Ciągle pada …

Może nie jest to jeden z tych przelotnych deszczy, które szybko przemijają i ustępują miejsca następnym, jak zuchwale zakładałem. W końcu życie jest samo w sobie pasmem takich deszczowych dni.

Ale czasami tak się zdarza, że nie wszyscy mamy parasole, pod którymi moglibyśmy się schronić. Wtedy potrzebujemy kogoś, kto w deszczowy dzień będzie chciał użyczyć swego parasola przemoczonemu nieznajomemu.

Myślę, że wybiorę się na spacer ze swoim parasolem.

Sun – Young Park

Nie wiem jak u Was, ale u mnie pada wiosenny deszcz …

Reklamy

193 Responses to Ciągle pada …

  1. maskana pisze:

    U mnie nie pada:) I mam nadzieję, że ta tendencja sie przez weekend utrzyma:)

  2. onufry69 pisze:

    Dzień dobry :)
    U mnie też nie pada, a i wiosna wszędzie ;)

  3. onufry69 pisze:

    Kurwa mać, to jest jakaś masakra, samolot z prezydentem się rozbił, prawdopodobnie wszyscy zginęli :|

  4. pstro pisze:

    /ziew/ o! nowa nocia! :D
    dzień wiosenny ;)

  5. onufry69 pisze:

    Nowa i sama się zamieściła :P

  6. pstro pisze:

    nie wiem czy sama, ale jest zaskoczeniem :P

  7. onufry69 pisze:

    też byłem zaskoczony kiedy rano telefon do ręki wziąłem :P

  8. pstro pisze:

    a co? wydzwaniałeś na 0-700… ? :P

  9. onufry69 pisze:

    nie pod 112, bo długo Cie nie było :P

  10. pstro pisze:

    nad moim miastem, przeszła własnie pierwsza wiosenna burza …

  11. onufry69 pisze:

    masz te zdolności do przesadyzmu..

  12. pstro pisze:

    no poważnie, burza, taka normalna, grzmoty i ulewa, poprzedzona gradem…

  13. onufry69 pisze:

    miałem na myśli miasto.

  14. pstro pisze:

    większa wieś to prawie gmina nie? a gmina to już prawie miasto nie? no…

  15. onufry69 pisze:

    na żywca tu widzę idziesz, prawie…robi wielką różnicę.

  16. pstro pisze:

    nie zrobię notki w związku z zaistniałą sytuacją, każdy się ocierał o śmierć bliższych czy dalszych i cierpiał na swój sposób… jestem polityczny laik, co nie znaczy, że obeszło mnie to, co się zdarzyło dzisiaj …

  17. pstro pisze:

    a deszcz pada u mnie dalej …

  18. duch_i_mrok pisze:

    Dobry wieczór deszczowo

  19. pstro pisze:

    witaj Mroku, w ten deszczowo smutny dzień…

  20. pstro pisze:

    /uścisk mimoto (w nawiązaniu do sake;))/

  21. duch_i_mrok pisze:

    Cześć Pstrunia… masz rację pogoda adekwatna do dzisiejszych wydarzeń… a co do sake… niestety prowadzę :)

  22. pstro pisze:

    ja to jestem politycznie na bakier, to musze Mroku wyznać jak na spowiedzi…a Ty?

    nawiasem, przypomina mi się film „Oszukać przeznaczenie” ile trza bylo zebrać zupełnie obcych ludzi, żeby dopełnić dzieła … nic nie jest dziełem przypadku

  23. duch_i_mrok pisze:

    Dokładnie pomyślałem dziś o tym samym filmie..odnośnie tych , którzy mieli lecieć a zamienili się… politycznie..bywam poprawny .Ale wiesz to już nie chodzi czy polityk , czy żołnierz czy też ksiądz..zgineli ludzie , fakt faktem ze szczytu władzy…ale ludzie… i to jest szalenie tragiczne

  24. pstro pisze:

    wszędzie tam gdzie giną ludzie, jest to tragiczne, chociaż bez hipokryzji przyznam, że moje osobiste dramaty, w sensie pochówku, gorzej znoszę

  25. duch_i_mrok pisze:

    Pstrunia oczywiście…kiedy nas to bezpośrednio dotyczy…przeżywamy , można powiedzieć dogłębniej…no ale dość.. za dużo dziś tego we wszystkich mediach….

  26. pstro pisze:

    nie ma nic prócz tego … sam wiesz…

  27. duch_i_mrok pisze:

    Tak… dokładnie tak… ale nic to Pstrunia /buziol w poliki/ :)

  28. pstro pisze:

    obejrzałam film „uprowadzona” jak nie widziałeś to polecam …/buziaki w poliki odwzajemnione/:D

  29. duch_i_mrok pisze:

    Pstrunia widziałem… dobry film :)

  30. pstro pisze:

    kurde! niczym przy Tobie nie można zaszpanować :D

  31. duch_i_mrok pisze:

    Ty dobrze wiesz czym możesz ;)

  32. pstro pisze:

    nic mi nie przychodzi na myśl ;) podpowiedź? koło ratunkowe? ;)

  33. duch_i_mrok pisze:

    Hmmm chyba wstrzymam się z tą podpowiedzią … wtydzę się :D

  34. pstro pisze:

    ja to się wstydzę zapytać :D

  35. duch_i_mrok pisze:

    Zatem nie wstydź się i…. nie pytaj :P

  36. pstro pisze:

    wiśta wio łatwo powiedzieć :P

  37. duch_i_mrok pisze:

    Jak mawiał Leszek , mieszkając „Daleko od szosy” :D

  38. pstro pisze:

    uwielbiam ten serial :D

  39. duch_i_mrok pisze:

    No baaa :) o niebo lepszy od …mody na sukces :P

  40. duch_i_mrok pisze:

    To ja się pożegnam życząc spokojnej nocy dobranoc :)

  41. odarty pisze:

    Jeśli chodzi o deszcz… to jest on potrzebny. Woda daje życie ;)
    Jeśli chodzi o pioruny… tzn, że ziemia już została ochrzczona :)
    Jeśli chodzi o pioruny, to bogowie słowian byli Perkunami lub Perkunasami.
    Jeśli chodzi o przeznaczenie, to ”chyba” mozna mieć na to wpływ, a przynajmniej tak uważa parę osób ;)
    Jeśli chodzi o śmierć, to kolega wczoraj powiedział: kto się urodził musi umrzeć.
    Jeśli chodzi o politykę, to niewarto o tym mówić

  42. pstro pisze:

    czekam na wiatr co rozgoni… /zanucenie/ … wstałam, patrzę, a wiosny dalej nie ma ;)

    cześć Odarty /tuli GO/ kolega ma rację, to jedyna rzecz, którą człowiek musi ;)

  43. odarty pisze:

    czekam na wiatr co porwie myśli lub złoży pocałunki na twarzy… lubię tez deszcz

    /tulę się też/

    właśnie umrzeć trzeba, na wszystko inne mamy wpływ ;) chcę w to wierzyć

  44. pstro pisze:

    tulę się też … musi masz okno otwarte… musi chłodem zawiewa ;)

  45. odarty pisze:

    mam, ale u mnie nie pada. Nawet jest słońce, więc na chłód się nie umawiam z Tobą ;)

  46. pstro pisze:

    jak Ty mnie gasisz na każdym kroku, czy Ty chcesz, żebym wpadła w doła, którego potem trza bedzie zalewać? nie masz sumienia dla mojej wątroby ;)

  47. odarty pisze:

    spójrz na to inaczej, daję Ci furtkę dla Twoich ”mocnych” uzeleżnień. Teraz masz powód… i alibii ;)

    Ps. Myslałem, że lubisz słowne gry :)

  48. pstro pisze:

    no niby racja, teraz to dopiero jest powód , żeby eksperymentować ;) Ty to dbasz o mnie ;)

    ps. uwielbiam :)

  49. odarty pisze:

    pstro, jestem egoistą, dbam o swój dobry nastrój. Inna sprawa, że mam go wtedy, gdy ktoś odnosi się do mnie życzliwie lub przynajmniej radośnie ;)

    ps. co jeszcze Pani uwielbia? :)

  50. pstro pisze:

    nawet u egoisty, czasem obudzi się na krótką chwilę troska o innych, musi ta chwila niekoniecznie się obudziła a przeciagnęła jedynie i zebrało Ci się na zadbanie o moje alibii, czy tam dobry nastrój ;)

    ps. orzeszki pistacjowe ;) a Ty? ;)

  51. odarty pisze:

    egoizm moj to też spokojne sumienie, a to mi nie pozwala (i sam nie chce) robić ”złego” ;) To taki egoizm… chyba, że ja gadam od rzeczy

    ps. zapach tajemnicy i leśne polanki :)

  52. pstro pisze:

    egoizm jak wypisz wymaluj u mnie ;)

    ps. polanki… no tak, jak u mnie jest brak orientacji w terenie leśnym, to ten uwielbia polanki, heh losie ;)

  53. maskana pisze:

    Dzień dobry.
    Widzę, ze Wy już po joggingu:)

  54. odarty pisze:

    Czy Ty mnie przypadkiem nie oszukujesz? Czy nie za dużo tych podobieństw?

    Kiedyś w marszu na orientację wyszedłem na całkiem inna drogę, więc też się nie znam ;)

    ps. a lubisz cukierki kawowe?

  55. odarty pisze:

    maskana, przeceniasz mnie ;) ja pracuję. Dzień dobry :)

  56. pstro pisze:

    o Maskana, chcesz, to możemy jeszcze pouprawiać trochę – powiedziała pstro powstrzymujac zadyszkę ;)

  57. maskana pisze:

    Ktos musi pracować, żeby leniuchować mógł ktoś:)

  58. pstro pisze:

    Odarty, że niby mła? oszukiwać? no popatrz mi prosto w oczy… czy te oczy mogą kłamać? ;)

  59. odarty pisze:

    maskana i tak pożeram wasz produkt krajowy brutto… taka to oto hydrozagadka ;)

    pstro, ależ Ty masz okulary

    że niby ja też mam coś uprawiac, hmm?

  60. maskana pisze:

    Pstrusiu ja od biegania zdecydowanie wolę rower, ale nie wiem czy wypada tak czterema kółkami po notkach:)

  61. odarty pisze:

    a u Was, jak jest, ciągle spada deszcz?

    rower daje szanse podziwiania krajobrazów… i ten wiatr we włosach

  62. pstro pisze:

    Odarty oczywiście, że mam /poprawienie okularków na nosie/ podobają Ci się ? /zatrzepotała zalotnie gługimi rzęsami/ ;)

  63. maskana pisze:

    Odarty, ale pożerasz nominalnie czy realnie?
    Jedno mnie zastanawia… dlaczego „wasz”? Podobno wszystkie dzieci nasze są, co je moje to je twoje, jak ja mam to ty też masz. Nie łapię:)

  64. pstro pisze:

    ten wiatr we włosach i muszki między zębami :D

    u mnie ciagle pada, asfalt ulic jest dziś śliski jak brzuch ryby … /zanucenie/ ;)

  65. maskana pisze:

    I jeszcze jedno – pożerasz cyklicznie? bo nie wiem jak się na sinusoidzie usadowić, żeby mnie wzrost gospodarczy nie pogrzebał:)

  66. odarty pisze:

    pstro, są gustowne, to fakt… ale moje ”podobanie się” nie ma żadnego znaczenia, mimo że niby ”zalotnie” ;)

    maskana, najbardziej to realnie… i trochę nominalnie :)
    Dlaczego ”nasze”? Co to za prawo własności do innych zyć? ;)

  67. pstro pisze:

    już nie bądź taki dosłowny Odarty /pstryk GO w nos/ ;)

  68. maskana pisze:

    …mokre niebo się opuszcza coraz niżej, żeby przejżeć się w marszczonej deszczem wodzie… lalala
    Śląsk H2O? płynie:)

  69. odarty pisze:

    muszki nie mają ogonków, ciężko je wyciągac… łatwiej połykac ;)

    maskana, tak 1go łykam kasę :) Ty się usadawiaj tak, by na czas płacić podatki

  70. odarty pisze:

    pstro, a Ty mnie nie odzieraj z moich iluzji ;) /czego kobieta sie czepiam ;)/

    to pozdrawiam deszczowy Śląsk ;) Będziecie mili niedługo zieloną trawkę

  71. pstro pisze:

    bedziemy… i będziesz nam zazdraszczał zielonych polanek ;)

    ja Cię mogę dopiero zacząć odzierać, niekoniecznie z iluzji :P;)

  72. maskana pisze:

    Za prawo własności do innych żyć to ja bardzo dziękuję. Większa ilość aktywów wyłowłuje u mnie panikę. Wobec czego jestem jednostką o silnej świadomości terytorialnej. Własnej. CO nie zmienia faktu, żeM miłosierna i dzielić się lubię. Nie, nie sobą. Aktywami. Własnymi:)
    Jeśli zaś chodzi o padatki, to ja liniowo najchętniej bym sie poruszała, ale nie pyskuję, cierpliwość jest cnotą. Podobno.

  73. odarty pisze:

    pstro, nie chcę zazdrościc, za dużo zazdrość waży… Pewnie niedługo i u mnie się zazieleni (nie w głowie raczej). Poodzieraj mnie, zawsze to inne samopoczucie

    maskana, to widzę żeś niekoniecznie napalona na dowodzenie innymi ;)
    U mnie większa ilość aktywów wywołuje spokój, mniejsza luzzz (nie ma o co się martwić) ;)
    Cnotą jest cnota, cierpliwość cierpliwością… albo to mi się zamerdało w głowie… pstro, poproszę o kawę

  74. maskana pisze:

    Hmm… na dowodzenie niekoniecznie:)
    Cnota sama w sobie kojarzy mi się z Dziewica Orleańską, a ta z męczeństwem i kanonizacją.
    Na meczennika sie nie nadaję. Kanonizacja jest mi zupełnie nie po drodze.
    Cierpliwości sie uczę. Więc najłatwiej mi ją z cnotą powiazać:)

  75. pstro pisze:

    kawa raz ! albo i Maskanie też, jak już robić, jako że kawy nie piję, to dla towarzystwa wezmę sobie co innego ;)

    jeśli nie masz zazdrości to faktycznie jej nie bierz, ja zazdrość mam ustawioną w opcjach, dobrze, że jak rozdzielali to i owo,dorzucili mi więcej dobrego humoru a nie zazdrości, bo nie dość, że waga by mnie dołowała , to jeszcze żólć zalewała, a tego to już bym nie zniosła ;)

  76. pstro pisze:

    Odarty musisz wiedzieć, że tutaj nikt skromnością nie grzeszy, zupełnie nikt, nawet się udawać nikomu nie chce, co nie Maskana? :D …zadowolenie z życia to płynie tutaj wartko, jak potok górski ;)

  77. maskana pisze:

    Co jak co, ale jeśli chodzi o skromność, to przodujemy:)
    Osobiście jak jestem zadowolona, to jestem. Jak nie, to nie:) Przy czym raczej jestem niż nie.
    Pstrusiu gdzie ta kawa, muszę czymś dłonie zająć, bo za chwilę znów będę musiała powiedzieć, że ktos mi nicka zakosił:)

  78. pstro pisze:

    Maskana, a ja znowu będę musiała skłamac, że to prawda? no niech…:D … nie wiem czy Odarty uwierzy, ale ponoć mam dar przekonywania ;)

  79. odarty pisze:

    Skromność też da się zważyć, jak choćby cnotę i takie tam inne… Nie wiem czy jestem skromny. Chyba nie, a na pewno nie w dni nieparzyste ;)
    Ja też niby kawy nie piję, tzn takie niby, że czasami piję, ale sobie tego nie zaliczam… ale jak miła Pani zrobi, to zdegustuje parę łyków.
    pstro, pokomplikuję jszcze: jak mierzysz zadowolenie z życia? ;)
    Moją zazdrość chyba przeszłość wyczerpała trochę… chyba wyczerpała, ale mimo to i mnie nie kanonizują. Pozostanę wiec grzesznikiem. Trudno

  80. odarty pisze:

    pstro, ja wierzę we wszystko. Podejrzenia tez dużo ważą ;) i są niemodne… już :)

  81. maskana pisze:

    Pstrusiu – dziękuję:)

    Odarty – lepiej być pierwszym w piekle, niż ostatnim w niebie:)
    Poza tym, Jezus zostawił stado i szukał tej jednej zbłąkanej owieczki. I jeszcze szczególnie umiłował grzeszników. I jest Ojcem dla nawróconych synów marnotrawnych. I takie tam.
    Więc masz jeszcze szanse:)

  82. pstro pisze:

    Odarty, zadowolenia z życia nie mierzę, gdyż ponieważ, jest ono wpisane w mój pstrokaty egzemplarz … nigdy na zycie nie psioczyłam, bo i po co? jeśli coś się dzieje, a ja wyczerpalam już wszystkie mozliwości, żeby sprawić, żeby tak się nie działo, to tak ma być i tego się trzymam … zresztą, nie na darmo jest powiedzenie, że : nic na siłę ;) (odpowiedziałam na pytanie, czy jak zwykle rozminęłam się z tematem?) ;)

  83. odarty pisze:

    Nie chcę być pierwszy (drugi tym bardziej ;), ale to zupełnie z innej beczki) ani ostatni. Jedyne czego chcę to czuć się dobrze. Nawet jestem przygotowany na to by oszukiwac w tym celu swój mózg ;)
    Jezus też mówił, że wszystko może się spłenić o czym pomyślisz… i mowił ciekawie w ewangelii Tomasza ;) (jesli teraz pstro nie weźmie mnie za, nie tylko grzesznika, ale nawet jakiegoś wyznawcę sekty np ryżu)

  84. odarty pisze:

    Ze mna jest coś nie tak, w ogóle nie zauważam tego, iż się rozmijasz z tematem. Ponoć tam nawet myślimy czasami podobnie i lubimy coś tam podobnego. Teraz muszę napisać, że miewam tak samo jak Ty. Noszę podobne okulary do Twoich i życie biorę z wiatrem, patrząc jak najwięcej poszybować za darmo i w słońcu. Nic na siłę… wszystko sposobem ;)

  85. pstro pisze:

    jeśli teraz pstro nie weźmie mnie … /figliki w oczach/ :D

  86. odarty pisze:

    durnowata Ty jaka… normalnie ;)

  87. pstro pisze:

    no może ciut, ale o tym sza! :D

  88. odarty pisze:

    psttt też pauje do figlików! :D Tak słyszałem

    ps. w kościele dziś była?

  89. pstro pisze:

    nie no, myślimy tak samo powiadasz? /pąs/ tak samiuteńko? /czerwona jak burak/ /zacieranie DŁONI/ ;)

  90. pstro pisze:

    wstałam o 11.30 więc już nie było szansy zdążyć nawet na końcowe alleluja … ten na górze wie, że poczciwe ze mnie dziewczę, więc mi wybaczy takie zachowanie ;)

    ps. a Ty? :>

  91. odarty pisze:

    mam teraz prawo (daję je sobie :D), po takim wychyleniu się, nazywać Cię FIGLARNA ;) Może tak ciutkę odrobinkę jest jak Ty powiadasz ;)
    A jaki kolor paznokci, bo nie widze, tak szybko zacierasz? No i jeszcze jedno: skąd babcie wynalazły nazwanie zacierka ;)

  92. odarty pisze:

    pst. Ja nie. Pracuję. Jeśli potrzebuję zebrania myśli, często wybieram spacer lub plener, ale kościółki małe wiejskie i zabytkowe też mają swój urok

  93. odarty pisze:

    a dlaczego teraz piszemy po dwa razy?

  94. pstro pisze:

    do kościółka wiejskiego mi nie po drodze, nawet w pobliskich wioskach są takie „wypasione”, że głowa mała

    tylko wspomnieliśmy o kościele, Maskana SE przypomniała, że nie była i pobiegła :D

  95. odarty pisze:

    wiesz, czasami jak się jeździ rowerem lub spędza gdzieś czas, to zdarza się natrafić na malownicze koścółki, takie pachnące drzewem. Mam taki jeden na rozkładzie, gdzie chętnie wracam. Nieopodal średniowiczny Dąb, pewnie pamiętający jeszcze czasy pogańskie…

    pobiegła, a mówiła że nie jest Joanną ;)

  96. pstro pisze:

    nie przypominam sobie, żebym jadła zacierkę, moja babcia z tego co pamiętam, ugniatala ciasto na makaron, ja boki tego ciasta odkrawalam i przypiekałam na piecu, pycha… ale zacierki nie (albo nie pamietam) mój dziadek robił taką zupę na którą mówił brołtka, pewno od niemieckiego chleb – brot , przegotowana woda, trochę czosnku, dużo magii i skórki od chleba połamane (jakiś składnik mogłam pominąć bo to było ho ho temu , ale że było pycha to pamiętam) ;)

  97. pstro pisze:

    na potańcówce

    – Joanna
    – jo Janek tyż ze wsi

    tak mi się przypomniało ;)

    ja nie mam rowera, pożyczam czasem od Maskany, jej vigry, ale odkąd Onufry zaczął też pożyczać, to już się skończyło, że na każdą okazję mogę ;)

  98. odarty pisze:

    Widzę, że pochodzimy z innych stron świata. Inaczej wykarmieni. Ta Twoja zupa to prawie jak żurek. Powiem Ci, że jak czasami gotuję, to właśnie suchym razowym chlebem się dobrze zagęszcza… i smak ma smakowity ;)

    pst. Ale Ty masz dobrą pamięc ;) hehe

  99. odarty pisze:

    Teraz Cię mam, teraz Ci nie wierze ;)

    Z potańcówki, i z filmu:
    – zatańcujem?
    – niech się dowiadywuje

  100. pstro pisze:

    na żurek to potrzebny jest kwas, najlepszy żurek na świecie robi moja ciocia z zielonogórskiego ;)
    fakt, szczególnie sosy się dobrze zagęszcza chlebem ;) (też czasami gotuję i też mi to niezgorzej wychodzi)

    ps. wredzizna :D /pokazanie MU języka/ :P

  101. pstro pisze:

    teraz Cię mam, zabrzmiało na równi ciekawie z: jeśli teraz pstro nie weźmie mnie.. – po_nad_interpretowała SE pstro :P:D

  102. odarty pisze:

    Jeśli chodzi o żurek, to idę po łatwiźnie, kupuję ten zakwas, przyprawę… i komponuję dodatki… i też jest dobry.
    Nie mów mi tylko, żeś gotowa w kankursie sosów marnować czas ;)

    pst. Czasami… ale ogólnie nie pokazuj mi jęzora ;) bo po tym błędzie technicznym, już wiemy że nie jesteś małą dziewczynką :D

  103. odarty pisze:

    Hehe… specjalnie na DŁONI położyłem taki łakoć ;) Wiem co lubisz, oprócz pistacji ;)

  104. pstro pisze:

    no i rozszyfrował, że łasuch jestem ;)

  105. odarty pisze:

    A próbowałaś zmylić mnie wysmukłą sylwetką ;)

  106. pstro pisze:

    małą dziewczynką nie jestem, to fakt, chociaż pod skórą część z niej jeszcze żyje i dochodzi do głosu czasem :D … ale widać to normalne, skoro wszem i nie od swięta słychać tu i ówdzie : nie bądź dzieckiem , nie zachowuj się jak dziecko … nieprawdaż ? ;)

  107. pstro pisze:

    tak zaraz zmylić Cię … zaciekawić, ot co ;)

  108. odarty pisze:

    Prawda. Już maskana prawie to powiedziała ”bądźcie jak dzieci” ;) Uważam, że w tym świecie jest dużo szczęścia i radości, dlatego chętnie do niego zakradam się… i nie dbam o miny otoczenia. Myślisz, że dobrze robię? ;)

    Zaciekawić! No i dlaczemu tak się nade mną pastwisz, po licho mi taka wiedza? Chcesz mi myśli poplątać?

  109. pstro pisze:

    oczywiście, że dobrze, skoro sprawiają, że się uśmiechasz … to jak zakradać się na półkę, na której leży ulubiony przysmak :D

    ja i pastwić się ! ja jestem nieśmiale wstydliwa :D

  110. maskana pisze:

    Maskana w kosciele z samego rana była, bo mimo, że słabej wiary, to Córci chce dać możliwość poznania Boga w wydaniu rzymskokatolickim.
    Teraz uczestniczy w mszy na lotnisku…

  111. odarty pisze:

    Zajrzyj do regulaminu czy ja tak długo moge tu być?

    Tylko niech zawsze tam leży :D

    Coś Ty to przecież ja jestem wstydliwy
    ( mały chłopczyk o imieniu Przemek zapoznawał się w piaskownicy z rówieśnikiem, i ten drugi mówi:Przemek jestem. Przemek się zdenerwował obsypał go piaskiem i powiedział: to ja jestem Przemek :D)

  112. pstro pisze:

    czy możesz? powinieneś nawet :D

    jak Ty jesteś wstydliwy, to strach poznać tego niewstydliwego :P:D

  113. odarty pisze:

    maskana czytujesz biblię lub okołobiblijne tematy? Poruszasz się w tym nieco?
    Ciężko dziecku mistyczne sprawy tłumaczyć.

  114. odarty pisze:

    To pobędę jeszcze sobie :) Naprawdę jestem, astrologicznie jestem wstydliwy, chyba że nastąpiła mała korekta w trakcie podróży życiowej ;)

  115. pstro pisze:

    dziecku łatwiej niz dorosłemu, tak mi się wydaje ;) chociaż ręki sobie uciąć nie dam za moje wydawanie

  116. pstro pisze:

    Odarty, dasz wiarę, że ja też wstydliwa jestem, znaczy byłam na bank, możliwe, że i mi wprowadzono korekty ;)

  117. odarty pisze:

    A cholera wie jak dziecko ma pojąć takie nielogiczne czasami sprawy… Nie wiem czy się na tym znam, ale teraz, żeby nie było za słodko, korzystam z odmiennego widzenia tego tematu

  118. maskana pisze:

    Odarty, teraz czytuję jedynie przy okazji świat (tradycja, dla Córci) i systematycznie wieczorami, na zmianę z Kubusiem Puchatkiem, Moją pierwszą Biblię (dla rozwoju wrażliwości).
    Teraz jestem na etapie „mamuś jak prezydent jest w niebie skoro jest w trumnie?”. Bazuję na własnej wyobraźni i na wiedzy nabytej dawno temu w stadzie, kiedy jeszcze nie byłam zbłąkana. Jest ciężko…

  119. odarty pisze:

    maskana, jeśli Cię interesuje książka dla dzieci z klimatu psychologia, gdzie w piękny, ciepły, sprytny sposób w formie bajkowej jest poddana nauka dla takiej małej istotki, jak być ”dobra” i przy tym nie cierpieć, to Ci podrzucę tytuł.
    Miałem taki okres, gdy zaczytywałe się biblią, potem innymi pismami, uznanymi przez kk lub nie… i ciągle nie wiem za dużo z ideologii i dogmatów, ale dużó mi łatwiej funkcjonować, gdy tą wiedzę rozszerzyłem o psycho i parapsychologię (tu nazwa mocno umowna)
    ”Jest ciężko”. Też tak miałem. Teraz jest mi lekko, ale wtedy ciągle siebie pytałem: dlaczego tak ma się dziać. Już coś tam wiem ;)

  120. pstro pisze:

    z nielogicznymi sprawami dziecko jest na bieżąco, pierwszy przykład z brzegu: bajki ;) … potem dorasta i zaczyna zadawać coraz więcej pytań, z zakresu religii też, zresztą ma do dyspozycji tv i niezawodne discovery, gdzie odpowiedzi na pytania można dostać od ręki ;) (pomędrkowałam? to co? ;))

  121. odarty pisze:

    Nielogiczny świat przesycony nielogiką w pełnej krasie. Taki wniosek wyciągam :) Mędrkuj ile sobie zechcesz, nie będę musiał płacić za wiedzę :D

    Mam do Pani jeszcze pytanie. Czy ironia i chęć żartowania rodzi się braku akceptacji dla świata czy to tylko przejaw dobrego nastroju, hmm? ”Gadaj kobieto” ;)

  122. pstro pisze:

    wiem, że się nie odpowiada pytaniem na pytanie, bo to niegrzecznie, ale normalnie nie przeskoczę tego, no muszę … gdzieś Ty się dopatrzył ironii ? :> … bo co do chęci żartowania to fakt, grzeszę nieumiarkowaniem w tej kwestii, ale uchowaj, żebym jakieś wąty do świata miała, najzwyczajnie dobry nastrój, który mnie nie opuszcza … a że dobry nastrój (ponoć) jest tak samo zaraźliwy jak śmiech, więc może się udzieli tym, którzy akuratnie cierpią na deficyt wspomnianego ;) dobrze myślę? ;)

  123. odarty pisze:

    Ironii dopatrzyłem się np u Monty Phytona. Swoją drogą u bardzo inteligentnych i spostrzegawczych ludzi, więc tym samym i widzących dużo. Nie wiem czy mój tok myślenia idzie dobrą droga, ale nieraz miałem taką refleksję.
    Ej, ja się do Ciebie nie czepiam. Nie umiem, brakuje mi pomysłów ;)
    W sumie kombinujesz dobrze. Twój sposób myślenia jest całkowicie strawialny ;)

  124. pstro pisze:

    no wiesz, trza jakoś wybrnąć jak się widzi pytajniki na końcu zdania :D … kurczaczki!! jestem bystra dasz wiarę ? no daj , co? ;)

    ależ się możesz czepić, czy tam uczepić, czy tam przyczepić, czy tam co ;)

  125. odarty pisze:

    No dobrze, a mi jak idzie ;)? Dam Ci wiarę, tak przy niedzieli muszę się dzielić. Uważam, że jesteś bystra. Zawsze tak myślałem. Podoba mi się też w Tobie to, że znasz się na ludziach ;)

    pstro, ja czepiać się nie chcę, ja wolę współegzystować ;)Albo dobra, czasami się czepiam. Czasami, czyli nie zawsze, czyli nie za każdym razem, i nie codziennie ;)

  126. pstro pisze:

    ha! komplementy ;)… przypomnij, co ja Ci obiecałam w zamian ? ;):D

  127. maskana pisze:

    Odarty, oczywiście, że mnie interesuje. Podrzuć tytuł, postaram się złapać:)

  128. odarty pisze:

    Jakie komplementy? ;) To rozległa wiedzy ludzkiej osobowości ;)
    Obiecałaś mi prowokacje? Czy to TO? ;) Czy obdzieranie mnie z moich iluzji :)?

  129. odarty pisze:

    maskana, podrzucę, tylko troszeczkę poczekasz, bo mam ją w domu u Taty… chyba, że w ”mojej” księgarni będzie jeszcze. Przespaceruję się, bo nawet pstro wmawiałem, że lubię spacery ;)

  130. pstro pisze:

    jak zacznę prowokować, zapewniam, będziesz wiedział, że to TO ;) … i na odzieranie przyjdzie czas – rzekła pstro puszczając oczko ;)

  131. ulotnamirage pisze:

    Dzień dobry, :).

  132. odarty pisze:

    Kiedy zaczynasz :D? Oczko? Mam dziwne skojarzenia… lub prowokacja mi sie udziela ;)

  133. maskana pisze:

    Nie ma sprawy, poczekam… wszak cierpliwa jestem:)

    Ulotna:*
    Znów przelotem?

  134. odarty pisze:

    ulotnamirage witaj miło, milutko ;) Jak się miewasz?

  135. odarty pisze:

    miraże są przelotne ;)

  136. pstro pisze:

    Ulotna zazwyczaj wpada jak po ogień, może widok Odartego ją chwilę zatrzyma :P:D

  137. ulotnamirage pisze:

    Ale ja dziś nie przelotem :P Maskana:* Pstro:* Jak już całuję to chodź Odarty :* :D

  138. pstro pisze:

    Odarty, chcesz porozmawiać o swoich skojarzeniach? :D

  139. ulotnamirage pisze:

    Pstro, jak nie mam czasu, to nie mogę zostać Kochana :P

    (ach ten Odarty /rozmarzona/)

  140. odarty pisze:

    ulotna nie wie jak wyglądam ;)

    całować się to mogę, to nie grzech ;)

  141. ulotnamirage pisze:

    Odarty, wszystko musi być dla wzrokowców /wzdycha/ :P

  142. pstro pisze:

    wiedziałam, że się rozmarzy…a potem rozmarze (make up) kiedy zaleje się łzami na odchodne :P

  143. odarty pisze:

    pstro, cały dzień gramy w słówka. Mogę rozmawiać, mogę nie rozmawiać. Wykazuję elastyczność. Ty dowodzisz u siebie ;)

    Nie, jestem wrażliwy i romantyczny, ale to mnie nie niszczy… nie rozmarzam się :)

    Faceci są wzrokowcami, gdzieś to czytałem ;)

  144. ulotnamirage pisze:

    ;D nie mam dziś makijażu, ups, wydało się :P

  145. pstro pisze:

    Odarty, ale ja o rozmarzeniu pisałam do Ulotnej, odniosłam się do jej słów cyt. ach ten Odarty /rozmarzona/ ;)

    a z Tobą to ja w słówka lubię grać /szturch go z łokcia/ ;)

  146. odarty pisze:

    Mimo wszystko podtrzymuję, że nie jestem rozmarzony ;)
    Ulotna, to nie całowałem makijażu :D

    pstro, graj… graj ;)
    Zaprzedaj duszę

  147. maskana pisze:

    Makijaż w takie dni jak dziś, jest absolutnie niewskazany. No chyba, że wodoodporny:)

  148. pstro pisze:

    teraz maskary są wodoodporne (nie mylić z maszkary) :D

    Odarty, dwa razy nie powtarzaj ;) (odnośnie grania, bo odnośnie cyrografu … kocioł ze smołą jakoś nie przywołuje sielankowego obrazu ;))

  149. maskana pisze:

    Maskary, maszkary, maskany:)

  150. odarty pisze:

    Widzę, że Tobie takich rzeczy dwa razy powtarzać nie trzeba ;) Też ulegam takim durnotom ;)
    Zanim dojdzie do kotła, to będzie wysublimowana rozpusta. Z tej perspektywy kocioł mi nie w głowie ;)

    maskana, hehe… muskany (ON)

  151. ulotnamirage pisze:

    Odarty mnie całowałeś ;] Rzadko mam makijaż na pyszczku ;] Nie mam na to czasu ;]

  152. pstro pisze:

    a bo durnoty nie są takie złe, jakimi się jawią, poruszaliśmy już temat dziecinady nie ? :D

  153. odarty pisze:

    ulotna, bo pewnie Twój pyszczek ;) tego nie potrzebuje

    pstro, Ty dzieciaku, :) pamiętam coś tam

  154. ulotnamirage pisze:

    Odarty, wolę pospać o 15 minut dłużej :D

  155. odarty pisze:

    ojejku, ja tak mało sypiam

  156. ulotnamirage pisze:

    Ja też mało sypiam :P nie moge wieczorem zasnąć, ale za to rano to bym spała do południa, a nie mogę, bo codziennie zajęcia na 8 :| Lipa taka :|

  157. pstro pisze:

    pamiętacie jak podkradłam Maciejowi z bloga ? SE własnie słucham …

  158. maskana pisze:

    Pewnie, że pamiętam(Y). Maciek się nie zmartwił, kopię miał:)

  159. odarty pisze:

    ulotna sen to nie tylko zdrowie, ale też szansa na sen. Tak w ogóle pstro powinna założyć stronkę, gdzie będzie można wspisywać swoje sny… jeśli uważa, że to chwyci :)

  160. pstro pisze:

    Odarty, poprosze Alę, żeby zrobiła osobną stronkę… tak jak o nas…filmoteka…bo ja ze spraw technicznych to jestem noga :)

    coś chyba wstawię, jakąś bajkę, bo nie wiem jak Wam, ale mi ten moj atari zmula..:)

  161. ulotnamirage pisze:

    Odarty, hahah a Ty z tymi snami ;]

  162. pstro pisze:

    kurde, tylko ze mnie sny ulatują, może jak poczytam inne, to przypomni mi się wyśnione, a że jestem śpioch, to snów jak mrówek ;)

  163. ulotnamirage pisze:

    Eeee, moje sny są dziwne, haha.

  164. ulotnamirage pisze:

    ;] Powinnam ich nie pamiętać ;]

  165. pstro pisze:

    Ulotna, pewno spadasz w dół co? :P

  166. ulotnamirage pisze:

    Pstro, to spadanie w dół, to takie popularne i normalne ;]

  167. odarty pisze:

    polubiłem sny, chociaż teraz to normalnie mi wstyd, bo ostatnio tylko tanie porno mi się śni :D
    Czy Ala to maskana?

    pstro, przed otworzeniem oczu trzeba w myślach sen powtórzyć, wtedy wsztstko utrwala się na twardym dysku :D

    bajkę na dobranoc, dla dorosłych ;)

  168. odarty pisze:

    ulotna, dawaj te dziwadła na warsztat psychoanalizy ;)gdy Ala się zgodzi

  169. ulotnamirage pisze:

    Odarty, a ja słyszałam, że trzeba spojrzeć w okno, (mi się sprawdza. A moje sny, dziwne rzeczy i się spełniają ;] Ale sny są moje, :). Żadnej psychoanalizy ;]

  170. pstro pisze:

    przesz powtarzam w myslach no, nawet dwa razy a potem otwieram oczy, jedno spojrzenie na drzwi balkonowe i sen ulatuje …. ale Odarty ma rację, trza by porozbierać …sny (też) na czynniki pierwsze ;)

  171. pstro pisze:

    w okno , to sny ulatują :D

  172. ulotnamirage pisze:

    Jestem ‚ulotna’ specjalistka od znikania ;]

  173. odarty pisze:

    mam rację, bo sny ciężko jest kreować. To głos podświadomości, więc warto zrozumieć dlaczego

  174. ulotnamirage pisze:

    Mam znajomego, co się snami zajmuje, kiedyś rozkminialiśmy moje sny, ;] to było śmieszne ;]

  175. maskana pisze:

    Ala to Szefowa, nie maskana. Maskana o zapleczu ma jeszcze mniejsze pojęcie, niż Pstro.
    Mniej niż zeroooooo lalala

  176. odarty pisze:

    Miałem taką przygodę życiową, że ktoś… śnił ”dla mnie”. Miał sny, w których występowały znane mi osoby i dotyczące mnie sytuacje… hmm… to może tyle o snach…

  177. ulotnamirage pisze:

    Maskana, czuję się jakby anioły śpiewały, jak w niebie, śpiewaj dalej ;]

  178. odarty pisze:

    Świetnie, teraz wiem komu się kłaniać…. też lalala :D

  179. ulotnamirage pisze:

    Odarty, śpiewaj ;]

  180. pstro pisze:

    Maskana czytasz to? teraz będzie przechodził obok i tylko skinie głową po trzecim wydartym : cześć Odarty !! :D

  181. odarty pisze:

    Dzięki za oręż :D kto tu jest szefową.

  182. maskana pisze:

    Czytam:)
    Pstrusiu, to może my dygać powinnyśmy? jak przed królem?:)

  183. odarty pisze:

    Królem? Ja tylko będę miły dla posiadajacej władzę i wszystkie atrybuty… inne ;)

  184. pstro pisze:

    no to kurde… /odchrząknięcie/ jakby Ci tu… to my też z Maskaną mamy te no…no…glejty podpisane, że możemy , że owszem, że czemu nie… żeby bezkrólewia nie było ;)

  185. odarty pisze:

    Mówiłem już Wam, że Was bardzo polubiłem ;) i jesteście ładne, bystre, radosne :)

  186. pstro pisze:

    no normalnie wypisz wymaluj MY :P:D

  187. odarty pisze:

    Jakoś dzisiaj siebie nie poznaję, dlaczego ja wcześniej o tym nie wspomniałem ;)
    Wypisz, wymaluj, wymodeluj…

  188. […] Ci?gle pada … « Coffee and Cigarettes […]

  189. […] Ci?gle pada … « Coffee and Cigarettes […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: