Szlakiem Piastów …

Wszystko bylo obmyślane po ostatni szczegół. Ale jak to się miało do rzeczywistości ?. Tato zaopatrzony w mapy za nic miał nawigację w samochodzie. Wiedzial lepiej, żeby nie napisać najlepiej. Ciśnienie rosło jak przed skokiem na bungee…Ale od początku…

Pierwszy postój to sanktuarium w Licheniu.

Wspominałam już, że zwiedzanie zupełnie mnie nie interesuje kiedy jadę na wypoczynek. Ot kawałek leżaka i boy donoszący napoje w zupełności mi wystarcza. Ale wspominałam też , że sponsor rządzi, sponsor radzi, sponsor nigdy Cię nie zdradzi…tak więc LICHEŃ. Upał w tle i nagle jakieś krany tez w tle. Pomyślałam bingo!! Pewno woda co to i na koklusz i na nagnioty bolesne. Wstrętna była aż po gesią skórkę, musi z drugiej strony wielkimi drukowanymi literami było napisane „woda niezdatna do picia” ale bałam się zajrzeć. Summa summarum czerwonki się nie nabawiłam :P. Zwiedzania na trzy dni, ale ojciec gnał z prędkością światła: fotka-obiekt-fotka-obiekt, po czym powrót do samochodu na parkinku z puszką „co łaska” i z napojem w bagażniku jak zupa ciepłym. Ale co tam…ahoj przygodo!! Na dzień pierwszy dosyć było atrakcji bo i do obiektu docelowego droga (szumna nazwa) daleka…Jakim cudem zawieszenie na tych wertepach nie odczepilo się od reszty samochodu, do teraz zachodzę w głowę. Za to po wertepach… ośrodek w cywilizowanym stylu, nawet bardziej niż cywilizowanym.

Dzień drugi.. Aż wypada zanucić „w Ciechocinku, tam gdzie Dom Zdrojowy..” ha! widziałam. Tego maxi kaz nie, za to jadąc meleksem przez mieścinę, usłyszałam wszystkie dancingowe utwory na przestrzeni wieku. Potem Toruń..

Biegiem jakby nas ktoś gonił…I powrót ! Z racji tego, że pierwszą noc nieprzespaną miałam, bo komary sie na mnie zmówiły, podjechaliśmy do apteki w celu kupna czegoś, co by odstraszało bardziej niż ja. Pan się uśmiechał polecając jakiś specyfik. Za uśmiech podziękowałam mówiąc, ze jak nie zadziała, to znam adres apteki i dwa granaty w mojej światecznej podomce mam…
Inne dni wyglądaly podobnie, biegiem do zadyszki, żeby nie daj boże czegoś nie przegapić. Z racji tego, że specyfik podziałał połowicznie, zakupiłam w miejscowej Biedronce trochę procentowego trunku i się znieczuliłam tak, że mogły mnie kąsać (co też zrobiły) noc całą , co mnie zupełnie nie wzruszało.

Ale ku Waszej radości wróciłam z czego i ja się cieszę.

Reklamy

118 Responses to Szlakiem Piastów …

  1. maskana pisze:

    Popłakałaś mnie:D
    Teraz już wszyscy będą wiedzieli, że kiedy piszesz, że nie umiesz, to kokietujesz, bo… Pstro UMI:)

  2. pstro pisze:

    w porównaniu z miSZCZami to guzik UMI, ale SE pomyślałam,że migawkę z wyjazdu zostawię :D

  3. maskana pisze:

    spania nie masz?:) i się nie sprzeczaj od rana:)

  4. pstro pisze:

    no własnie też się zdziwiłam, że wstałam tak skoro świt :D, najwiekszy spamer wyjechany, to cisza aż w uszach dzwoni :D

  5. maskana pisze:

    faktycznie… cicho jak makiem zasiał, czy jakoś tak:)

  6. pstro pisze:

    może pojechali do Lichenia co? :D

  7. odarty pisze:

    ”może pojechali do Lichenia…”, a może schowali się w szafie :D
    A to Pani nie wie, że mak usypia :D?

  8. pstro pisze:

    a może poszli do lasu ? ;D
    nie wiem ponieważ nie jadam maku, znaczy makowca ani innych pochodnych :D

  9. odarty pisze:

    a może ukryli się w studni? :D
    domyślam się, mak ciężko rozgryźć :D chyba, że nie masz szczelin międzyzębowych ;)

  10. onufry69 pisze:

    Mak usypia, znam to, bo lubię mak. Najbardziej lubię go mieć na zębach. Wtedy uśmiecham się bez końca, do momentu zaśnięcia. Nadmienię, że śpię z otwartą buzią.:-P:-D

  11. odarty pisze:

    Ale jak na zębach onufry, hmm? Czeee… Ty, który nie ukryłeś się w szafie :D

  12. onufry69 pisze:

    Normalnie. Jesz makowca, a potem nie myjesz zębów, najzwyczajniej w świecie.:-P

  13. odarty pisze:

    O, to Ty także nie dłubiesz po dziurach zapałkami ;)

  14. pstro pisze:

    nie tylko mak ciężko rozgryźć :D

    Onufrzak ja widzę po emotkach, skąd to…załatwiłeś?:>

  15. onufry69 pisze:

    Nie mam zębów, nie mam dziur i nie ma gdzie dłubać, a uprzedze Cie…dłubanie w nosie stało się nudne i nie robię tego.;-)

  16. odarty pisze:

    No jak nie masz, jak masz. Masz do maku :D Wiem, przebić się przez włosy w nosie oznacza średnią przyjemność z dłubania :)

  17. maskana pisze:

    fuj!:)
    Dobry wieczór:)

  18. pstro pisze:

    nie wiem czy się przeziębiłam, bo po opalaniu wyszłam ja SE na te 13 stopniowe chłody , taka rozpalona, czy mnie globus łapie …i tak siedzę i myślę (lekkie posłodzenie SE), co gorsze jakby było :D

  19. maskana pisze:

    Pstrusiu, to nikt Ci nie powiedział, że już zimę mamy? Trzeba w kominku rozpalić a nie w mini za mini po ulicach biegać:D

  20. odarty pisze:

    elo maskana :)
    Na TV 4 jest ciekawy program o Nostradamusie. Są nawiązania do symboliki np Da Vincii

  21. pstro pisze:

    teraz mi mówisz? wczoraj nosa z domu nie wyściubiłam, to skąd mogłam wiedzieć, że lato fochło na całego :D
    – napisała i poszła po jakieś skarpety i coś polarowego na grzbiet …;)

  22. odarty pisze:

    maskana, przecież świat jest zmaterializowany. Reklamy muszą być, byś wiedziała co kupowac :D

    poszła bez skarpet po skarpety :D

  23. pstro pisze:

    tych programów na discovery jest od zatrzęsienia co rusz :)

  24. maskana pisze:

    „…byś wiedziała co kupować”
    aaa to po to są te reklamy, specjalnie dla mnie, bym nie błądziła jak dziecko we mgle.

  25. maskana pisze:

    być czy mieć? oto jest pytanie…

  26. odarty pisze:

    nie maskana, są po to, byś rozstała się ze swoimi pieniędzmi

  27. maskana pisze:

    zapewniam Cię, że efekt owczego pędu jest mi obcy. Choć w sumie zapewnienia są zupełnie niepotrzebne:)

  28. odarty pisze:

    wiesz pstro, bo mnie interesuje ‚inwazja’ islamu na Europę, co już mam miejsce.

    maskana, zapewnienia potrzebne nie są, chociaż słowa zaistniały już w czasoprzestrzeni ;)

  29. maskana pisze:

    trzeba wrócić do czasów kiedy standardem była „rozmowa kontrolowana”:)

  30. pstro pisze:

    Odarty chcesz się zaopatrzyć w konserwy i ryż ?:> :D

  31. odarty pisze:

    Ryż nie, bo to azjatycki wynalazek :D Konserwy to dobre dla kobiet, zawierają dużo żelaza :D

    maskana taka z Alternatyw 4?

  32. Mirażyk pisze:

    Dobry wieczór :)

  33. maskana pisze:

    może być, Odarty:) ze mna jak z dzieckiem.

    Cześć Ulotna:* „wyweseliłaś się”?:)

  34. pstro pisze:

    a to Ulotna na weselu oberka tańczyła? :> poopowiadaj no tu…kreację opisz i numer gg co do ładniejszych na sali daj :P:D

  35. Mirażyk pisze:

    toć ba…. impreza na full :D

  36. pstro pisze:

    nie no, skoro tak Ulotna skrótowo opisała imprezę, znaczy zaległa długo przed oczepinami :P

  37. maskana pisze:

    teraz też zaległa?:D

  38. pstro pisze:

    może po poprawinach :D
    Maskana skoro twierdzisz, że tęskni Ci się za Onufrzakiem, to ja się przyznam, że mi też :D

  39. maskana pisze:

    oj tęskni, tęskni… co nie zmienia faktu, że jak wróci odkurzy karnego jeżyka:D

  40. pstro pisze:

    hahaha…. mnie ciekawi, co Ci obiecał, że podpisałaś karte wyjazdową /zerknięcie na nią spode łba/

  41. maskana pisze:

    Pstrusiu, tak mnie skołował, że sama nie wiem, ale zachodzi podejrzenie, że to ja Mu coś obiecałam, bo wychodził z taką bezczelnie zadowoloną miną… a ja jak przez mgłę pamiętam, że podpisywałam dwa dokumenty. Obawiam się, że to nie była zdublowana karta:D
    Dzień dobry:)

  42. pstro pisze:

    czek? :D
    jak dobrze wstać, skoro świt /zanucenie/ u mnie za oknem bez zmian czyli deszcz, któryś dzień z rzędu, powoli… zaczyna robiś się to nudne powiem ja Wam…

  43. odarty pisze:

    Czy każdy ma powiedzieć:
    1/ Dzień dobry,
    2/ Jaka jest u mnie pogoda,
    3/ Czy mam rybki lub inne żyjątka? :D

  44. maskana pisze:

    Nie każdy Odarty, co nie zmienia faktu, że możesz spróbować:D

  45. odarty pisze:

    U mnie pogoda jest pokojowa ;), bo nie mogę wyjść na zewnątrz. Zwierzątek nie mam, tylko 3 kwiatki ;)

  46. maskana pisze:

    no widzisz… to nie było takie trudne:D

  47. odarty pisze:

    Nie, sam to wymyśliłem, więc byłoby wstyd nie znać odp ;)

  48. odarty pisze:

    ”Pierwszy postój to sanktuarium w Licheniu.” Postój na kolanach, czwarty konfesjonał w bocznej nawie :D
    haha :D

  49. maskana pisze:

    Nie byłam w Licheniu. To sanktuarium prezentuje się bardzo okazale ale jakoś mnie nie ciagnie…
    No i cieżko by mi było tam dojść na kolanach:) Mam Częstochowę pod ręką, więc niejako czuję sie usprawiedliwiona:)

  50. odarty pisze:

    W starym Licheniu byłem… i w Częstochowie parę razy, i nawet lubię Częstochowę. Wg ezoteryki są tam dobre naturalne wibracje pola Ziemi. Powinno się tam czuć dobrze. Aspekt religijny jest tu inną kwestią. Zresztą kościoły zawsze były budowane w miejscach Mocy, w miejscach dawnych światyń pogańskich, ale o tym mało kto już pamięta

  51. maskana pisze:

    Myślę, ze to kwestia raczej wiedzy, niż pamięci.
    W Częstochowie łatwiej zdać egzamin na prawo jazdy, niż np. w Dąbrowie. Czy to może być wplyw wibracji?:)

  52. odarty pisze:

    maskana, nie wiem jak jest z prawem jazdy, ale myślę, że to niedorzeczne wierzyć w sukcesy materialne, gdy chodzi o ducha ;), bo tak naprawdę w Dąbrowie jest więcej pyłku weglowego, a nie Dębów :D

  53. pstro pisze:

    fakt, prezentuje się okazale, ale gdyby nie fakt, ze trza było „zaliczyć” to miejsce, sama bym się nei wybrała …w Częstochowie też byłam i to nie raz, nawet nie dwa czy pięć, chyhba nawet nie dziewięć, a w dziesiątkach można liczyć :D

  54. pstro pisze:

    u mnie wypisz wymaluj jak u Odartego z tą pogodą , ze zwierzątkami również… z kwiatkami inaczej, bo mam 2 kaktusiki … innych nie posiadam (pomijając sztuczne) :D

  55. maskana pisze:

    skoro tak mówisz, to pewnie wiesz:)
    Nie rozumiem tylko skojarzenia „sukcesy materialne”, ale wszystkiego rozumieć nie muszę.

  56. odarty pisze:

    Prawo jazdy nie kojarzy mi się nie ze zdobyczami ‚duchowości’… i, i też mam prawo rozumienia inaczej ;)
    pstro z taką ilością to kwalifikujesz się na aureolę o średnicy 9 dm3 :D

  57. pstro pisze:

    no co Ty nie powiesz ? – napisała pstro kończąc polerować aureolkę :P:D

  58. maskana pisze:

    hmmm…
    a co z pokonywaniem własnych słabości? wiarą we własne możliwości? spełnianiem marzeń poprzez walkę z własnymi ograniczeniami i strachem?
    Mnie się materialnie nie kojarzy… pewnie dlatego, że nie zarabiam na chleb siedząc za kierownicą TIRa.
    W jednym się z Tobą zgodzę – masz niepodważalne prawo „rozumienia inaczej”:)

  59. odarty pisze:

    a powiem, a raczej zapytam: aureola nie przeszkadza Ci spać ;):D
    maskana, nie zrozumiałem. To są pytania do mnie?

  60. maskana pisze:

    Ech… to nic Odarty, uznajmy temat za zakończony.

  61. pstro pisze:

    jak śpię to jestem grzeczniejsza niż za dnia, więc sam zerk na mnie utwierdza w przekonaniu, ze aureolę mam i ściągnięta gdzieś w pobliżu leży :D

  62. odarty pisze:

    Pięknie, zamordowałem temat!

  63. pstro pisze:

    masz ten talent! :P:D

  64. maskana pisze:

    Jeśli o talentach, co ostatnio siedziałam w jednej knajpce razem z Filipińczykiem, który brał udział w programie Mam talent. Podobno, bo ja go pierwszy raz w życiu na oczy widziałam:)
    Jak się nie jest na bierząco z tv, to można wejść na talent/celebrytę/gwiazd(k)e nawet tego nie zauważając /napisała mask po czym włączyła telewizor marki Rubin/

  65. pstro pisze:

    też jestem na bakier z tv, tyle, że tam nic ciekawego nie ma, naszpikowane wszystko powtórkami i serialami w które nei brnę, bo jak już zabrnę to siedzę i nie daj boże przyjdzie mi opuścić jeden odcinek z przyczyn róznych to jest lament i zgrzytanie zębów… dlatego nie zaczynam oglądać :D

  66. odarty pisze:

    A co, rozszerzam gamę swoich talentów :D

  67. georgeeliot pisze:

    Wypoczynek trzeba spędzać aktywnie. Wróciłaś uskrzydlona, kipi w Tobie energia, jak bąbelki w Red Bullu. Bo to chyba o niego chodziło, prawda?
    „zakupiłam w miejscowej Biedronce trochę procentowego trunku”

    Niech żyją Biedronki i wakacje! Na kolejne wakacje trzeba będzie poczekać, ech… Biedronki, na szczęście, tuż za rogiem i przez cały rok. :)

  68. maskana pisze:

    Pstro! George wróciła! znaczy faktycznie wakacje się skończyły:)

    Odarty, rozwijanie własnych talentów prowadzi do doskonałości:) Podobno:)

    Pstro, a co z tymi zagadkami kryminalnymi ze wszystkich większych miast Stanów Zjednoczonych? Skończyły się?:>

  69. przypadkowy pisze:

    Pstro wprowadza nowy gatunek na te Łamy;) Jest to cos jak felieton/dziennik podróży/kartka z pamiętnika/skecz.Tyle gatunkow w jednym poście Pstro uwieziło ;)))):D :D No i jest w tym kawałku cos,co lubie:dystansik i LEKKA autoironia.Pstro ,jak nie uwierzysz w siebie (maNIE przekonaNIE ze NIE)to sława beniaminkI alternatywneJ rozniesie sie daleko poza granice blogosfery;P tradycyjne :-)

  70. maskana pisze:

    Zestawienie wyrazów LEKKA i Pstro w jednej linijce trochę się gryzie:P, ale pod całą resztą podpisuję się „tymi rencami” obie_ma.
    Przypadkowy postawiłeś jedyną słuszną diagnozę… dziekuję za wsparcie:)

  71. maskana pisze:

    Przeżyłam pierwszy dzień w przedszkolu. Bałam się scen dantejskich, wyrywania mi dziecka, szlochu i wrzasków… skończyło się na delikatnym upomnieniu – mami wytrzyj łezki i nie rób scen.
    No to się przed zrobieniem sceny powstrzymałam, wciągnęłam łzy, dałam buziaka, przytuliłam i pomachałam na pożegnanie. Dopiero w samochodzie pozwoliłam sobie na emocje, znaczy rozryczałam się. Ze szczęścia. Ech…

  72. pstro pisze:

    no ja piernicze, człek raz położy się o nieprzyzwoicie wczesnej porze, to zamiast przytaknąć przypadkowemu i jeszcze dodać od siebie, żem efemeryczna , zwiewna i takie tam , to nie!! jeszcze doda ze dwa rozmiary :D:P

  73. pstro pisze:

    przypadkowy ja też lubię dystansik i autoironie więc przybij piąteczkę… co zaś tyczy nowego gatunku, to ja już go kiedyś wprowadziłam

    https://alternatywnie.wordpress.com/2009/12/01/sila-przyzwyczajen/

    ale odłogiem leżał i przypuszczalnie znowu poleży w obawie żeby nie przynudzać… zresztą piśmienniczo to są tutaj lepsi a nawet lepsiejsi :>

  74. pstro pisze:

    Eliot!! /tuli ją/ oczywiście, że o red bulla – napisała pstro krzyżując paluchy za plecami :D

  75. maskana pisze:

    Chciałam jeszcze dodać do komentarza z wczoraj, z 10:20, że Pstro jest eteryczna i zwiewna, i jeszcze delikatna i subtelna. I nie doprecyzowałam dlatego, że mnie wywaliła z komunikatora. O nie! Ot… po prostu taka jest.
    :D:P

  76. onufry69 pisze:

    Ta sama cena. Powariowali normalnie. Jeszcze jutro uderzę w jedno miejsce.;-)

  77. pstro pisze:

    no wiesz co? szok!…ale na miejscu by to zrobili? …jak fajnie Cię uwidzieć :* :)

  78. onufry69 pisze:

    No właśnie nie na miejscu. Ciebie nie mniej fajnie czytać.:-):-*

  79. pstro pisze:

    wymuskana emotko :D … powiem Ci, ze zanim doszłam do siebie po drzemce, to znowu mi się chce spać, pogoda ku temu nastraja, pada od rana … i żeby ubiec Odartego to dopisze, że pisze o pogodzie bo nie mam zwierzaczka, a żeby ubiec Onufrzaka, to napisze, że nie mam, bo wszystkie ogony i pierzaste i mućki posprzedawalismy i przerzuciliśmy się na uprawy :P

  80. onufry69 pisze:

    Wiem, wiem. Domagasz się żebym napisał śpiąca królewno. Nie napiszę.:-P:-D

  81. pstro pisze:

    jakie to się przemądrzałe na tym wyjeździe wyrobiło :P … ja nie wiem czym Ty otumaniłeś Maskanę, że ona Ci kartę wyjazdową podpisała (ona sama zachodzi w głowe czym, bo ponoć to był moment), ale ze mną to by Ci tak łatwo nie poszło mój drogi :P:D

  82. onufry69 pisze:

    Z Tobą byłoby łatwiej. Mięta pomaga.:-P:-*

  83. pstro pisze:

    lubczyk pomaga … ponoć…się nie znasz… Ty myślisz, że jak wysmarujesz skronie tą maścią z tego pudełeczka z kotkiem na wieczku, i czuć Cię mięta na dwie przecznice, to od razu pomaga…jak podchodzisz to oczy nie łzawią ze wzruszenia na Twój widok, zapewniam :P:*

  84. pstro pisze:

    sobie właśnie słucham to fruu…:)

  85. onufry69 pisze:

    No, ale jak cebulą chuchnę, to też jest przedni efekt. Łzy same się cisną.:-P. Łap.:-*

  86. pstro pisze:

    złapałam!! kolano zdarte ale co tam :P …ja jeszcze nie spię a Wy?:>

  87. maskana pisze:

    my, maskana też nie:P
    a Wy? tak, Wy… Wy co na liczniku wisicie,śpicie?:D

  88. pstro pisze:

    może im się chrapło… zmoklam , pożalę się, może jakis wisielec odwiśnie i mnie pożałuje :P

  89. maskana pisze:

    no to Cię pożałuje /pożałowanie Jej/
    lepiej już?:>

  90. pstro pisze:

    emocje normalnie opadły :D Ty to UMISZ …:D

  91. pstro pisze:

    drzemki robią swoje, wszyscy drzemią (Onufrzakowi się nei dziwię bo skoro świt siwka zaprzęga) ale żeby reszta? …idę, policze barany, albo co tam :P liczyć umiem, a jak zapomniałam to SE przypomnę :P

  92. maskana pisze:

    O matko! ale ruch w interesie:)

  93. pstro pisze:

    czytania a czytania nie? ale gaduła wraca więc wiesz…:D

  94. maskana pisze:

    yhym… powiem Ci, że się załamałam ilością przy moich 25 słowach na minutę:P

  95. pstro pisze:

    ja mam takiego lenia, że nic mi się nie chce, może popoludniu w klubie rozruszam tego lenia …i sauna ruszyła to może nie zważając na klaustrofobię wejdę na chwilę, albo i nie wejdę, poopalać się wejdę o! :D

  96. maskana pisze:

    to znaczy, że nie jest ze mną tak źle, bo myślałam, że tylko mój osobisty leń się dziś rozpanoszył:)
    Jedyne co mi się chce to spać:) ale z tym będę musiała poczekać do wieczora, bo właśnie sobie przypomniałam, że juz czas odebrać małą z przedszkola:D Szkoda, ze sie sama jeszcze nie odbiera:P
    No to do później:*

  97. pstro pisze:

    moje „chcenie” spania jest zaspokajane na bieżąco, bo co jak co, ale spanie to ja uwielbiam , bardziej niż lodówkę :D

  98. onufry69 pisze:

    Poza lodówką, to świata nie widzisz.:P przyznaj się.:*

  99. onufry69 pisze:

    Tam zaraz pepla…wspomniałaś o lodówce, to mi się przypomniało zwyczajnie. Nie, nie mam tu na myśli kełbasy zwyczajnej. :P:D

  100. pstro pisze:

    nie ma to jak dobra ,popołudniowa drzemka, reszta zobaczyła trochę slońca i pognala w świat, tez mam slońce /pochwalanie się/ i tez pobiegnę do ludzi, niech no tylko dojde do siebie /ziew/ ;)

  101. onufry69 pisze:

    I będziesz dosłownie biegła. :D

  102. maskana pisze:

    słońce? a co to jest słońce? /zapytała mask, po czym poszła przecedzić deszczówkę/

  103. pstro pisze:

    nie widać wymuskanej emotki, widać, że wracasz i na ciężki sprzęt się przesiadasz :P

  104. onufry69 pisze:

    Tak jak napisała, tak zrobiła. Biegnij mała, biegnij. Dajesz!:P:D

  105. onufry69 pisze:

    Mask…łi, jes, ja naturliś. :D

  106. pstro pisze:

    i dobiegłam!! wszyscy biją brawo, wrzaski: pstro wróciła!!! dzieci biegną z kwiatami, co za szał! :P:D

  107. pstro pisze:

    maskana a daj jakiś nowy wpis, bo SE Onufrzak nic nie popisze wieczorem z powodu mega zmulaka :D

  108. onufry69 pisze:

    Ja tam w tle słyszę trochę gwizdów, ale zagluszam to rykiem żubra .:D

  109. maskana pisze:

    no to na okoliczność Waszych powrotów zaraz wrzucę odmulacza:)
    Onufrzak, gadaj mi tu jak na spowiedzi – dlaczego ja Ci kartę urlopową podpisałam? i cho no tu, niech Cię uścisnę!

  110. pstro pisze:

    też slyszę odgłosy Twojego kumpla bronka :P

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: