Nowy dzień …

Z okna leśniczówki, ich urlopowego azylu, było widać słońce…

Wstał nowy dzień. Miłosz siedział na werandzie w wiklinowym fotelu. Miał niedbale założoną, rozpiętą lnianą koszulę. Siedział leniwie i z zaciekawieniem patrzył na pobliską łąkę. Wyglądało to tak, jakby trwał we wczorajszej chwili.
Justyna stanęła w progu, powiedziała dzień dobry, pocałowała Miłosza i weszła na łąkę kwitnącą i pachnącą ziołami. Bosą stopą, niczym rusałka, przechadzała się pod jego okiem. Kontaktowała się z matką naturą, nabierała energii i uśmiechała się, uśmiechała się zwodniczo…
– Rusałko, jesteś prowokatorką. Wiesz, że jesteś teraz jak półanioł i półdiablica? – powiedział Miłosz. Jego głos zadrżał. Chciał wstać i dotknąć Anioła, ale nie zrobił tego, bo nie chciał spłoszyć klimatu.
– Justyna…
– Nie mów nic. Mowa jest źródłem nieporozumień – uśmiechnęła się Justyna. Pewna swojego piękna i przekonana, że dziś ona będzie miała nad nim władzę dodała – Nie mów nic, Ty patrz.
Postanowiła dziś zajrzeć w jego myśli i emocje, postanowiła celebrować swoim urokiem jego doznania. Postanowiła być pewna swojego piękna, postanowiła być kobieca.
– Zrób mi kawę mój Panie – uśmiechnęła się ponownie.
Miłosz lubił ją taką. Czuł się wtedy radosny i wyjątkowy. Lubił takie gry. Lubił jej słowne fantazje.
– Anioły piją kawę. Uczę się całe życie – Miłosz podjął wyzwanie
– Poznasz dziś i Anioła, i Diablicę. Ciekawa jestem z kim się bardziej zaprzyjaźnisz – Justyna czuła przewagę. Weszła w jego emocje i zaczynała je karmić słowem.
– Białe lub czarne, białe i czarne, biała czy czarna… bielizna – żartował sobie. Myśli Miłosza skręcały wyraźnie na wakacyjne tory.
– Zrób kawę smakoszu, białą lub czarną, żadnej innej, i tylko jedną, jedną wybraną przez Ciebie – pocałowała Miłosza i klapsem w tyłek skierowała go do kuchni.
– Z cukrem – zapytał głos z kuchni
– Zwariowałeś, będziemy zwyczajnie się całować i pić kawę. Żadnego cukru. Ja potrzebuję Ciebie i Twoich pocałunków.
– Zwariowałem albo zwariuje, masz rację. Zresztą takim wariatem chcę być. Wcale mi to nie przeszkadza. Wiesz – kontynuował Miłosz – podobno ludzie są uwarunkowani swoją przeszłością i przez jej pryzmat oceniają każda nową zastaną relację, a to potworny błąd, bo nie ma dwóch takich samych osobowości, a tym samym takich samych związków, dlatego spokojnie powinno się sięgać po wariactwa.
– Wariat! Czy Pan Wariat wie, że kobieta wie, że związek kobiety i mężczyzny dodaje blasku i nowej jakości ich życiu, że rozwija wnętrze, że poszerza horyzonty, że wyostrza świadmość własnych możliwości, że… więc czego tu się bać. Związku trzeba łaknąć jak powietrza. Warto nim się zachłysnąć, bo tylko wtedy ukazuje swoje piękno.
– Mów – Miłosz gapił się zachwycony.
– Energia wyzwolona dzięki związkowi popycha każdą kobietę do rozwoju, tak samo jak słońce powoduje, że róża rozkwita. Zaproszenie kochanej osoby do własnego życia tworzy zupełnie nowe możliwości, a stały autentyczny związek pozwala rozwijać się na wielu płaszczyznach.
Miłosz wniósł filiżankę i postawił na stoliku. Justyna spojrzała i uśmiechnęła się.
– Wariat – powiedziała.

Odarty

Reklamy

149 Responses to Nowy dzień …

  1. pstro pisze:

    czas wakacji to czas miłostek, flirtów i zauroczeń, zatem notki w tym temacie beda jak znalazł, kontynuacja Kociaka też lada dzień ;)

    Mroku jak wróci z wakacji prześwietlając bałtyckie plaże na wskroś, to jak zacznie opowiadać, to też ze trzy notki powstaną ;)

  2. ja-sama pisze:

    O tak. nowy związek opromienia kobietę jakimś nimbem , i światłem , który przyciąga innych samców. a może to zapach seksu?//matko co ja piszę-/mur/ i /rumieniec aż po same pachi/

  3. pstro pisze:

    Blue :D się nie kręp bo opromienia, czujesz na sobie takie promienie?:> /podpytanie/ ;)

  4. onufry69 pisze:

    Kaśka…ta sałata coraz lepiej działa /mur//vogue//marlboras//faja/ :P:D

    Pstro…może już wystarczy tych promieni, bo i tak jak dla mnie promieniejesz. :D:*

  5. onufry69 pisze:

    ale mi komcia wyspacjowało! :P

  6. pstro pisze:

    Onufrzak, pewno dlatego, żeby był bardziej czytelny :P, znaczy przekaz miał w zanadrzu :D

    wiem wiem, wyczytalam, że blade tez lubisz, sęk w tym, że ja nie lubie, w swoim wykonaniu też :P i co za tym idzie, jak Jadźka jest blada, to juz jej na starcie nie lubię :P

  7. onufry69 pisze:

    Tobie ma wystarczyć, że ja lubię Ciebie…zimą bledszą, a latem opaloną…..a Jadźka w tej sytuacji nie ma nic do rzeczy. :P

  8. onufry69 pisze:

    Tak się zastanawiam, co to ja mogłem chcieć jeszcze przekazać i nie wiem co. :P

  9. pstro pisze:

    wszystko mi mowi, że mnie ktoś pokochał /zanucenie/ :D

  10. onufry69 pisze:

    nie wiem, czy dobrze słyszałem, ale dzisiaj nawet w wiadomościach rano o tym mówili. :D

  11. onufry69 pisze:

    może zdradź chociaż imię jego…..;)

  12. pstro pisze:

    chciałbyś :P …

    jutro mam nadzieję, że przestanie mnie piec to i owo i zażyje kapieli slonjecznych taplając sie w basenie i opowiadając Ci, jakie to zimne jest piwo w taki upalny dzień :P

  13. onufry69 pisze:

    Wolę żyć w świadomości…. :P:D
    Mam nadzieję, że zacznie u Ciebie lać, ochłodzi się na maksa i na basen tyko rzucisz okiem i powiesz mi tylko…ech…:P

  14. pstro pisze:

    hahaha, ale mi życzysz, ja juz sobie zaplanowałam, a sam wiesz w jaki wpadasz nastrój, jak nic z planów nie wychodzi ;)

  15. onufry69 pisze:

    życze Ci jak najlepiej, nie chciałem tylko słyszeć, że jest ktoś jeszcze..czyt. Bronek. :D….nie lubię tego nastroju, fakt, ale musisz wtedy mnie znosić. :):*

  16. maskana pisze:

    Im więcej szaleństwa i miłości w życiu, tym łatwiej oddychać pełną piersią…

  17. onufry69 pisze:

    Mask, całe szczęście, że od tego piersi nie rosną. :D

  18. maskana pisze:

    Właśnie nieszczęście, bo ja bym chętnie zaszalała miłośnie:D a dodatkowy kilogram w biustonoszu zawsze mile widziany:P

  19. onufry69 pisze:

    A może pomyśl jak ja bym teraz wygłądał z wielkimi cyckami bez biustonosza. :D

  20. maskana pisze:

    Pomyślałam – Ty mnie już chyba nie lubisz!!!
    :D

  21. onufry69 pisze:

    Mask, pociesze Cię…poszło mi wszystko w uda. :D

  22. odarty pisze:

    ‚Im więcej szaleństwa i miłości w życiu, tym łatwiej oddychać pełną piersią…’
    maskana ma rację, życie bez miłości zwłaszcza, to życie na bezdechu… to życie bez tlenu :)

  23. maskana pisze:

    a Pstro mówiła, że w siedzenie…

  24. onufry69 pisze:

    bo teraz idzie w siedzenie, oj będzie na czym siedzieć. :P:D
    bez tlenu, gg i wszelakich komunikatorów ciężko się żyje. :P:D

  25. maskana pisze:

    … bo maskana ma zawsze rację:)

  26. odarty pisze:

    ciężko to się żyje bez miłości i to właśnie maskana ma rację ;)

  27. onufry69 pisze:

    to Ci, którzy nie mają takowej powinni zacząć szukać, bo ile można wytrzymać na bezdechu i bez szaleńczych uniesień? Nie odpowiem, bo nie wiem. ;)

  28. odarty pisze:

    Po co szukać? Miłość nosi się w sobie ;)

  29. onufry69 pisze:

    No tak, przykładowo miłość do łowienia ryb, grzybobrania itd…

  30. onufry69 pisze:

    Ja to nazywam troszkę inaczej…hobby. :D

  31. odarty pisze:

    No tak, w istocie, bo ponoć są różne miłości… z tego wynika

  32. maskana pisze:

    Miłość miłości nie równa… Mimo, że każda sprawia, ze stajemy się lepsi…

  33. onufry69 pisze:

    Piszesz jakbyś się urodził z miłością.

  34. odarty pisze:

    Ja mam jeszcze inaczej, bo miłość nazywam miłością, hobby nazywam hobby, fascynację pośladkami nazywam fascynacją pośladkami, a krzesła nazywam krzesłami… i wydaje mi się, że wtedy mam łatwiej :D

  35. odarty pisze:

    Nie napisałem nic takiego… :) Ty tak przeczytałeś ;)
    maskana ma rację, miłość do rodzica, dziecka, partnera ma nieco inne oblicza… ale i tez wspólny mianownik :)

  36. maskana pisze:

    To ja mam jeszcze, jeszcze inaczej, bo na krzesło czasem mówię stołek:D

  37. onufry69 pisze:

    Mask, bo każda jest inna, za każdym razem zadziwiająca.;)

  38. maskana pisze:

    czy ja już wspominałam, że maskana ma zawsze rację?
    :D

  39. ja-sama pisze:

    Ja tam czuje te promienie.Słońca.:PNiebieski kwaituchu

  40. onufry69 pisze:

    „Po co szukać? Miłość nosi się w sobie „…najpierw trzeba ją spotkać, stąd mój komentarz Odarty.

    Mask, a ja jeszcze inaczej….jak zapomnę o stołku, to mówię taboret. :P:D

  41. maskana pisze:

    Onufry, przy założeniu, ze mówimy o miłości do partnera, to masz rację każda następna jest inna, chyba bardziej dojrzała…

  42. odarty pisze:

    Jeśli stołek nie daje oparcia, to nie może być krzesłem, a już na pewno nie fotelem :D
    Widocznie każdy różnie rozumie słowo miłość

  43. maskana pisze:

    To stołek nie daje oparcia, Odarty? W takim razie, ja już zawsze będę poprawna – krzesło to krzesło:)

  44. onufry69 pisze:

    Mask…ja mam na myśli właśnie taką.

    Odarty, co nie znaczy, że rozumie źle.

  45. odarty pisze:

    Onufry, maskana Ci wyjaśnia róznicę…
    Upieram się: nie spotkać, ale wypracować. Spotkać to można partnera i nazwać miłością to co może nas z nim łączyć… i można też mieć szacunek do drugiego człowieka, zupełnie bezinteresowny i też nazywać to miłością… itd

  46. odarty pisze:

    Coś Ty, stołek to tylko na pośladki, krzesło też na plecy… jeśli już mam prawidłowo się czepiac ;)

  47. onufry69 pisze:

    Odart, nie miałem na myśli miłości do bliźniego, stąd nieporozumienie.

  48. maskana pisze:

    Krzesło to krzesło. End of story:)

  49. odarty pisze:

    Onufry rozumiem, pewnie pozostałeś w klimacie notki :)
    Tak się jeszcze zastanawiam tylko… bo przecież od kochanka (miłość) oczekujemy czegoś dla siebie, czasami tylko dla siebie…

  50. onufry69 pisze:

    Klimat istnie cieplarniany, pozostałem, bo Mask nawiązała do notki. ;)

  51. odarty pisze:

    mask, ma rację :) Koniec rozmów o miłości.
    Słowa mogą być puste… czyny mniej ;)

  52. maskana pisze:

    „…oczekujemy czegoś dla siebie, czasami tylko dla siebie…”
    Miłość zaczyna sie tam, gdzie kończy się czubek własnego nosa…

    „Słowa mogą być puste… czyny mniej”
    wszystko zależy od dojrzałości… dla jednych słowa to tylko słowa, dla innych aż słowa…

  53. onufry69 pisze:

    i tutaj się zgodzę, że Mask ma zawsze rację. :D

  54. odarty pisze:

    ma rację, bo mówi o miłości… takiej z zabarwieniem bezinteresowności. Do tego właśnie zmierzałem. Ma rację i dobre wyczucie ;)

  55. onufry69 pisze:

    tam Ci się Odarty „WYczucie” wklikło zamiast „Uczucie”. ;)

  56. odarty pisze:

    WYczucie też, bo bez UKŁócie ;)

  57. maskana pisze:

    taaa jasne, róbcie se z bidnej mask żarty:D

  58. onufry69 pisze:

    Mask, przestań się mazać, bo jeszcze ktoś, czytając se pomysli, że faktycznie sobie żarty robimy. :P:D

  59. maskana pisze:

    a nie robicie /wydmuchanie nosa w rożek sukienki i popatrzenie spod firanki przeslicznej urody rzęs zroszonych łzami/?:D

  60. onufry69 pisze:

    Mask, akurat ja jestem niespotykanie poważny człowiek, no nie mówię za Odartego, bo on to w sumie nie wiem…i nie rycz gUpia.:P:D

  61. maskana pisze:

    „…ja jestem niespotykanie poważny człowiek…”
    no to mnie akurat zupełnie nie przekonuje:P:D
    /w bek/

    Odarty nic nie mówi, bo gUpio się tak do żartów z takiego wrażliwca jak ja przyznać:D

  62. maskana pisze:

    Onufry, czy Pstro się u Ciebie zwalniała?

  63. onufry69 pisze:

    Mask…nie! I ma wpierdziel, normalnie. :D

    Jak Cie tu przekonać…a właśnie, mój avatar jest bardzo poważny…ja tak go postrzegam. :P:D

  64. maskana pisze:

    ja go postrzegam zupełnie inaczej:D

  65. onufry69 pisze:

    oho!…szybko mi tu pisz jak..:P:D

  66. maskana pisze:

    jak, jak… no właśnie tak:P:D

  67. onufry69 pisze:

    to ja tu elaboratu oczekiwałem, a Ty mi normalnie wiadrem mydła po oczach. :P:D

  68. maskana pisze:

    eaboratu? Ty nie masz nade mną litości w ten upany wieczór… i wcale nie po oczach, widziałam jak się zasłoniłeś kapelutkiem:P:D
    Przesz wiesz, ze ja Cię jak brata… między innymi waśnie za tę powagę:D

  69. onufry69 pisze:

    No wiesz….kapelutek zobowiązuje, nosił go mój pradziadek, dziadek, ojciec i wszyscy bardzo poważni są…pomyśleli, że może mniej głupawy będę jak kapelutek przyodzieję. Myślisz, że się mylili? :P:D

  70. pstro pisze:

    ma wpierdziel ? powtórz mi to prosto w oczy :P:D

  71. maskana pisze:

    O ile mi wiadomo, Twój pradziadek jest bardzo mądrym pradziadkiem i wiedział co mówi, Twój dziadek jest bardzo spostrzegawczym dziadkiem i nie nosił okularów do dnia, w którym zaczął nosić, a Twój ojciec jest pomieszaniem dziadka i pradziadka. I dochodzimy do meritum, które brzmiałoby – Twoi przedkowie nie mogą się mylić – gdyby nie fakt, że kapelutek przykleiła Ci do uszu (wielokrotnie)przełożona siostra zakonna tuż po tym jak po raz kolejny przyłapała Cię ze szklanką przy uchu pod jej gabinetem, kiedy to ją odwiedzał wówczas jeszcze nie ojciec_wszystko_wiedzący z Kopernikowego grodu. W swietle tych informacji nie mogę udzielić Ci wyczerpującej odpowiedzi. Wybacz:P:D

    P.S.
    Tak wiem, jutro nie siedzę na słońcu.

  72. onufry69 pisze:

    a proszę bardzo…cmok. :P:D

  73. pstro pisze:

    Maskana! ale komcie! skąd Ty czerpiesz siłę? :P:D

  74. onufry69 pisze:

    Mask, wiem, wiem…wygooglałaś to wszystko. Na wikipedii czytania jest na kilka godzin…ładnie to streściłaś. :P:D

  75. pstro pisze:

    jak to uslyszalam, u nas jest normalnie naDUPAł …godzina na zakupach i ze 3 litry wody ze mnie uszlo, trza się będzie nawodnić zimnym bronkiem :P

  76. onufry69 pisze:

    Ja też nie wiem skąd ona tyle siły ma, ale sama zobacz skarbie…tylko leTko ją podpuściłem. :D

  77. onufry69 pisze:

    Pstro…nawadnianie bronkiem nie ma na szczęście skutków uboczny, tak sobie to zawsze tłumaczę. I co? Globus czasem nieziemski. :D

  78. maskana pisze:

    Pstrusiu, jak przesadzę ze słońcem to tak mam:D

    8:22:16 ~ Onufry: mask odpowiedz mi tak mądrze moze wiesz poszperaj w internecie doczytaj a potem zrób streszczenie i wrzuć bo wiesz chciałbym żebyś jakiś poziom dyskusji trzymała a nie ze ja muszę ciągle tak w dół i w dół żeby do ciebie równać

    Onufry, cieszę się, że Ci się podoba. Tak bardzo się starałam…:D

  79. pstro pisze:

    Blue ! ja promieni slonecznych na chwile obecną mam przesyt :D

  80. onufry69 pisze:

    Równać się Mask do Ciebie ciężko….sama wiesz jak na magazynie przed robota jest apel, stoimy w szeregu, a Tobie zawsze brzuch odstaje.:P:D

  81. pstro pisze:

    Onufrzak, Ty globusa nie wywołuj z lasu !! spluń przez lewe ramię , wiesz które lewe ? uczyłam Cię łycha – micha…łycha w prawej , to już wiesz…ja tak gwoli przypomnienia :P

  82. pstro pisze:

    hahahahaahhahaha

  83. onufry69 pisze:

    o masz! I se ramie oplułem. :P:D

  84. maskana pisze:

    hahahhahahhahahaha

  85. pstro pisze:

    ortalionowy dresik masz, to śladu nie będzie jak wytrzesz :P:*

  86. maskana pisze:

    Onufrzak to nie brzuch, ja tyłem zawsze stoję:P

  87. maskana pisze:

    gdybym stała przodem to kadrowa by już na magazyn nie wlazła:P:D

  88. onufry69 pisze:

    Pstro….faktycznie jeszcze go nigdy nie prałem, czasem się wytzre, wykruszy z wieczora, a rano nówka funkiel nieśmigany. :D
    Mask, no właśnie miałem wspomnieć o siwku, tak mi się skojarzyło. :P

  89. pstro pisze:

    no i porozchodzili sie, tylko człek na chwile poszedł kanapek sobie narobić, bo noc przesz długa :P

  90. onufry69 pisze:

    Ty z tą nocą nie przesadzaj i po kawiarenkach się nie szwendaj.:-P:-*

  91. pstro pisze:

    masz te poczucie humoru :P:D

  92. onufry69 pisze:

    Też Cie lubie, to miałem na myśli. A humor dopisuje i owszem.:-D

  93. pstro pisze:

    pisalam już , że u mnie duchota taka, że pot po skroniach spływa? nie? to piszę :P

  94. onufry69 pisze:

    Powtarzasz się skarbie jakoś nerwowo.:-P

  95. pstro pisze:

    bo jestem rozdrażniona tą duchotą kochanie :D:*

  96. onufry69 pisze:

    Ale jak mówię ściągnij ten golf, bo już jesteś w domu, to mnie nie słuchasz.:-)

  97. pstro pisze:

    to weź się określ tak? raz, że w golfach mus bo modnie, to znów , że sciągnij…jestem skołowaciała :P

  98. onufry69 pisze:

    Lubię jak jesteś skołowana. W domu, to se chodź w samiuśkiej mini, a poza domem to ubrana cieplej. Wtedy spokojniejszy jestem, bo płeć przeciwna ma więcej do rozbierania wzrokiem. Sprawdzałem to, nie da się. Tak dla przykładu tylko.:-P:-*

  99. pstro pisze:

    szkoda nie? jeśli mam na mysli to co masz na myśli :D

  100. onufry69 pisze:

    Żadna tam szkoda jeśli masz to samo na myśli co ja.:-*

  101. pstro pisze:

    a to juz mi teraz zakręciłeś w myślach :P:D

  102. maskana pisze:

    Ja nie wiem co Wy w myślach kręcicie ale będzie z tego pyszna baba. Nosem czuję:P:D

  103. pstro pisze:

    Maskana, upał nie upał, a Tobie żarcie w głowie :P:D

  104. pstro pisze:

    a! i pamiętaj, czasem wdech-wydech…:>;D

  105. maskana pisze:

    bo na rzeczy najważniejsze, droga Pstrusiu, czynniki poboczne nie mogą mieć wpływu:P:D

  106. maskana pisze:

    o widzisz! czułam, że o czymś zapomniałam i już mnie w klatce „cisło”:D

  107. onufry69 pisze:

    Mąćmy se dalej razem w myślach, ale w podobnym kierunku. Ja Cie bardzo proszę.:-D

  108. onufry69 pisze:

    Nie da się wejść tam?

  109. pstro pisze:

    a spróbuj wejść na szlankę zimnej coli co? :>

  110. onufry69 pisze:

    Pewnie się uda jak nie dziś, to jutro.;-)

  111. pstro pisze:

    a nie próbowałeś? to po co ja czekam?:P

  112. pstro pisze:

    a takie sprytne urządzenie masz…ale to całe szczęście, bo jak ja pójde spać, Ty się szwendać nie będziesz zaczepiając kelnerki :P:*

  113. onufry69 pisze:

    No widzisz. Wystarczy, że kelnerzy latają koło Ciebie.:-P

  114. pstro pisze:

    po trzech wywaleniach odechciało mi się coli :D:*

  115. onufry69 pisze:

    Dzień dobry. :)

    To on ma Kola na imię?:P

  116. pstro pisze:

    :D dobry? a jasne, tyle , że palący znowu, trza się będzie Toba nacieszyć w ten upał, zanim znowu przyjdzie kanapki i termos z kawą robić na drogę :):*

    Koli nie znam, przedstawisz? :P

  117. onufry69 pisze:

    No nosi takie same imię jak Ty, ale Ty skarbie z panieńskiego chyba masz na nazwisko 123 z tego co pamiętam. :D
    Droge powrotną znam doskonale. :):*

  118. pstro pisze:

    wiem wiem, lasy i takie tam ;P:D

  119. onufry69 pisze:

    najgorsze są maczary….ostatnio mi filcaki spadywały jak je przemierzałęm. :P:D

  120. pstro pisze:

    Maskana pewno juz plackiem leży przy basenie i ratowników obczaja :P

  121. onufry69 pisze:

    To tam na tym basenie przeciwpożarowym ratowników se zatrudnili…a w TV mówią, że trudna sytuacja finansowa w OSP jest…:P

  122. pstro pisze:

    idziesz się ze mną poopalać potem ? (przestało mnie piec to mogę) sprzęt już się ładuje :D, a potem siłka (też Cię nie ominie) :P

  123. onufry69 pisze:

    nazwij po imieniu i powiedz, że bierzesz reklamówkę piwa….helou, ze mną rozmawiasz. :P:D

  124. onufry69 pisze:

    jasne, że idę…tam gdzie Ty, tam i ja :D

  125. pstro pisze:

    a widzisz i tu się mylisz, piwa nie będzie, no może jedno, no może dwa :P, ale moge bo potem je spalę nie? :P

  126. onufry69 pisze:

    możesz, możesz…spalać też możesz, ale ze mną. :P

  127. pstro pisze:

    lepiej niech Twoje mysli inny torem pobiegną, zważywszy, że jeszcze ta kolezanka tam….:P

  128. onufry69 pisze:

    ….a to akurat bez znaczenia… będę starał się być gejem. :P

  129. pstro pisze:

    pół kostki mydła na każde oko mi serwujesz teraz :P

  130. onufry69 pisze:

    no tylko mi nie mów, że to za mało, bo więcej nie mam :P

  131. odarty pisze:

    i wtedy zaczną się rozchodzic pogłoski, że pewne rzeczy znikają, i zapanuje wielka niepewność gdzie mogą być też rzeczy, i kobiety będą pytać mężczyzn gdzie są mydła, które położyli na półkach poprzedniego dnia wieczorem… gdzieś około siódmej… i zapanuje trwoga i brud, a ludzie będą wstydzić się ludzi :D

    Dzień dobry ;)

  132. pstro pisze:

    bo faktem się stanie, że mydła miały tam byc nie o trzeciej, nawet nie o piątej, tez o szóstej nie, a własnie gdzieś około siódmej :D

    wyszedłeś już z nocy widzę, cześć ;)

  133. onufry69 pisze:

    Odarty, cześć….Mask ma tyle zapasu Białego Jelenia, że możesz się do niej uśmiechnąć. :P:D

  134. pstro pisze:

    Onufrzak rozumiem, że Twój koment miał na celu wywołać mój koment w którym miałam napisać, że Ty też masz zapasu tego mydła w piwnicy ,że ho ho, całe półki załadowane zamiast kompotem ze śliwek :P

    napisałam, wiem, że wstydziłeś się sam pochwalić :P

  135. onufry69 pisze:

    Pstro, to żaden wstyd jak się ma towar chodliwy w piwnicy. :P

  136. odarty pisze:

    i rozejdą się pogłoski, że Ci co nie wyjdą z nocy nigdy nie zaznają światła :D

    i rozejdą się pogłoski, że Ci gromadzą mydło będą otaczać się nieczystymi ludźmi :D

  137. onufry69 pisze:

    a to będą tylko plotki, bo Pstro właśnie poszła pod prysznic. :P

  138. odarty pisze:

    i rozejdą się pogłoski, że Ci co będą obmywać ciała poza święta rzeką, pochodzą z nocy :D

  139. onufry69 pisze:

    aż w końcu nastanie dzień, że rozejdzie się wszystko po kościach. :P

  140. odarty pisze:

    a kości ich będą bielały w słońcu, i będą przestroga dla innych, którzy kroczyć będą niewłaściwą drogą :D

  141. pstro pisze:

    a`propos dróg… podoba mi się ten utwór :0

  142. pstro pisze:

    a skoro już w temacie tub jesteśmy to fru :*

  143. onufry69 pisze:

    Uwielbiam gdy mnie budzisz, kolejny dzień na jawie śnię
    Gdy po pokoju chodzisz, lubię wtedy śledzić cię
    Uwielbiam mocną kawę, nikt nie robi jej jak ty
    A kiedy szepczesz: „jestem”, to dla mnie najwspanialszy dźwięk

    :*

  144. pstro pisze:

    słowa znasz, jeszcze Ci melodię zanucę : nanana… na na…nananana….fajna nie? :P

  145. onufry69 pisze:

    ale fałszujesz….tam jest nana nanananana nana na. :P

  146. pstro pisze:

    grunt, że załapałeś, że to ta :P

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: