Słowo sklejone z decyzją …

Utarło się, że wstawiam cytaty, czy jakieś przypowieści, czy też inne takie, które są (tutaj zapożyczę zwrot od Maskany) na przeczekanie, aż reszta administracji „wyskoczy” z czymś, co zapiera dech w piersi, albo uśmiecha do łez. Ale mogę też powstawiać ciekawe teksty, bo dlaczego by nie ?. Odarty mi podesłał jeden taki, autorstwa Jacka Prusaka,  więc go zapodam …

Wiele wskazuje na to, że żyjemy w czasach, gdy kardynalną cnotą człowieka jest elastyczność, ponieważ gwarantuje ona adaptację do postmodernistycznej ”płynnej” rzeczywistości, która jest ciągiem zmian i projektów. W takich warunkach wierność ”brzmi” obco, obciachowo, niedorzecznie. Zaczyna kojarzyć się  z przymusem i zniewoleniem, a nie z wyborem i ograniczeniem własnego narcyzmu. Pierwsze przykazanie człowieka ponowoczesnego brzmi: ”masz być wierny sobie”, bo zmiana to rozwój, a nowe znaczy lepsze, choćby tylko na chwilę i tylko dla ciebie. Długotrwałe oznacza: ”z defektem”; wierność staje się patologią. Człowiek wierny sobie żyje więc chwilą, spontanicznie, ale czy autentycznie?
Prawdziwa wierność sobie, to nie kurczowe trzymanie się swoich poglądów czy absolutyzowanie własnych doświadczeń, ale życie zgodnie z sumieniem. W odróżnienia od przywiązania, wierności nie mamy w genach. Wierność, podobnie jak miłość, nie jest uczuciem, jest postawą. Podstawy kształtujemy, obserwując i ucząc się od innych. Do wierności dojrzewa się więc w trakcie rozwoju. Wierność człowieka polega na świadomej i stałej gotowości dotrzymywania  udzielonych i wiążących obietnic. We wspólnocie wierność wiąże się z niezawodnością, prawdomównością i lojalnością obu stron. Obrazowo można powiedzić, że wierność jest ”moralnym klejem” naszych słów i decyzji. 
”Ślubuję, że cię nie opuszczę aż do śmierci…”. To jedne z najważniejszych słów, jakie w życiu możemy powiedzieć. Dają one poczucie bezpieczeństwa, wyznaczają nowy horyzont, ale mają charakter obietnicy. Po ślubie życie może potoczyć się różnie. Sytuacja dwoja ludzi może ulec zmianie do takiego stopnia, że dana obietnica brzmi jak puste słowo, a wierność – która miała ochranić miłość – zniewala. Związek, który miał zapewniać poczucie bezpieczeństwa, staje się źródłem zranień. Pojawia się więc klucowe pytanie: czemu/komu jestem wierny – sobie, partnerowi, danemu słowu, Bogu, własnym przekonaniom, normom spolecznym? 

Gdy prawem jest miłość – sami sobie jesteśmy policjantami.

Reklamy

254 Responses to Słowo sklejone z decyzją …

  1. alkacja79 pisze:

    Zero komciów?! Szok

  2. sprawa7 pisze:

    Pierwsza!

  3. sprawa7 pisze:

    O masz! Ala mnie ubiegła, ale ja przynajmniej notkę przeczytałam.

  4. pstro pisze:

    Ala dobij mnie jeszcze i Ty, nie dość, że w rozmiar 46 nie weszłam, to teraz Ty…psiapsiółeczka..pijemy?:D

  5. pstro pisze:

    Mela /tuli/ a kiedy Ala notkę czytała ? masz w pamięci taką? bo ja nie

  6. sprawa7 pisze:

    Pst, daj sobie spokój z tym rozmiarem, pij./tuli/

  7. sprawa7 pisze:

    My jej skrót dajemy zawsze:D.

  8. pstro pisze:

    Mela, a Ty myślisz, że ja co ? o lipie tu siedzę :D

  9. maskana pisze:

    Z uwagi na wysublimowane podejście do zagadnienia merytorycznie się nie wypowiem.
    Cześć Dziewczynki:*

  10. sprawa7 pisze:

    Już Ali streściłam i powiedziała, że jest wierna. Zawsze aktualnemu.

  11. alkacja79 pisze:

    Pst, ZAWSZE czytam swoje notki!:P

  12. sprawa7 pisze:

    Maskano:*

  13. pstro pisze:

    Ala, to dlaczego, co zadzwonię, to słysze : Pstro widziałaś? z piećdziesiąt komciów napłodziłam, a o czym notka? ;P

  14. pstro pisze:

    Mela, chociaż to jej do głowy wbiłaś :P:D

  15. sprawa7 pisze:

    A widzisz, Pst, tu mnie Ala zaskoczyła, bo sama od siebie stwierdziła, że wierna jest.

  16. pstro pisze:

    Mela, a zapytałaś ile wciągnęła przed ? :D

    ja sie zastanawiam, gdzie panowie wybyli …

  17. pstro pisze:

    Maskana, Onufry coś wspominał, że naprawili tę budkę koło CPNu i jak ciągnik będzie tankował, to zajrzy … to weź go za waciak przytrzymaj co?

  18. maskana pisze:

    Że kiedy zajrzy? Bo nie wiem kiedy Mu ciasto upiec, kanapki na dalszą drogę przyszykować, guzik przyszyć, kark wymasować…

  19. alkacja79 pisze:

    No właśnie, gdzie jest Hrabia?

  20. maskana pisze:

    Skaranie boskie z tym Puchatkiem… pojawia się i znika:) Alutka, czuje, że On się Ciebie wstydzi:)

  21. alkacja79 pisze:

    Mask:* Ja zawsze płoszę:(

  22. alkacja79 pisze:

    Pewnie się boi, że znów o fotkę będę nalegać.
    Mądry chłopak…

  23. pstro pisze:

    Ala, pewno wyslałas swoją co? no weź sie przyznaj, przecież nikomu nie powiem

  24. maskana pisze:

    Alutka:*, płoszę z gatunku „zasłałem łóżko”?:)
    Ja czuję, że On sie Ciebie wstydzi, bo Ty już prawie Hrabina jesteś… Mówiłam Ci, żebyś nie wskakiwała z tą intercyzą? Mówiłam?:)

  25. alkacja79 pisze:

    Wysłałam dwie, jedną z trzeciego trymestru ciąży, drugą z porodu. Mówili mi, że wyglądam jakbym ze spaceru wróciła /mur/
    Szok przeżył?

  26. pstro pisze:

    Maskana, a myslisz, że się dało z nim szczegóły omówić ? tylko mu powiedzieli, że budke telefoniczną naprawią i prąd podłączą na dwa domy… to krasule zastawił, żeby i u niego

  27. maskana pisze:

    Ha! Ala Ty sie przyznaj! Moją wysłałaś, co?
    No i już wiemy (dla)czego się Puchatek wystraszył.

  28. maskana pisze:

    O ile wogóle przeżył…

  29. pstro pisze:

    Ala, Ty ciążę widziałaś jak jak ja Himalaje na żywo /manie leku wysokości/ ale , przecież nie wydam Cię, że to nadwaga, przesz nie bedę taka…no weŚ..

  30. maskana pisze:

    Ala powiedz, ze nie moją. Powiedz… Bo wiesz, jeśli jednak moją to może jeszcze uda się Go uratować…

  31. alkacja79 pisze:

    Pst, nie nadwaga, a wątroba mi wywaliła.
    U Ciebie wtedy byłam tydzień, pamiętasz?
    Kurde, ale się zapędziłam z tym: „pamiętasz”…
    Przecież Ty do mnie na drugi dzień po rozstaniu „no to kiedy do mnie w końcu przyjedziesz?”/mur/

  32. pstro pisze:

    no i teraz wiadomo..jak Ala napisała

    23:01:23 ~ Ala : hrabia, wysyłam Ci swoją fotkę

    no i od tego czasu hrabia udaje, że mu neta odłączyli

  33. maskana pisze:

    Nawet jak udaje, to żyje:D:P

  34. pstro pisze:

    ale jak to potrafi nie? …a Onufry to sobie nabrechtał czuję …zero dychy do 2011 do maja

  35. maskana pisze:

    Taaaa zero:P Zrobi minkę muminka i z 2 dych wyskoczysz:D

  36. pstro pisze:

    SE może nawet zrobić minę kota ze Shreka. o taką

  37. maskana pisze:

    Za taką, to ja z pięciu wyskoczę:D

  38. pstro pisze:

    ma miSZCZa nie? :D:D

  39. chemik pisze:

    A jak po tym nieprzyzwoitym wstaniu z poerotem sie polozylas pstrokatko, to co robilas?
    Dzien dobry :)

    A dlaczego Hrabii dostal zdjecie a ja nie? No dlaczego nie? :(

  40. chemik pisze:

    Nie dosc,. ze zdjecia nie dostalem to jeszcze pozostalem niezauwazonym :(
    Coz za odium na mnie splynelo? Czemuz los mnie tak doswiadcza? Czuje sie jakbym z tydzien sie nie myl :( Co nie jest rzadkoscia :P Dobry…

  41. alkacja79 pisze:

    Szybka kawa, dzień dobry:*

  42. pstro pisze:

    i trzy pączki, dodaj Ala …
    przechodziłam obok kompa to SE myśle zajrzę, może w tym czasie przestaną tłuc za ścianą …

    Kemik, zasnęłam a co?:> ….nawiasem, Ciebie nie zauwazyć to grzech, a tutaj jak grzeszą to na inne sposoby :P

  43. odarty pisze:

    ale i tak najlepsza, najsmakowitsza jest Katie ;) Stanowczo lepiej smakuje i wibruje w przestrzeni, niż niewierność… Ona to by mogła nawet mnie porzucić, byle by wcześniej zechciała uwieść ;) Obudziłem się pełen nieprzyzwoitych myśli… czego i Wam życzę, w dowód sympatii ;) lub jako zemsta :D

  44. maskana pisze:

    Dzień dobry:)
    Jeśli już jakaś kobieta miałaby mnie uwodzić, to wybieram Marizę. Albo Norah Jons. Albo Tracy Chapman. Ostatecznie Tori Amos. Jednak, zdecydowanie wole być uwodzona, przez mężczyzn… I tu niezrównany jest pan Kydryński ze wszystkimi „swoimi” siestami. Albo Dave Koz. Albo Tord Gustavsen. I Alberto Iglesias. No i wybitny Philip Glass…

  45. maskana pisze:

    Idealna muzyka, idealny film…

  46. maskana pisze:

    I jeszcze Tord. Nie będę samolubna:)

  47. pstro pisze:

    na mojej liście faworytem jest Keanu Reeves , niezmiennie od lat :D …

  48. pstro pisze:

    /zerk na bloga/ … /zerk za okno/ …ta wiosna, ma coś w sobie jednak :D

  49. odarty pisze:

    wiosna ma w sobie energię i fantazję ;)

  50. pstro pisze:

    Odarty, wypisz wymaluj jak ja :D

  51. odarty pisze:

    Pani maskana to chyba jest romantyczką… i to taką, której romantyzm nie wiąże w życiu nóg ;)

  52. odarty pisze:

    pstro, w to jestem w stanie uwierzyć ;)
    A z ”grzeczności” co miała sw szkole? :d

  53. pstro pisze:

    z grzeszczności zawsze najwyższy możliwy :D

  54. pstro pisze:

    rozważna i romantyczna /uwielbiam ten film/

  55. odarty pisze:

    Ty jakby i o mnie mówisz :)

  56. maskana pisze:

    /rzut okiem na nogi/ fakt, związane nie są:)

  57. pstro pisze:

    Odarty bo wiesz…swój swojego zawsze znajdzie , jak to powiadają :D …to co się dziwisz

    dziwisz się? ;)

  58. pstro pisze:

    „Złoty środek” obejrzałam, w końcu…nie ma to jak się obśmiać tak zdrowo :D

  59. odarty pisze:

    maskana, no chyba nie są, jakoś tu do nas przyszłaś ;)
    pstro, to Ty mnie gdzieś tam znalazłaś. Pamiętasz nasz pierwszy raz, tzn rozmowę. Pamiętasz?
    Czy się dziwię? A jak są pkt odp? ;)

  60. maskana pisze:

    Odarty, przyturlałam się. Nogi nie miały z tym faktem nic wspólnego:)

  61. odarty pisze:

    Ty mnie chyba okłamujesz ;), bo jeśli dobrze pamiętam dzieciństwo, do tego potrzebna jest zGórka :)

  62. maskana pisze:

    Odarty, ja nigdy nie kłamię:)
    Musisz wiedzieć, że aby wprawić w ruch moją masę, nie potrzebuję ani wysokości, ani zmniejszonego tarcia (choć to ostatnie. nie powiem, czasem się przydaje), wystarczy się rozpędzić:)

  63. maskana pisze:

    Czy fakt, ze przywołałeś wspomnienia z dzieciństwa, daje podstawy, żeby sądzić, że od tamtego czasu nie turlałeś sie z górki?:)

  64. odarty pisze:

    Nie kłamiesz i nie potrzebujesz energii do wprawienia się w ruch? :)Maskana, Ty chyba omijasz prawa fizyki, jesteś metafizyczna ;) Fajnie :)
    Ze szczytów spadałem podczas życiowego trzęsienia ziemi. Tylko do tego mogę się przyznać oficjalnie ;)

  65. chemik pisze:

    To znaczy pstrokatko, ze tutaj obecni nie grzesza na sposob chemika? Jak ja Wam wspolczuje :P

  66. maskana pisze:

    Odarty, to że jestem metafizyczna to cytując pewnego klasyka- „oczywista oczywistość”:) co nie oznacza, ze nie potrzebuję energii. Bo potrzebuję. Nie jestem energetycznym wampirem, ale jej brak odbiera mi motywację. Do działania, do życia. Więc… czerpię gdzie mogę i jak mogę:)

  67. maskana pisze:

    Yyy Dmitrij, czy możesz rozwinąć „grzeszyc na sposób chemika”?
    Bo nie wiem jak się do współczucia odnieść:)

  68. odarty pisze:

    Maskana, to mogę rozumieć, że Ty wymieniasz się energią na zasadach partnerskich. Nie kradniesz i nie rozrzucasz się nią :)
    Właśnie, czym jest grzech…?

  69. maskana pisze:

    Tak, Odarty. Dokładnie tak. Nie jestem nastawiona na branie. Na dawanie też nie. Zawsze szukam złotego środka:)

  70. Mirażyk pisze:

    Dzień dobry!!!

  71. Mirażyk pisze:

    A co z moim avkiem? aj?

  72. maskana pisze:

    Ulotna:*
    Właśnie miałam zapytać – przebrałaś się?

  73. odarty pisze:

    W rysie psychologicznym zapisano: wyważona.
    Dopisek: do dalszego zainteresowania :)

  74. maskana pisze:

    Powinnam się bać, doktorze Freud?:)

  75. Mirażyk pisze:

    Właśnie, nie pamiętam, abym się przebierała… hmm… kto grzebał w mojej szafie?!! dwa dni, dwa dni człowieka nie ma i proszę, najlepszą kieckę mi ukradli!! grrrrr!!

  76. odarty pisze:

    Ulotna… chwila :) hej
    Powinna się Pani nie bać. Tajemnice są bardziej ekscytujące niż przerażajace :)

  77. maskana pisze:

    Jako że, ostatnio dostałam od Onufrzaka prześliczna podomkę w nenufary (chciałam w maki, ale nie marudziłam), jestem poza podejrzeniem. Dwie kiecki to juz zbytek, wiec na mnie nie patrz.
    Waciaka Ci mogę pożyczyć, tego wykończonego różową koronką, żebyś z gołymi p…lecami nie biegała. Chcesz?:)

  78. Mirażyk pisze:

    Odarty, przyznaj się, zabrałeś mi najlepszą kieckę… ;>

  79. Mirażyk pisze:

    Ja teraz bez grosza przy duszy, no nic, nową kieckę na kredyt kupię, na to zawsze mam !!

  80. maskana pisze:

    Panie Odarty, Pan z tą panią to tak z racji zależnosci lekarz-pacjent? Czy to ma jakiś głębszy sens?:)

  81. odarty pisze:

    Mirażyku, we wtorki nie chodzę w damskich ciuszkach ;) i nie jestem też ich kolekcjonarem… choć sam się sobie dziwię :D
    Maskana, w roli lekarza mogę Panią sprowadzić na manowce. Mogę wprowadzić w nieuleczlaną chorobę… acz całkiem przyjemną ;)

  82. maskana pisze:

    Pani na manowce może byc sprowadzana, pod warunkiem, że w kieszeni ma gps, który z tych manowców ją wyprowadzi:)
    Ta nieuleczalna, acz całkiem przyjemna choroba mnie zaintrygowała:)

  83. Mirażyk pisze:

    zaintrygowana chorobą… ciekawe co to za choroba :D

  84. odarty pisze:

    Jeśli ma intrygować, to ja muszę ukryć się w ciszy ;)

  85. maskana pisze:

    Niezdrowa ciekawość:D:P

  86. Mirażyk pisze:

    Odarty, nie ukrywaj się, ja Cię w marzeniach noszę ;]

  87. maskana pisze:

    Nie możesz się ukryc, Odarty. Nie zostawia sie pani w stanie nadętego zaciekawienia, nawet kierując się dobrymi intencjami. Więc nie kryj się za kurtyną milczenia, wyjdz, i stań na wysokości zadania zaspokajając pani ciekawość:D

  88. odarty pisze:

    Nie mogę się Was słuchać, bo zginę niechybnie ;) Moja ciekawość Waszych reakcji nie pojmie mnie i nie zaprowadzi nad przepaść…
    Panie muszą mieć kiełkujące myśli. Wrócę, ja wrócę :)

  89. maskana pisze:

    „Panie muszą miec kiełkujące myśli”
    Ano muszą:)

  90. maskana pisze:

    Ulotna, zostałyśmy wydutkane na strychu, czy tam wystrychnięte na dudka. I co Ty na to? Mogłabyś zainicjować jakąś spontaniczną akcję ratunkową:)

  91. odarty pisze:

    Maskana, Ty się ze mną zgadzasz, więc Twoje słowa będą dla mnie obroną w akcie oskarżenia ;)

  92. Mirażyk pisze:

    Myśli mi kiełkują, jak fasola, do nieba, olbrzym po nich zlezie i mnie zdepcze :D

  93. maskana pisze:

    Obrońca z urzędu?:)

  94. odarty pisze:

    Ale za to fasola ma dużo potasu i błonnika… oczyści to duszę i serce ;)
    Maskana, w sumie możesz się zająć moimi sprawami :)

  95. Mirażyk pisze:

    Oczyści duszę i serce, żeby potem olbrzym mógł mnie oczyszczoną zdeptać :P

  96. maskana pisze:

    Ulotna nie bądz czarnowidzem:) Pamietasz jaką miłoscią obdarzył King-Kong dziewczynę w białej sukience? Otul sie bielą na wypadek, gdyby olbrzym „zlazł”. Nigdy nie wiadomo co jest nam pisane, a fajnie jest byc kochanym:)

  97. Mirażyk pisze:

    Wszyscy chcą kochać do utraty tchu…

    zmysły postradać… bezpowrotnie… :)

  98. maskana pisze:

    Odarty, czy to propozycja? I co gwarantujesz oprócz satysfakcji? Mojej, rzecz jasna:)
    Podziwiam Cię, ja bym się we własne ręce, w sumie, nie oddała:D

  99. odarty pisze:

    Wystarczy kochac w spokoju, tak jak kwitną kwiaty ;)

  100. Mirażyk pisze:

    Hahaha, maskana, zahipnotyzowałaś Odartego :D

  101. maskana pisze:

    Nie wszyscy, Ulotna. Nie wszyscy.
    Ale piosenka ładna:)

  102. odarty pisze:

    Widzisz, moja ciekawość jest niby jak przekleństwo, lecz jednak dobrze na tym wychodzę, więc obaw nie mam. Rys psychologiczny układa się dobrze :)
    Wiesz, człowiek nigdy nie czuje ciepła swoich własnych dłoni ;)

  103. Mirażyk pisze:

    Kochać jak drzewo, jak kwiaty, jak morze :)

  104. Mirażyk pisze:

    W ogóle, polubiłam wordpressa :) Przeniosę się tu z blogiem, tu jest fajniej, :)

  105. odarty pisze:

    Mam ”dzikie” oczy. Takich się nie da zahipnotyzowac ;) Mam ten komofort, że jest całkiem inaczej ;)

  106. Mirażyk pisze:

    Odarty, pokaż oczy :P

  107. maskana pisze:

    Ja mam zawsze zimne… dłonie i stopy też. Kwestia krążenia:)

  108. Mirażyk pisze:

    Mówią, że zimne dłonie, to dobra w łóżku :D

  109. maskana pisze:

    Ulotna:D Pozwól, że się nie wypowiem.

  110. Mirażyk pisze:

    Hahaha :P Pozwalam :P

  111. Mirażyk pisze:

    Na mnie czas :)

  112. Mirażyk pisze:

    Przez najbliższy tydzień kontakt tylko na gg :D (można u mnie na blogu znaleźć, jakby kto nie miał)

    Buziaki wszystkim zostawiam.

  113. Mirażyk pisze:

    :*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*

  114. maskana pisze:

    Miłego wieczoru Ulotna:*

  115. odarty pisze:

    Ulotna miłego :)
    Zimne dłonie też przewodzą energię dotyku ;)

  116. maskana pisze:

    A co przewodzą zimne stopy?:)

  117. odarty pisze:

    jeśli gołe to Moc Ziemi ;)

  118. pstro pisze:

    ajak Kemik grzeszy, że się zapytam? znaczy w jakim stylu ? ;P rozwiń temat :D

  119. pstro pisze:

    Odarty oczywiście, że pamiętam /manie dobrej pamięci/latem to było,pamiętam jak dziś ;)

  120. maskana pisze:

    Jeśli dotykają to tylko gołe:) W środku nocy, pod ciepłą kołderką:)
    A o co chodzi z tą mocą?

  121. odarty pisze:

    pstro, a pamiętasz ostatnią TAM rozmowę ;) Jak sklejałaś fakty ;)
    Ja pamiętam tylko treści, nie czas

  122. odarty pisze:

    Stopy dotykające ziemi łączą się z jej energią. Buty pełnią rolę izolatora. Zauważ, że w średniowieczu ludzie chodzili boso i nie chorowali… bo takie chodzenie było też zbieraniem energii :) (czytałem w mądrej książce)

  123. odarty pisze:

    maskana, starsze babcie śpią w skarpetach :D

  124. pstro pisze:

    nie pamiętam,ja pamiętam jedynie rozmowę z kluczem /linkiem/ do forum ,potem się przebierałeś w co rusz inne fatałaszki i byłeś nie do poznania /ani innego miasta też :P/ a że podpytam, posklejałam te fakty? ;)

  125. odarty pisze:

    przebierałem się, ponieważ oczekiwałem tylko rozmowy, a nie witania się, żegania się, witania się…
    Miasta nie zmieniałem od tego czasu. Wcześniej owszem ;)
    klej dostałaś, więc chyba tak

  126. pstro pisze:

    no tak, ból czatowy, masa spektakularnych powitań i pożegnań…znaczy zdolna jestem ? no wyduś to z siebie :D

  127. maskana pisze:

    Ja czytałam w innej mądrej książce, że w sredniowieczu jednak chorowali… I w dość ciekawy sposób praktykowali leczenie. Dla przykładu bóle głowy „uzdrawiali” wiercąc dziurę w czaszce, wyjmując mózg, który następnie solono i wkładano z powrotem, albo katar, katar leczono wkładając do nosa cebulę z musztardą. O chorobach dziesiątkujących całe osady, typu dżuma, nie wspomnę:)
    Widać ci, którzy chorowali chodzili w butach:)

  128. odarty pisze:

    w takim razie uratowałaś mnie przed tym bólem :D
    J E S T E Ś Z D O L N A i znasz się na ludziach :D

  129. maskana pisze:

    I się wydało, żeM starsza babcia:D
    Odarty, podejrzewałam Cię o większą dyskrecję:D

  130. odarty pisze:

    maskana, nie wiem gdzie tkwiły przyczyny chorób… ale chodzenie po ziemi szkodliwe nie jest. No oczywiście nie tyczy się to mrozów i innych ekstremalnych sytuacji.
    Średniowiecze to głupota ideologii (nie napiszę jakiej) oraz jeszcze pozostałości wiedzy naturalnej (mocno dziś zapomnianej). Zależy jak chce się widzieć ten temat

  131. odarty pisze:

    maskana, nic o tym nie wiem. Wiem tylko, że do Twoich nóg skarpety nie pasują ;)

  132. maskana pisze:

    Ufff jak dobrze, że nie żyjemy w średniowieczu:) Nie mam oczekiwań co do tematu. Ot, porównuję wiedzę z mądrych książek:)
    Jak już założę trawnik na podwórku, to będę biegać po trawie gołymi stopami, od świtu do zmroku:)

  133. maskana pisze:

    A co pasuje do moich nóg? /zatrzepotanie rzęsami/(tylko nie mów, że gumofilce,bo o tym wszyscy wiemy:))

    P.S.
    Uwielbiam dotyk owczej wełny na gołych stopach… ilekroć jestem w Tatrach kupuję gryzące skarpety:)

  134. pstro pisze:

    a teraz bez gumofilcaków ani rusz, co nie Maskana?;D

  135. odarty pisze:

    hehe, wystarczy plaża i trochę trawy w sezonie. Reszta niech pozostanie w średniowieczu ;)
    Chyba Cejrowski też jest zwolennikiem takiego chadzania po świecie ;) ale w drodze negocjacji gotów jestem się zgodzić na kołderkę

  136. chemik pisze:

    Chemik grzeszy na sposob malo grzeszny maskaneczko, ale jakze przyjemny. Opowie Co cos o tym pstrokatka, bo jakas idee w tym temacie ma :P

    A gdzie calus dla chemika MIrazyk? ;)

  137. maskana pisze:

    Pstrusiu, tylko teraz trzeba się postarać o gumofilce w wersji light, bez palców znaczy:D

    Odarty – w drodze negocjacji? Łaskawca:D:P

  138. odarty pisze:

    maskana, do Twoich blogowych stóp skóra barana raczej się nieskomponuje
    Ja czasami lubię sypiać pod skórą owczą, jak mówisz :)

  139. chemik pisze:

    Jak kazdy wilk Odarty ;)

  140. odarty pisze:

    łaskawaca nie chce się kłocić, nie chce średniowiecza, nie chce jaskini, ognia, kości, ciągania za włosy… ale stopy lubi :)

  141. odarty pisze:

    Wilki to chyba teraz polują na bobry, chemik :D

  142. maskana pisze:

    Dmitrij, jak już grzeszyć to pełną parą… choć może można czerpać przyjemność z półśrodków:) Nie znam się, więc zdam się na Ciebie:)
    Pstrusiu, Pstro, Pstroooo chono tu:) Dmitrij scedował na Ciebie odpowiedzialność za moją edukację w temacie „z przyjemnością do piekła bram”, to ja poproszę o wykład:)

  143. chemik pisze:

    Bobry Odarty, te takie pulchne z golymi ogonami? :O

  144. odarty pisze:

    chemik, nie wiem, do cholery nie wiem… zawsze są pod wodą ;)

  145. chemik pisze:

    A po wykladzie maskaneczko zaprosisz mnie na pokaz? :P

  146. maskana pisze:

    Dlaczego się nieskomponuje? /wiercenie dziury w całym/
    A mnie się idea „chłop babę za włosy i do jaskini” nawet podoba. Na pohybel feministkom:)

  147. chemik pisze:

    Ale nie wtedy gdy chca kogos wziac na zab Odarty ;) Przyczaj sie jak tygrys :P

  148. odarty pisze:

    Nie wiem dlaczego nie. Koledzy zza pleców mi tak podpowiadali… barany jedne ;)
    Z tego co się domyslam włosy powinny być na tyle długie, żeby można było je owinąć wokół dłoni. Tak tylko sobie…

  149. maskana pisze:

    Dmitrij, ja? No wiesz… z podaniem o pokaz powinieneś się do Pstrusi zwrócić, w końcu nie wiemy czy uczeń przerośnie mistrza, no i jak się uczyć, to od najlepszych:)

  150. odarty pisze:

    chemik, nie mogę, zwyczajnie na tygrysa nie wyglądam… i nie lubuję się w krwi :D

  151. maskana pisze:

    I muszę sie z Toba zgodzić… „Koledzy zza pleców” na pewno się nie skomponują:)

  152. chemik pisze:

    Kiedy pstrokatka mnie ignoruje maskaneczko, a poza tym, ze kto jest tym mistrzem? ;)
    Uczyc maskaneczko to sie trza od tych, ktorzy nauczyc moga, a od najlepszych to trza trzymac sie z dala i czytac o nich w kolorowych gazetkach :P

  153. chemik pisze:

    Zrzuc owcza skore Odarty :P

  154. maskana pisze:

    Dmitrij, najwyraźniej inaczej postrzegamy najlepszych:) No właśnie – kto?:)
    Z kolorowych gazetek, to ja jedynie te przeznaczone dla dzieci w wieku 3-6 lat… a w nich trudno o autorytety:)

  155. chemik pisze:

    A Ty maskaneczko potrzebujesz autorytetu? W jakiej dziedzinie i kto jak nie chemik? :P

  156. odarty pisze:

    Bawcie się dobrze dalszą część wieczoru… ja już uciekam :) Dziękuję za pogawędki

  157. chemik pisze:

    Branoc bobrze :P

  158. odarty pisze:

    Baranoc :D

  159. maskana pisze:

    Miłego wieczoru, Odarty:)

  160. pstro pisze:

    Odarty udanej reszty wieczoru …no tak,ja wchodzę to zaczynają ziewać i wychodzą;P:D

  161. chemik pisze:

    Tego Ci zycze :P

  162. chemik pisze:

    Podciagnij skraj sukienki pstrokatko :P

  163. Mirażyk pisze:

    A zajrzę jeszcze do Was, w sumie komputer jutro rano oddam :)

  164. pstro pisze:

    Kemik, czy myśmysię już dziś buziakowali ?nie? to czas najwyższy :P

  165. chemik pisze:

    A co zrobisz ze soba Mala? ;)

  166. pstro pisze:

    i słusznie zrobisz Ulotna, bo gdzie Ci będzie lepiej ? :P

  167. chemik pisze:

    Znaczy mam sobie wybrac umiejscowienie tegoz pstrokatko? ;)

  168. maskana pisze:

    Pewnie każdy, w większym lub mniejszym stopniu, potrzebuje autorytetu. Przy czym ze mną jest tak, że prędzej czy później, autorytet mnie zawodzi. Jak ostatnio prof. Bartoszewski…
    Chemik chce być moim autorytetem? Własnym, osobistym?:P

  169. Mirażyk pisze:

    Kemik, przyszłam, myślałam, że masz jakąś propozycję dla mnie na wieczór ;]

    Pstrokata, no właśnie, muszę oddać kompa na reklamację, co uwaga równa się temu, że odzyskam Go za dwa tygodnie, jak nie później.

  170. chemik pisze:

    Ale epistologicznym czy deontycznym maskaneczko? :P

  171. chemik pisze:

    epistemicznym zesz szlag :P

  172. chemik pisze:

    co odnosnie tej propozycj z kanapa, Mala? :P

  173. Mirażyk pisze:

    Pstrokata, muszę się naskarżyć, ktoś mi ukradł kieckę!

  174. pstro pisze:

    Ulotna, to co TY poczniesz niebogo? zatęsknisz się za nami :>

    Kemik, a masz juz obmyślane gdzie ? ;) tak pytam :P

  175. chemik pisze:

    Gdzie,jak i kiedy pstrokatko, chyba nie watpisz w chemika :P

  176. pstro pisze:

    może być, że Onufrzak, Ulotna … do Heli się wybierał,a grosza na prezent nie miał…to wiesz

  177. maskana pisze:

    Dmitrij, Ty mi powiedz…

  178. Mirażyk pisze:

    Kemik z Tobą wszystko :D

    Pstrokata, umrę z tęsknoty, dlatego trzeba mnie np na gg odwiedzić :D

  179. chemik pisze:

    Zamiast narzucac sie maskaneczko wolalbym uslyszec i odpowiedziec na Twoje potrzeby ;)

  180. chemik pisze:

    Dlaczego akurat ze mna, Mala? ;)

  181. maskana pisze:

    Wolałabym epistemicznie… ale znając poziom testosteronu u Mężczyzn, obawiam się, że nie byłbyś szczęśliwy pozostając w tych ramach. Wobec czego, poznaj moją empatię – Szefie:)

  182. pstro pisze:

    Ulotna, rozumiem, że gg będziesz odbierała na komórce? :P

  183. chemik pisze:

    hahaha maskaneczko, jestes wspaniala :) Ale wiedz, ze pomimo a moze wlasnie dzieki niemlodym juz latom w pewnych dziedzinach zwlaszcza powiazanych z testosteronem moglbym byc niezlym autorytetem epistemicznym…chyba ;) Cesz sprawdzic? :P

  184. maskana pisze:

    /zaczerwienienie od palcow po cebulki/

  185. chemik pisze:

    /wyczekujace spojrzenie/

  186. maskana pisze:

    Dmitrij, wyraz „chyba” nie pasuje do autorytetu. Co innego do mnie – więc… chyba chcę:P

  187. chemik pisze:

    A jak mozemy Ciebie upewnic w tej decyzji maskaneczko? ;)

  188. maskana pisze:

    Wierzę w Waszą kreatywność merytoryczną, Dmitrij:)

  189. Mirażyk pisze:

    Chemik, a widzisz tu jeszcze jakiegoś faceta?

  190. chemik pisze:

    Znaczy chcesz samych suchych faktow? :O

  191. chemik pisze:

    No dziekuje Mala, alez poczulem sie doceniony :P

  192. chemik pisze:

    I czogoz Mala sie mruzysz… juz mi tu rzucic sie na szyje z przeprosinami :P

  193. pstro pisze:

    Maskana jak już poszła poszperać w lodówce, to niech tlenu trochę zaczerpnie :P:D

  194. maskana pisze:

    Mój laptok nie wytrzymał napięcia:)

  195. maskana pisze:

    Pstrusiu, miałaś nie mówić, że przeprowadziłam frontalny atak na zapasy. Umówiłyśmy się, że na technologię nieobecność zrzucę, tak? No to co to miało być, ja się pytam?
    Już idę pooddchać:)

  196. chemik pisze:

    Zanudzilem dziewczyny i co niektorym zepsulem diete :P

  197. pstro pisze:

    zanudziłeś? nie kokietuj Kemik :P

  198. chemik pisze:

    Chemik kokietowac? Toc on z tych co w jeansach chodza w kraciastej koszuli i drapia sie po… strzykajac do spluwaczki slina :P

  199. pstro pisze:

    w jeansach i na boso ? /zmrużyła oczy/ :>:P

  200. maskana pisze:

    A co to jest dieta? /rżnięcie głupa by Pstro/

  201. chemik pisze:

    w samych jeansach ;)

  202. maskana pisze:

    Czy pod koszulą w kratę jest tzw. dokerka? /zapytała niesmiało maskana/

  203. chemik pisze:

    Cos czego nie zaznasz przy chemiku maskaneczko ;)

  204. pstro pisze:

    w samych jeansach … no fajnie … pokuso pozwól żyć !! :P

  205. chemik pisze:

    Pod koszula w klate jest cale 90cm maskaneczko :P

  206. maskana pisze:

    To jest ta kreatywność, Dmitrij? Bo mi sie podoba:)

  207. chemik pisze:

    Toz nie widze inaczejmaskaneczko :P

  208. chemik pisze:

    Alez zyj pstrokato, zeyj…pomysl tylko jak gdybys tak mogla zazyc? ;)

  209. pstro pisze:

    Kemik, Ty mnie tak pod mój długi włos bierzesz bo wiesz, że zanim ja bym do Ciebie zawitała, to zdążę się zestarzeć …tak mam daleko :P

  210. chemik pisze:

    Alez pstrokatko?! Gdy tak Ciebie czytam, gdy na Ciebie patrze, gdy Tak o Tobie mysle, to przychylam sie do pogladu, ze do mnie masz tak blisko ;)

  211. maskana pisze:

    Znaczy, że 90,60,90 Dmitrij?:)

  212. chemik pisze:

    Powiedzmy 90,90,60 maskaneczko :P NIczym Wanka Wstanka :P

  213. maskana pisze:

    Gddkia pomoże Wam w precyzyjnym określeniu odległości:P

  214. chemik pisze:

    Ze jak? :O

  215. maskana pisze:

    Z uwagi na moje zamiłowanie do wszystkiego co ze wschodem związane powiem – ocień haraszo:D

  216. pstro pisze:

    że niby na odległość wzroku i wyciągnięcia ręki w stronę monitora? :>

  217. chemik pisze:

    Prawilna maskaneczko :) A wiesz, ze ja czasem wkladam bluze dresowa CCCP? :P

  218. chemik pisze:

    Na odleglosc checi pstrokatko ;)

  219. maskana pisze:

    Generalna dyrekcja dróg krajowych i autostrad:D

  220. chemik pisze:

    To ja podziekuje za taka precyzje maskaneczko, wole sie zdac na umiejetnosci pstrokatki ;) Niemale :P

  221. alkacja79 pisze:

    Baj de łej, świetna notka! Poznaję po fotce:P

  222. maskana pisze:

    Już wiem:) Ja nie wkładam. Ale zasypiam z Suworowem:P

  223. maskana pisze:

    Też bym wolała, Dmitrij…:)
    Alutka:*

  224. pstro pisze:

    Baj de łej, widzę Ala,że podszkoliłaś się mocno w angielskim :P

    Mela się naogląda tych jeansów a potem spać nie może, przy okazji, fajny krój mają niektóre nie ? :P:D

  225. chemik pisze:

    e czego nie wkladasz maskaneczko? Tak wlasnie lubisz spac? ;)

  226. pstro pisze:

    że niby na mnie? z orientacji w terenie jestem noga, więc ze mną to jedynie namanowce ;P

  227. pstro pisze:

    lubicie się nade mną pastwić nie ? jak mi zmula i nie jestem w temacie przez to co ? :P:D a ja wchodze bom ciekawa o czym flirtujecie :D

  228. maskana pisze:

    Tak właśnie lubię:)

  229. chemik pisze:

    Chyba nie sadzisz pstrokatko, ze tego nie zauwazylem ;) I tak sobie pomyslalem, ze bedzie nie od rzeczy, wlasnie z Toba ;)

  230. chemik pisze:

    Ja tam lubie pstrokatko-e;)

  231. pstro pisze:

    Onufry jak wyczyta manowce, to da mi kopaczę i zagoni na ugór pod lasem :P

  232. chemik pisze:

    A jak, a jak maskaneczko lubisz? :P

  233. maskana pisze:

    Właśnie tak, Dmitrij. Właśnie tak…:P

  234. chemik pisze:

    /podnosi sie z podlogi/ :P

  235. maskana pisze:

    /podaje Mu rękę/:P

  236. chemik pisze:

    Dobranoc dziewczynki :)

  237. chemik pisze:

    /chwyta dlon i podnoszac sie z podlogi jakzeby inaczej, dokladnie przypadkiem muska dlonia odslonieta nozke/ :P

  238. maskana pisze:

    Kolorowch snów, Chłopczyku:)

  239. pstro pisze:

    Kemik śpij i śnij … kolorowych :)

  240. chemik pisze:

    /zasypial bedzie ze wspomieniem delikatnosci rzeczonej nozki/:P

  241. chemik pisze:

    We snach pstrokatko skracam odleglosci…tak, tak, na skroty tez chadzam ;)

  242. chemik pisze:

    I puscita tak chlopa z torbaMI I bez buziaka?:O

  243. pstro pisze:

    /wyobrażenie SE skróconej odległości/ :P ;)

  244. maskana pisze:

    /uff, dobrze, że sąsiad dach remontuje i było od kogo smoły pożyczyć i nóżkę wydepilować. I uff, dobrze że nie złapał za tą drugą… bo smoły brakło/

  245. pstro pisze:

    /zerknęła na maślany wzrok Kemika, który bankowo jeszcze nóżkę miał w myślach, danie mu cmokasa, ale w tym zamyśleniu nawet nie drgnął/ ;S

  246. maskana pisze:

    Ja nie mogę, Dmitrij. Bym chciała, ale nie mogę. Wąsa nie wydepilowałam:)

  247. alkacja79 pisze:

    Pamiętam hasło „nie golić bobra, liczy się wnętrze”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: