Podatki, dzieci i pro?rodzinny rząd.

Jak działają na rodzinę podatki? Obecnie w Polsce około połowy wypracowanych przez nas pieniędzy idzie do kas państwowych. Ludzie pracujący za pensję są opodatkowani bardziej, na poziomie dwóch trzecich przychodu (podatek dochodowy, VAT, cła, akcyzę za paliwo i energię ukrytą w każdym towarze, składki emerytalne i zdrowotne). W tej sytuacji oboje rodzice muszą pracować zawodowo, ludzi po prostu nie stać na to, by matka była kilka lat z dziećmi… a nawet jeśli stać, to w myśl zapisów Konstytucji RP nauka jest obowiązkowa od 7 do 18 roku życia, przy czym system oświaty w Polsce przewiduje „zerówkę” jako obowiązkowy etap edukacji.

Moje dziecko w tym roku kończy 6 lat. Jako praworządny obywatel, zgodnie z postanowieniami Konstytucji, udałam się do najbliższego przedszkola celem zapisania mojej latorośli do zerówki. Po odstaniu kilku godzin w kolejce, przypominającej tą do Ostatniej paroweczki hrabiego Barry Kenta,  wreszcie dostąpiłam zaszczytu poznania pani dyrektor, która z miłym uśmiechem na ustach poinformowała mnie, że oni moje dziecko to bardzo chętnie ale niestety nie mają wolnych miejsc. Na moje zdziwione „yyy???” wyrecytowała:  „mamy tylko jedną grupę zerówkową i pierszeństwo mają pięciolatki obecnie uczęszczajace do średniaków, a rodzice wszystkich 25 dzieci z tej grupy zdeklarowali chęć kontynuowania edukacji w naszej placówce… blebleble…. do widzenia”. Trudno. Pierwsza porażka. Nic to mask -przekonywałam sama siebie – masz jeszcze 9 innych przedszkoli, przecież w którymś z otwartymi ramionami przyjmą tak wszechstronnie utalentowane dziecko /po mamusi ofkors/.

Nie przyjęli. W każdym to samo: nie mamy wolnych miejsc, ale kartę oczywiście musimy wydać ale proszę się nie spodziewać…

Z braku perspektyw na przedłużenie małej radosnego, pozbawionego trosk dzieciństwa, postanowiłam /po długich konsultacjach z dzieciem zupełnie nieprzekonanym do mojego pomysłu/, że zdecyduję się na szkolną zerówkę. W końcu po tym, jak sama wyleciałam z przedszkola w połowie średniaków, mamusia moja, nie mając innej alternatywy, zapisała mnie do zerówki do szkoły i nie wyrosłam ani na jednostkę aspołeczną ani patologiczną. Wszelkie myśli o małoletnich oprychach znęcających się nad młodszymi kolegami oraz wspomnienia armagedonu na szkolnych korytarzach w trakcie przerw upchnęłam w worku, który natychmiast zakopałam głęboko w najdalszym zakamarku świadomości. W celu zrealizowania planu udałam się do najbliższej szkoły podstawowej. Pani w sekretariacie poinformowała mnie, że owszem, oni moje dziecie bardzo chętnie ale dopiero za rok, bo zerówki to oni nie mają. Na moje zdziwione „yyy???” wyrecytowała: „proszę sprawdzic w szkole nr… oni mają obowiazek przyjąc dzieci z naszego rejonu”. Widząc światełko w tunelu udałam się do wspomnianej przez panią sekretarke szkoły. Bardzo miła pani serketarka, z uśmiechem na ustach poinformowała mnie, że „oni moje dziecko to bardzo chętnie, ale niestety jeszcze nie teraz gdyż pierszeństwo mają dzieci z rejonu szkoły, a dopiero w następnej kolejności dzieci z innych rejonów, o ile będą miejsca”.

Szlag mnie trafił… Niebiosa się rozstąpiły. Ciemność spowiła przestrzeń wokół. Piana wyciekła mi z pyska…

Wtem czyjaś dłoń na moim ramieniu… odwracam się powoli… ciarki na plecach, palce zaciskają się w pięści, pragnienie mordu w oczach, żądza smaku krwi w ustach… „mask? o rety! ile to już lat? poważnie? nic się nie zmieniałaś, co u ciebie? aaa córcia do zerówki, no tak, wiem że przedszkola przeładowane, wiem, tak, yhym, pani Anieszko proszę wciągnąc córeczkę pani mask na listę, tak, i postawić kropeczkę przy nazwisku, tak, mask musimy się spotkac koniecznie, zostaw pani Agnieszce swój numer telefonu, zadzwonie, musze lecieć, pa”. Pani Agnieszka patrząc na mnie bardzo brzydko spisuje dane mojego dziecia i mój telefon, jeszcze tylko kropeczka przy nazwisku, żeby pani dyrektor wiedziała, że to dziecie maskańskie jest. Uśmiecham sie po szóstki. Do widzenia. Zamykam cichutko drzwi sekretariatu…

Udało się!!!. Po miesiącu poszukiwań nareszcie się udało!!! Wreszcie, po prawie sześciu latach będę mogła rozwinąć się zawodowo, bez ograniczeń w postaci potomstwa. O cholera! Mask! Udało się!Hurrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrra!!!

Dziękuję panu Premierowi Donaldowi Tuskowi i pani minister Katarzynie Hall.  Dziękuję poprzednim rządom. Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili sie do stworzenia systemu, w którym obywatel już od najmłodszych lat dostaje w dupę.

Polskie społeczeństwo szybko się starzeje.  Tzw. współczynnik dzietności wynosi 1,39. Tyle średnio dzieci rodzi Polka. Aby w przyszłości nie rozsypał się system emerytalny, powinniśmy utrzymywac liczebność populacji na poziomie 2,1. Obecnie na jednego emeryta pracuje czterech aktywnych Polaków. W 2050 stosunek emeryt-pracujący będzie wynosił 1:1. Mam jedno dziecko. Chciałabym znów zostac mamą ale jak sobie pomyślę, że za kilka lat znów będę musiała przejść przez piekło poszukiwań miejsca w przedszkolu to wraca mi rozsądek. A do emerytury i tak nie dożyję…

Reklamy

159 Responses to Podatki, dzieci i pro?rodzinny rząd.

  1. Gloria Estefan pisze:

    Mask – no proszę Cię, to Ty nie wiesz że dziecko do przedszkola to się zapisuje zaraz po narodzinach, a do żłobka to zanim jeszcze zajdziesz w ciążę? :)

  2. witaminkaa pisze:

    Mask super! ty w czepku urodzona jestes:))))

  3. maskana pisze:

    Daria, moje dziecie z importu jest. Nie wiedziałam, że będzie tak ciężko, tam nie było:)
    Mądry Polak po szkodzie:)

  4. Gloria Estefan pisze:

    A no jak z importu to co innego, dobrze że się udało:) Jakby drugie to już będziesz wiedzieć :P

  5. maskana pisze:

    Witaminko, kolejny raz przekonałam się, że ręka rękę myje, że trzeba mieć albo szerokie plecy albo nazywać się Kulczyk czy tam Solorz… Udało mi się, choć nie do końca czysto…

  6. pstro pisze:

    nie no! …ta na fotce to mnie rozwala po calości, jak moja siostrzenica, co robi ze mną co chce … na wucecie mam taką deskę no wiecie przeźroczysta z tymi róznymi co w morzu i żółwiami i ona co chwila biega do WC i pytam pokazując na żółwia:

    – Julka a co to?
    – juch! – odpowiada :D

  7. maskana pisze:

    Daria, drugiego raczej nie będzie:)

  8. pstro pisze:

    Maskana jak nie będzie ? a Włoch już spakowany :P:D

  9. witaminkaa pisze:

    mask to tylko oczy otwiera, wiem co czujesz, ja na obczyznie tylko po znajomosci przede w wyzszych sprawach…

  10. maskana pisze:

    z Włochem będę pertraktować, ale dopiero jak już się rozpakuje:D

  11. witaminkaa pisze:

    pstro :D
    ja też chce taką deskę!

  12. witaminkaa pisze:

    mask skąd wiesz czy nie bedzie, ja bym chciala, ale poki co walcze o staly byt:]

  13. witaminkaa pisze:

    ide męzulkowi wrzucic cos na patelkę

  14. maskana pisze:

    Witaminko, na łopatki rozłożył mnie jeszcze jeden argument – nie przyjmą do przedszkola dziecka, którego jeden z rodziców nie pracuje. A jak ma znaleźć pracę skoro ma małe dziecko w domu? Kwadratura koła. Masakra jakaś.

  15. witaminkaa pisze:

    tzn chyba chodziło im o to czy …
    no ja jestem na wychowawczym ale zatrudniona w firmie, czyli jest dla mnie miejsce jak wroce (gdyby młodego do żlobka przyjeli),
    prawdopodobnie chodzi im o to ze jak masz gdzie pracowac to ci pomogą, a jak masz zbijac baki to nie;)
    (chyba)

  16. maskana pisze:

    Witaminko, ponoć nigdy nie mów nigdy ale mimo chęci myślę, że poprzestanę na jednym.

  17. witaminkaa pisze:

    mask, a ja bym chciala, bo podobno dystansu mozna nabrac, co by mi sie baaaaaaaaaaaaaardzo przydalo:)

  18. Gloria Estefan pisze:

    Bo to jest tak mask – najpierw musisz zapisać dziecko do prywatnego żłobka oczekując na żłobek państwowy i szukać pracy, albo tam jakoś dorywczo coś robić. Szukać pracy, a jak znajdzie się, to się i kasa na żłobek znajdzie. Najważniejsze żeby dziecko od małego lubiło się bawić z kolegami. ;PP

  19. maskana pisze:

    Tak Witaminko, dokładnie o to im chodzi. Tylko że to dla mnie chory argument, bo przecież mając malutkie dziecko w domu kobieta nie jest w stanie znaleźć sobie etatowej pracy. A do żłobka czy przedszkola dziecka nie przyjmą bo przecież matka nie pracuje.

  20. Gloria Estefan pisze:

    Otóż mask – właśnie mylisz się, do żłobka przyjmą bez względu na to czy rodzice pracują czy nie, bo to jest placówka zdrowotna, opieki nad dzieckiem, tam wystarczy dziecko zgłosić i czekać aż z setnej pozycji przejdziesz na pierwszą. (Wiem bo sąsiadka ma małe dziecko) Dla mnie to jest chore że przedszkole jest niedostępne, bo przecież dziecko w kontakcie z rówieśnikami się rozwija i uczy się. Ja bym chyba na głowie stanęła ale znalazła pracę – dla dobra dziecka. No chyba żeby się rozwieść, sąsiadka się na przykład ma z czego cieszyć. Na szczęście dla tych niesamotnych istnieją przedszkola odpłatne, do których wystarczy zapisać dziecko tuż po porodzie i przyjęcie dziecka masz prawie pewne.

  21. Gloria Estefan pisze:

    Ratujcie mój komentarz, gdyż mądry był ;)

  22. maskana pisze:

    Daria, czyli rząd wspiera prywatnych przedsiębiorców?:D
    Założenie prywatnego przedszkola nie jest łatwą sprawą, mimo ustawy żłobkowej którą ostatnio podpisał Prezydent, więc rząd zamiast ograniczyć biurokrację postawił na brak etatów dla wychowawców, a co za tym idzie brak miejsc w przedszkolach publicznych, choćby przez ten durny priorytet z zatrudnieniem rodziców, żeby prywatne placówki miały z czego się rozwijać.
    :D

    • Gloria Estefan pisze:

      Mask – ja nie wiem, czy rząd wspiera prywatnych przedsiębiorców, ale moim zdaniem to by było zbyt optymistyczne spojrzenie ;P
      Nie ma co się tak tym przepisem o zatrudnieniu wzburzać, bo jak już oboje rodzice pracują, to na bank będą mieli zbyt wysokie dochody ;P Gorszy jest ten że samotne matki mają pierwszeństwo, więc lepiej się rozwieść.
      Z jednej strony to dobrze, bo te biedotki, co to nie mają gdzie i z kim się pobawić są zaopiekowane, ale z drugiej strony to jest taka trochę też segregacja.

  23. maskana pisze:

    Daria, rozwinęłam Twój komentarz:)

    Dziewczyny idę spać. Przedszkole przedszkolem, rząd rządem a o świcie trzeba wstać, żeby się do pracy nie spóźnić:)
    Kolorowych snów:)

  24. pstro pisze:

    ja się dalej rozczulam nad dziewuszką z fotki :D

  25. witaminkaa pisze:

    mask, to faktycznie jesli masz dziecko i nie masz zatrudnienia to wymagają zbyt wiele.

  26. miia1 pisze:

    Obniżenie wieku przedszkolnego ma ścisły związek z zatrudnieniem nauczycieli. Niż demograficzny sprawił, że część z nich straciła zatrudnienie. Teraz się to łata wysyłając do szkół coraz młodsze dzieci. Są pomysły, aby pięciolatki obligatoryjnie lądowały w zerówce, a czterolatki przymusowo w przedszkolach. Jak tak dalej pójdzie, nasze dzieci będą szukać przedszkola dla swoich dzieci już w podstawówce, żeby zapisać planowany embrion.

  27. Gloria Estefan pisze:

    miia – nie wydaje mi się żeby było tak jak mówisz, obniżenie wieku przedszkolnego jest dla dobra dziecka, nie każdy rodzic potrafi i ma predyspozycje dla tego żeby edukować swoje dziecko w domu, a w grupie rówieśniczej malec lepiej się rozwija i każdy ma mniej więcej wyrównany start. Zresztą w większości krajów europejskich taki wiek szkolny to jest norma.

  28. Gloria Estefan pisze:

    Zresztą ja i tak uważam że najważniejszy jest wkład rodziców w wychowanie i edukację dziecka, ale nie 24 godziny na dobę :P

  29. miia1 pisze:

    Nie wydaje Ci się, że co? Powtarzam tylko to, co słyszałam osobiście z ust pani Hall. O obligo dla 4 i 5 – latków w najbliższej przyszłości.

  30. miia1 pisze:

    Glorio, budzi się we mnie instynktowny sprzeciw wobec wszelkiego rodzaju przymusów i prawnych nakazów, odbierającym rodzicom decyzje, jak długo ich dziecię ma pozostać w domu. Rzecz w tym, że za przepisem jakoś nie wzrasta liczba przedszkoli, panicznie zamykanych na hasło o niżu demograficznym. Teraz trudno to odkręcić. Ale o prorodzinności ględzi się z błogim na ustach uśmiechem.

  31. maskana pisze:

    Miia, masz rację. Teoria brzmi nieźle – dzieci do przedszkoli, nauczyciele na etaty. W praktyce dzieci jest więcej niż miejsc w przedszkolach a dyrektorzy tych placówek rozkładają ręce. Radz sobie rodzicu sam.

  32. miia1 pisze:

    I właśnie stąd pomysły o tworzeniu przy szkołach tak zwanych „punktów przedszkolnych”. Jak dla mnie pomysł kiepski, bo wiem, jak wygląda tabun przebiegających po korytarzach 13 -latków, ryczących do siebie na ławeczkach, jak śpiewał niegdyś Kuba Sienkiewicz.
    Mam przed oczami maleństwa tratowane przez młodzieńców, którym się sypie pierwszy wąs i panienki z zalążkami biustu i tipsów. Niestety.

  33. onufry69 pisze:

    Jestem przeciwny wcześniejszemu pojściu latorośli, gdyż uważam, że zabiera im się i tak krótkie, błogie dzieciństwo. Dzień dobry.:)

  34. onufry69 pisze:

    „nic się nie zmieniłaś” jak Ty Mask umiesz ubarwiać te notki.:P

  35. maskana pisze:

    Miiu, moja córcia właśnie chodzi do tzw. oddziału przedszkolnego. Oczywiście dzięki protekcji i w innym mieście. Nie jest tak żle jak w Twojej wyobraźni:) Przedszkolaki są w pewnym sensie odizolowane od uczniów. Mają swoje sale, swoja szatnię i swoją łazienkę. Oddział liczy sobie 35 dzieci w róznym wieku, w dodatku o różnym stopniu sprawności. I jest to moim zdaniem zaleta – dzieci uczą się od siebie wzajemnie. Problemem jest brak funduszy na doinwestowanie tego punktu. Wszystko jest na głowie rodziców… począwszy od zakupu pomocy naukowych, poprzez dywaniki, sprzęt muzyczny, malowanie stolików aż po środki czystości. No i nie ma mowy o zajęciach dodatkowych w ramach czesnego, które się płaci mimo, że placówka jest instytucją państwową.

  36. maskana pisze:

    Onufrzak, wiedziałam, że akurat Ty wyłowisz ten fragment. No wiesz… zawsze było mnie dużo i nie udało sie SCHUSC, a ostatni botoks wygładził mnie tak bardzo, że jako nastolatka byłam bardziej pomarszczona:D:P

  37. onufry69 pisze:

    Mask ja muszę botoks sobie zaaplikować na usta, bo mam wąskie.:P:D

  38. maskana pisze:

    w usta Onufrzaku to kwas hialuronowy nie botoks:D

  39. onufry69 pisze:

    Jak Ty się znasz. Przerażasz mnie Mask :P:D

  40. Gloria Estefan pisze:

    Jednak jeżeli już dzieci miałyby pójść wcześniej do szkoły, to przecież nie chodziłoby nikomu o to, żeby miały regularnie siedzieć w ławkach, bo chyba nawet głupi urzędniczyna czy jakiś minister rozumie że to jest niewykonalne, a najważniejsza w tym wieku jest zabawa. Ja uważam że to dobrze żeby dziecko było zaopiekowane przez państwo. O to mi chodziło Miia :)

  41. pstro pisze:

    ta dziewczynka oczarowuje mnie neizmiennie :D

    czołem z wiosną na całego! ;)

  42. onufry69 pisze:

    Czołem pracusiu. Żebyś nie czuła się osamotniona, to Ci powiem, że urobiony jestem po same łokcie. Chce mi się już do pracy.:-P:-D

  43. pstro pisze:

    spacerem? i ze niby do tej pory spacerowałeś? jedzie mi tu czołg /pokazanie oka/ :P

  44. onufry69 pisze:

    Spacerowałem już tak dawno, że prawie o tym zapomniałem.:-P

  45. witaminkaa pisze:

    ale dzisiaj piękna pogoda była:)))

  46. pstro pisze:

    piękna to fakt, a ja się jeszcze nie przestawiłam ze zmianą czasu, wieczorem nie mogę zasnąć a rano tragedia we wstawaniu …
    pospacerowało towarzycho i padło :P

  47. witaminkaa pisze:

    /czuje się jak echo/ tak tak doskonale cię rozumiem!:)

  48. onufry69 pisze:

    Nie padło, skręca ostatnią szafę.:-P u mnie dziś też było na maksa wiosennie, ale z doświadczenia wiem, że w mieście festiwalowym było na bank cieplej.:-P:-D

  49. pstro pisze:

    maluch spi? już masz luz? :)

  50. witaminkaa pisze:

    śpi:) poprawiam u siebie wpisy, tzn fasolowe kotlety nie były opisane

  51. pstro pisze:

    oczywiscie, że cieplej, witaminka świadkiem :P:D

    ooo szafę będziesz miał? to już rzeczy nie będą wisiały na sznurku w przedpokoju? fiu fiu, powiem Ci :P:*

  52. pstro pisze:

    nie były opisane a się obśliniłam, zrobię przy okazji :D

  53. onufry69 pisze:

    No miejsca tyle, że jak waciak powieszę to tam ginie.:-P

  54. witaminkaa pisze:

    duża szafa fajna rzecz, jak już kiedy bede w swoim mieszkanku, bede miala swoją szafę w koncu! w sensie tylko dla mnie

  55. maskana pisze:

    dobry wieczór:)
    Witaminko, powiem Ci że bez względu na to jak dużą będziesz miała szafę, to i tak w końcu będzie za mała:)

  56. witaminkaa pisze:

    witaj mask:)
    ja mam wiecej rzeczy od męża, ale i tak ciezko nam sie zmiescic w jednej szafie, syn ma swoją, mamy szafę na ubrania zewn (tj, kurtki, marynarki itd), musi jednak wystarczyć bo mieszkamy u babci i już i tak jest „zagracone”:)

  57. onufry69 pisze:

    Moja aż tak duża nie jest, skosy przeszkadzają, ale już swoja to najważniejsze.;-)

  58. witaminkaa pisze:

    witaj onufry
    a propo, przypomniales mi ze na weekend do szczecina jade:)

  59. witaminkaa pisze:

    Mam dwie siostry i dwóch braci, wszyscy pochodzimy ze Szczecina, jedna z sióstr wyjechała z mężem do Londynu, w tym czasie ja jak pojechałam szukać szczęścia w Opolu:)
    Przez ten czas ja zyskałam męza i syna:))))) a Moja siostra ktora mieszka w Londynie również ma synka pol roku mlodszego od mojej latorośli. Nie widziłysmy się ponad poltorej roku, nie poznalysmy swoich dzieci jeszcze:)
    Teraz siostra przyjzdza na kilka dni, wiec jedziemy się spotkać w rodzinnym gronie by poznać nowych członkow rodziny:)

  60. Gloria Estefan pisze:

    Cześć kochani ;PPP

  61. Gloria Estefan pisze:

    Dużą masz rodzinę, witaminka :)

  62. witaminkaa pisze:

    tak Glorio, dlatego trudno mi sobie wyobrazić bym miała jedno dziecko;)

  63. Gloria Estefan pisze:

    Pewnie, wszystko przed Tobą !

  64. pstro pisze:

    trójkątną szafę SE zbiłeś? :P:>

  65. pstro pisze:

    cześć Adamaszkowa:> ;)

  66. Gloria Estefan pisze:

    Trójkątne szafy nie są złe, przynajmniej wiatr po kątach nie hula :P

  67. Gloria Estefan pisze:

    Cześć pstruszka :)

  68. Gloria Estefan pisze:

    Przywitałaś się i spać poszłaś? :P

  69. witaminkaa pisze:

    przeglądam blogi, szukając inspiracji nie tylko kulinarnych

  70. onufry69 pisze:

    Pstruśka nie trójkątną tylko skośną.:-P

  71. onufry69 pisze:

    Witaminka Ty przyjeżdżasz, a ja akurat w weekend wyjeżdżam.:-D

  72. witaminkaa pisze:

    a wyjeżdżaj! od tego są weekendy!:P

  73. Gloria Estefan pisze:

    Onufry69 – a jaka to jest ta skośna szafa, opisz :P

    Witaminaka – to znaczy chodzi o inspiracje podróżnicze? :)

  74. witaminkaa pisze:

    Gloria, inspiracje „co ubrać”, „co poczytać”, „jak wytrzymać z rodziną;))” różne

  75. Gloria Estefan pisze:

    Tylko się nie przeinspiruj :))

  76. Gloria Estefan pisze:

    I nie płacz jak nie ma powodu ;)P

  77. witaminkaa pisze:

    Gloria ty do mnie z tym płaczem? Płacz oczyszcza kobieto:P Jak bede chciała to bede płakała, o!

  78. Gloria Estefan pisze:

    Witaminka, gdzie do Ciebie, do Onufrego przecież ;PP

  79. witaminkaa pisze:

    boszsz, to ja myslalam zy ty zwady szukasz:D:D a ja sama zaczepialska bez powodu, to ide posadzić szczypiorek i dobranoc:)

  80. Gloria Estefan pisze:

    Szczypiorek sadzisz? Posadź i mnie:) W doniczce?

  81. witaminkaa pisze:

    Sadzisz, a co?:) (Pan mnie namówił w warzywniaku na kupno cebulek, takie śmieszne malutkie)
    Dzień dobry!

  82. maskana pisze:

    Dzień dobry Witaminko. Podziwiam Cię za chęci i zdolnosci… jedyne co potrafię zasadzic to kopa… w wiadome miejsce:)
    A poza tym to się nie wyspałam, boli mnie cały człowiek i po raz kolejny przekonuję się o tym, że to co nieuniknione i tak sie stanie.

  83. oceanofstupidity pisze:

    Tez sie nie wyspalem. Za godzine musze byc sprawny. Milego dnia Maskano :-*

    Wszystkim milego dnia. :-)

    Prosze wybaczyc brak polskich literek.

  84. onufry69 pisze:

    Wybaczam Valuś brak polskich literek:D. Dzień dobry, znowu słonecznie.:)

  85. maskana pisze:

    Krzysiu, trzymając kciuki czekam na streszczenie:*

    Cześc Onufciu:)

  86. Gloria Estefan pisze:

    Witam wszystkich:)
    czytam książkę /zdziwienie/ i taka myśl mnie się zrodziła, że zauroczenie to huIowa sprawa. Obcy człowiek dziwi się czego od niego chcesz, a tobie się wydaje że jest ci jakoś bliski. Gorzej być nie może. :|

  87. Gloria Estefan pisze:

    Albo taki mały pomysł na notkę – o nieporozumieniach. Kiedy robisz coś, bo myślisz, np. że ktoś tego oczekuje, a tu się okazuje że jak kulą w płot – jak „Sokół” z Decameronu. Hmm ? ;)

  88. pstro pisze:

    pomysły na notki sa nawet wskazane ;) czołem ! się upociłam wracając, trza będzie jakis cieplejszy fatałaszke zamienić na coś lżejszego, bo ledwo do domu doszłam :)

  89. maskana pisze:

    a ja pójdę o krok dalej – notki są wskazane.
    No to doszłam:)

  90. pstro pisze:

    pojechalas po bandzie z myślą, powiem Ci :D

  91. maskana pisze:

    też jesteś ze mnie dumna?:D

  92. onufry69 pisze:

    Ładowarki do telefonów są po to żeby ich używać i ładować telefony /z innej beczki/ :-P

  93. pstro pisze:

    dumna to mało powiedziane, gdyby mnie nogi nie bolaly to bym biegała po osiedlu i chwalila się jaką to znam Maskanę :D

  94. pstro pisze:

    Onufrzak wyguglałeś to? :P …jak tam? uśmiech jest? :P:D

  95. maskana pisze:

    :D:D:D
    Pstro a jutro też Cię będą bolały?:> tak tylko pytam…:)

  96. pstro pisze:

    znaczy pytasz między wierszami czy jutro bym się nie przebiegła po osiedlu z takim info o Tobie? :D:P

  97. onufry69 pisze:

    Wygooglałem nawet uśmiech. :P

  98. pstro pisze:

    jeszcze jutro, dasz radę :D:*

  99. onufry69 pisze:

    Zaraz sąsiad antidotum ma przynieść, poda pomocną dłoń. :P:*

  100. pstro pisze:

    o ja Cię! alez Ty wydajesz sie radośniejszy od razu :P:D

  101. witaminkaa pisze:

    dobry wieczór all!:*

  102. onufry69 pisze:

    Pozornie, bo przesz się mazał nie będę:P:D a Ty tak czuję, że 300% normy wyrobione :D

  103. onufry69 pisze:

    Wieczór dobry witaminkaa.;)

  104. pstro pisze:

    cześć witaminka ! :D

    Onufrzak, zależy w czym :P

  105. Gloria Estefan pisze:

    Ale powiedz, mam rację, nie ? ;P

  106. Gloria Estefan pisze:

    Oczywiście pytanie do Pstruszki, a że nie pamiętam czy się witałam to powiem CZE!! :))
    Bardzo przepraszam, że komentarze mnożę, ale trudno mnie się ostatnio pozbierać ;P

  107. onufry69 pisze:

    Oczywiście w pracy ośla łonko.:-P:-*

  108. pstro pisze:

    Adamaszek mnie też dopadło przesilenie wiosenne, jakaś śnięta chodzę

    i pewno, że masz rację :P

    Onufrzak, Ty się domagasz pochwał, jaki to Ty jesteś styrany? :P:*

  109. witaminkaa pisze:

    dobrze że nie barani ł…. :P

    czy jutro wszyscy na łono natury szykują się?:))

  110. witaminkaa pisze:

    a ja dzisiaj latte (no kawa z mlekiem spienionym) pierwszy raz zrobiłam:))))

  111. pstro pisze:

    pewnikiem tak, a Ty pakowanie masz?:> wyjazd tuż tuż :)

  112. witaminkaa pisze:

    Jadę w sobotę, ale masz rację trza wziąć karteczkę i zacząć spisywać co zabrać (tak i zostało po koloniach za małolata :) )

  113. witaminkaa pisze:

    tak mi zostało…. (miało byc) :)

  114. maskana pisze:

    karteczki były super:) co prawda stan zabrany z domu zazwyczaj nie zgadzał się z tym do domu przywiezionym, ale karteczka zawsze wracała:)

  115. oceanofstupidity pisze:

    Maskano :-) dotleń się na chwilkę jeśli możesz :-)

  116. Gloria Estefan pisze:

    Witaminka – ja to tak pakowanie robię, że wyrzucam wszystko na kanapę a potem się zastanawiam czego brakuje. I pocieszam się, że nigdy nie jest tak, żeby udało się zabrać wszystko ;P

  117. witaminkaa pisze:

    w pakowaniu Glorio to mi nie brakuje nic:) a nawet jest za duzo, i tylko słysze od meza „jak my sie z tym zabierzemy?”:))

  118. maskana pisze:

    armagIedon
    prawie południe a tu cisza…

  119. witaminkaa pisze:

    dzien dobry:)
    Ja nie mam nastroju dzisiaj, a tu pakowac się trzeba. Do wtorku wiec!:)

  120. maskana pisze:

    Udanego wyjazdu Witaminko. I wracaj do nas:*

  121. oceanofstupidity pisze:

    Widzę, że ktoś się nudzi w pracy :->

  122. Ejcz pisze:

    Dzień dobry wszystkim :)
    Maskano, na razie przyszłam się przywitać, życząc miłego weekendu :)

  123. maskana pisze:

    Krzysiu:* nie nudzi tylko odpoczywa:)))

  124. maskana pisze:

    Wszelki duch! Ejcz!
    Cudnie, że trafiłaś:)
    I Tobie miłego… słonecznego i pełnego uśmiechu.

  125. Ejcz pisze:

    Miłego, Mask :)
    A co do tematu, który poruszyłaś, to niestety, widzę, ze jest coraz gorzej – a mam przecież porównanie.
    Z moją córką nie było takiego problemu – przedszkole było bez kolejki i w rejonie. Obawiam się, że jeśli moja córka zechce mieć dziecko – to ona będzie miała już poważny problem. Może nawet znajoma nie pomóc.
    Pozostaje babcia, czyli ja, ale wiadomo, że dziecko lepiej rozwija się w grupie, więc nie zapewnie jej tego co zapewnia przedszkole, czy zerówka. No chyba, że sama założę taką placówkę, bo ponoć teraz sa lepsze warunki to tworzenia takich małych prywatnych przedszkoli. Obawiam się, że te utworzona na nowych zasadach, będą pełniły rolę przechowalni raczej niż edukacyjną.
    Na razie przedszkole i ewentualne wnuki to dla mnie odległa przyszłość/mam nadzieję, że w czasie najblizszych 3 lat zadnego numeru nie wykręci/, teraz jest problem z wyborem liceum :)

  126. pstro pisze:

    wiosennicie się? no, ja też :D, od tego slońca to już mnie glowa rozbolała /odpukać w niemalowane, żeby nie zapeszyć faktu że jest/

    cześć Ejcz… kurczaczki same gwiazdy blogosfery zaglądają ;)

  127. oceanofstupidity pisze:

    Powiem tak. Egoistycznie chcę żeby popadało. :-D

  128. maskana pisze:

    Ejcz, babcie to cudowna „instytucja”. Moja córcia ma dwie – niestety ani jedna pod „instytucję” nie podchodzi… Z drugiej strony mawiają, że babcie to „instytucja” najgorzej wychowująca dzieci.
    Tak źle i tak niedobrze:)

  129. maskana pisze:

    Pstro nareszcie! Ileż można tęsknić, co?:>

  130. maskana pisze:

    Krzysiu Ty, TY, TY EGOISTO:P

    Mówiłam przeprowadz się do mnie? Mówiłam? NO!
    U mnie padało. I to jak padało… burza była. Pierwsza, cudownie orzeźwiająca, wiosenna burza:)

  131. onufry69 pisze:

    Dzień dobry. Można się uśmiechnąć od ucha do ucha.:-D

  132. onufry69 pisze:

    Valuś Ty z tą przeprowadzką, to się dobrze zastanów.:-P:-D

  133. onufry69 pisze:

    Ejcz witaj w tych skromnych progach.;-)

  134. Ejcz pisze:

    Witaj Onufry, miło mi Cię poznać :)

  135. pstro pisze:

    Onudrzak, dobrze, że masz uszy, inaczej by Ci się uśmiech nie zatrzymał :P:*

    ależ mnie globus dopadł, pierwszy tej wiosny :D

  136. pstro pisze:

    i jakich skromnych co? czy chata bogata kurde! :P

  137. maskana pisze:

    Onufrzak Ty SE grabisz Ci powiem. Przelewu nie będzie:P

  138. maskana pisze:

    Pstrusiu, dawaj mi go, tego globusa, mam jeszcze tabletki skutecznie uśmiercające – zatłukę drania:)

  139. pstro pisze:

    przelew to Onufrzak miał wcozraj, na bank dziś ledwo wstał :P:D

  140. onufry69 pisze:

    „Onudrzak” nei tylko Onufrzak, moja droga.:-P:-*

  141. pstro pisze:

    Maskana a podpowiedz mi czym go zatłuc? Ty ostatnio miałaś parodniowego, dorodnego i go w końcu usmierciłaś… no podpowiedz no :>;)

  142. pstro pisze:

    to z tej radości , że Cię widze te literówki, a nawet literatki :P:*:D

  143. onufry69 pisze:

    Mask z pustego to i salomon nie przeleje.:-P

  144. onufry69 pisze:

    Z naciskiem na literatki tak czuję.:-P:-D

  145. pstro pisze:

    jakie Ty masz czucie, czy tam u_czucie :D:*

  146. maskana pisze:

    Pstrusiu Tramalem go. Tramalem!

  147. onufry69 pisze:

    Przystańmy przy tym drugim Pstruśka.:-P:-*

  148. pstro pisze:

    Maskana, apteka trzy gminy dalej, a Ty mi o tej porze o tramalu, ja myslalam, że jakieś mi podasz domowe sposoby zatopienia drania :D

  149. pstro pisze:

    Onufrzak my tu gadu gadu a budzik nastawiony? :P

  150. onufry69 pisze:

    Nastawię, zresztą ostatnio się budzę o 7:13 i zaraz bilety chcę sprawdzać.:-P

  151. pstro pisze:

    hahahahahahaha durny :D:* hahahahahahaha

  152. Kubala pisze:

    „A do emerytury i tak nie dożyję…”

    A jak będziesz miała pecha?

  153. pstro pisze:

    Kubala nie tak pesymistycznie co? zobacz ile ma alternywnych do pomocy…:P

    no dobra…dam nową nocię bo mi zmula, a jak mi zmula, to czas najwyższy, no i kwiecień czas zacząć :>:)

  154. Kubala pisze:

    to nie moja fraza. tak mówią akwizytorzy ubezpieczeniowi jesli zaczynasz marudzic ze nie chcesz dozyc :)

  155. maskana pisze:

    Kubala, ja jestem w czepku urodzona:) a poza tym to jak sobie coś postanowie to nie ma zmiłuj:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: