Nie Orkiestra, a jednak Wielka.

Jakiś czas temu, podczas rozmowy telefonicznej z Li, usłyszałam historię o dziewczynie, matce trójki małych dzieci, wyjątkowo doświadczonej przez życie. Była to opowieść, którą zbudowało życie, poprzez autentyczne wydarzenia, o których wielu z nas jedynie czytało w książkach.  Opowieść pełna strachu, bólu i rozpaczy,  ale też o głębokiej, bezwarunkowej miłości i pokonywaniu własnych lęków. Opowieść o wstydzie, ufności i walce z demonami życia w obronie własnej godności…

Li obiecała Sylwii pomóc – zadbała o najpotrzebniejsze rzeczy, zapełniła lodówkę, wzięła na siebie koszt wynajmu mieszkania, ale nie jest w stanie zaopiekować się całą rodziną sama. Postanowiła poprosić o pomoc swoich realnych znajomych i poradziła Sylwii, żeby ta założyła sobie konto.

Li podczas rozmowy ze mną zastanawiała się, czy poprosić o pomoc czytelników swojego bloga. Wahała się nie dlatego, że nie wierzyła w swoich wirtualnych znajomych, wręcz przeciwnie – była pewna, że jej nie zawiodą, ale dlatego, że bierze udział w konkursie na Blog Roku 2010 i nie chciała być posądzona o populizm i pisanie pod konwencję swojej kategorii. Stwierdziła, że poczeka do ogłoszenia wyników. Niestety, sytuacja życiowa Sylwii jest tak dramatyczna, że nie można było czekać ani chwili dłużej. Nie patrząc na ewentualne konsekwencje jakie mogą ją spotkać ze strony wszystkich pozbawionych wraźliwości na ludzką krzywdę antagonistów, ograbionych ze wzruszeń hipokrytów i tych, dla których serce to jedynie kawał mięcha służący do pompowania krwi  – opublikowała notkę, w której opisała beznadziejną sytuację dziewczyny i poprosiła o pomoc dla niej i jej dzieci.

Dlaczego o tym piszę? Dlatego, że jestem pełna podziwu dla Li, że chce i potrafi pomóc działajac ze szlachetnych pobudek. Dlatego, że cieszy mnie filantropia, nawet jeśli nie jest bezinteresowna – tak, zdaję sobie sprawę, że pomagając nie jesteśmy bezwzględnie bezinteresowni choćby dlatego, że w ten sposób egoistycznie poprawiamy sobie nastrój. Dlatego, że my mamy innych Czytelników, niż Li i mam taką cichą nadzieję, że i Wy nie pozostaniecie obojętni na ludzką krzywdę – a wystarczy naprawdę niewiele, by dać komuś tak wiele…

Cała historia Sylwii tutaj

Reklamy

140 Responses to Nie Orkiestra, a jednak Wielka.

  1. pstro pisze:

    dla kogoś prosić łatwiej, patrząc z mojej perspektywy, dla siebie chyba bym się wstydziła

    uwielbiam ten utwór, chociaż w moim życiu zupełnie nic z niego nie było

  2. maskana pisze:

    myślę, że pojęcie wstydu nie istnieje w sytuacji, kiedy masz głodne dzieci…

  3. Licencja pisze:

    Ratlerki ujadają, a karawana idzie dalej- na koncie jest prawie 3000 złotych, wystarczy jej na dwa miesiące utrzymania.
    Dzięki Mask za tę notkę, wzruszyłam się :) Głównie tym, że był taki ogromny odzew!!!

  4. maskana pisze:

    Li:* nie wiem czy zauważyłaś, ale w notce ani raz nie padło Aniowe określenie:)))
    Bardzo sie cieszę, że saldo wciąż rośnie. Mam nadzieję, że to nie koniec.

  5. odarty pisze:

    Mam tylko pytanie co dalej, bo przecież Sylwia musi/powinna/zechce kiedyś sama sobie radzić?

  6. pstro pisze:

    Odarty, przesz to tylko kropla w morzu… trójka dzieci to taka skarbonka bez dna, a ona od tego dna się w końcu odbije, najgorzej zacząć, potem to wszystko wydaje się prostsze /pomedrkowałam a jak! zawsze jak mnie dopada globus to mędrkuję/ :P

  7. onufry69 pisze:

    Pewnie to kropla w morzu potrzeb, ale zawsze jakieś światełko. Wiele jest takich rodzin, ale od czegoś trzeba zacząć.

  8. odarty pisze:

    masz rację pstro, Ty onufry też :)

  9. pstro pisze:

    Onufrzak weź nie odgapiaj tak? :P

  10. onufry69 pisze:

    Wskoczył Ci komentarz jako pierwszy, bo masz układy w administracji.:P

  11. maskana pisze:

    Ciężko sobie samej poradzić w obcym mieście, z trójką małych dzieci, bez rodziny, przyjaciół. Bez stabilnej sytuacji mieszkaniowej. Bez szans na pomoc od instytucji do tego powołanych. I przede wszystkim bez drugiej połówki, która jest chwilowo „poza zasięgiem”. Partner Sylwii wkrótce znów będzie z rodziną i wtedy on będzie o nich dbał. Chodzi o to, żeby przeczekać ten okres, żeby przeżyć.
    Ja wiem, że całego świata się nie zbawi, ale odwracanie się plecami, kiedy naprawdę najmniejszy gest sprawia, że komuś wraca nadzieja na lepsze jutro jest zwykłym draństwem, a dobro dane wraca ze zdwojoną siłą…

  12. odarty pisze:

    wątpię maskana. 90% aresztowanych ma wyroki skazujące. Nie będę tu się wdawać w wyjaśnianie dlaczego! Napisze więcej, w tego typu sprawie z całą pewnością będzie kara finansowa. Jeśli mam rację, to ponawiam pytanie co dalej.

  13. miia1 pisze:

    Z przyjemnością dorzuciłam swoje 3 grosze. Pamiętam jeszcze nasze 2 widelce na 3 osoby…
    I chciałam jeszcze dodać jedno – osoba Li jest wystarczającą gwarancją szlachetnych pobudek i gwarancją uczciwości. Wiem, miałam okazję się przekonać. Jakiekolwiek podsrywania są tylko wyrosłymi w chorych łbach paranojami.

  14. pstro pisze:

    nie znam takich osób jak Li, nie znam takich jak miia , takich pań Kryś, dlatego na polsat „pomoc” wysyłam smsa, albo jak jest zbiórka ciuchów, to czemu nie… a Li to tak jak napisała miia, jest wiarygodna…bo ja – fiu bździu mogłabym nie zabrzmieć powaznie

  15. maskana pisze:

    Odarty, gdyby babka miała wąsy to by była dziadkiem. Albo babką z wąsami:)
    Co dalej?
    Dalej… Sylwia dostanie alimenty, bo to tylko kwestia czasu. I to już będzie stała gwarancja pełnej lodówki. Po zakończeniu sprawy rozwodowej będzie mogła zwrócić się do instytucji realizujących program opieki społecznej. Dalej najmłodsze dziecko będzie mogło pójść do złobka, a Sylwia do pracy. Jest dużo alternatyw na potem. Dziś wazne jest dziś.

  16. odarty pisze:

    maskana, teraz to co innego ;) Plan jest dobry

  17. Mirażyk pisze:

    Ja swoje 3 grosze też dorzuciłam. Nie mam za dużo, biedna ze mnie studentka, w poniedziałek może jeszcze dostanę stypendium, dorzucę więcej. Li! Jesteś cudowna.

  18. Mirażyk pisze:

    Odarty! :*
    Maskuś :*:*
    Pstro :*:*

  19. miia1 pisze:

    Brak pieniędzy powoduje ciągłe myślenie o pieniądzach. Trudno nawet w takich warunkach coś mądrze zaplanować. Dlatego Sylwii przyda się oddech na zastanowienie się, co dalej.
    W ogóle, to cześć Odarty :)

  20. Mirażyk pisze:

    Kocham! Kocham!

  21. odarty pisze:

    właśnie, cześć miia i cześć ulotna :)

  22. Mirażyk pisze:

    Miia ja Cię nie znam!Miło mi :)

  23. pstro pisze:

    ostatni będą pierwszymi, tak Se na pocieszenie wmawiam :P

  24. Mirażyk pisze:

    Odarty :) Odarty :) Odarty :)

  25. pstro pisze:

    Ulotna, zerknij na jej bloga, fajna kobieta z tej miia :)

  26. miia1 pisze:

    Mirażyk, niniejszym poznajmy się. Miia :) Miio mi. Miło.

  27. Mirażyk pisze:

    Miia! Buziak!

  28. miia1 pisze:

    Odarty, nie jedną!

  29. Mirażyk pisze:

    Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)

  30. Mirażyk pisze:

    Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)Odarty :) Odarty :) Odarty :)

  31. pstro pisze:

    miia, Ulotna to taka fajna mlodzież z wolontariatu, oby takich wiecej

  32. miia1 pisze:

    łał, jaka energiczna ta młodzież : ))

  33. pstro pisze:

    Ulotna Se chlapła, a ponoć w winach z gąsiorów nie ma sobie równej :D:P Ulotna pozdrów Mcbeta :>

  34. Mirażyk pisze:

    Tak wolontariat to coś co kocham!

  35. maskana pisze:

    myślałam, że znów mi atari psikusa zrobił, a tu Ulotnej się automat spamujący załączył. Uf:)

  36. pstro pisze:

    jak widzę, to Odartego więcej :P

  37. onufry69 pisze:

    Ulotna ja mam tak na drugie imię.:-P

  38. pstro pisze:

    Onufrzak, że niby jak? :P

  39. miia1 pisze:

    Czujcie się na dziś zdobranocowani :)

  40. odarty pisze:

    miłe Panie i Ty 69 ;), zyczę Wam, razem czy osobno, wielu sennych uniesień :) Dobranoc

  41. pstro pisze:

    stosunkowo udanej nocy Odarty, jakkolwiek to zabrzmiało :>

  42. onufry69 pisze:

    Pstro, normalnie Wolontariat. Jutro Ci podam szklankę mineralki.:-P

  43. pstro pisze:

    pewno gazowanej po złości co? ;P

  44. onufry69 pisze:

    Yhy żeby Ci się bekło kaszanką z grilla z samego miesiąca lipca.:-P:-*

  45. pstro pisze:

    ja kaszanki ani karczku ani zupełnie niczego co lubię na trzeźwo staram się nie pamiętać :P

  46. Licencja pisze:

    Rety, ile czytania o Odartym :)

  47. Licencja pisze:

    A poza tym naprawdę dziękuję za zaufanie:)

  48. maskana pisze:

    Kochana, bo Li jest jak marka o najwyższym zaufaniu konsumenckim, jak Apart, Visa czy Nokia:)))

  49. maskana pisze:

    Wstawać Śpiochy, pora zacząć nowy dzień:)

  50. Licencja pisze:

    Mask, ja niestety lecę po cebulę :) Całusy i miłego dnia!

  51. pstro pisze:

    aż tak do nocy komentowałam zapalenie? no proszę :D

  52. Mirażyk pisze:

    Jest tu kto? No to niech będzie!

  53. Mirażyk pisze:

    Już się bałam, że samotnie znów wpadnę w wir pisania komentarzy!

  54. maskana pisze:

    o nie! mój laptok nie zniesie kolejnego automatu spamującego:D

  55. onufry69 pisze:

    Ulotna masz ja też jestem :>

  56. Mirażyk pisze:

    :) umiem spamować, nie?

  57. pstro pisze:

    ale Was tu! :P mam kaca jak stąd /pokazanie/ dotąd/pokazanie/

  58. onufry69 pisze:

    masz Ulotna miSZcza:P:D

  59. maskana pisze:

    Ulotna, umIsz, oj umIsz:)

    Pstruśka, kac to pół biedy. Globus minął?

  60. onufry69 pisze:

    Pstruśka, to całe 173 cm kaca. :P

  61. onufry69 pisze:

    Mask ucz się od Ulotnej. :P:D

  62. Mirażyk pisze:

    Miszczem! Ha! Na prezydenta mogę już startować?

  63. pstro pisze:

    rano wzięłam pigułkę i /odpukać w niemalowane …szuka gdzie by tu../ nie rwie jak wczoraj, ćmi i owszem, ale do wszystkiego się mozna przyzwyczaić, nawet do bólu głowy /napisałam i duszkiem dopiła ice tea z lodem/ :D

  64. onufry69 pisze:

    Ulotna najpierw pokończ szkoły, a potem się zobaczy. :P

  65. pstro pisze:

    Onufrzak dobrze że nie napisałeś , że całe 173 kg kaca :P

  66. Mirażyk pisze:

    Pokończę, ale prezydentka po biotechnologii? to chyba nie wyjdzie!

  67. Mirażyk pisze:

    Chciał, czy nie chciał, tak też się można uczyć, nie?

  68. pstro pisze:

    fajnie wytłumaczone w tym filmie było wszystko nie? ;)

  69. Mirażyk pisze:

    Trochę za mało dla mnie :P ale zawsze coś :P

  70. onufry69 pisze:

    Pstruśka lubianego ciała nigdy za wiele, jedz nie przejmuj się. :P:D

  71. Mirażyk pisze:

    Uczem siem, biedny mój mózg…

  72. onufry69 pisze:

    Mask tam popełniłaś błont. :P:D

  73. onufry69 pisze:

    Ulotna nie przesadzaj, bo gdybyś OHP kończyła to rozumiem. Ech jak sobie przypomnę jaki tam poziom wysoki był.

  74. Mirażyk pisze:

    błONT mówisz, cholera! OHP słyszałam, że tam to bym sobie nie poradziła…

  75. onufry69 pisze:

    powiem Ci, że tam się nauczyłem komputera.

  76. maskana pisze:

    matko, królestwo za sen!

  77. pstro pisze:

    ja to nawet się nei pchałam do OHP , może na następny rok, ukonczenie gimnazjum dla pracujących mnie wykończyło

  78. Mirażyk pisze:

    :) ja też się nie pchałam. taka biotechnologia jest chyba jednak prosciejsza :)

  79. onufry69 pisze:

    Pstruśka powiem Ci, że warto. Podstaw języka niemieckiego się nauczyłem jak przykładowo zamawiać jedzenie w restauracji…czekaj jak to było?
    -cwaj razy pommes frites i jedne z keczupem.

  80. onufry69 pisze:

    Ulotna same kwalifikacje są ciężkie. Najsamwpierw konkurs świadectw, ja miałem średnią 2,6…3 z W-Fu się trafiła i to przeważyło, że się dostałem.

  81. Mirażyk pisze:

    Kurczaki, :) na biotechnologię do 2,0 przyjmują :)

  82. Mirażyk pisze:

    Tubka!

  83. Mirażyk pisze:

    /poszłam się uczyć/ o!

  84. pstro pisze:

    Maskana, kolega do Ciebie z pytaniem piętro niżej :>

  85. maskana pisze:

    widziałam – z 10 minut mi się otwierało:)
    Mam nadzieję, że zajrzy do nas tutaj:)

  86. pstro pisze:

    zrobiłam pranie i pozmywałam naczynia, czyli nacisnęłam dwa przyciski w pralce i zmywarce, dosyć na dziś, jestem urobiona po łokcie :P

    • onufry69 pisze:

      czytaj:
      poszłam do studni po wodę, podgrzałam na kuchni i pozmywałam…z rana namoczyłam pranie w balii, a potem biegusiem do parnika po tarę i poprałam. :P

  87. pstro pisze:

    przed Tobą się nic nie ukryje :P

  88. onufry69 pisze:

    no Tobie całej ciężko by było się ukryć. :P:*

  89. pstro pisze:

    ale Se brechtasz wiesz? :P

  90. pstro pisze:

    weekend mamy w karnawale do tego…no to gramy

  91. onufry69 pisze:

    To co zatańczymy bred gensa:P / by Lepper

  92. pstro pisze:

    dawaj popląsamy mały :D:*

  93. onufry69 pisze:

    Ale hola, hola ja prowadzę.:P:*

  94. pstro pisze:

    hahahaha gUpol :D:* hahaha

  95. onufry69 pisze:

    Fajnie masz, możesz się tak szeroko uśmiechać :P:D

  96. pstro pisze:

    Onufrzak, się kurde ostatnie dni spędziło u dentysty co? :P powiem Ci, że i tak masz lepiej niż inni, bo do dwójek masz braki :P

  97. onufry69 pisze:

    Musiałaś mi to napisać. Ostatnio u nas w gminie był jakiś mammobus. Wlazłem tam, bo myślałem, że to PKS. Nie powiem, że nie byłem w stanie wskazującym. Patrzę, wszyscy w białych fartuch i tak jakoś mi się z dentystą skojarzyło. Jedna z tych w fartuszku godzinę mi tłumaczyła, że badają piersi, ale sama wiesz jaki uparty jestem.:P

  98. maskana pisze:

    Dobry wieczór. Chyba dobry. Dobry?

  99. onufry69 pisze:

    Pewno, że dobry. Chcesz trochę?;)

  100. maskana pisze:

    retoryka… pewnie, że chce. I nawet nie zapytam, co. Tak Ci ufam:D

  101. onufry69 pisze:

    Nie drocz się Mask ze mną.:P:D

  102. pstro pisze:

    co tam miluchy wciągacie? :P

  103. maskana pisze:

    wcią_gacie?
    ja na ten przykład jestem kompletnie ubrana:D:P

  104. pstro pisze:

    Maskana a zrób jakiś wdech co? :D

  105. onufry69 pisze:

    Ja się rozebrałem i ubrania pilnuję z nudów :P:D

  106. pstro pisze:

    Onufrzak, ludzie inteligentni się nie nudzą więc trzymaj fason co? :P

  107. onufry69 pisze:

    Zaraz, zaraz. Myślisz, że trzymać fason i być przy tym inteligentnym, to jest takie proste?:P

  108. pstro pisze:

    nikt nie mówił, że będzie leTko :P

  109. pstro pisze:

    Onufrzak dałam tam nocię :P

  110. onufry69 pisze:

    No nie. To ile tak naprawdę ważysz? Pytam ostatni raz.:P

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: