Siedemnaście mgnień wiosny …

Gdy szukam wspomnień, które trwały ślad pozostawiły we mnie, kiedy podsumowuję godziny, które miały dla mnie znaczenie, odnajduję nieomylnie to, czego żadne bogactwo nie zdołałoby mi zapewnić: nie można kupić przyjaźni człowieka związanego z nami na zawsze doświadczeniami życia.

Antoine de Saint-Exupery

Dawno nie było cytatu nie?. No to proszę …

Reklamy

259 Responses to Siedemnaście mgnień wiosny …

  1. onufry69 pisze:

    To prawda, to musi być naturalna niczym nie wymuszona przyjaźń, która jest bezcenna. :)

  2. maskana pisze:

    Mówiłam Ci już, że Cię kocham? nie? no to mówię:*
    :D

  3. pstro pisze:

    nie mówiłaś, ale teraz to nadrobiłaś :D

  4. Jędz@ pisze:

    Nie umiem tak pięknie palić. Ech, to zakopcę

  5. maskana pisze:

    bo oprócz miłości w życiu najważniejsza jest przyjaźń…

    Wiele lat temu mój pracodawca zwykł mawiać: „mask w życiu liczy się tylko kasa. Kasa,kasa! najważniejsza jest kasa, jak nie masz kasy to nie masz nic”. Nie miał ani przyjaciół ani kobiety, dla której byłby najważniejszy. Smutny był, po prostu smutny…

  6. pstro pisze:

    kasa to rzecz nabyta, raz się ją ma a raz nie, pomijając fakt, że w tej kwestii nie narzekam, to najważniejszym jest drugi fakt, że mam od lat z kim niszczyć wątrobę i to w takim wieloosobowym niezmiennym składzie /bycie fuksiarą na maksa/ :D

  7. onufry69 pisze:

    No jesteś fuksiarą Pstruśka….zresztą ja też mam takie towarzycho, to samo od lat…ja daje się lubić. :P:D

  8. pstro pisze:

    dajesz? /kaszle/ :P

  9. onufry69 pisze:

    No i jeszcze mam poważanie wśród przyjaciół. Kiedy wracam przykładowo na imprezie z toalety, to słyszę śmiechy, a jak już mnie zobaczą, wtedy milkną. Ma się to poważanie, nie? :P

  10. pstro pisze:

    brakuje im słów na twój widok?;P:D …nawiasem, jakie cyt. kiedy wracam….kiedy mnie przynoszą , chyba miało być :P

  11. onufry69 pisze:

    całe szczęście, że mnie poprawiłaś, bo jakoś mi to właśnie nie pasowało „kiedy wracam”..ubarwiłem za mocno. :P

  12. chemikon pisze:

    kiedy bywam wracany…

  13. chemikon pisze:

    Po ostatniej imprezie, jak zaczęliśmy tańczyć, przebojach z taksówkami i policją, wracamy do klubu a tam… remont :o

    Pytamy znajomka o co biega, a on, że zrobiliśmy tyle szkód, że wcześniej zdecydowali się na remont.
    Swoją drogą strasznie badziewny, widziałem przez szybę :P

  14. pstro pisze:

    Kemik hahaha masz zakaz wchodzenia do klubu?:D

  15. chemikon pisze:

    Do centrum miasta Pstrokatko, ale to opowieśc na wspólny poranek ;)

  16. pstro pisze:

    Kemik albo na noteczkę przecudnej treści co?:> byś opisał swoje przeżycia :D…

  17. chemikon pisze:

    ale to ciągle notka po wspólnym poranku Pstrokatko :)

  18. Mirażyk pisze:

    :) Kemikuś, w końcu :)

  19. chemikon pisze:

    To po krótce tak było.
    Zrobilimy do lasagne 2 browarki i buteleczkę Cardhu niepełną. Potem my ruszyli do miasta, ale pech chciał, że na głównym deptaku wpadlimy na jego kobietę przechodnią. I tu awantura, bo ściemił, ze my w robocie (a niedziela 20 gdzies była). Poszła gadka, że on mi towarzyszy, bo czekam na innego kumpla, a nic jej nie mówił, bo niespodziankę chciał jej zrobić. Trza trafu, że w trakcie rosnącej atmosfery trafił sie kumpel co przechodził gdzieś. No to sie kobieta uspokoiuła, i poszli z Włochem, a kumpel, że jak już go zaprosiłem, to może jednak chodźmy. I poszli my to baru.

  20. pstro pisze:

    Kemik, ja dziś wstałam kole 13stej, czuje, że by Ci żołądek wessało z głodu :D

    Ulotna, Ty to masz dar przekonywania :>

  21. onufry69 pisze:

    Ulotna…opowiadaj jak go przekonywałaś. :P:D

  22. chemikon pisze:

    W barze wezwali my 0,7 porucznik Borewicz, szlachetny bo Belveder, ale o ile się lało to mało się kleiło – że swój chłop to tylko gadka. Zatem dzwonili my do Włocha, bierz kobietę na przeprosiny i wbijaj. Wbił w pół do dna drugiej 0,7 Belvedera razem z kobietą. TAk mówią źródła, bo tu zapanowała nieświadomość, jak się okazało błoga. Wzieli my trzecią 0,7 (ciągle na dwóch bo Włoch nie pałał do czystej) i patrzta, o dziwo, kumpel co go znam 10 lat z krzesła, tańczyc zaczął. Zatem i mnie poniosło, bo choć nie tango to i rury eksponowanej nie było.

  23. Mirażyk pisze:

    Kemik, :) niech on sam napisze, ja zamilknę lepiej w tym temacie, :) ale sypia się z kemikiem całkiem przyjemnie :) tylko rano poza nim, jeszcze jego kolega w łóżku z nami :P

  24. pstro pisze:

    Ulotna, znaczy miałaś przyjemność?;>

  25. Mirażyk pisze:

    Pstro, może nawet podwojną :P

  26. pstro pisze:

    o kurczaczki!…ale czekaj, podwójną bo ,że niby kolega?:P:D

  27. chemikon pisze:

    Dali my sie ponieśc nie tyle muzyce co zachwianej gospodarce błędnika i w efekcie po zniszczeniu kilku stołów lokal wewnątrz opustoszał. W trakcie zabawy dołączył do nas właściciel ze słwy, byśmy se poszli, co też okazało się niełatwym wyzwaniem w obliczu faktu, że zaliczyłem zgon gdzieś w międzyczasie.
    15 minut nieśli mnie do taksówki krokiem marynarskim (200 metrów) i tu się zaczęło. Zaczęło sie pakowanie chemika. Po kwadransie było tak: wkurwiony taksówkarz, publika dokoła, policja a ja ciągle na zewnątrz.

  28. Mirażyk pisze:

    Pstro, niech Ci Onufrzak wytłumaczy :P On się na tym zna :P

  29. pstro pisze:

    Kemik ja wiedziałam, że imprezowicz z Ciebie jak ta lala, ale to była chyba impreza życia co? :P:D

  30. pstro pisze:

    Onufrzak!! cho no tu! wytłumacz mi podwójną przyjemność:>:P…znaczenie znaczy :D

  31. onufry69 pisze:

    Ulotna korzysta z życia, bierze je pełnymi garściami. :P:D

  32. chemikon pisze:

    Cyrk trwał dalej, bo Włoch mnie po ryju by ocucić, kumpel z łapami do Włocha „Nie będziesz bił mojego kolegi”, kobieta Włocha na plecach kumpla „Zostaw mego chłopa”, policjant „Ludzie, spokój” i tu oberwał kilka szarpnięć. Okazał się jednak wyrozumiały i udał, że nie zauważył. Wrócono do akcji wkładania mnie do taxi, i już prawie byłem w środku, nogi mi tylko wystawały, ale niestety kumplowi cos się z komuny przypomniało i znów do policjanta z łapami, to Włoch sie odwrócił by ratowac sytuację. Kiedy uspokoił kumpla i policjanta odkręca się i jak mówi omalże sie nie poplakał, bo pieprzony taksówkarz za rzeczone nogi wziął mnie był wyciągnął z taksówki.

  33. chemikon pisze:

    Powiedział taksówkarz „Pieprzę wozić go za 5€” i wobec takiej postawy także reszta taksówkarzy olała mój powrót do domu. W obliczu tych faktów Włoch mówi do policjanta „Bądź Pan człowiek i popilnuj go trochę, aja pojade do domu, wezme samochód i przyjadę po niego”. Gdy kiedyś wrócił, policjant nadal mnie pilnował, pomógł zapakować i wrócili my. Tutaj szczegóły o wkładaniu mnie do windy, taszczeniu po schodach, do dzis mi wypomina, że około 50cm przed łóżkiem wyślizgnąłem mu się z rąk zaliczając orła, a on kawaler maltański nie zostawił mnie, ale naciągnął sobie bark próbując zapewnić mi minimum komfortu.

  34. chemikon pisze:

    No nie Pstrokatko, bywały imprezy znacznie lepsze. Przynajmniej tak mi opowiadano :P

  35. Mirażyk pisze:

    Kemik, wiesz co myślę? Może Wodzu chciałby tu zajrzeć, co myślisz?

  36. chemikon pisze:

    Ja nie tyle myślę co zastanawiam się Ulotna czy ten kolega to nie był Wodzuniu :P

  37. Mirażyk pisze:

    Kemik, a kto inny? Mi też wygladał, jak Wodzuniu :)

  38. pstro pisze:

    Kemik, ale że masz taką słabą głowę, czy taką słabą pamięć? :D

  39. onufry69 pisze:

    Teraz już wiecie dlaczego ja w ogóle alkoholu nie pije.

  40. pstro pisze:

    Ulotna, Ty nie myśl, Ty wołaj Wodza :P

  41. chemikon pisze:

    Browar jeden, o.6 na dwóch, 3x 0,7 na dwóch – zdecydowanie mam słabą głowę Pstrokatko… Ciebie przecież nie zapomniałem ;) i śniadania, które mi obioecałas ;)

  42. Mirażyk pisze:

    Pstro, ja Go nie znam za dobrze, ja tylko wiesz, tak myślę, niech Kemuś zawoła, Wodzuniu kiedyś z Kemusiem sypiał… :)

  43. pstro pisze:

    e no, ja widzę, że to jak jedna rodzina z tym sypianiem :D

  44. chemikon pisze:

    Ja jestem gościem, nie czuję się upoważniony do sprowadzania luda, bo jak znam Wodzunia to on lubi na kaczora :P

  45. pstro pisze:

    Kemik jak tak czytam, to swój chłop jesteś, co nie Onufrzak? :D

  46. pstro pisze:

    wyjdę na niekumatą jak zapytam jak jest na kaczora? wyjdę? no trudno :P

  47. onufry69 pisze:

    no Twój niekoniecznie. :P

  48. chemikon pisze:

    No swój jam, a czyj mam być Pstrokatko? :O

  49. Mirażyk pisze:

    Wodzu czuje się zaszczycony, może się uda :)

  50. chemikon pisze:

    Że jak Ulotna? Że już Wodzuniu po? :O Szybszy niż Al Bundy :P

  51. Mirażyk pisze:

    Chyba idzie, już linka dostał, a Maskana a pierogi? co jest?

  52. pstro pisze:

    o! to Wodza się zapytam, jak jest na kaczora :P

  53. pstro pisze:

    jak pierogi to Jędzę trza zawołac, jej po wczorajszej imprezie zostało żarcia…nawiasem Kemik czemuś Ty wcześniej się nie pojawił, byś pojechał do Jędzy na imprezę wczoraj :>

  54. chemikon pisze:

    to Ty sie lepiej Pstrokatko zapytaj Ulotnej jak to jest „na pączka” :P

    Na kaczora to innymi słowy – na krzywy ryj ;)
    Wodzuniu zawsze odcina kupony od moich porażek :P

  55. chemikon pisze:

    JA Pstrokato siedzę do wtorku na wygnaniu :(

  56. Mirażyk pisze:

    Kemuś, na pączka? Ja jestem jak pączek :P

  57. odarty pisze:

    Gdy nie szukam wspomnień, które trwały ślad pozostawiły we mnie, to właśnie wtedy czuję, że wszystko co najlepsze jest jeszcze przede mną… :)

  58. pstro pisze:

    hahahahahahaha

    na pączka? /zerk na Ulotną/ :>

  59. chemikon pisze:

    Znaczy w środku sama przyjemność Ulotna? :P

  60. pstro pisze:

    Odarty, bo to co przed nami, to może być tylko lepsze ;)

  61. Mirażyk pisze:

    Ta, sama przyjemność :D Wodzu, nie wstydź się ino chodź… :)

  62. pstro pisze:

    no cho Wodzu! -nawoływanie ;)

  63. Mirażyk pisze:

    Zaopiekujcie się wodzem, bo mi trzeba sobie pójść tam… znaczy pouczyć się, czy coś… ewentualnie głupa pokleić…

  64. pstro pisze:

    zaopiekujemy się, nawet gdy nie będzie chciał, zaopiekujemy sie, mocno tak…/zanucenie/ :D

  65. Mirażyk pisze:

    Wodzuś, wpisujesz maila, wpisujesz nicka, wpisujesz komentarz i klikasz wyślij… :)

  66. Mirażyk pisze:

    Myk. :)

  67. Wodzu pisze:

    Witajcie moi mili… podziwiam Waszą płodność literacką ;P

  68. Mirażyk pisze:

    Wodzuś!!!!!!! :) gratulacje :)

  69. chemikon pisze:

    Ale to jakiś fotoblog Pstrokato? :O No ten Onufrzak to i w liryce widlakiem jeździ, po najkrótszej drodze na skuśki, bo benzyny mniej spali :P

  70. chemikon pisze:

    Ale jaja. I tutaj mnie znalazł, zawłaszcza całą moja prywatność – Wodzuniu, serducho Ty moje :P

  71. pstro pisze:

    Wodzu, to są umiejętności spamerskie nabyte i Ty je zdobędziesz przebywając tu ze dwa dni :D

  72. Mirażyk pisze:

    Wodzuś, niech się sami przedstawią, :) Jam Nocna., cyniczna uczta, puste usta, a tu Mirażyk, Ulotną mnie zwą też… :) I na mnie czas, fizjologia roślin, bardzo ciekawa książka :)

  73. odarty pisze:

    Wodzu witaj :) Z jakiego plemienia pochodzisz?

  74. Mirażyk pisze:

    „bardzo ciekawa” tak mi się do niej śpieszy, jak widac na załączonym obrazku :P

  75. Mirażyk pisze:

    Kemiku, moje serducho i Twoje serducho ten Wodzu, nasze serducho… :) (spał z nami razem ponoć) ja nie pamiętam Kemuś, kto poza Tobą był z nami w łóżku rano…

  76. Mirażyk pisze:

    /poszłam/

  77. chemikon pisze:

    No patrza co za konsekwencja. Jeszcze mi wdrukuje tę noc. Zamiast tyle mówić Ulotna, może bys mi napisała, swój adres na ten przykład ;)

  78. Wodzu pisze:

    @chemikon widocznie złączyło nas przeznaczenie;P

    @Mirażyk dziękuję, strzeliłem sobie setkę i udało się… teraz może już być tylko lepiej… ;-)

    @odarty to długa historia je… ;)

  79. chemikon pisze:

    Ty wiesz co Wodzuniu? Może Ty jednak lepiej odeslij mi te knigi, bo jeszcze to przeznaczenie będzie się za mna wlokło :P

  80. pstro pisze:

    Wodzu a z czym ją się je? – odważyła się zapytać pstro :P

  81. pstro pisze:

    Kemik, jakieś erotyki mu pożyczyłeś? :P

  82. chemikon pisze:

    Jakąś makulaturę mu wysłałem Pstrokatko co mi sie na półce nie mieściła :P

  83. Wodzu pisze:

    @kemuś-chemuś ;) odesłałbym ale zlałeś mnie na privie, adresu nie podałeś ;P

    @pstro to dobre pytanie, takie prosto w twarz;) myślę, że można by ją zjeść umysłem ;P

  84. pstro pisze:

    Wodzu, ja wszystkie pytania prosto w twarz, lubię patrzeć w oczy/mrugnięcie/ :P

  85. chemikon pisze:

    No tak, teraz to JA adresu nie podałem. Ciekawe zatem jak dotarł do mnie ten chłam o Czarnej Wieży od Ciebie? :P Nie uwierzycie, ale Wodzuniu jest jednym z nielicznych co maja odwagę nazwać Stephena Kinga pisarzem :O

  86. pstro pisze:

    napisałabym, że nie czytałam nic Kinga, no napisałabym, ale Wodzu na mnie może zerknąć z ironią, więc nie napiszę :P

  87. pstro pisze:

    przeczytałam jeszcze „Nasza szkapa” bo myślałam, że to druga część :P

  88. odarty pisze:

    „Karino” to pewnie 3 część lub nawet 9ta :D

  89. chemikon pisze:

    Była jeszcze ta seria z Rocco Siffredim :P

  90. Wodzu pisze:

    @Kemuś pare lat temu podałeś, ale od tego czasu mogło się wiele zmienić…;)

    @pstro Kemuś przedstawia mnie jako Kingowego zealota ;) A ja po prostu odczuwam przyjemność z czytania jego książek;) Nie śmiałbym nikomu go narzucać.. zawszem otwarty na nowe doznania literaturowe ;)

  91. pstro pisze:

    że niby moje hobby to konie? otóż nie :P

  92. pstro pisze:

    zanotowałam …Wodzu jest otwarty na nowe doznania… wykorzystać to przy okazji /dopisała/ :P

  93. pstro pisze:

    też macie wrażenie, że dziewczyny poszły się wypindrzyć?

  94. onufry69 pisze:

    A tak na marginesie to juź od dawna pól nie palę, teraz tylko głupa:P

  95. Jędz@ pisze:

    Kurcze, chwile was zostawić i ście tyle napisali, że nie doczytałam.
    Acz historyjka Kemika przednia, doprawdy przednia

  96. chemikon pisze:

    Przednia powiadasz Jendzo? A to wyraz jakichś preferencyj? ;)

  97. onufry69 pisze:

    Mnie też urzekła ta historia Jędzo.

  98. Jędz@ pisze:

    raczej wyraz głębokiej empatii. Ponadto nadpodziw, skąd wam się wtedy trafił taki ludzki policjant. No nie do uwierzenia.
    Zauważ Onufrzaku, jak ja weszłam, to też niemal wszyscy umilkli.
    My osoby z poważaniem tak chyba mamy

  99. chemikon pisze:

    To grecki policjant Jendzo. Kumpel idzie się spowiadac jak co miesiąć z paszportem na komisariat, gdzie co miesiąc spisuja go z paszportu. Policjant bierze paszport, otwiera i spisuje. Po chwili kumpel mówi ” Co pan robi?” , „Dane spisuję”, „Nie widzi pan, że sie pomyliłem i to paszport mojej żony?!” Policjant patrzy „A faktycznie. Wiem pan co? To ja nie moge teo spisać”
    Grecja – kraj nieprawdopodobieństw

  100. chemikon pisze:

    sporo powtórzeń, Jendza nie rób na mnie takiego wrażenia ;)

  101. Jędz@ pisze:

    Onufrzaku, dodam z DUŻYM poważaniem społecznym.

    Kemiku, faktycznie, miałam okazję widzieć paru greków i bacznie obserwować /czyt. spod przymkniętych powiek, wystawiając leniwie członki na słońce/ ich podejście do życia. No tylko pozazdrościć.
    Wiesz, nie sądzę. Ja rzadko robię wrażenie, raczej bym sprawdziła na twoim miejscu poziom ouzo w zapasach…

  102. Mirażyk pisze:

    I gdzie jest Wodzu?

  103. chemikon pisze:

    Sugerujesz jego spadek w krwioobiegu Jendzo?
    Miałem niewątpliwą nieprzyjemność pracować z Grekami przez rok. Ich podejście do życia jest zupełnie pozbawione wyobraźni. Aż się wzdrgam jak słyszę, że europejska kultura jest oparta na podwalinach greckich.
    Może historia tak zmieniła mentalnośc grecką, ale Grecja to nie Europa, to Afryka.
    A te skrzywienie Jendzo to zawodowe? ;)

  104. Jędz@ pisze:

    Owszem, zawodowe. No no, ktoś mi tu jakby niemal zaimponował

  105. chemikon pisze:

    Wodzuniu Ulotna poszedł sie pindrzyć, jak napisała Pstrokatka ;)

  106. pstro pisze:

    Wodzu wróci wypindrzony? o ja Cię!! /wpadnięcie w popłoch/ gdzie nowa podomka, gdzie jakiś błyszczyk…cholercia! :P

  107. chemikon pisze:

    Wodzu kurka chwil kilka i już podomka? :O

  108. chemikon pisze:

    A tu człowiek orze jak Onufrzak i co? :(

  109. Jędz@ pisze:

    Pstruśka i frotkę we włosach zmień, bo ta fioletowa nie komponuje się dobrze z twoim kolorem twych ócz przeczystych.
    Zamarzła mi Maszyna, wiecie, ta pożyczona prawie nówka nieśmigana, ledwie 13- letnia.
    Help, czy wd-40 rozmrozi mi jutro rano zamek? czy muszę do roboty zasuwać na butach?

  110. chemikon pisze:

    WD-40 jest smarem, nie rozmrozi Jendzo zamka, jeno naoliwi. Możesz spróbować nasypac soli, ale nie polecam. Natomiast podgrzewam sobie w takich wypadkach klucz zapalniczką. Po kilku razach puszcza i można wsiąść o ile nie skleją sie uszczelki drzwi z karoseria. Jakbys była z mej wsi to bym Cie podrzucił :)

  111. pstro pisze:

    Kemik już nie szpanuj, że masz ciągnik :P

  112. Ene pisze:

    A dobry wieczór. Dyskusja, widzę, zaiste godna seminarium co najmniej kulturoznawczego.

    Ech, gdzie ten czas, proszę Państwa, gdyśmy z Pstrowską zalety wina lidlowskiego analizowali.

  113. maskana pisze:

    wróconam:) tak wiem, też się cieszę.

    komciów natrzaskane tyle, że do rana mi zejdzie dukanie tej Waszej radosnej tFórczości… a tak się cieszyłam, że notka nowa i że do środy urlop od pisania. Wstydzcie się:P

  114. pstro pisze:

    Ene, tylko mi nie mów, że zmieniłeś dyskont, bo i ja będę zmuszona zmienić, zeby rozprawiać móc o winach godzinami :D

    • Ene pisze:

      Zmienić to nie zmieniałem, ino, że tak się wyrażę, paletę dyskontów poszerzyłem; eksperymentuję w tej materii.

    • pstro pisze:

      Ene, ja lubię po wina do MAKRO pojechać …tam to można nawybierać ich do niepamięci :D

    • Ene pisze:

      Z tym, że smak mi się nieco zmienił – wyrafinował albo zeszmacił, nie mnie oceniać – bo bez odrazy łykam już dzisiej te napitki, co to Maskana w nich upodobanie znajduje.

    • pstro pisze:

      o matuchno Ene! przeszŁeś na wytrawne? i nie cukrzysz nic a nic?;)

    • Ene pisze:

      Nie tyle żem przeszedł, com dopuścił i ten rodzaj trunku. No mówię Ci, Pstro, że się starzeję.

    • pstro pisze:

      Ene ja na Węgrzech piłam takie wynalazki, bo tam tego pełno i powiem Ci jedno, z sokiem z czarnej porzeczki wszystkie smakują jak najprzedniejsze roczniki z nasłonecznionych wzgórz południowej Francji :D, nawet najkwaśniejsze ssierściuchy

    • Ene pisze:

      Niestety, ja nie rozcieńczam. Ale generalnie wszystko jest do przełknięcia :).

    • pstro pisze:

      Ene, ja mialam weekend przy wodzie mineralnej, dasz wiarę?…wiem, wiem, to akurat jest nie do przełknięcia…oczami wyobraźni widze, jak mi współczujesz :)

  115. chemikon pisze:

    Ciągnik Pstrokatko? To od tego, że go ciągac trzeba? :O

  116. chemikon pisze:

    nie wiem Ene jak wino, ale browar z Lidla to syf straszny. Aż dziw, że Lidl jest szkopski

  117. pstro pisze:

    Maskana surpise! :D (pomijając, że wstyda walŁam) :P

  118. maskana pisze:

    też mi niespodzianka. To zamach na moje neurony! Wszystkie dwa.

  119. Jędz@ pisze:

    Maskuś, zaś nie odpaliłaś gadulca
    a ja ci zagadałam, noooo

  120. Mirażyk pisze:

    Enuś, Kemuś, Wodzuś, Oceanos, Onufrzak… moje serce jest rozerwane :P

  121. Ene pisze:

    OK, wymieniwszy uwag parę z drogą Pstro, pożegnam się już z Państwem, miłej nocy życząc.

  122. chemikon pisze:

    Jak to rozerwane Ulotna? Ja tu widzę ornung. I nawet mi się zgadza, bo ja zazwyczaj drugi :P

  123. pstro pisze:

    no tak…temat seksu był już poruszany, to my z Ene przed spaniem o trunkach SE pogadaliśmy ;D

  124. chemikon pisze:

    Że gdzie ten temat bo chyba oczy czyms mi zarosły :P

  125. Jędz@ pisze:

    Kemiku, to co z tym ugruntowaniem, bo nie wiem, czy lecieć po nową podomkę

  126. pstro pisze:

    do gruntowania podomka nie jest potrzebna :P

  127. chemikon pisze:

    To ja życzę dobrej nocy Jendzo i zmykam czym prędzej nim sytuacja się rozwinie, albowiem podpaliłem sie jak junior i tylko sen wróci mnie na tory ;)

    A co do podomki to raczej wrzuć jakąś satynową koszulkę z majteczkami do kompletu – lubie dotyk satyny, jest taka śliska… jak wężowa skóra ;P

  128. Jędz@ pisze:

    jest potrzebna, przesz coś trzeba w końcu zdjąć

  129. Jędz@ pisze:

    Kemiku, nawet mam stosowny komplet. W różyczki.
    Może być?

  130. chemikon pisze:

    Odpowiem Jendzo gdy zobaczę :) A czy się spodoba od raz będziesz wiedziała – po entuzjazmie :P

  131. Jędz@ pisze:

    WEEEEŹ
    Już idziesz w pielesze, to jak mam Cię nakłonić do osobistego oglądania?

  132. chemikon pisze:

    No wale sie na ryj Jendzo, bo północ u mnie, a o 7-ej wstaję zbierac muszle na plaży i do roboty. Musze przekazać jutro reszte obowiązków, przyjeżdża mój szef, z którym musze iśc na kolację (baranie flaki – fuj) wstać o 5-ej rano we wtorek na samolot z nadzieją, że w Monachium nie pada i tym razem jednak wyląduje na Okęciu. A propos osobistego oglądania, możesz mi pomachać jak wyląduję :P

  133. Jędz@ pisze:

    ok, jesteśmy umówieni na pomachanie :)

  134. chemikon pisze:

    Dobranoc wszystkim :)

    Pstrokatko, a co powiesz na sycylijska flachę? ;)

  135. pstro pisze:

    kurczaczki,a ja do Okęcia to mam oooooo/pokazanie ile/ nici z pomachania ;) …

  136. Jędz@ pisze:

    Kemiku, weź mi się tu nie wij, jeno zadzwoń do mnie jak biały człowiek i powiedz, kiedy mam ci na tem okęciu pomachać.
    pomacham i spadam, bo dość zajęta jestem, więc szczegóły musimy dograć

    • chemikon pisze:

      Niechybnie zadzwonię Jendzo – dwa razy w rynne i raz w parapet chyba :-P
      Nie chce być kawał chama i prostaka, ale tak jakby zapomniałaś podac namiary:P
      Tylko nie pisz, że jeszcze nic nie było a już wypominam ;)

  137. pstro pisze:

    uwielbiam ten film, obejrzałam go już X razy i za każdym razem rozbawia :D

  138. Jędz@ pisze:

    Mam to samo Pstruśka. To normalnie film o mnie! I ten deser sułtański…

  139. Jędz@ pisze:

    ja to ta w beretce z pomponem

  140. pstro pisze:

    każda chce być w beretce z pomponem :P

  141. Jędz@ pisze:

    Ojtam, ja pierwsza zajęłam!

  142. Jędz@ pisze:

    To pojadę po bandzie :

    a co

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: