Wielkie nadzieje…

 

– To jest mój cel, moja słabość i siła zarazem, siła którą karmię się każdego dnia, którą napełniam każdą swoją myśl. To moja słabość, której ulegam z lubością, której ulegam z wielką ochotą, która mną zawładnęła, która stworzyła nieokiełznane pragnienia… moje najlepsze chwile. To jest mój cel, bo ja… ja uświęcam Cię codziennie w swoich myślach. Wynoszę je marzeniami w przestworza, wysoko… wysoko… tam gdzie istnieją anioły. Miłosz patrzył głęboko w oczy Justyny, szukał w nich magnetyzmu.
Po raz kolejny czuła się zaskoczona, mile zaskoczona. Lubiła go za takie odważne gry emocjami. Z radością brała w nich udział, gdy razem z nim chciała prowokować los, gdy chciała wyrwać od niego najlepsze dary.
To był ten czas.
Miłosz w jej lśniących źrenicach widział swoje pożądanie. Justyna tylko się uśmiechała, jak zawsze. Dobre wino wprowadziło rozprężenie. W kominku tańczyły iskry rysując cienie na ich twarzach. Błyszczące źrenice dostawały kolorytu. Patrzyli na siebie, ich myśli przenikały się, potem biegły, najpierw ostrożnie i subtelnie przez łąkowe krajobrazy, potem nabierały polotu przybierając bordowoczerwoną barwę… spotykały się i stapiały się w jedno.
Wrażliwy, ciepły, przystojny mężczyzna o żywych niebieskich oczach, zauroczony jej osobowością – przemknęło jej przez głowę . Była pewna, że najlepsze chwile nie zostały jeszcze odkryte.
– Miłosz… widziałam dziś kolorowe motyle. Widziałam jak tańczyły w powietrzu. Widziałam jak ich skrzydła mieniły się w słońcu kolorami.
– Wiesz… motyle mają na skrzydłach pyłek, który pozwala im latać, który daje im wolność wzbijania się ku niebu. Nie wolno ich dotykać dłońmi, bo wtedy pyłek pozostaje na palcach i motyle tracą swoją moc. One istnieją po to by radować nas swoim wdziękiem, ich się nie dotyka, one od dotyku umierają. Kobiety są też jak motyle, pełne wdzięku i gracji, z tą małą różnicą, że kobiety umierają, gdy nie są obdarowywane dotykiem.
– Lubię cię słuchać… lubię kolory twojego szeptu, lubię ten spokój i pewność w twoim głosie…
– Nie mów nic, niech ta chwila trwa. To nasz czas – szeptał jej do ucha, cicho, cichuteńko…
Jej odsłonięta szyja czytała magnetyzm jego oddechu. Całe jej ciało odczuwało jego słowa, jakby miały one moc i dar materializacji.
Przytulił się do niej, ona oparła się o drzwi, zamknęła oczy, uwolniła myśli i działy się czary… Wdarli się głęboko w swój dotyk chcąc dosięgnąć wieczności, chcąc pozostać daleko poza czasem. Poświęcone swoje pragnienienia złożyli na ołtarzu przyszłości.
Obudzili się przytuleni, jak kochankowie zamknięci w niewidzialnym kokonie. Nadszedł świt, a czary wciąż działały…

Odarty

Reklamy

235 Responses to Wielkie nadzieje…

  1. pstro pisze:

    i że niby nie potrafi, Kokiet przez duże K , zawodowo napisane, poważnie :)

  2. pstro pisze:

    ps. Miłosz, ja nie mam na imię Justyna :P

  3. onufry69 pisze:

    Kokiet, kokotki…..to już Was jest troje :P:D

  4. maskana pisze:

    …ale ja mam:P:D

  5. maskana pisze:

    Emocjonalny tekst, prawda?
    Bardzo mi się podoba…

  6. onufry69 pisze:

    ….weźcie…na mnie mówili na podwórku Dżastin, więc nie podskakiwać mi tu kokotki :P

  7. pstro pisze:

    o masz…a chwilę temu

    19:08:12 ~ Odarty: Pstro, to dla Ciebie notka,więc spokojnie się możesz podpiąć

    :P

  8. onufry69 pisze:

    Emocjonalny i emocjonujący…Słyszę u Pstro nawet puls przez słuchawkę, a oddech jej stał się szybki….:D

  9. maskana pisze:

    19:06:43 ~`Odarty: Mask, może napiszę Pstro, żeby się podpięła pod ten tekst? wiesz jak mi marudzi, jak myślisz?

    :P

  10. pstro pisze:

    ojeje …

    18:56:13 ~ Pstro: Odarty to dla mnei notka nie?
    18:56:15 ~ Pstro: Odarty mogę się podpiąć? bo wiesz …
    18:56:17 ~ Pstro: Odarty to co mogę ?
    18:56:21 ~ Pstro: Odarty to moge czy nie mogę?
    18:56:23 ~ Pstro: Odarty ?
    18:56:25 ~ Pstro: Odarty ?
    18:56:27 ~ Pstro: Odarty ?
    18:56:31 ~ Pstro: Odarty ?
    18:56:37 ~ Pstro: Odarty ?
    18:56:42 ~ Pstro: Odarty ? to mogę?

    i zaraz, że marudzi :P

  11. onufry69 pisze:

    Ona dopiero zacznie marudzić….dopiero po dziewiętnastej jest :P

  12. maskana pisze:

    wiemy, wiemy… głodna się robi… a jak głodna to marudna:D

  13. onufry69 pisze:

    i powiedz Mask….jak ona ma schudnąć?….ja wolę jak nie marudzi….niech je dziewuszysko :P:D

  14. maskana pisze:

    Bardzo rozsądne podejście do sprawy, Onufry. Bardzo. W końcu kochanego ciałka nigdy za wiele, dobra żona to gruba żona, grube na prezydenta… i takie tam:P

  15. onufry69 pisze:

    No właśnie….Pstro, co Ty na to?….chyba wypada mi tylko przytyć jeszcze :D

  16. kiwaczek pisze:

    pstro a jak masz na imie? :)

    na dobry poczatek wieczoru polecam M&Ms

  17. pstro pisze:

    kiwaczek Bea a nawet ta, a kto po drugiej stronie? :>

  18. pstro pisze:

    no teraz wybebeszył szuflady w poszukiwaniu aktu urodzenia, z powtarzanym w myślach zdaniem: no jak mi to było :P:D

  19. kiwaczek pisze:

    jurek ta beo :)

  20. pstro pisze:

    no to Jurek /pokazanie wzrokiem na dwa nalane kielichy/ brudzia :D

  21. kiwaczek pisze:

    ogladalem p.i.w.o :)

    i troche ceskiej klasyki

  22. maskana pisze:

    Popili, potańczyli i śpią?:)

  23. pstro pisze:

    takie czaskie ZZ Top w wersji disco :D

  24. kiwaczek pisze:

    wypilem, na pocalunek przyjdzie nam poczekac, az pojawisz sie w trojwsi, tudziez ja na drugim koncu swiata :)

  25. pstro pisze:

    Maskana, Onufrzak wyjechany, na targ do pobliskiej gminy pojechał, a że siwek niedomaga to trochę mu zejdzie, gdzieś kole poniedziałku powinien wrócić :P:D

  26. pstro pisze:

    co się odwlecze, to nie utonie ;)

  27. maskana pisze:

    Znaczy pogrążonaM w tęsknocie aż do poniedziałku? Kurcze, ten Onufrzak mnie wykończy:P:D

  28. kiwaczek pisze:

    co nie utonie, to znaczy lzejsze od wody :)

  29. kiwaczek pisze:

    maksano, a jak wy macie na imie? :)

  30. pstro pisze:

    czuję Maskana, że pójdzie cały zapas czerwonego wytrawnego z pobliskiego (jedynego w odległości 20 km) sklepu :P:D

  31. maskana pisze:

    Jo? Jo anna Kiwaczku:)

  32. kiwaczek pisze:

    jo :)

  33. maskana pisze:

    Oj pójdzie, pójdzie. Tylko muszę sprawdzic, czy przed wyjazdem Onufry mi wigry zostawił:P przeSZ piechtolotem to za daleko:)

  34. pstro pisze:

    a tego to nei wiem, ale spieszył sie, bo Jadźka na rogatkach wsi czekala :D

  35. maskana pisze:

    Pstro, myślisz, że On tą biedną Jadzkę na siwka? tak bez siodła?

  36. pstro pisze:

    ubierał rajtuzy, pewno muszkietera będzie udawał, a wtedy, to Jadźce nie siodło będzie w głowie :D

  37. kiwaczek pisze:

    co jak nie siodlo? homonto?

  38. Ene Due pisze:

    Maskana! W tej chwili do łóżka marsz!

  39. pstro pisze:

    Ene, ale Ona pisała, że najpóźniej o 23, no daj dziewczynie Waszą obecnością się nacieszyć :> :P

  40. pstro pisze:

    kiwaczek, a bo to wiesz co się kołacze Jadźce po głowie? :D

  41. kiwaczek pisze:

    tez pamietam cos jakby, ze 23 :)

    nie znam jadzki, jak pragne
    w zyciu
    pierwszy raz
    napisalas jednak, ze nie siodlo… to ciekaw jestem co :)

  42. Ene Due pisze:

    Ale JA mówiłem, że o 22-giej!

  43. pstro pisze:

    kiwaczek, podpytamy Onufrzaka jak wróci, może puści pare z ust :D

  44. kiwaczek pisze:

    a ja wlasnie ogladam naprawde ladna pochwe

  45. maskana pisze:

    Ene /w bek/ mogę jeszcze trochę posiedzieć? Zgódź się… tak bardzo Cię proszę:)

  46. pstro pisze:

    Ene ja wiem, że Ty chcesz ze mną sam na sam, ale dajmy dziewczynie popisać co? :P

  47. Ene Due pisze:

    Znów mi tu beczysz?!
    No dobra, wiedz, ze serce mam miekkie, brak mi stanowczosci. Normalnie na głowe mi powłaziły.
    Wpadne później to skontrolować, ale teraz zmykam, bom umęczon, dopierom żem z wywiadówki wrócił :)

  48. Ene Due pisze:

    Pstro, no jak nie, jak tak? :P
    Badźcie grzeczne :)

  49. pstro pisze:

    z wywiadówki syna, terefere, czytałas to Maskana? pewno Ene w kozie siedział za podszczypywanie dziewcząt dlatego dopiero ze szkoły wrócił, a synem oczy mydli :P

  50. maskana pisze:

    Pstrusiu, ale musisz przyznać – pozbywa się mnie z klasą… i pewną dozą nieśmiałości:P:D

  51. kiwaczek pisze:

    chyba zapisze sie na kurs jakis
    tez chcialbym umiec takie zdjecia robic
    jak cos – prosze o podpowiedzi

    podszczypywanie jest teraz karalne?
    nie myslalem, ze dozyje takich czasow :)

  52. Ene Due pisze:

    Maskana – że niby ja się pozbywam?
    Pstro, skądżeś tego syna wytrzasnęła? :P
    W młodości sporo rozrabiałem, ale jeszcze syna nikt mi nie wypomniał :D

  53. pstro pisze:

    kiwaczek zenita masz? masz… ciemnie masz? nie masz? koc na okno i jest … i trzaskasz te fotki prosze ja Ciebie, bez opamiętania aż sie naumiesz :>

  54. maskana pisze:

    A niby nie? /nadzieja w oku, łzy na końcu nosa, kołatanie serca i początek duszności/

  55. pstro pisze:

    hahaha Ene, przeczytałam o wywiadówce i postawiłam na syna :P:D, wywiadówką oczy mydliłeś to ja synem nie mogłam? /uniesienie podbródków i stanie w pozycji bojowej/ :P

  56. Ene Due pisze:

    Naturalnie, ze nie, Mask.
    Pstro, oczywiscie, ze moglas, jakzeby nie?

  57. pstro pisze:

    a gdzie autor notki ? bo chciałam, żeby się wypowiedział, że niby o kim myślał jak pisał i takie tam :>

  58. pstro pisze:

    zaraz zaraz, Ene, a dlaczego Ty chcesz SE iść? gdzie Ty lepiej wypoczniesz jak nie tu ? hę? ;>

  59. kiwaczek pisze:

    pstro, no ba… jakby dobrze poszukac, to i zenit, i koc i krokus nawet by sie znalazl
    se natrzaskalem i nie wiele z tego wychodzi
    moze jestem nie wyuczalny, warto jednak sprobowac :)

  60. maskana pisze:

    I Ene podarował mask odrobinę radości… Naturalnie:)

  61. pstro pisze:

    kiwaczek w czasach mocno posuniętej techniki, to można w tych fotkach natrzaskanych wybierać i przebierać, a i robić ile pamięci starczy i kasować i robić i tak z przerwą na śniadanie ;)

  62. kiwaczek pisze:

    pstro, bylo by cudownie ;)
    wystarczylo by jeszcze rzucic prace i domowe obowiazki
    szukac odrobiny slonca i bach
    niestety to utopia :)

  63. maskana pisze:

    Zenit? przeSZ wszyscy wiedzą, żenajlepszy do robienia zdjęć jest aparat zorka 5:)

  64. kiwaczek pisze:

    inzynier nie wiedzial :)

  65. pstro pisze:

    super ten film z tej tuby, że tak z zupełnie innej beczki ;)

  66. maskana pisze:

    ale przynajmniej było mu „bardzo przykro”:)

  67. maskana pisze:

    Film cudny, Pstrusiu. Ta sama liga co Wierny ogrodnik. Jak nie lubię filmów z zabarwieniem uczuciowym tak te są cudne.

  68. kiwaczek pisze:

    pstro e tam, pochwa lepsza

    maskana droga na ostroleke

  69. pstro pisze:

    pochwa to takie przywitanie na dzielni ziomalskie? ;P

  70. maskana pisze:

    Kiwaczku „głupi kaowiec”

  71. kiwaczek pisze:

    pstro, to nazwa czesci orgaznimu, ktora rzuca mnie sie na oczy na tubie – jak to na zupelnie inna beczke przystalo

    maskana, co pan robil w damskiej toalecie ?

  72. maskana pisze:

    Kiwaczku „pytania są tendencyjne”

  73. kiwaczek pisze:

    maskana, panie kazimierzu, prosze przyniesc klucze

  74. pstro pisze:

    ja Was nic a nic nie kumam /rozłożyła ramiona w geście bezsilności/ :P

  75. maskana pisze:

    Bardzo państwa proszę nie podpowiadać bardzo proszę

  76. kiwaczek pisze:

    pstro, bo my sluzbowo… na statek

    maskana, pata taj, pata taj, pata taj

  77. maskana pisze:

    Pstrusiu toŻ to kultowy film Piwowskiego. Rejs – kojarzysz?

  78. maskana pisze:

    ma pan bilet? a pan ma?

  79. maskana pisze:

    Kiwaczku ale nam chodziło o odgłos paszczowy

  80. kiwaczek pisze:

    maskana kazdy moze prawda, krytykowac
    wiec z punktu majac na uwadze, trzeba tak zrobic
    aby tej krytyki nie bylo – tylko aplauz i zaakceptowanie

  81. maskana pisze:

    przejdzmy od słów do czynów chciałem powiedzieć kilka słów

  82. maskana pisze:

    hahahahaha
    uwielbiam ten film:)

  83. kiwaczek pisze:

    ja mam do ciebie zaufanie
    jestemy kolegami czy nie?
    wez to schowaj, ty masz kieszenie
    bedziesz to wydawal

  84. maskana pisze:

    nic się nie dzieje proszę pana. Nic. Dialogi niedobre… Bardzo niedobre dialogi są. W ogóle brak akcji jest. Nic się nie dzieje

  85. kiwaczek pisze:

    milo mi – lutek

  86. maskana pisze:

    a tego nie pamiętam:)

  87. kiwaczek pisze:

    zaufania chyba tez nie :)
    to jest inny, rowniez zacny film

  88. maskana pisze:

    Nawet nie chyba:) a na 100%:)

  89. Ene Due pisze:

    Pstro, idziemy gdzieś na wino?

  90. maskana pisze:

    To jeszcze jeden. Skopiować musiałam bo nie pamiętam dokładnie, a tylko dokładnie cytowany ma sens:
    Z tych naszych rozmów wyłania się idea występów i… jakich jeszcze nie było. Stworzenia czegoś zupełnie nowego. Nowa wartość może powstać jako synteza różnorodnych sprzecznych ze sobą wartości. Jeżeli chcemy osiągnąć nową wartość, musimy doprowadzić do konfliktu między tym, co fizyczne, a tym, co duchowe. Jeżeli natura, więc fizyczność, jest czymś pierwotnym, czyli tezą, to kultura jest jej antytezą, a synteza tym, co pragniemy osiągnąć. Gdy ktoś z nas gimnastykuje się, reprezentuje naturę, więc tezę, jeśli ktoś z nas śpiewa, reprezentuje kulturę, więc antytezę. Chcąc stworzyć sztukę na naszą miarę, musimy zwiększyć w niej udział wysiłku fizycznego, a dla antytezy i duchowego. I to jest nowa strategia syntezy. I to jest nowa koncepcja sztuki
    :D

  91. Wielkie nadzieje wiążę tylko z brunetkami ;)

  92. kiwaczek pisze:

    nie moge byc jednoczesnie tworca i tworzywem

  93. maskana pisze:

    Cześć Valuś:)
    Nadzieje na co, że tak podpytam /przeczesała palcami czarne jak heban włosy/ :)

  94. Nadzieje na absolutnie wszystko Maskano :)))

  95. maskana pisze:

    Valuś, myślisz, że to możliwe – mieć wszystko?

  96. To zależy kto jakie ma (wszytskie) oczekiwania. Ludzie się jakoś dobierają. Poza tym jest jeszcze kompromis a nadzieja to nadzieja.

  97. maskana pisze:

    Tak sobie myślę, że człowiek, który ma wszystko, w końcu będzie bardzo smutny… bo jak można być szczęśliwym bez marzeń? bez celu? Stagnacja to wstęp do wewnętrznego umierania…
    Valuś, kompromis to stan gdzie dwoje traci. Taka połowiczna satysfakcja, a właściwie egoistyczne zadowolenie, że sie choć trochę dało dla siebie ugrać. Brrrrrr uchowaj mnie Boże przed tym paszkwilem:)

  98. kiwaczek pisze:

    co to znaczy miec wszystko?

  99. Zgodzę się, że nie można mieć wszystkiego ale kiedy się z kimś wiążesz to masz jakieś oczekiwania względem drugiej osoby, życia we dwoje itd.. Większość ludzi dąży do tego żeby swoje marzenia zrealizować a gdy już poczują spełnienie to zawsze pojawiają się inne cele i marzenia.
    Czasem trzeba iść na kompromis ale nie traktowałbym tego jak jakiejś transakcji. Nigdy nie musiałaś z niczego rezygnować? Realia się zmieniają. Życie pewne rzeczy wymusza.

  100. maskana pisze:

    Kiwaczku, ja tam nie wiem (tu też nie:)) bo ja zdecydowanie wszystkiego nie mam:) i bardzo dobrze, jeszcze by mi się w głowie poprzewracało:)

  101. maskana pisze:

    Valuś, oczekiwania to jedno a proza życia drugie. Realizacja marzeń nie oznacza posiadania wszystkiego, bo zawsze jest nutka niedosytu, na tym czy innym polu. Całe życie z czegoś rezygnuję. Z czegoś dla czegoś. Ale to wyłącznie kwestia moich priorytetów. Kompromis w związku… hmm… jeśli kogoś kochasz, to życie zaczyna się tam gdzie kończy się czubek twojego nosa (twojego z małej, bo nie piszę personalnie o Tobie:)) Jeśli posiądziesz tę wiedzę tajemną i masz to szczęście, że twój partner też ją posiadł, to zapominasz o kompromisie. Jeśli coś nas różni to dziś ja ustępuję i cieszę się twoją radością, jutro ty i masz radość z obcowania z moim szczęściem. Proste. Przy czym zaznaczam, że to tylko moje subiektywne podejście… mimo, że spałam niewiele a i często się mylę (tylko ciii żeby sie nie wydało, bo wiadomo, że moja wiedza najwiedziejsza a racja najracniejsza) :)

  102. Ene Due pisze:

    OK, Pstro się obraziła, Państwo zaczęli tu wzniosłe dysputy prowadzić, czas najwyzszy, by sie ewakuować :).
    Miłej nocy życzę i rozmów takich.
    Pozdrawiam i do usłyszenia :)

  103. maskana pisze:

    Ene Pstro się Morfeuszowi oddała, Ona się nigdy nie obraża:)
    Wzniosłe dysputy? proszę Cię:) tak sobie dywagujemy, a ja, to mam nawet (niczym nie uzasadnione) podejrzenia, że bredzę. Jak rano przeczytam coM wysmarowała, to już czuję, że lament podniosę, że mi ktoś nicka zakosił:D

  104. „Jeśli posiądziesz tę wiedzę tajemną i masz to szczęście, że twój partner też ją posiadł, to zapominasz o kompromisie. Jeśli coś nas różni to dziś ja ustępuję i cieszę się twoją radością, jutro ty i masz radość z obcowania z moim szczęściem.”

    Ja rozumiem kompromis dokładnie w taki sposób. :)

  105. maskana pisze:

    Jeśli jednak ewakuacja w toku, to życzę Ci spokojnej nocy i do usłyszenia:)

  106. maskana pisze:

    Valuś, to nie kompromis, to miłość:)

  107. Ciągle chorujesz? To te leki działają. Apropos, kupiłaś sobie ten bananowy syrop? ;) Banan wcale nie jest słodki. Nie zaprzeczaj :D

  108. Ene Due pisze:

    W toku, Mask, acz nieukończona definitywnie.
    Mask, przecież wiem :). Tak samo jak Ty, ze ja mimo ponurosci wrodzonej, czasem lubie zazartować :).
    Przyjemnosci zatem i do miłego :-)

  109. kiwaczek pisze:

    maskana, to ja tez poprosze taki kompromis :)
    a czy ty nie mowilas cos o ewakuacji o 23?
    zaprawde powiadacie tu rzeczy sluszne a dostojne, filozoficzne i glebokie
    a do weekendu jeszcze kawalek :)

    pstro na pewno sie obrazila, pokaze nam jeszcze :)

  110. maskana pisze:

    Z grzeczności nie zaprzeczę:) Nie, nie kupiłam, wiem, jestem niedobra:)
    Leki działają, tylko ja „odporna” jestem. Taki typ. Dziękuję za pamieć:)

  111. maskana pisze:

    Ene, ja bym tą ponurością nie szafowała… bo wiesz, mnie się jawisz zdecydowanie inaczej:) Pstro broniłam, bo zanim w sen zapadła to mi napisała:
    22:59:11 ~ Pstro: mask idę do łóżka, jakby co to stój za mną jak cień a ja z dychy wyskoczę. Rano ci przelew puszczę
    :D

  112. No dobrze. Napiszę tylko, że znam słodsze rzeczy niż banan :))

    Ja się chyba też położę. Dzisiejszy dzień był wyczerpujący. Weekend będzie gorszy…

  113. maskana pisze:

    Kiwaczku, „proscie a będzie wam dane”:) Podobno:)
    Taki miałam plan – 23:00 przytulanie sie do podusi. I jak zwykle poległam:) Czas sie wziąć za siebie:)

  114. maskana pisze:

    Valuś, wierzę Ci :)))
    Kolorowych:)

  115. Dobranoc Maskano :) Kolorowych :) Zdrowiej prędko.

  116. maskana pisze:

    To ja się pożegnam, mówiąc dobranoc:)
    Swiatło zapalone zostawie, bo licznik wskazuje, że nie jestem tu sama, a po ciemku siedzieć nie bedziecie:)

  117. kiwaczek pisze:

    no wlasnie… nigdy nie wiadomo :)

    ostatni niech zgasi zatem

  118. Ene pisze:

    Pierwszy!
    Czołem :)

  119. pstro pisze:

    bo to było tak … zauważyłam Morfeusza z daleka, przystojny taki, który przywoływał mnie gestem ręki, idę, ciemno jak nie powiem gdzie i nagle ktoś mi obuchem w głowę dał i … obudziłam się właśnie, a po Morfeuszu śladu – dokończyła pstro gryząc łuskany prazony słonecznik :D

    fakt, obrażanie jest mi tak znane jak historia jednego z bóstw religijnych Afryki: Abiku, czyli jedynie z nazwy :D

    zimno i mokro , ale dzień dobry powiem, czemu by nie ;)

  120. Ene pisze:

    Tak, pstro, widzisz, a ja Cię wczoraj nocą na wino chciałem porwać, bo tutaj cytatami filmowymi Państwo poczęli się raczyć ;-).

  121. pstro pisze:

    Ene, nosz kurde, gdybym wiedziała, to pokazałabym Morfeuszowi jeden z moich długich palców :D … raczyli się a ja nic nie kumałam, może dlatego , że „Rejs” oglądałam raz, bo jeśli o takie filmy chodzi, czy tam się rozchodzi, to bezapelacyjnie na pierwszym miejscu są „Dziewczyny do wzięcia” ;)

  122. Ene pisze:

    Ja też jakimś specjalnym miłośnikiem Rejsu nie jestem; widziałem kilka razy, cytaty znam, owszem, ale nudzą mnie już okrutnie. Stąd propozycja, bo wolę wino, niźli dialogi Mamonia i tego drugiego (Sidorowski?) :P

  123. pstro pisze:

    nie no, ja wino też zdecydowanie wolę, a jakie najwolisz? (teraz wyjdzie, że Maskana ma większe szanse na wino, bo utrafi w jej gusta) :>

  124. Ene pisze:

    Pstro, nie mam specjalnych preferencji: kupuje flaszkę i albo mi smakuje, albo nie. Jak nie smakuje, i tak wypijam. Jak mnie kiedyś poczęstujesz, choćby rdza żarła mi przełyk, to powiem, że wyborny trunek zaserwowałaś :D

  125. pstro pisze:

    w zasadzie też mi wszystko jedno, preferuję półsłodkie, ale jak byłam na Węgrzech, a tam od czorta wytrawnych, to i to było do przeskoczenia… do wytrawnego, dolewa się soku z czarnej porzeczki i nie smakuje jak pokrzywa :D

  126. pstro pisze:

    jestem ciekawa komu dziś zagra ostatnie zdanei z notki : Nadszedł świt, a czary wciąż działały … że tak wtrącę ni z gruszki ni z pietruszki ani innego dobrodziejstwa natury :P

  127. Ene pisze:

    Nie wiem, czy się na to zdanie kwalifikuję, ale czuję, że po dniu wczorajszym, dziś może być tylko lepiej :).

    Co do wina – popatrz tylko, ja też, jak zdecyduję, że nie wybieram po etykietce (w sensie, że ładna), to biorę raczej półsłodkie. Kolega koneser skarcił mnie kiedyś, ze prawdziwe wino musi być czerwone i wytrawne, alem mu odparł, ze rezygnuję z tytułu konesera, zostając z opinią mojego podniebienia :P.

  128. pstro pisze:

    no to plakietkę koneserka dostaje /werble/ Maskana!! :D

    znajomy opowiadał kiedyś, że jego teściu lubuje się w winach, trochę ich wypił i zawsze wybiera te z wyższej półki (cokolwiek to znaczy)… i stoi razu pewnego w sklepie, a za nim taki słaniający się juz na nogach, co to do szczęścia brakuje mu tylko pięćdziesiątki ….tak więc stoi i prosi jakieś tam wino, ekspedientka mu podaje, ten ogląda i czuje klepanie po ramieniu… odwraca się w stronę tego pijaczyny a ten mówi:
    – panie, nie kupuj pan tego, to pokrzywa

    :D

    ja się do zdania nie podepnę, ale co się odwlecze…:D

  129. odarty pisze:

    Dzień dobry :)
    Ja tylko jedno półsłodkie lubię, niezmiennie, bo generalnie wybieram wytrawne. To wino z Gruzji, gruzińska księżniczka.

  130. Ene pisze:

    LOL – odnośnie ‚pokrzywy’ :)

    Brawo, Mask. Będzie jakaś laudacja, raut może chociaż na tę okoliczność?

    Co do gustów alkoholowych, to mi się teraz skojarzył jeden odcinek Kiepskich, co to montowali jakąś machinę do pędzenia bimbru. I gdy doszło do kwestii wyboru materiału na ów trunek, ktoś tam pyta:
    – Panie Boczku, pan co preferujesz: buraki, seler może ziemniaki?
    A Boczek:
    – Eeeeee, nieważne, byleby sponiewierało.

    :P

  131. pstro pisze:

    delektujesz się księzniczką , powiadasz? no witam Odartego z rana, cudny wpis Ci powiem, kto był natchnieniem ? (lubię retoryczne pytania) :D:P

  132. Ene pisze:

    Dobry :)

  133. pstro pisze:

    Ene, wyobrażasz sobie raut u Maskany ? nie? to sobie wyobraź po tym jak Ci napiszę, że na święta tyle smakołyków najróżniejszych przyszykowała, że od samego czytania człek się robił głodny :D

  134. Ene pisze:

    Nieodmiennie jestem wypełniony podziwem wobec zdolności najprzeróżniejszych drogiej M.
    Zatem – wyobrażam sobie jak najbardziej.

  135. pstro pisze:

    weź mnie też za coś popodziwiaj co? tak trochę, nie musi być od razu niezmiennie :D

  136. odarty pisze:

    pstro, Ty byłaś i nie ukrywaj tego przed światem. Męczyłaś mnie, żeby pisać, pisać, pisać :D Księżniczki już tak mają, że są całkiem ciekawe.
    ps. Też podziwiam Maskanę ;) Możecie jej to powiedzieć ;)

  137. kiwaczek pisze:

    pstro, jestes nasza muza, tu slowa na nic sie zdadza :)

  138. pstro pisze:

    muzą, że disco polo taka? kiwaczek /pstryk w ucho/ :P:D

  139. pstro pisze:

    Odarty, to że ja byłam to wiem, ale chciałam żebyś to właśnie Ty , nie ukrywał tego przed światem :P:D

  140. odarty pisze:

    pstro, no jak ja niby ukrywam jak nie ukrywam? Wydzieram z siebie wnętrzności, wybałuszam się dając onufrem pożywkę, a Ty taka jesteś? :D
    Chociaż po 69, jak napisałaś swoją notkę, zostały w gnoju wbite widły i beret na kołku ;) tak spieszył napisać coś romantycznego :D

  141. pstro pisze:

    to mi się powinieneś podawać na tacy a nie Onufrzakowi :P:D (jak już)

    ps. jaka? jaka? :P

  142. pstro pisze:

    napisałam, żeby mnie Ene za coś popodziwiaj i o! zgryza ma :D

  143. odarty pisze:

    pstro, nie podaję jemu. Ona ma inne menu, zauważ. A Ty wciąż taka jesteś :D

  144. Ene pisze:

    pstro, chciałem Cię popodziwiać, ale nie chce mi przyjąć kommenta, komunikat z WP o wykryciu duplikatu :-/

    Czy system blokuje wypowiedzi hołubiące administratorki na ‚P’? Czy to jest prowokacja?

  145. pstro pisze:

    Odarty, obawiam się, że na zmiany za późno i taka już pozostanę :D

  146. odarty pisze:

    pstro, będziesz nadal się czepiać? ;)

  147. pstro pisze:

    Ene, a to draństwo, chociaż myślałam, że słów nie znajdujesz, żeby mnie popodziwiać :D …

  148. kiwaczek pisze:

    pstro, jaka muza bys nie byla, to i tak ciebie sluchac bedziemy :)

    nadmienie dodatkowo, iz to wlasnie dzieki dane bylo mi poznac i maskane, co samo w sobie jest juz godne dziekczynieniu

  149. pstro pisze:

    Odarty, a przypomnij mi kiedy ja się czepiałam ? :> , bo jeśli chodzi Ci o droczkowe kuksańce, to takie są wpisane w scenariusz mojego JA i nijak ich wyplewić nie można, normalnie jak perz :P

  150. Ene pisze:

    Wkleję raz jeszcze, a tamte trzy pewnie w spamie wylądowały :P

    Otóż, droga pstro, wypełnionym szczerym podziwem wobec zdolności Twych najprzeróżniejszych, o których zaświadczać chcę i mogę dniem i nocą przenajciemniejszą takoż, na rolkach bądź na traktorze będąc, w sytuacji każdej wyobrażalnej i nie; tak otóż czynić będę.

  151. pstro pisze:

    ha! Maskana to super dziewczyna, to i nie dziwota, że wzbudza zainteresowanie :)

  152. odarty pisze:

    pstro, to o to właśnie się rozchodzi, o ten perz. Toż o nim mówię. A teraz czepiasz się słów jak rzep…. ;)
    Idę mieć dobry dzień ;) Do zobaczenia :) Uroczych rozmów :)

  153. Ene pisze:

    Muuuli niemożebnie, nawet na moim ultra-łączu :-0

  154. pstro pisze:

    Odarty muszę sie czepić, żebyś o mnie pamiętał :P … do znowu ;)

  155. odarty pisze:

    pamiętam :) dlatego się czepiam :D

  156. pstro pisze:

    Ene /wyściskała go ze wszystkich sił ukradkiem ocierajac łzę/ zuch chłopak !! :D

  157. Ene pisze:

    Chcesz chusteczkę? Jeszcze mi te lidlowskie, miękkie niczym puch pisklęcia, po Maskanie zostały :P

  158. pstro pisze:

    mam nadzieję, że Maskana spłodzi na prędce jakąś notkę odmulając tym samym, bo jak nie ona to kto ? Odarty SE idzie, ja coś weny nie mam … ktoś chętny do notki ? ktoś chce błysnąć na poczytnym, znajdującym sie w TOP100 blogów na wordpressie? :> :D

  159. Ene pisze:

    Zawsze możesz boskiego Leona wkleić, wspaniałomyślnie wyrażam zgodę LOL

  160. pstro pisze:

    Ene, podzielisz się tymi chusteczkami? ja słyszałam, że Ty je nosisz ze sobą, w pracy na biurku leżą, a Ty zerkasz na nie i wzdychasz… prawda to ? :P

  161. Ene pisze:

    pstro, prawda szczera, mówiłem Ci przeca, żem uczuciowy :)

  162. pstro pisze:

    Ene, powiem Ci, że jak cytaty tak w ciągu są, to jakoś nawet Leon przejdzie, ale po notkach z prawdziwego zdarzenia, to by mnie Leon jakoś koLŁ w oczy :D poczekam na Maskanę, gdzie to dziewuszysko się znowu podziało …

  163. pstro pisze:

    Ene a jak ja Ci dałam landrynki, to nie zerkałeś na nie wzdychając, tylko schrupałeś co do jednej :P

  164. maskana pisze:

    Maskany nie ma. Nie ma i nie będzie. Znaczy tak długo nie będzie, aż się notka nowa pojawi:)

    Wystarczy zejść na chwilę z posterunku, żeby pójść zaszczycić, czy co tam, świat swym widokiem i już SE frywolne żarty z dziewuszyska uskuteczniają. Od dziś bez laptoka się nie ruszam. Tylko gdzie ja Zenka znajdę, co by mi sprzęt targał, żebym bez zadyszki poruszać sie mogła? Nic to… pomyślę o tym jutro…

    Dzień dobry wszystkim, w to majowe, deszczowe, raczej zimne, przepiękne przedpołudnie:)

  165. Ene pisze:

    Tak, ale pamiętaj, że pół dnia potem oblizywałem ze wzruszeniem usta :)

  166. Ene pisze:

    Czołem, Mask. No to się dziewuszysko znalazło :P

  167. maskana pisze:

    Cześć Ene:)
    Sie znalazło i dziś już nie planuje się zgubić:)

  168. Mirażyk pisze:

    Dzień dobry!

  169. Ene pisze:

    O, cześć Mi, jak fizyka, te, no, jak im tam – molekułybio?

  170. kiwaczek pisze:

    piatek, weekend blizej coraz, bedzie mozna wiecej czasu posiedziec przed monitorem :)

  171. Ene pisze:

    Ja mam zgoła odwrotne zamiary; trochę trza się oderwać, kiwaczek.

  172. kiwaczek pisze:

    ene, zamiary ho ho ho… czlowiek je ma, a pozniej podaja prognoze pogody :)

  173. Ene pisze:

    To OK, inaczej, odsuńmy te zamiary – ja mam właściwie pewność :)

  174. maskana pisze:

    Ulotna jak zawsze przelotem:)

    Ene, weekend ma być deszczowy. Deszczowy i zimny. Z wyjazdu rowerowego na górę Żar nici. Pozostaje monitor…
    Co jest całkiem dobrą alternatywą z uwagi na towarzystwo:)

  175. pstro pisze:

    no u mnie jak tak będzie przez weekend, to opcji jego spedzenia za wiele nie ma, albo pić, albo spać albo poogladać zaległości na dvd co też jakby się równa z siedzeniem przed monitorem tyle że większym ;)

  176. kiwaczek pisze:

    pewnosci to nigdy nie mam
    zazwyczaj jak ja mialem, pozniej musialem zdanie zmienic :)
    zamiary sa bezpieczniejsze :)

  177. pstro pisze:

    Maskana, jakiś wpis na wieczór zrobiłaś? jak nie to prośba do panów : natchnijcie dziewczynę :P

  178. kiwaczek pisze:

    pstro, przeciez to ona wespol w zespol z toba natchnieniem :P

  179. Ene pisze:

    Ale, kiwi, zobacz, że dodałem elastyczne słówko właściwie :P

    Ulotna widocznie nawaliła z fizyką, się wystraszyła. Teraz będzie mnie prosić, bym polazł na tę wywiadówkę.

    Mask, mi deszcz nie przeszkadza, mówiłem Ci?

    Nie martwcie się, wpadnę kontrolnie sprawdzić, jak się sprawujecie :)

  180. Ene pisze:

    Że co, ja mam być natchnieniem dla boskiej Mask?
    No pstro, proszę Cię… LOL

  181. kiwaczek pisze:

    ene, a jednak :)

  182. Ene pisze:

    A co, jednak, kiwi?

  183. Ene pisze:

    Tak od rana se myślę, że czegoś mi tu na Lampucerze dziś brakuje. Teraz mnie olśniło: gdzie jest Onufry?

  184. pstro pisze:

    Ene, Onufry jest wyjechany do poniedziałkowego wieczora, pojechał na targ z ogonami :P:D

  185. maskana pisze:

    Ene, właśnie nie mówiłeś:)
    Generalnie lubię deszcz, ciepły wiosenny jest cudny. Ale przy temperaturze 12 stopni, to zdecydowanie wolę ciepły kocyk na kanapie, niż rower na swieżym powietrzu:)

  186. pstro pisze:

    Ene, a co dziwnego w tym. że Ty możesz być natychający ? bądź jej natchnieniem, że świat zmieni przeświadczeniem.. pięknym bądź, bo skąd jej to wziąć? /zanucenie/ :D

  187. maskana pisze:

    Ene, powiem Ci, że mask obok boskiej to nawet nie stała, no chyba, że obok Matki Boskiej Częstochowskiej się liczy, to i owszem:)

  188. Ene pisze:

    Mask, koc też fajna rzecz. Wszystko się liczy, owszem, owszem :)

    Pstro, a jak to się natycha?

    Dżizas, ale mnie dziś wzięło, normalnie tryskam humorem :P

  189. maskana pisze:

    Ene, Pstro się tak naDycha:
    tu dycha, tam dycha
    :P:D

  190. kiwaczek pisze:

    ene – a jednak: kontrolnie, chwalic pana – zajrzysz :)

    maskano natychaj nas :)

  191. maskana pisze:

    Kiwaczku, dychą?:)

  192. kiwaczek pisze:

    dycha moze byc
    nie ma co wybrzydzac, skoro to dar od ciebie :)

  193. Ene pisze:

    :-) A dychę za wczoraj pstro oddała?
    kiwi – się postaram, ale wiesz, zamiary, właściwie, ten, tego, prognoza pogody… :-)

  194. kiwaczek pisze:

    zamiary, zamiarami, deszcze niespokojne
    a jutro pierwszy raz jedna z otaczajacych mnie pan bedzie na basenie sil swych probowac
    i tak sie wlasnie zastanawiam, czy w tym uczestniczyc, czy lepiej nie patrzec

  195. pstro pisze:

    Ene, z tymi dychami to mnie tutaj tak kołują, ja ksamolotem na lotnisku Ci powiem :)
    ja się jutro pójdę poopalac na przekór temu, że wiosna się obraziła i SE poszła, sztucznie się poopalam ale co tam, slońce też szkodliwe powiadają, a ludzie plackiem po pół dnia leżą nie przejmując się zupełnie, to ja się mam przejmować leżąc 8 minut?

    Ene, kiwaczek… no podpowiedzcie co by tu dać, jakiego odmulacza co? w jakim stylu albo co :>

  196. waltz pisze:

    Dobry, ja tylko na chwile

    Bea – już nie, nie trzeba. Ty wiesz co :) :*

  197. Ene pisze:

    To może ankietkę, pstro, byś wrzuciła: czy kiwi ma uczestniczyć w czynnościach basenowych wraz z jedną z otaczających go pań?

    kiwi – aż tyle tych pań wokół Ciebie?

    Ja kiedyś taka analizę przeprowadziłem i wyszło mi, że wokół mnie z liczących się postaci tez same prawie panie. Nie powiem, żeby mi z tym źle było :)

  198. kiwaczek pisze:

    pstro na odmulacza proponuje umycie okien :)

    ene, nawet nie wiem ile, tyle ich tu sie kreci
    w jednym biurze obok od dwoch do czterech, w drugim dwie, a dalej nie bede nawet probowal wyliczac :)
    i poza moim kolega szefem, pratycznie zero facetow

  199. pstro pisze:

    Piotr :) i całe szczęście :)

  200. waltz pisze:

    Już zostało znalezione. Ale to temat na inne miejsce

  201. pstro pisze:

    że niby tyle pań w zasięgu wzroku i ręki ? to żyć nie umierać! co? :> farciarze, a taki nie przymierzajac górnik, to same chłopy w robocie od świtu do nocy :D

  202. waltz pisze:

    No i inaczej znalezione, żeby Cię trochę uspokoić :)

  203. pstro pisze:

    no tak, kto szuka, ten znajdzie, jak to powiadają ;)

  204. pstro pisze:

    Ene, ja to może bym i jakąś ankietę zrobiła, ale z racji takiej, że jestem techniczna noga, to mi to za czorta nie wyjdzie :D, cytat mi jakiś zostaje wrzucic, zanim się reszta nie pozbiera z pisaniem ;)

  205. kiwaczek pisze:

    pstro, zdania sa podzielone :)
    jak to mowia co za duzo to nie zdrowo
    pomine juz fakt, ze dwie to palaczki… brr

    z nowosci – chyba bedzie duza podwyzka energii elektrycznej – znowu przyjechaly tabuny zwiazkowcow energetyki
    – „darmozjadow i matolow banda”

  206. Ene pisze:

    To daj cytat jakiś słuszny plus Tubę fajowską. No, pstrunia, czego nam więcej trza? Wina chyba tylko :P

  207. pstro pisze:

    Ene, co racja to racja! nie będzie blog nam mulił w twarz ! :D

  208. pstro pisze:

    kiwaczek, no niby racja, bo jak tak każda załozy mini za mini, albo o dwa guziki rozpięte więcej w dół zjedzie w bluzeczce, to nie za bardzo na pracy jest się jak skupić :> :)

  209. kiwaczek pisze:

    pstro, a lato coraz blizej :)

  210. maskana pisze:

    Wioskę mi rozkopali, ruch rondami chcą rozładować, i ja się im nie dziwię, że chcą się nie dziwię, ale pytam dlaczego wszystkie trzy w strategicznych miejscach i w tym samym czasie???
    I mam jeszcze jedno pytanie – dlaczego pani z granatowej Astry, która wjechała przede mną w drogę jednokierunkową, i pech chciał, że postanowiła odwiedzić ten sam sklep co ja, nie nauczyła się parkować? dlaczego małą Astrą miała problem z zaparkowaniem pomiędzy dwoma autami oddalonymi od siebie o conajmniej 15 metrów? kto panią uczył jeździć samochodem ja się pytam?

  211. pstro pisze:

    nie wiem dlaczego użyłaś liczby mnogiej w stosunku do wyrazu „rondo”, przecież wiadomym, ze rondo jest jedno i to własnie w budowie :P

    ja dlatego prawo jazdy nie zrobię, żeby potem takich pytań nie zadawano :D

  212. kiwaczek pisze:

    maskano, tak samo ja moge spytac, czemu paru kierowcow upiera sie parkowac miast pod skosem – rownolegle
    zajmujac 3 miejsca, miast jednego :)

  213. maskana pisze:

    Kiwaczku, na miano kierowcy to sobie trzeba zasłużyć… niestety, większość ma jedynie uprawnienia do kierowania:)

  214. kiwaczek pisze:

    maskano to ja chyba sobie zasluzylem, bo mam byc jutro kierowca… ba tragazem nawet

  215. pstro pisze:

    no tak, piątkowy wieczór się zbliża, to towarzystwo rozproszyło się zrobić sie na bóstwo i dalej w miasto ! :D

  216. kiwaczek pisze:

    pstro, pewnie musza sie robic, na szczescie nie wszyscy – co widac po twojej tu obecnosci :)

  217. pstro pisze:

    kiwaczek, bo SE podleczam wątrobe i w związku z tym nie wychodze na balety, co za tym idzie, nie muszę nakladac wszystkich dobrodziejstw przemysłu kosmetycznego :)… a Ty wybierasz się gdzieś? :>

  218. maskana pisze:

    Ja też jestem! Ja też!:D
    Inna sprawa, że na człowieka się rano 2 godziny robiłam:P:D

  219. kiwaczek pisze:

    maskano, a moglibysmy zobaczyc jak wygladalas przed uczlowieczeniem? :)

    wybieram sie jutro na basen, jako osoba towarzyszaca :)
    a jak dobrze pojdzie moze i do krakowa

  220. maskana pisze:

    Kiwaczku, znaczy, że dostąpiłeś łaski największego zaufania… nie dość, ze z Tobą pojedzie, to jeszcze da torebkę ponosić. Fiu fiu Ci powiem:)

  221. pstro pisze:

    jakieś zawody na tym basenie? a osoba towarzysząca się nie pluska? tak pytam ;)

  222. maskana pisze:

    Kiwaczku, nie ma takiej możliwości. Przed uczłowieczeniem to nawet ja siebie nie oglądam. Nigdy bym Wam tego nie zrobiła. Nigdy:)

  223. pstro pisze:

    tam zaraz torebkę, czepek i klapki :D

  224. maskana pisze:

    Pstro jaki czepek? Jak się na basen jedzie z Kiwaczkiem, to się czepka nie zabiera… Nie wiesz, że czepek dezorganizuje resztę wieczoru? A klapki to tylko na szpilce, żeby łydki dobrze wyglądały a nogi wydawały sie o dziesięć centymetrów dłuższe… Kiedy Ty byłaś ostatni raz na basenie, hę?:P:D

  225. kiwaczek pisze:

    to bedzie jej pierwsza basenowa wizyta w zyciu… nie mam wyjscia – nie dosc, ze towarzysze, to jeszcze nosze :)
    czepka w ogole nie bedzie, torebki rowniez, ni tym bardziej klapek moje drogie panie :)

  226. pstro pisze:

    kiwaczek, znaczy zanosisz swoją damę na naukę pływania? :> ;)

  227. kiwaczek pisze:

    wydaje mi sie, ze ona jeszcze umie „plywac” :)

  228. pstro pisze:

    w przeciwieństwie do mnie :D , wśród rozlicznych moich lęków i fobii, jest ten z wodą związany … a w naramiennikach trochę wstyd do wody wchodzić w tym wieku :P:D

  229. kiwaczek pisze:

    pstro, aby tego uniknac, wlasnie juz teraz ja zaniose :)

  230. pstro pisze:

    brawo! może nawet wyrośnie z niej następczyni Jędrzejczak :)

  231. kiwaczek pisze:

    najpierw niech sie siadac nauczy
    a pozniej sie obaczy :)

  232. pstro pisze:

    Ene wspomnial u siebie o trębaczu, ja zapodam tutaj swojego ulubionego, nastrojowo pasuje do fotki z notki /rym regionalny prosty/ :D

  233. kiwaczek pisze:

    to ja moze w inna strone

  234. […] (…) Nadszedł świt, a czary wciąż działały. […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: