Podróż za jeden uśmiech …

Życie nie jest niczym innym jak podróżą pociągiem: składającą się z wsiadania i wysiadania, naszpikowaną wypadkami, przyjemnymi niespodziankami oraz głębokimi smutkami…Rodząc się wsiadamy do pociągu i znajdujemy tam osoby, z którymi wydaje się nam, że będziemy zawsze podczas naszej podróży: naszych rodziców.
Niestety prawda jest inna. Oni wysiadają na jakiejś stacji, pozbawiając nas swojej czułości, przyjaźni i niezastąpionego towarzystwa. Jednak to nie przeszkadza, by wsiadły inne osoby, które staną się dla nas bardzo szczególne. Przybywają nasi bracia, przyjaciele i cudowne miłości..
Wśród osób, które jadą tym pociągiem, będą takie, które robią sobie zwykłą przejażdżkę; takie, które wywołują w podróży tylko smutek, oraz takie, które krążąc po pociągu będą zawsze gotowe do pomocy potrzebującym. Wielu wysiadając pozostawi ciągłą tęsknotę. Inni przejdą tak niezauważenie, że nie zdamy sobie sprawy, że zwolnili miejsce. Ciekawe jest, że niektórzy pasażerowie, którzy są przez nas najbardziej ukochani, zajmą miejsca w wagonach najbardziej oddalonych od naszego. Dlatego będziemy musieli przebyć drogę oddzielnie, bez nich. Oczywiście, nic nam nie przeszkadza, by w trakcie podróży porozglądać się- choć z trudnością- po naszym wagonie i dotrzeć do nich…  Ale niestety nie będziemy już mogli usiąść przy ich boku, ponieważ miejsce to, będzie zajęte przez inną osobę. Nieważne; ta podróż właśnie tak wygląda: pełna wyzwań, marzeń, fantazji, oczekiwań i pożegnań…

(zamiast cytatu, wyczytane gdzieś , w skrócie zaserwowane…)

( brzmi jak fragment kazania, no ale w końcu dziś niedziela )

Reklamy

267 Responses to Podróż za jeden uśmiech …

  1. pstro pisze:

    tube jeszcze przytargaj, będzie lirycznie i tak no… muzyka nocą

  2. Specjalna dedykacja dla alternatywnie.wordpress.com

  3. pstro pisze:

    lubię ten utworek (tak nawiasem) aż miło komcie tak zacząć nie?

  4. w ogóle to tytuł notki mi sie podoba, był taki film dla dzieci w wakacje :) i od razu mi sie z tym skojarzyło a notka bardzo zyciowa, jak bedzie Ci kiedys brakowało tematu na notke to daj kawałek z Kubusia Puchatka i fajne zdjecie Puchatka bedzie wtedy kolorowo i wesoło :)

  5. pstro pisze:

    Drożdżówka i na Kubusia przyjdzie czas, skoro na Alicję w krainie czarów był :D

  6. Ene pisze:

    Naćpana, czy wiesz, że jak tak patrzę na Ciebie i słucham, to staje mi (nie, nie to co myślicie) przed oczami Ene, gdy miał lat naście? Miałem dwie gitary, entuzjazm i zapał. Pisałem teksty. Wówczas sądziłem, że tekst jest ważniejszy niż melodia. Niestety, w tamtym okresie technologia nie była tak rozwinięta; mielismy ino nagrana kasetę magnetofonową (pamietam, że miała taka żółtą naklejkę) z sześcioma bodaj kawałkami; komus pozyczyłem, poszła się j***ć. Ale kilka tekstów pamietam do dziś.

    Pstro, Tubka z notki w sam raz dla mnie, dziękuję.

  7. pstro pisze:

    Ene, a czy te kilka tekstów będzie dane nam poznać?

    też mi się tubka podoba :)

  8. Alicje uwielbiam ,czytałam chyba 5 razy, ogolnie to duzo czytam a ostatnio wrociłam do baśni Andersena a z lektur zadanych przez Feliksa to czytam „49 opowiadań” Hamingwaya i powiem Ci ze nawet mi sie podoba choc z poczatku było ciezko z tą lekturą

  9. Ene pisze:

    Tytuł notki to z Bahdaja pochodzi. Podróż za jeden uśmiech, Kapelusz za 100 tysięcy oraz Do przerwy 0:1 czytałem w sumie pewnie ze 100 razy. Jeszczeście mi sentymentalność wzmożyły.

  10. pstro pisze:

    bo Hamingway przynudnawy jest, chociaż co ja tam wiem, jak wieść niesie, przeczytałam jedynie „Nasza szkapa” a to i tak do połowy :P

  11. Ene pisze:

    Pstro, czy ja wiem? Wolałbym nie. Onegdaj grafomanem byłem potężniejszym, niźli dziś. Co więcej, sądziłem, że mężczynza winien spiewac o wojnie i gwałcie, nie o miłosci. Chłopcy dojrzewaja później. Miałem wtedy naście lat. Nie mam w sobie az tyle sił, by skazac się na kompromitację.

  12. ENE teraz to słowa az takiej roli nie grają ,liczy się aranzacja i muzyka wpadajaca w ucho choc osobiscie nie ide w tym kierunku bo nie chce spiewac takich utworów jak np Doda. A kasety to ja jeszcze mam po rodzicach i takie tam hity ze hoho :) mam nawet adapter i płyty winylowe i to dosc pokazna kolekcje.

    A jezeli chodzi o technike to masz racje teraz sa takie mozliwosci ze hej, nagrywasz telefonem i juz za 5 minut oglada Cie cały swiat i nie trzeba inwestowac kasy hehe:)

    a jezeli chodzi o tamte czasy to znam z opowiadań, i powiem Ci ze tamten okres tzn okres młodosci moich rodzicow miał i tez swoje plusy wiec tak źle nie było :)

  13. pstro pisze:

    a przypomnijcie mi, czy Maskana się u kogoś na dzisiaj zwalniała? bo nie wiem czy bumelke jej wpisać

    dziś oglądałam filmy na http://www.ekino.tv i przeglądając co maja polskiego, własnie podróż mieli, a na okładce Duduś jako żywo :D

  14. Ene pisze:

    Mała, nie mówię, że było źle. Było inaczej. Mojego dzieciństwa i młodości nie oddałbym za nic w świecie. Co przezyłem, to moje.

  15. Ene pisze:

    Pstrunia, co to jest bumelka?

  16. pstro pisze:

    bumelka: lekceważenie obowiązków, opuszczenie dnia w pracy :D

  17. ENE łap TUBE pewnie znasz :)) moi rodzice tego słuchaja hehe :)

  18. Ene pisze:

    Dzieki, Pstro, no cale zycie człowiek się czegoś uczy.

  19. Ene pisze:

    Dzięki, Drożdżówa. Ale powiem Ci – wybacz szczerość – że nie lubie tych Oddziałów, Aya, Kobranocek czy inszych Lady Panków, itd.

  20. pstro pisze:

    Ene, pewnikiem u nas na śląsku tak sie mówi, więc skąd niby Ty miałbyś to wiedzieć? :)

    „Skóra” to był taki hicior jak nie przymierzajac „Kocham Cię jak Irlandię”

  21. Ene pisze:

    Jesteś Mi? Mam Tubę dla Ciebie, jeden z moich najukochańszych numerów. Ciary aż mnie przeszły. Poszukiwania i pomyśliwania trwały nieco, ale nie chciałem odwalać fuszerki:

  22. Ene pisze:

    Irlandii i jej kochania tez nie lubię.

  23. ja tam sie nie znam wiem czego rodzice słuchaja a przypuszczam ze jestescie to samo pokolenie /mam młodych rodziców hehe)/

    a te stare zespoły to ja znam ,mam wiekszosc na kasetach rodzicow i jeszcze na magnetofonie szpulowym ZRK470 hehe :) i niektore kawałki były nawet fajne np Budka Suflera albo Perfect i Lady Pank

    a czego ENE słuchałes to sobie na tubie przesłucham

  24. pstro pisze:

    skoro już przy Republice to, bezapelacyjnie „Nie pytaj o Polske”

    a drugie miejsce ten

  25. Ene pisze:

    Ale kiedy słuchalem, Mała? Bo to rózne były okresy, fascynacje.

  26. Ene pisze:

    A wiesz, droga Pstro, żem tez Odchodząc rozważał? To i to, co żem wrzucił, zamiennie okupuja u mnie pierwsze miejce.

  27. ENE no tak w okresie 15-20 lat jak dojrzewałes bo chce porownac co w podobnym wieku, kogos innego kilkaset lat wstecz inspirowało hehe :)

  28. Ene pisze:

    Pstro, jestem lżejszy od fotografii, to jest genialne.

  29. pstro pisze:

    no widzisz jakeśmy Ene zgodni :) uwielbiam ten utwór

  30. Ene pisze:

    Ja nieustannie dojrzewam. Jeszczem nie dojrzał, Kruszona.
    Miałem fazę np. na RAP; wówczas o hip-hoppie nikt nie słyszał. Był taki program w TV, Yo! MTV Raps – czy uwierzysz, ze mozna go było obejrzeć jeno u kolegi, ktory miał satelitę? Jego ojciec był ginekologiem, normalne szaraczki takich dobrodziejstw nie posiadały :). I tam serwowali ICE-T, Onyx, Black Sheeps (albo Black Ships, nie pamietam już), Naughty by Nature i podobne. A w Polsce w normalnym obiegu byli tylko MC Hammer i Vanilla Ice. Niemniej, oni do RAPU właściwego maja sie tak, jak dziś, nie przymierzając, Maryla Rodowicz do Renaty Przemyk, gdzie za RAP prawdziwy robi naturalnie Renata. Ale mam do nich sentyment, zwłaszcza do Vanilli. Miałem ostrą fazę na RAP. A potem – metal. Sepultura, Metallica, Over Kill (co za kretyńska nazwa), Slayer i insze, pomniejsze. Teraz juz tak ostro się w mainstreamie nie gra. Gust mi się wykrystalizował znacznie później, choc tegom, co zapodał, się nie wypieram. To część mnie.

  31. Ene pisze:

    Pstro, ja też uwielbiam. Zgodni jesteśmy, fakt.

  32. pstro pisze:

    i jeszcze Dr. Alban z tego okresu pochodzi, ale mogę się mylić :)

  33. pstro pisze:

    i Mr.President i Snap . ale też moge się mylić :D

  34. Ene pisze:

    Tak, to tamten okres, Pstrunia. Alem akurat tych wymienionych przez Ciebie nie wielbił, choc kasetke Doktorka miałem na stanie, piracką, prosciuteńko ze straganu (Hello Africa?)

  35. Vanile ice kojarze bo ma fajny kawałek Ice Ice Baby i mam to w domu Mc Hammer posluchalam na tubie i jest nawet nawet a pamietasz DR Alban bo to podobno te same czasy bo mam na kasetach :) a za metalem nie przepadam ,szłam kiedys w kierunku gotyku ale mi sie jednak odwidziało i jeszcze nie mam sprecyzowanych gustów muzycznych na całe zycie, na razie spiewam to co lubie słuchać a wybor teraz jest ogromny nie tak jak kiedys ,wiec teraz miec idoli na całe zycie to nie jest takie proste. Wiem jedno ze Michael Jackson bedzie zawsze słuchany przeze mnie bo to wyjatek na skale swiatowa ,do tego jeszcze moge dodac napewno U2, pearl jam, jamiroque, i jeszcze kilka zespołów ktore znam na wylot . A spiewam sobie na razie pop aby kazdy kojarzył dopiero pozniej wezme sie za ambitny repertuar.

  36. kiwaczek pisze:

    to ja innego doktora mialem okazje posluchac /wstydzi sie sam za siebie/ :)

  37. pstro pisze:

    U2 , dobry wybór Drożdżówka, ich chociażby ” With Or Without You” heh…;)

  38. Ene pisze:

    Drożdżówa, przez wzglad na Twoja młodzieńczą wrażliwość nie bedę analizował zapodanych tu wykonawców, dobra? A Ice Ice baby, które ubóstwialem, to prawie cover, na silniku kawałka Queen, o ile pamietam Under Presure.

  39. pstro pisze:

    kiwaczek :D:D no zaspokój ciekawość no :D

  40. Ene pisze:

    Hakenbusza, kiwi?

  41. kiwaczek pisze:

    pstro, lepiej nie wymawiac tego publicznie…
    odpowiedzial bym inaczej niz ene… ktory jak zwykle sie nie myli :)
    odniosl bym sie tu do filmografi braci marx
    (dyrektor hotelu – dr.hackenbush) itp, itd

    dawne dzieje, a zespol lokalny

  42. pstro „With Or Without You” albo „One” wymiata :)

    Ene o gustach sie nie dyskutuje :)

  43. pstro pisze:

    pierwsze co mi przez myśl przeszło, to Dr House :D

  44. Ene pisze:

    Masz rację, Mała, niemniej na dźwiek dwóch przez Ciebie wyienionych artystów moja finka się w kieszeni sama otwiera. No tak juz mam.

    kiwi, jam miał w swojej kolekcji kasetke zespołu, co zwał się Nauka o gównie, a najprzebojowszy numerek do dziś zaśpiewam i zagram, naturalnie, po wcześniejszym wsparciu.

  45. kiwaczek pisze:

    znacie? znacie, ale posluchajcie:

  46. a jak u was z utworami operowymi,bo ja szaleje jak słysze niektóre kawałki i czasami nawet zasunę jak Boccelli :) a z moich ulubionych to jest kawałek z „Upiora w operze” jest tego duzo na tubie i w roznych odmianach ja proponuje wersje troche odwazniejsza , bardziej rockową aby wam w gusta trafic ale proponuje posłuchac tego w wykonaniach klasycznych najlepiej wpisac „The Phantom Of The Opera” na tubie i sie wyniki pojawia . Jestem ciekawa waszych wrazen bo ja tego dosc czesto słucham a szczegolnie operowych arii

  47. pstro pisze:

    Nightwish ma swój niezapomniany „Sleeping sun” a skoro Drożdżówka po operowemu my tu teraz, to łap mój ulubiony kawałek

  48. mozna sie rozmarzyc słuchajac tego, az mnie ciarki przechodzą , chciałabym w duecie kiedys zaspiewac cos w tym stylu z jakims sławnym wykonawca operowym …

    och się rozmarzyłam , och Feliksie :)))

  49. pstro pisze:

    rozmarzające fakt :) spodobało się? osobiście jestem zaajlowiana w tym utworze na amen :D

  50. Ene pisze:

    A ja lubię najbardziej, jak panie śpiewają, Cecilię zaś najbardziej lubię:

    I tem utworem się z Państwem na dzis pożegnam, mówiąc: dobrej nocy.

  51. kiwaczek pisze:

    jak na dobranoc, to moze: niech nikt nie spi
    w wersji dowolnej :)

  52. ale sie operowo zrobiło :) no prosze jak mozna miło spedzac wieczor przy kompie ,przynajmniej na biletach zaoszczedze do Opery

    Ene -dobranoc Ty spiochu hehe :)

  53. pstro pisze:

    no to skoro lubisz panie to łap, bo Emma warta złapania :)

  54. Ene pisze:

    Emmę znam wybornie, Pstrunia, swietna jest.
    Tym razem, ostatecznie – miłej nocy, lub tej jej części, co pozostała.

  55. ja tyle nie moge słuchac bo mi sie transfer znow przed czasem skonczy a limit na dzis wykorzystalam wiec zostane przy pisaniu jak cos :) słowami tez mozna wyrazic muzykę kiedyś napisałam wiersz taki jak go znajde to wam wrzuce :)

  56. pstro pisze:

    wrzuć wrzuć, kultury nigdy nie za wiele ;)

    Ene , kolorowych czy tam pstrokatych :D jak zwał tak zwał ;)

  57. „biało – czarny”

    biało – czarny
    zlewający się w szarość
    klawisz
    palcem gładzę jego czoło
    potem grzbiet
    i naciskam
    a on gra, tak jak ja chcę

    płynę po gamie C-dur
    lubię ją, choć
    nie do końca rozumiem

    instynktem badam forte i piano

  58. widze ze nikogo nie ma , pewnie to z powodu mojej grafomanii hehe:) jak ktos jeszcze wpadnie to Dobranoc!

    ide czytac ksiazke :)

  59. Mirażyk pisze:

    ‚czy zdajesz sobie sprawę z tego że
    deszcz meteorów moich w tobie gna’ nie śpię od 7 i słucham wszystkich tub, jakie żeście powstawiali, :P

  60. maskana pisze:

    Dzień dobry:)
    Nawet bardzo dobry, jeśli wziać pod uwagę wczorajszy finał:)

  61. pstro pisze:

    a jaki był finał ? – zapytała zaciekawiona pstro :D

  62. maskana pisze:

    Finał był bardzo dobry:)
    Pstro, finał LM! Milito dał popalić Bayernowi!

  63. pstro pisze:

    przyznam szczerze, że o innym finale pomyślałam :P:D

  64. maskana pisze:

    Brawo! Też często myślę nie o tym co trzeba:P:D
    Pstro to co będzie z tą bumelką, hę?
    Przyznasz, że ktoś musiał Webba pilnować… przecież wiadomo, że gość widzi rzeczy, których inni nie widzą i wyrzuca z boiska najlepszych zawodników, bo mu się wydaje, że grają rękami…. Doceń moje poświęcenie, bo ja na gościa patrzeć nie mogę:)

  65. kiwaczek pisze:

    to moze blues?

  66. pstro pisze:

    Maskana, w notkach odrobisz :D:P
    ja mam taka jesień za oknem, że się zastanawiam, po co ja wychodziłam z wyra

  67. maskana pisze:

    Cześć Kiwaczku:)
    Ja sie z Państwem na chwilę pożegnam. Rower i słonko czekają:)

  68. pstro pisze:

    węgierski blues strasznie gadatliwy jest :D

  69. kiwaczek pisze:

    a cesky ?

  70. pstro pisze:

    spokojniejszy :D

    kiwaczek Ty masz słońce, czy Maskana cały zapas dostała, fuksiara ?

  71. kiwaczek pisze:

    u nasz slonce od wczoraj nieustajace :)

  72. odarty pisze:

    Mówią, że życie to droga świadomie przez nas wybrana. Mówią, że ludzie którzy stają na tej drodze nie chcą nas krzywdzić tylko uczuć, np: wybaczania, zrozumienia, akceptacji, miłości, radości itp. Mówią, że gdy jest w Tobie żal, zazdrość, zemsta itp inne płytkie uczucia, tzn, że masz coś jeszcze do przerobienia. O tym właśnie dowiadujesz się od ludzi, poprzez ich czyny w relacji do nas, któzy stają na Twojej drodze :)

  73. pstro pisze:

    czego dowiem się od Ciebie? ;)

  74. odarty pisze:

    pstro, że się czepiasz :D To na pewno ;)
    Jeszcze to, że powołując się na innych pozostawiam otwartą drogę do przemyśleń. Ja może tak uważam, a może nie :P:D

  75. pstro pisze:

    Odarty, ileż można myśleć, przemyślać i zastanawiać się? pewne prawdy nie wymagają myślenia, co miałam przemyśleć, to już przemyślałam, więcej pytań nie muszę sobie zadawać, to co wiem to mi wystarczy ;)

  76. odarty pisze:

    ja np lubię się ‚doskonalić’ i zaprzęgać swoje szare komórki… w przerwach na dowcipkowanie ;)
    Szczypta wiedzy raczej nie przeszkadza ;)

  77. pstro pisze:

    Onufrzak!! /skok na niego z całusami/ :* ;)

  78. pstro pisze:

    Odarty, ja już jestem doskonała :P

  79. onufry69 pisze:

    Cześć czorcie:*….doskonały czorcie :P:D

  80. odarty pisze:

    Dobry :)
    Jak Ty to robisz, mnie wciąż tak wiele brakuje :D

  81. onufry69 pisze:

    No nie zgadłaś ;)…już od kilku dni nie wiem jak wygląda, prowadzę się dobrze :P:D

  82. pstro pisze:

    Odarty, mi szybko poszło, bo ja za wiele do udoskonalenia nie miałam :D

  83. onufry69 pisze:

    Odarty, prawdopodobnie urodziła się taka ;)

  84. pstro pisze:

    Onufrzak, nie może być !! Hela Ci ultimatum postawiła ? :P:D

  85. onufry69 pisze:

    Nie…Hela to już przeszłość….Jadwiga niepijąca jest :P

  86. onufry69 pisze:

    A jadwiga stawia, ale nie ultimatum :P

  87. odarty pisze:

    raczej wygląda mi na stworzoną przez diabła :) Moje poczęcie nie było tak szczęśliwe :D muszę do wielu spraw dochodzić w trudzie ;)

  88. pstro pisze:

    /tuli/ łączę się z Tobą w bólu :D … gdzie Cię do Jadźki zawiało ? trza było do Honoraty zastartować, ta to dobry herbatnik jest, jak Ty ;P

  89. pstro pisze:

    Odarty, diabła powiadasz? po czym wnosisz ? :>

  90. onufry69 pisze:

    Jadźka się sama pchała, bo parę groszy wyczuła :P

    Odarty, Ty musisz dochodzić do wielu spraw w trudzie, ale Ci doskonali też nie mają łatwo :)

  91. pstro pisze:

    no tak, z targu wróciłes, zobaczyla kieszeń wypchaną drobniakami to się pchała, potem już sama nie musiała :P

  92. odarty pisze:

    diabeł tworzy dzieła doskonałe :D Bóg doświadcza ;)
    Onufry, że niby doskonali podnoszą sobie poprzeczkę czy są niestrawialni przez Niedoskonałych?

  93. onufry69 pisze:

    Z targu wracam jutro, jeszcze nie wiem, kto do kogo będzie się pchał :P

  94. onufry69 pisze:

    Borykają się z zazdrością niedoskonałych. Odarty.

  95. odarty pisze:

    onufry, w tym coś może być. Niedoskonali nie tylko mogą być zazdrośni… Katalog jest niekończący się. Ich doskonałość przejawia się tylko w jednej kwestii: mówienia prawdy, przede wszystkim sobie :)

  96. onufry69 pisze:

    sztuką jest być niedoskonałym i przyznawać się do tego, śmiać się ze swojej niedoskonałości.

  97. pstro pisze:

    i dobrze, że wracasz, bo nawet Maskana tęskni, że o sobie nie wspomnę :D:*

  98. odarty pisze:

    masz rację. Może to nawet jedyna droga zdrowego przetrwania ;)

  99. odarty pisze:

    onufry, to Ty wracasz czy ja wracam :D?

  100. onufry69 pisze:

    te wyjazdy na targ są męczące, ale pomagają nie tylko finansowo ;):*

    Odarty, to pomaga pewnie w większym zaakceptowaniu siebie, jako człowieka, który nie jest doskonały…
    a tak serio, to nie ma ludzi doskonałych, czasem są, ale tylko Ci na których jesteśmy wpatrzeni…dla innych są zwykli.

  101. onufry69 pisze:

    Odarty…ja zwracam :P:D

  102. pstro pisze:

    no tak, wyuczając się śmiać z siebie samego, wytrącasz broń z rąk innych, zanim zdązy jej użyć ;)

  103. odarty pisze:

    to pstro mnie chciała okłamać :D
    Masz na myśli oko zakochanego ;)?

  104. odarty pisze:

    onufry, to musisz unieść tęsknotę dziewczyn. Swoją drogą tęsknota to ciekawy temat na notkę :D

  105. pstro pisze:

    Odarty, pstro nie kłamie, czasem rozmija się z prawdą jedynie :P:D

  106. pstro pisze:

    kiedy tęsknię, zamykam powieki i jesteś…/zanucenie z lekkim fałszem/ :P

  107. onufry69 pisze:

    Odarty…dokładnie.

    Pstro…tylko to nie jest celowe wytrącanie broni.

    A tak na marginesie….Pstry, czy u Ciebie już po udoju, czy tak z doskoku tutaj? :P

  108. onufry69 pisze:

    No fakt…jak Pstro nie skłamie, to prawdy nie powie :P

  109. odarty pisze:

    art. 128 Dobrych Praktyk Towarzyskich mówi: ‚kto świadomie rozmija się z prawdą podlega karze obowiązku spełnienia trzech życzeń’ :D

    kiedy tęsknisz, ukrywasz spragnione źrenice oczu, a myśli wypuszczasz ku niebiosom

  110. pstro pisze:

    Onufrzak, z doskoku bo pierzastym ziarna podsypuję, a Ty ? :P

  111. pstro pisze:

    Odarty, chcesz mnie przyłapać na rozmijaniu się z prawdą?:>:P

  112. odarty pisze:

    cały czas Cię gonię, ale jakoś nie wpadasz w sidła :D

  113. onufry69 pisze:

    No u mnie pasza już przygotowana, tylko zasiąść wystarczy do koryta :P

  114. onufry69 pisze:

    Miłych rozmów :)

    Pstro, łap :*

  115. odarty pisze:

    miłego dnia :) i uroczych mysli

  116. pstro pisze:

    no tak, wykorzystali, że musiałam się oddalić i dali dyla :P

    złapałam !!! :D

  117. odarty pisze:

    nie dałem dyla, dlatego możesz mi powróżyć za jeden uśmiech :)

  118. pstro pisze:

    to, że na skype mam login czarodziejka, nie znaczy, że potrafię :D ale jeśli Ty potrafisz, to proszę uprzejmie /wyciąganie dłoni/ ;)

  119. odarty pisze:

    nie potrafię, bazuję tylko na intuicji :)

  120. pstro pisze:

    a co ta Ci podpowiada? :)

  121. odarty pisze:

    w stosunku do Ciebie czarodziejko? :)

  122. odarty pisze:

    hmm… zaznaczam, że Twoje ‚rozmijanie się z prawdą’ może mieć wwpływ na moje odczucie, ale: przyjacielska, radosna, ciekawa świata, pewna siebie i swoich oczekiwań, otwarta… ale do pewnego stopnia. Reszta pstro tylko dla wybranych, wybieranych dość starannie. Trochę używająca tarczy obronnej, pomimo otwartości. Wewnątrz zupełnie mniej trzpiota pstro. Łaknąca spokoju i ciszy, dobrze spędzanego czasu. Sympatyczna. Wada: może nadmierne analizowanie i instynkt obronny…
    ufff… ale nazmyślałem :D

  123. pstro pisze:

    jak zmyslasz, to nie rozmijasz się z prawdą Ci powiem :D , ale portret psychologiczny fiu fiu, skąd Ty o mnie tyle wiesz? ;)

  124. odarty pisze:

    prawda jest ocenna, więc można się z nią rozmijać ;)
    W sumie, ja nie wiem nic, to intuicja ma dostęp do Twoich myśli, które wysyłasz ;)

  125. pstro pisze:

    te moje myśli to się wysyłają same i robią ze mnie otwartą księgę :D

    tak sobie pomyślałam, że z Flanelką byś tworzył świetną parę do dyskusji wszelakich, bo to dziewczę nie dość , że piśmiennie uzdolnione, to jeszcze wyargumentować potrafi, co na myśli ma :)

  126. odarty pisze:

    och, i moje się wysyłają. Każdego się wysyłają. Kiedyś miałem akcję jak gość czytał z mojej aury, bezbłędnie. Innym razem byłem świadkiem jak czytał z aury historię życia ludzi. Swoją drogą ciekawe doświadczenie ;)

    Flanelka? Nie znam. Gdzie ona mieszka? ;)

  127. maskana pisze:

    Cudna pogoda, aż żyć się chce:)
    Flanelka jest zalinkowana… I jest cudna w rozmowach… złotousta wręcz:)

  128. odarty pisze:

    Jeśli nasze drogi gdzieś, kiedyś się skrzyżują to może wymienimy się słowem :)
    maskana, witaj serdecznie :)

  129. maskana pisze:

    Cześć Odarty /wyściskanie za wszystkie czasy/

  130. odarty pisze:

    Ile Ty masz siły? :)

  131. maskana pisze:

    Troszeczkę mam… powiedzmy tyle ile dały płatki z jogurtem i rosół:) Jak poczekasz jeszcze chwilę, to będzie większa o żeberka, kopytka i kapustkę:)

  132. pstro pisze:

    no! Maskana wróciła ze spaceru i oddała mi słońce, ileż można w zachmurzeniu być? (pogodowym) :D

  133. odarty pisze:

    poczekam, dziś jestem uwiązany ;) Płatki owsiane dają dużo siły, ale pewnie to nie takie były. Zeberka wędzone upieczone może? Mniam :)

  134. pstro pisze:

    moja koleżanka robi żeberka upieczone, zawsze mnei zastanawiało, co tu zapiekać skoro to same kości :P … nie jadłam nigdy żeberek (nawet po strongach) ani golonki, ani galarety wróć! jadłam ale miała w sobie jedynie marchewkę i rozdrobnione filety drobiowe :D karczek jest zjadalny po strongach, kiedy te przysłaniają pole widzenia, wołowe w roladach, schabowy zjadalny ale jak ja robię, znaczy wszystko poobkrawane być musi co nosi ślady tłuszczyku :D …że tak zabiorę głos w mięsiwie

  135. maskana pisze:

    Pstrusiu, już do Ciebie słońce popchnęłam. Łap:)

    Żeberka dusiłam:)Przykro mi:)

  136. maskana pisze:

    A ja mięsko lubię. W każdej postaci. Oczywiście bez obłoczków:) jesli są, to je ostrym nożem – fruu:)

  137. pstro pisze:

    no tak, zmachała się na rowerze, bo składakiem pod górę to nie ma to tamto, to teraz kopytek pół talerza pójdzie co? ;P:D

  138. odarty pisze:

    Litwini pieką wędzone zeberka i powiem Wam, że dobrze smakują… chociaż teraz małomięsny jestem, tj. bywam :)
    Lubię np. smażoną kwaszoną kapustę… lub pieczoną z mięsem (polecam). A najbardziej lubię uczucie na delikatnym głodzie. Jest to nieco trudne, ale organizm jest żywy ;)

  139. pstro pisze:

    polędwiczki w restauracji SPHINX z zapiekanymi ziemniaczkami, no to palce lizać !

  140. maskana pisze:

    Nawet cały, Pstrusiu. Cały calutki:P:D
    Spaliłam, to teraz muszę się odbudować:P

    Smażoną kwaszoną kapustę uwielbiam. Z grzybami i marchewką. Mniam /uślinienie się/

  141. pstro pisze:

    fakt, najedzony organizm robi się leniwy, w myśleniu również

    smażona kapusta jest pycha, moja siostra to UMI, podzieliłysmy się zdolnościami kulinarnymi mojej mamy, ona UMI co innego niż ja i tak się uzupełniamy :D

  142. Mirażyk pisze:

    Smażona kapusta! Kocham, ale smażona kiszona, nie? :)
    Przed chwilą (godzinę temu) stalam jakiś metr od Szcześniaka, brzydki jest :P

  143. odarty pisze:

    … albo wędzone żeberka zapiekane z soczewica, czosnkiem i pomidorami ;)

  144. maskana pisze:

    Ulotna:*
    Gość w dom… i trza się obiadem podzielić:)
    Do później:)

  145. Mirażyk pisze:

    A ja jestem głodna, nie piszcie mi tu o takich rzeczach :P

  146. witam wszystkich :) i szybko patrzcie tutaj bo zniknie a jestem na 75 miejscu hehe :))

    http://botd.wordpress.com/?lang=pl

  147. pstro pisze:

    przedrzemałam Twój poibyt w zaszczytnej czołówce, ale będą kolejne w co wierzę ;) /ziew/ wszyscy na spacerach poobiednich?

  148. kiwaczek pisze:

    albo na powrotach z obiadu :)

  149. pstro pisze:

    kiwaczek, to poopowiadaj co dziś zaserwowane Ci było pod nos, z uśmiechem, życząc smacznego ? :)

  150. kiwaczek pisze:

    pstro, dzis postanowilem zjesc rybe. a co tam, raz sie zyje (no moze siedem)
    jak wiadomo ryby mieszkaja w morzu.
    udalem sie w tym celu nad morze, zamowilem fileta z dorsza w zestawie obowiazkowym. co prawda smazyli ja na tym samym oleju co frytki, wiec smak tego i tamtego byl zblizony, jednak wierze, ze choc swieza byla :)
    jednakowoz okolicznosci przyrody, morska bryza, slonce w zenicie, rekompensowaly te pewne niedoskonalosci.
    wracajac odwiedzilem jeszcze jedna miejscowosc, w ktorej na chwile sie zatrzymalem bylem. odnalazlem w niej ogrod. niebylejaki ogrod. jak zapraszal napis – ogrod w ktorym mozna skosztowac kulinarnych specjalow.
    jako, ze na specjalach znam sie srednio, zamowilem sernik i bylo warto :)
    wracjac do samochodu natknalem sie na pewna ciekawostke – pomnik ekshibicjonisty.
    tak przynajmniej sadzilem widzac go od plecow.
    (rozchylone poly plaszcza zdaly sie to sugerowac :) )
    od czesci twarzowej byl jednak napis informujacy mnie, ze to niejaki pan wejher, zalozyciel owej miejscowosci
    po tem fakcie nie pozostalo mi nic wiecej, jak udac sie w podroz do domu, byla to podroz przyjemnie monotonna
    przy kojacych oko ocieniach wszelakiej zieleni, to drzew to innej trawy obficie towarzyszacej przez wiekszosc trasy
    od tyle z obiadu :)

  151. maskana pisze:

    Mniam… dla ryby w zestawie obowiązkowym kilka razy w życiu przytrafiło mi się przebyć te 600 kilometrów w jedną stronę. No ok, nie tylko dla ryby. Dla ryby i morskiej kąpieli. 600. Kąpiel. Ryba. Kąpiel. Ryba. I znów 600.
    Hmmm… Kiwaczku, ależ mi smaka narobiłeś:)

  152. kiwaczek pisze:

    mask, nie krepuj sie, na pewno jeszcze maja :)
    co sie bedziesz :)
    dzis odkrylem, ze zamknieta jest jedna z drog dojazdowych gdynia-puck (taka dla wtajemniczonych autochtonow)
    nie wiem ile to potrwa, ale korki w wakacje beda wieksze niz do tej pory z cala pewnoscia
    nie zwlekaj zatem :)
    aaa, jak bedziesz juz blisko, daj mi znac, dolacze sie do wycieczki :)

  153. pstro pisze:

    z ryb to jedynie filet jest dla mnie zjadliwy, no tak mam no…ale nad morze czemu nie, nie tyle dla ryby a co dla miłego spędzenia czasu :)

    Maskana zaczerpniesz dziś tlenu ? ;)

  154. kiwaczek pisze:

    niestety dzis lidl zamkniety u nas :)

  155. pstro pisze:

    u nas wszystko pozamykane, prócz osiedlowego nocnego ;)

  156. maskana pisze:

    Jak tylko będę się wybierała, od razu dam Ci znać:)
    W Łebie, nad kanałem jest taka knajpka, Tawerna sie nazywa(ła). Tam dawali najlepszego halibuta w zestawie na świecie… heh…

  157. pstro pisze:

    Maskana, Ty się Onufrzaka podpytaj, gdzie najlepszą rybę Ci podadzą, ponoć zna kogoś, kto zna kogoś, kto wie :P:D

  158. kiwaczek pisze:

    tawerna jak najbardziej moze byc :)
    zawsze sie tam chlopaki staraja

  159. maskana pisze:

    Zapytam, Pstrusiu, jak tylko z targu bidok wróci:)

    Kiwaczku, znasz to miejsce?

  160. Mirażyk pisze:

    A Pstro, Tobie to się chyba płyta zacięła… za każdym razem piszesz tylko ‚Maskana zaczerpniesz tlenu’ cały czas słysze to samo… :P Weź zmień tekst co? :P I ogoliłabyś się w końcu, bierz przykład z Maskany :P Patrz na Nią ani jednego włoska pod nosem ani na brodzie, no… :)

  161. kiwaczek pisze:

    mask, oczywiscie, mam nawet kolo niej kilka fotek :)
    w koncu to najbardziej rozpoznawalne miejsce tej ponurej miejscowosci

  162. Mirażyk pisze:

    Aaaa i jak mój nowy kolor włosów? Widział ktoś? :P

  163. kiwaczek pisze:

    mirazyk, z ciebie niech wezmie przyklad… ta cera, ta delikatnosc, to wlasnie wzor godzien nasladowania :)

  164. pstro pisze:

    Ulotna, no zacina mi się ta plyta, ale ja lubię swoją starą winylową płytke i co mi zrobisz? ;P

  165. Mirażyk pisze:

    Pstro, czekaj aż się ściemni, ja się cały dzień uczyłam, zero ludzkiej krwi, a jak wiadomo wampirom krwi potrzeba, nie? :P

  166. maskana pisze:

    Ulotna, brwi i rzęs też nie mam… bo papierosa od pochodni odpalałam:D
    Mnie to trzeba przypominać o komunikatorach, bo ja już starawa jestem… kłopoty z pamiecią takie, ze czasem zapominam po co ja tu przyszłam:D

    Ha! Kiwaczku, też mam. Nawet więcej niż kilka. Ilekroć byłam w Łebie, a tych „kroci” było sporo, spedzałam tam każdy wieczór:)

  167. Mirażyk pisze:

    Kiwaczku, /buziak/ :)

    Maskuś, skoro trzeba, dobrze już nic nie mówię, i tak Ciebie podziwiam, ze w ogóle potrafisz korzystać z komunikatorów w tym wieku :)

  168. kiwaczek pisze:

    ha! mask… przypomne ci jednak, ze czas na zmiany :)

  169. maskana pisze:

    Dziękuję Ulotna. Wiesz… się chodzi na Uniwersytet Trzeciego Wieku się UMI:D

  170. Mirażyk pisze:

    Maskuś, ja zawsze wierzyłam w Ciebie i w Twoje umiejętności… :P

  171. maskana pisze:

    Kiwaczku, pamietam… Ale jak nad nasze piękne morze zawitam, to się tam wybierzemy. Choć na chwilke:)

  172. maskana pisze:

    Ulotna, moja kochana… na Ciebie to zawsze, jak na Zawiszy… Ty się lepiej przyznaj, na jaką cześć mojej emerytury polujesz?:P:D

  173. kiwaczek pisze:

    mask, nie mowie nie :)
    jednak zawsze trzeba wybierac miedzy tym czy tamtym

  174. Mirażyk pisze:

    Maskuś, ja na Twoją emeryturę będę pracować, Kochana :)

  175. pstro pisze:

    Maskana kończyła eksternistycznie Nauczycielski Uniwersytet Radiowo Telewizyjny (NURT) więc tego neta trochę liznęła :P:D

  176. maskana pisze:

    Ulotna zanim Ty pierwszą składkę zapłacisz, to ja będę już w urnie na kominku mieszkała:D

    Pstro, eksternistycznie bo dziennie to ja Wyższą Szkołę Gotowania Na Gazie kończyłam.

  177. kadarka pisze:

    Wsiadam do Waszego pociągu i na śpiąco pojadę w Waszym towarzystwie. Co macie na stanie – kuszetka czy fotel?

  178. maskana pisze:

    Kiwaczku, zycie to sztuka wyborów… Coś tam liznęłam w tym temacie, więc damy radę:)

  179. maskana pisze:

    Cześć Kadarko:*
    U nas do wyboru, do koloru. A na co masz ochotę?

  180. pstro pisze:

    Kadarka wiosna wiosną, ale byś się opamiętała z tym realem i trochę więcej pobyła tu co? :>

  181. kiwaczek pisze:

    mask, moja droga, pozywiom uvidiem :)

  182. kadarka pisze:

    Całusy :* (żeby nie było, że bez smalcu ;)).

    Poproszę o łóżko :). A real wciąga jak woda kolorowa z PRL-owskich dystrybutorów :P.

  183. kiwaczek pisze:

    tato, kupmy sobie saturator !
    co ty na to?
    rzuc salata ! :)

  184. kiwaczek pisze:

    kadarko, nie daj sie realowi, korzystaj z uslug carrefoura :)

  185. kadarka pisze:

    Kiwaczku, z ust mi to wyjąłeś. Pyszna ta woda sodowa, wie gdzie udrzeć ;)

  186. maskana pisze:

    Kiwaczku więcej optymizmu:)

  187. pstro pisze:

    Kadarka, teraz real nic optymistycznego nie serwuje, a jeszcze trochę, to zarazy jak konie będą latały w powietrzu, więc Ty siedź z nami, gdzie sucho i ten no…bezpiecznie:>

  188. kiwaczek pisze:

    mask, wiecej? jeszcze wiecej? jak? :)

  189. kadarka pisze:

    :)) Pstro:)) Bezpieczniej? Toć tu można w pysk dostać emocjonalnie. Takie trzepanie to ja przechodziłam, dzięki ;)))).
    Dobrze, że teraz kształcę się w podobnej kwestii. A jednak mam obawy, bo jak się wkurzę to komuś zastukam :P.

  190. pstro pisze:

    emocji nie da się wyłączyć całkiem, ale zasilanie można, jak w Alternatywy :D, zreszta takie „walenie” po pysku nie rusza (bynajmniej mnie) jeśli stosunek do walącego jest żaden :D

  191. kadarka pisze:

    Pstro, ale manipulacja wkurza, albo nie wiadomo kto jest kim i pod czym się ukrywa, przyznaj mi rację :). Zawsze jest wybór, czy tu kisić ogóra, czy wypróbować owe techniki w realu ;)

  192. Ene pisze:

    Cześć dziewuszyska, czołem chłopaczyska.

  193. pstro pisze:

    no niby racja Kadarka, przyznaję, że nigdy się nie zastanawiałam kto kim jest, póki mnie nie szturcha literkami, a nawet jak szturcha, to widać musi sobie ulżyć/dowartościować się/wyzbyć sie emocji/albo trafiłam na jego zly dzień … (niepotrzebne skreślić) ;) a skoro ma to mu pomóc to niech, mnie nie ubędzie a człek nieświadomie dobry uczynek zrobi pomagając bliźniemu :D

  194. kiwaczek pisze:

    a u nasz, panie, wlasnie grzmoty
    nie sa to jednak odglosy natury, chwalic pana
    miasto postanowilo dzis urzadzic sobie fajerwerki
    strzelaja juz dluzej niz w nowy rok
    nie jestem tylko pewien powodu

  195. pstro pisze:

    Ene ! /podduszenie go w uścisku/ :P

  196. pstro pisze:

    kiwaczek, musi to ten sam powód, przez który sklepy są pozamykane

  197. kadarka pisze:

    Ene :)
    Pstro, tzn wrzuć na luzz? Ja mogę nawet ręczny zapodać.

    Kiwaczku, może nie lunie jak z dziurawego cebra, bo znów grząsko pod ogumieniem będzie…

  198. Ene pisze:

    Pstro! /nie może się oswobodzić/

    A kiwaczka to zastałem? Mam dobre wieści.

  199. Ene pisze:

    Witam Panią, Pani kadarko, nisko się kłaniam.

  200. pstro pisze:

    Kadarka , ręczny czyli prawy sierpowy? :D

  201. kadarka pisze:

    Pstro, ja dzisiaj nawet nie dowlokę się do łóżka. A Wasza kuszetka taka wygodna.
    Uciekam, bo moja stacja :P.

  202. Ene pisze:

    Mi, ja żem widział i się mi podobuje.

  203. Ene pisze:

    Cała przyjemność, Pani kadarko, tyleż nieskrywana co spontaniczna, po stronie Enego.

  204. kiwaczek pisze:

    ene, przekaz radosna nowine, kiwaczek czeka

  205. pstro pisze:

    Kadarka, Ty sobie dozuj te zmęczenie a nie tak do utraty sił, Ty wiesz, że to niezdrowo?:>

  206. Ene pisze:

    A jak wolisz: krótko i merytorycznie czy bardziej kwieciście, kiwi, bym oną wiadomość przekazał?

  207. kiwaczek pisze:

    jakkolwiek bylo by ci wygodnie, ene

  208. pstro pisze:

    Ene :D kwieciście – wtrąciła się pstro

  209. Ene pisze:

    Wygodniej by mi było merytorycznie, ale jakże mógłbym zlekceważyć sugestię umiłowanej pstro?

    Zacznę więc od początku…

  210. pstro pisze:

    Ty Ene pisz, SE nie przeszkadzaj, a ja zaraz wracam!

  211. Mirażyk pisze:

    Enuś:* :)

  212. kadarka pisze:

    Pstro, zaraz pociągnę za hamulec bezpieczeństwa :P i się wykoleimy… Spać! Dobrego Wszystkim na noc ;)

  213. Mirażyk pisze:

    Kadarko, uśmiechniętych snów… i dłuuugiej nocy :)

  214. Ene pisze:

    Jeszcze kwadrans temu śmierdziałem, nie przymierzając, jak ta świnia w wędzarni – nie obrażając świni – oddawałem się bowiem dzisiej uciechom grillowania. Przypadło mi, kurdebele, pilnowanie ognia i węgla. Toteż żem śmierdział. Alem już obmytym, nakremowan i wypachnion. Niemniej – ad rem.

    Zatem grilluje to towarzystwo ciekawe, a Ene, co to dzisiej robił za szofera, patrzy i więdnie, widząc lejące się obficie piwo, jako i wino oraz trunki insze. Ani łyka, cierpię, sącząc ino jakieś badziewie na taurynie na benzystacji nabyte. Czyżem mowił Wam, kochani, żem ponury? No pewnie, żem ponury. Gadać i chichrać mi się nie chce, ale stoi taki drugi jak ja, bardziej ponuren jeszcze. No to lezę do niego i se myślę, no zagadam to chłopaczysko, we dwóch nam raźniej będzie ponurzeć. I się okazuje, że rozmówca mój jest naukowcem w stopniu doktora lub wyżej ciut, uwaga – lepidopterolog /kiwaczek wraz z całą Lampucerą googla intensywnie/. O, myślę, załatwie od razu sprawę kiwaczka, naświetlę rzecz, co by kiwi spokój odzyskał. Niechaj wie chłopaczysko, że Ene ma gest. Słuchaj no, mój doktorku, ja się zapytuje, a zidentyfikowałbyś owada, jakbym Ci go opisał tutaj werbalnie? A pewnie, odpowiada. No to charakteryzuję niebieskie 10-centymetrowe bydlaki z Budapesztu, co to zapier****ja tak, ze kiwaczka obiektyw wymięka. Któż one, he? To niebieskie Morfo, odpowiada specjalista, lecz pewności nie mam, bo skubańce z 10 odmian mają.

    kiwi, spoko, nie oczekuję nic w zamian. Nie takie sprawy załatwiało się dla kolegów.

  215. Mirażyk pisze:

    Hihi, ja miałam w tym roku fakultety z etymologii, ale ni groma nie wiem co to za robaczki pełzaczki :)

  216. pstro pisze:

    jka to nie wierzy, że Lamupcera z kiwaczkiem wiedza co to lepidopterologia… znaczy na bank Maskana wie, a to jakby przedstawicielka Lamucery w tej bardziej światłej kwestii nie? w tej inszej też :P

  217. kiwaczek pisze:

    ene, wzruszyla mnie twoja historia
    rownoczesnie ciesze sie, ze owe szybkie stworzenia zapadly ci tak w pamieci :)

    co do spraw do zalatwienia, to… jesli kiedys bedziesz mial sile, a obaw wszelakich sie wyzbedziesz
    moge zaproponowac kilka takich, ktore uwazam za wazne, choc malo realne

  218. Ene pisze:

    I jak, pstrunia, samopoczucie dziś lepsze? Przyjaźniej patrzysz na świat? Bom wczoraj chciał rozmawiać o uciechach dnia codziennego, za język Cię ciagnłaem, a Ty jakas tak nieprzystepna byłaś. Opera tylko i opera. To jak, lepiej?

  219. Ene pisze:

    A co masz na myśli, kiwi, uchyl no rąbka.

  220. kiwaczek pisze:

    ene, kiedy wzialem sie za to na powaznie, stracilem praktycznie wszystko co mialem
    kiedy uchylilem rabka, nieco sie tylko osmieszylem :)

  221. pstro pisze:

    Ene, jak ja przestanę przyjaźnie patrzeć na świat to znak, że trza kupować ryż i konserwy bo koniec świata tuż tuż :D

  222. Ene pisze:

    kiwi, Ty jesteś za madry dla mnie. Ja prosty człowiek jestem: ino miłość, muzyka, alkohol, kawa i papierosy mi we łbie. No ni w ząb nie kumam, co Ci lezy na wątrobie.

  223. pstro pisze:

    Ene i tam za przeproszeniem o suchym pysku siedziałeś ? /przytuliła go ze współczuciem ukradkiem ocierając łzę/

  224. Ene pisze:

    Pstro, dlaczego Ty się nigdy nie dasz sprowokować, he?

  225. kiwaczek pisze:

    pstro, podobno ludzie na poludniu zaczeli wlasnie masowo kupowac konserwy… :)

  226. pstro pisze:

    Ene, się zaraz weźmiemy na klaty i zobaczysz :D

  227. Ene pisze:

    O suchuteńkim, pstrunia, niczem Sahara jakowaś…

  228. kiwaczek pisze:

    ene, blagam :) miej litosc dla moich skolatanych plecow.
    spadajac z krzesla moge tez uszkodzic jakis mebel

  229. pstro pisze:

    kiwaczek, tam zaraz masowo, Maskana sobie robiła zakupy na śniadanie :P:D

  230. Ene pisze:

    Pewnie, pstro, że chciałbym zobaczyć! Co mam nie chcieć, jak chciałbym.

  231. Ene pisze:

    kiwi, no co Ty, szanuje Twe plecy.

  232. maskana pisze:

    Wróciłam.
    W sklepie, za Tyrolską stałam. Nie Pstro, nie za Bronisławą Tyrolską a mielonką:P Ktoś z megafonu ogłaszał, że trza, bo cośtamcośtam to się zaopatrzyłam.

  233. Ene pisze:

    O, Maskuś. No cześć, szefowo.

  234. pstro pisze:

    Ene, jak poczekasz i SE ogolę, to nawet na gołe możemy wyskoczyć :P

  235. Ene pisze:

    To se poczekam, i tak nic innego nie mam do roboty. Tylko sie dobrze po tym goleniu after shav’em spryskaj.

  236. kiwaczek pisze:

    ene, pozwol im w takim razie statecznie trzymac sie oparcia krzesla… nie nazywaj za madrym, blagam po stukroc :)

  237. kiwaczek pisze:

    mask, a powiedzieli tobie, ze to golonka? :)

  238. Ene pisze:

    kiwi, by byc madrzejszym od Enego, niewiele trzeba. Nie przesadzajmy.

  239. pstro pisze:

    no spryskam się, a czym Ty Ene pachniesz? pytam, żeby dobrać współgrający zapach ;)

  240. maskana pisze:

    Cześć Ene:)
    Zdegradowali mnie. Znaczy Pstro mnie zdegradowali:)
    Że bumelka. Że bez uprzedzenia. Że nic nie wspomniałam. I takie tam…
    Ja tu od dziś tylko sprzątam

  241. Ene pisze:

    Teraz z paszczy wydzielam zapach piwska. Se nadrabiam, com stracił. Ale to już tylko chwilke potrwa jeszcze. A skóra wydaje aromat koziego mleka.

  242. pstro pisze:

    ale kłamiec z tej Maskany !! nie no trzymajcie mnie, bo krew się poleje!! :P

  243. maskana pisze:

    Kiwaczku, nie powiedzieli… ale w końcu od czego sie ma wyobraźnię:)

  244. Ene pisze:

    Zawsze powtarzam, żeby z najmilsza Pstro nie zadzierać. Nie mówiłem Ci, Mask? Teraz się nie dziw, czemu ja się Jej podlizuje.

  245. kiwaczek pisze:

    mask, wydaje mi sie, ze sklepy wlasnie na brak wyobrazni licza najbardziej :)

  246. kiwaczek pisze:

    ene, jesli bylbys w poblizu, a nie gardzisz napoczetym alkoholem, to zapraszam :)

  247. Ene pisze:

    A pewnie, ze nie pogardzę. Pogarda, mówiąc szczerze, jest mi niemal obca.

  248. pstro pisze:

    jak tak wygląda podlizywanie się, to nie chciałabym poznać tego co tego nie robi :P:D

    poszwendałam się dziś po blogach z top100, na którymś napisanym po nienaszemu zostawilam komcia łamanym nienaszym i tak to się zbłaxniłam na forum międzynarodowym :D

  249. Ene pisze:

    Tylko nie wiem, kiwi, gdzie jest to pobliże.

  250. pstro pisze:

    mógłby Ene napisac cykl notek pokazujących żeńską część alternatywnie w przekoloryzowanym świetle, mogłby nawet zacząć od mła, ale go nie poproszę, bo się wstydze, kurde mole

  251. maskana pisze:

    Pstro, zaraz tam kłamiec… to się nazywa „alternatywne postrzeganie”:P:D

    Ene, wcale Ci się nie dziwię, choć nie taka Pstro straszna, jak Ją malują (Pstro – rób przelew:P)

    Kiwaczku, mnie marketing nie przeszkadza:)

  252. kiwaczek pisze:

    pstro, nikt nie uwierzy, ze mogla by sie zblaznic ;p

  253. kiwaczek pisze:

    maskano, martreting z kolei mnie omija :)

  254. Ene pisze:

    Pstro, pstro, pstro – obawiam się, ze mnie przeceniasz. Takiemu wyzwaniu bym nie podołał.

  255. pstro pisze:

    Ene a widzisz, mielismy się zgadzać w kwestiach tych czy owych a tu o!! podzielone zdanie…a wiesz co za tym idzie? /zacieranie rąk/ :D

  256. Ene pisze:

    pstrunia, ja się z Toba przecież zawsze zgadzam, ale tu chodzi tylko o obawę. Ty masz rację zawsze, ale ja nie zawsze siłę.

  257. kiwaczek pisze:

    ene, poblize – tu gdzie zaczynali, wspomniany dr.hackenbush, niemen, a nawet dzis wspomniany tu saturator :)

  258. pstro pisze:

    Ene, wiesz, że to droczkowa luźna propozycja, krórej wiem, że podołasz :) skoczymy notkę wyżej?:>

  259. Mirażyk pisze:

    Hehs… Kto się za mnie nauczy tych notatek co je dziś cały dzień pilnie robiłam?

  260. Ene pisze:

    Mi, ja chetnie bym pomógł, ale juz zapomnialem, co to sie uczyc. Choc tak naprawde nigdy sie chyba nie uczyłem.

    kiwi – niestety, gdzie Doktor zaczynal, a gdzie Niemen, to dla mnie rózne lokalizacje sie kojarzą.

    pstro – ja z Tobą wszedzie skocze chcetnie, ale to juz nie dzis, bo musze zmykac.

    Miłej nocy, dziewuszyska i chłopaczyska.

  261. kiwaczek pisze:

    ene, wszyscy w rejonie centrum gdanska

  262. maskana pisze:

    Kolorowych Ene:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: