij, tylko popatrz w nie prosto i powiedz: gdzieś Ty bywał? czy Ty chcesz wpaść w uzależnienie od reala? no proszę Cię ! :D:P

  89. alkacja79 pisze:

    A czy ja już wspominałam, że wyjeżdżam?:P

  90. pstro pisze:

    do mnie Ala? /zerk na ilość procentów/ no nic, trza będzie dokupić :P

  91. duch_i_mrok pisze:

    Pstrunia… okoliczności bywają tak nikczemne , że czasem żywcem odrywają nas od przyjemności wirtualnych… ale z całych sił walczę z uzaleznieniem realowym… i nie poddaje sie :P Apropos Pstrunia na poczcie nadal nic „weselnego” :D

  92. pstro pisze:

    Mroku, jak Ci napiszę, że sama jeszcze nic nie mam to nie uwierzysz, a jednak, już ponoć płytki ze zdjęciami są (sztuk trzy ….płytek of course) ale do mnie jeszcze nie dotarły , przyznasz, że draństwo :D

  93. duch_i_mrok pisze:

    Przyznaję..nie wierzę :P

  94. pstro pisze:

    niedowiarku, musi mi niedokładnie w oczy patrzyłeś :P:D

  95. duch_i_mrok pisze:

    Przyznaję…w „te” oczy nie patrzyłem z uwagą :P

  96. pstro pisze:

    rozbiegany wzrok znaczy się miałeś ? :P

  97. duch_i_mrok pisze:

    Czy robiegany?? Raczej nie… skupiony na…ale nie powiem :P

  98. maskana pisze:

    Komu naleśnika, bo mnie poniosło:D

  99. duch_i_mrok pisze:

    Maskano z pewną niesmiałością poproszę o onego i…o../ustyma/ :) Kłaniam się nisko :P

  100. maskana pisze:

    Mroku ustem w polik:*

  101. duch_i_mrok pisze:

    Maskano..w obydwa :)

  102. maskana pisze:

    Mroku, z karmelizowanymi figami, nutellą i bananami czy serem?

  103. duch_i_mrok pisze:

    Maskano…mogą być tylko…”figi” :P

  104. maskana pisze:

    :D dziś Wielki Piątek Mroku… co z postem?:D

  105. duch_i_mrok pisze:

    Ileż mozna pościc Maskano… :P Aż taki święty to ja nie jestem :D

  106. pstro pisze:

    Maskana no Ty masz zacięcie,ale ja też często naleśniki robię , bo mój maluch uwielbia z jajkiem sadzonym szynką i serem :D to czasem na kolację robię ze trzy, żeby tylko :D

  107. pstro pisze:

    pości_skać się można :P

  108. duch_i_mrok pisze:

    Pstrunia to ty też robisz tylko w…figach?? :P

  109. pstro pisze:

    żeby się nie upocić Mroku , higieniczniej :P

  110. duch_i_mrok pisze:

    Pstrunia…tak tez pomyślałem…wszystko dla „tej” higieny :D

  111. pstro pisze:

    Mroku, ale to tylko wtedy można jak wiesz… wyjadą na wakacje wszyscy nasi podopieczni :D

  112. duch_i_mrok pisze:

    Maskano…już nie szukaj tak gorliwie tych fig… może być bez :P

  113. duch_i_mrok pisze:

    Eh , że też te wakacje nie trwają 364 dni :P

  114. pstro pisze:

    Maskana, na sznurku w łazience może…:D:D

  115. maskana pisze:

    Znaczy, że jak Pstrusiu? naleśnik, plaster sera, szynki i jajko sadzone?

  116. duch_i_mrok pisze:

    Maskano… my tu z Pstrunią o… innym niebie :P

  117. maskana pisze:

    Na bez musisz jeszcze trochę poczekać, nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie jeszcze nie kwitnie:P:D

  118. pstro pisze:

    mhm, na naleśnik z jednej strony jajko sadzone z drugiej dwa plastry szynki na jajko i szynkę ser, może być w plastrach albo tarty, naleśnik na pół i do mikrofalówki albo na patelkę na minutę, aż się ser roztopi…

  119. duch_i_mrok pisze:

    Tak masz całkowitą rację Maskano… lilak jeszcze nie zakwitł , ale pączki już zaczynają pękać :)

  120. maskana pisze:

    Mniam…
    Kiedyś spróbuję, ale nie dziś, dziś zjadłam tyle, że mam naleśnikowstręt:)
    Mroku, niebo jest tylko jedno – niebo w gębie. Zinterpretuj sobie jak chcesz:P

  121. pstro pisze:

    Mroku mi zdradził rodzinny sekretny przepis na cytrynówkę, matuchno co ja musiałam naobiecywać za to, nie wiem czy do 2011 roku się wyrobię tyle tego :P

  122. pstro pisze:

    ja sobie zinterpretowałam :P:D

  123. maskana pisze:

    U mnie na działce (póki co)rośnie tylko jedno drzewo – sosna, pozostałość po poprzednim właścicielu. W dodatku musiałam jej obciąć dolne gałęzie, bo urosła w miejscu idealnym na kontener na smieci. Z tego co zauważyłam jeszcze nie kwitnie:)

  124. duch_i_mrok pisze:

    Maskano i ja zinterpretowałem… w sposób właściwy to niebo…:P Pstruniu…i nie wymigasz się od obietnic :P

  125. maskana pisze:

    Przepis na cytrynówkę? Znam jeden: ile soku z cytryny tyle spirytusu. Spożywać po upływie 6 miesięcy od daty zakorkowania:) Mniam:)

  126. duch_i_mrok pisze:

    Maskano nie chwaląc się na mojej jest więcej drzew niźli jedno :) Kiedyś pokazywałem je Pstruni..ale czy widziała drzewa…nie wiem :P Pstrunia..widziałaś?? :D

  127. pstro pisze:

    a tam były drzewa? :P:D

  128. pstro pisze:

    ja czuję Mroku, że Twoja interpretacja, w niczym nie odbiega od mojej :P tak czuję :D

  129. maskana pisze:

    Ja nie widziałam! Ja!:)
    Na mojej też bedzie. Póki co przypomina plac budowy:) ale poszaleje tej wiosny, oj poszaleje:)
    W planach mam tyle drzewek, krzewów i bylin, że powinnam mieć z pięćset metrów placu więcej, albo najlepiej tysiąc:)

  130. duch_i_mrok pisze:

    Pstruniu… domyślam się , że te nasze interpretacje..aż tak w rzeczy samej się nie różnią :P A właśnie… Pstruniu..Twoja interpretacja to… ?? :P
    Maskano… tylko szalej z głową w kwesti drzew.. krzewów i bylin..bo czasem można przedobrzyc :)

  131. maskana pisze:

    Znaczy, ze wszyscy pójdziemy do nieba:D

  132. pstro pisze:

    na mojej działce są 4 drzewka , jedno wysokie (grusza) i trzy niskopienne, czy jak to się mówi, jabłonie, wróć !! znajomi przynieśli kiedyś modrzewie i mamy posadzone wzdłuż linii odgradzającej od drugiej działki, jak urosną, będzie można biegać nago :D , oprócz tego tuje i inne krzewy, na grządkach z przodu rosną kwiaty, bo tył, to czysta trawiasta rekreacja… dwa lata temu dostaliśmy wyróżnienie,na 600 działek to nie byle co! /przechwalanie się na maksa/ :D

  133. pstro pisze:

    Mroku (jakby to delikatnie) no moja interpretacja, ma wiele wspólnego ze świętami, a szczególnie święconymi jajkami :P , a Twoja?:>:D

  134. duch_i_mrok pisze:

    Maskano…w rzeczy samej… z bzem czy też bez..fig :P

  135. duch_i_mrok pisze:

    Pstrunia woww jestem pełen podziwu…dla tych tui i… biegania „bez” :P A co do interpretacji… jak najbardziej…świecone :P

  136. pstro pisze:

    no sam widzisz Mroku, jaka święta myśl nam przyświeca :D

  137. duch_i_mrok pisze:

    Oj widzę Pstruniu widzę… :P

  138. pstro pisze:

    jestem ciekawa co Maskana pichci, że tak co rusz znika :>

  139. duch_i_mrok pisze:

    Może kandyzuje…figi?? :P

  140. pstro pisze:

    Mroku co by to nie było, na bank będzie pysznie wyglądało :P

  141. duch_i_mrok pisze:

    Baa powiem więcej..i wyglądało i smakowało :)

  142. maskana pisze:

    Paschę robiłam. Już jest w gazie, na sitku, w lodówce. Jeszcze pasztet z pieca wyjąć i zostaną do zrobienia tylko sałatki, ale to dopiero jutro. No chyba, że ten sos, na który przepis podała Ala zrobię. Jeśli mi siły i ochota wróci:)

  143. duch_i_mrok pisze:

    A nie mówiłem…bedzie i wyglądało i smakowało wysmienicie :)

  144. maskana pisze:

    Mam nadzieję, Mroku:) Mam nadzieję, że nie wytruję całej rodziny:)

  145. pstro pisze:

    nigdy nie jadłam paschy, bo u nas się nei robi, więc sobie ją wyguglałam, matuńciu, to to bomba kaloryczna!!:D

  146. duch_i_mrok pisze:

    Maskano miej pewność…nie wytrujesz :)

  147. maskana pisze:

    E tam zaraz bomba, w końcu to tylko ser, masło, jaja, cukier puder, orzechy, migdały, skórka pomarańczowa, rodzynki, czekolada, kakao i winiak. O kurcze! faktycznie brzmi jak 9 kilo:D

  148. maskana pisze:

    Mroku, to mam pewność. Dziękuję:)
    Na wszelki wypadek jednak, każdy podpisze oświadczenie, że pochłaniać bedzie na własną odpowiedzialność:) Musze się zabezpieczyć, mimo pewności:)

  149. duch_i_mrok pisze:

    Cała przyjemność po mojej stronie Maskano :) I podpowiem oświadczenie w dwóch jednakowo brzmiących egzemplarzach…tak dla pewności :D

  150. pstro pisze:

    Maskana a jak nie podpisze, to niech Ci w spadku coś zapisze cennego, tak na wszelki wypadek ;D

  151. maskana pisze:

    Coś cennego? Hmm… to może jednak niech nie podpisują:D:D:D

  152. maskana pisze:

    Mroku, już to ustaliliśmy, nie cała…:)

  153. duch_i_mrok pisze:

    Maskano… zapomniałem „bilobilu” dziś popic i…zapomniałem o…fifty-fifty :P

  154. pstro pisze:

    dać już świąteczną nocię ? no jak myślicie? pogadamy SE o jajkach :D

  155. pstro pisze:

    już nie musicie się tak przekrzykiwać :P

  156. duch_i_mrok pisze:

    Wszyscy pochowani po kuchniach i udają , że poszczą :>

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: