Sens życia …

Profesor filozofii stanął przed swymi studentami i położył przed sobą kilka przedmiotów.
Kiedy zaczęły się zajęcia, wziął spory słoik po majonezie i wypełnił go po brzeg dużymi kamieniami. Potem zapytał studentów, czy ich zdaniem słój jest pełny, oni zaś potwierdzili. Wtedy profesor wziął pudełko żwiru, wsypał do słoika i lekko potrząsnął. Żwir oczywiście stoczył się w wolną przestrzeń między kamieniami. Profesor ponownie zapytał studentów, czy słoik jest pełny, a oni ze śmiechem przytaknęli. Profesor wziął pudełko piasku i wsypał go, potrząsając słojem. W ten sposób piasek wypełnił pozostałą jeszcze wolną przestrzeń. Profesor powiedział:
– Chciałbym, byście wiedzieli, że ten słój jest jak Wasze życie.
Kamienie – to ważne rzeczy w życiu: wasza rodzina, wasz partner, wasze dzieci, wasze zdrowie. Gdyby nie było wszystkiego innego, wasze życie i tak byłoby wypełnione.
Żwir – to inne, mniej ważne rzeczy: wasza praca, wasze mieszkanie, wasz dom albo wasze auto.
Piasek symbolizuje całkiem drobne rzeczy w życiu. Jeżeli najpierw napełnicie słój piaskiem, nie będzie już miejsca na żwir, a tym bardziej na kamienie. Tak jest też w życiu: Jeśli poświęcicie całą Waszą energię na drobne rzeczy, nie będziecie jej mieli na rzeczy istotne. Dlatego dbajcie o rzeczy istotne – poświęcajcie czas waszym dzieciom i waszemu partnerowi, dbajcie o zdrowie. Zostanie Wam jeszcze dość czasu na pracę, dom, zabawę itd. Zważajcie przede wszystkim na duże kamienie – one są tym, co się naprawdę liczy. Reszta to piasek.
Po zajęciach jeden ze studentów wziął słój, wypełniony po brzeg kamieniami, żwirem i piaskiem. Nawet sam profesor zgodził się, że słój jest pełny. Student bez problemu wlał do słoja butelkę piwa. Piwo wypełniło resztę przestrzeni – teraz słój był naprawdę pełen.

Morał z tej historii – nieważne, jak bardzo jest wypełnione Wasze życie, zawsze jest jeszcze miejsce na jedno piwo…

Podesłała swego czasu Ulotna, a dziś jak znalazł. Uratowało to nas od pisania notki na gwałt, albowiem notka się pisze ( u Maskany się pisze), więc zanim się napisze, pomocna dłoń Ulotnej…

Reklamy

223 Responses to Sens życia …

  1. pstro pisze:

    ja czułam, że harnaś jest zawsze w porę i zawsze na miejscu :P:D

  2. maskana pisze:

    Życie niemal na pewno ma sens…

  3. maskana pisze:

    …tylko co jeśli nie pije się piwa?
    :)

  4. pstro pisze:

    Maskana,czerwonym wytrawnym też można wypełnić przestrzeń :P

  5. odarty pisze:

    ja to po jednym piwie jestem pijany… i zauważyłem, że zazwyczaj jest to siódme piwo :D

  6. pstro pisze:

    Odarty, Ty wtedy jesteś w siódmym niebie :P, Ci się pokiełbasiło ciut :P:D

  7. maskana pisze:

    uff… przekonałaś mnie:)
    To co? otwieramy weekend jakimś wypełniaczem?:>

  8. pstro pisze:

    że niby chcesz znaleźć sens życia? /zerk na procenty do coli/ :D

  9. odarty pisze:

    oj pstruśka raczej nie, mam problem z alkoholem, przestaje mnie cieszyć :P

  10. pstro pisze:

    masz mnie jakby co, ja Cię cieszyć nie przestanę :D

  11. pstro pisze:

    Onufrzak za szybko traktorem wszedł w zakręt , antenkę mu urwało i tyle zasięgu … heh losie :P

  12. odarty pisze:

    miło Cię słyszeć ;)
    wczoraj byłem na koncercie… i wyszedłem ostatni, to dobrze? :D

  13. pstro pisze:

    a koncert jaki?:>

  14. odarty pisze:

    coś takiego ja to poniżej, tylko do poezji Miłosza. Diana to moja instruktorka jogi ;) Nie wiem jak to określić

  15. pstro pisze:

    z Maćkiem by sie ugadała, On na karaoke śmiga, to mu te interpretacje nie są oPce :D

  16. graforoman pisze:

    Ja mam bardzo istotne pytanie. Czy to był majonez Winiary? A może własnej roboty majonez? I czy ten słoik to był wek, czy taki z nakrętką?

  17. odarty pisze:

    wyjeżdża… może nawet do Maćka miasta ;) Lipa, szkoda.
    „Łańcuch trochi przepuszcza” <— patrz 3.14 i nieco wcześniej, bo to bardziej w temacie :D

  18. pstro pisze:

    ustawiłam sobie dzwonek do telefonu, kto oglądał „Śniadanie do łózka” z Karolakiem to zna

  19. maskana pisze:

    Roman, Ulotna w peesie wspomniała, że Kielecki bez nakrętki bo zgubiła.

  20. pstro pisze:

    Łańcuch trochi przepuszcza” <— patrz 3.14 …że niby pi? :D

    Grafo, musi takie wiesz, w promocji, 30% gratis ;)

  21. odarty pisze:

    ze jak mówi? :D

  22. pstro pisze:

    że jak usłyszałeś? :D

  23. odarty pisze:

    ja zadnych głosów nie słyszę :P

  24. pstro pisze:

    Odarty, to jak się ma Twoje:
    ja zadnych głosów nie słyszę
    do Twojego:
    miło Cię słyszeć ;)

    hę? :P

  25. odarty pisze:

    na ten przykład to Ci odpowiem, a jak. Otóż, słyszałem, widziałem Cię swoją rozgalopowaną wyobraźnią. To Tobie mówię

  26. pstro pisze:

    ja czułam, że moja nad wyraz rozwiniętą wyobraźnię przebija nie raz, nie dwa nawet, pięć też to nie będzie ni siedem, ale z dziewięć razy to pewne! :D

  27. odarty pisze:

    taaa… na gołego rozbierze :D

  28. pstro pisze:

    zazwyczaj zimą piszesz do mnie : gołoleć … SE wtedy myślę: no na bank mnie chce przeziębić :P

  29. odarty pisze:

    nie ma nic za nic :D

  30. pstro pisze:

    jaki interesowny! ;D

  31. Adamaszek pisze:

    Ja się podepnę pod Maskany wytrawne, ewentualnie drink może jakiś z colą. Jak mam się upić, to tylko nie piwem ! ;P

  32. witaminkaa pisze:

    Ja sobie wypełnię różowym winem:) Dobry wieczor!

  33. pstro pisze:

    Adamaszek /iście po colę/ pisze i masz :D

  34. odarty pisze:

    Ty uważaj, bo ja dobry jestem. A dlaczego? Bo tak

  35. pstro pisze:

    witaminka, ale mamy deszczowy dzionek co?
    ja różowe też lubię, może nawet najlubię :D

  36. witaminkaa pisze:

    Ciągle pada…. oby w niedzielę słonko było jedziemy do Wrocka

  37. Adamaszek pisze:

    Ale do czego ta cola? ;>

  38. pstro pisze:

    Odarty, ja pisałam niejednokrotnie, że swój swojego zawsze znajdzie :D

  39. Adamaszek pisze:

    Czołem Odarty, z kim się teraz przyjaźnisz? ;>

  40. pstro pisze:

    do zoo?:> mamy lepszejsze ;)

    Adamaszek do procentów a do czego? :P

  41. witaminkaa pisze:

    Pstro na Festiwal Kultury Żydowskiej:P

  42. pstro pisze:

    pospisuj kilka przepisów na mega dania :P

  43. odarty pisze:

    Dobry wieczór dziewczyny;)

    pstro, lubię Cię… i jest mi to łatwo powiedzieć, bo wiem, ze Ty mnie lubisz też. A jak!

  44. witaminkaa pisze:

    taki mam cel, nabrac inspiracji i działac:)

  45. Adamaszek pisze:

    Bo Pstro – procent procentowi nie równy :P

  46. witaminkaa pisze:

    jak tu się wkleja tuby? jesli moge?:>

    • niewinna pisze:

      Dobry wieczór.
      Nie możesz, gdyż tuby tu, wkleja tylko pstro, pozostali po jej akceptacji.
      Kolejka jest długa, z moja propozycją czekam już czas jakiś, niebawem będzie z listy dinozaurów.
      Stań za mną.

    • pstro pisze:

      jak to się ze mnie naigrywa, cała niewinna :P

  47. pstro pisze:

    Odarty, no i mnie rozszyfrowałeś :D

    witaminka a normalnie, linka wklejasz:>

  48. witaminkaa pisze:

    ja mam ciarki przez tego goscia:)

    • niewinna pisze:

      To teraz spowiedź u odartego Onufrego, możesz przede mną, robię rachunek sumienia.

  49. witaminkaa pisze:

    niewinna to stój dalej:P

  50. pstro pisze:

    ale ze względu na głos czy face? :>

  51. witaminkaa pisze:

    cóż ja mogę zamężna powiedzieć?:D głos!

  52. pstro pisze:

    teraz mi tu będzie głosem oczy mydlić :P:D

  53. witaminkaa pisze:

    niewinna nie kumam, ale dzisiaj jest mi wszystko jedno więc wybacz:)

  54. pstro pisze:

    niewinna opowiadaj co i jak…jak życie? rozpieszcza? podsuwa pod oczy smakowite kąski? :>

    • niewinna pisze:

      Jestem na diecie, wyglądam znakomicie, szczególnie po umyciu okien na święta.
      Życie jest cudne, sukcesy w każdej dziedzinie życia, szczególnie w tych jeszcze nie odkrytych.
      Na temat seksu nie rozmawiam.

  55. odarty pisze:

    Dobranoc :)

  56. Adamaszek pisze:

    Odarty widzę udajesz że mnie nie widzisz? :)

  57. Adamaszek pisze:

    Kurczę, ja dziś jestem jakaś do tyłu :) To przez tą pogodę chyba

  58. Adamaszek pisze:

    Bo Odarty mówiłeś, że będziemy kolegami czy coś /albo mi się przysłyszało/ a teraz ani zaczepki żadnej od Ciebie ani nic /szlocha w rękaw/
    I ze smutku chyba niedługo umrę :P
    Ludzie przychodzą, coś tam gadają, znikają, całe życie tak samo. Buu

  59. Adamaszek pisze:

    A to se strzele jeszcze jeden do kompletu i cicho siedzieć będę – notka bardzo ciekawa. Przypuszczalnie /przynajmniej dla mnie/ koresponduje z poprzednią – w następujący sposób, tj. idealna rodzina to podstawa /dla mnie/, wypełniacze pilnie poszukiwane /tylko żeby koniecznie idealne były:P :))

  60. maskana pisze:

    Wszyscy śpią?:>

  61. Adamaszek pisze:

    No, ja nie śpię, ale obiecałam już siedzieć cicho :)

  62. maskana pisze:

    mnie nosi, więc cicho siedzieć nie mogę:)

  63. Adamaszek pisze:

    Tak? To chyba mnie też trochę nosi:)

  64. maskana pisze:

    resztę też poniosło… do łóżek. Wstydu nie mają, żeby w piątkowy wieczór w okolicach 23 z Morfeuszem się ściskać!:)

  65. witaminkaa pisze:

    Jak męża jeszcze ni ma to chociaż Morfeusza;)

  66. Adamaszek pisze:

    Mask – co racja to racja :)

  67. maskana pisze:

    w myśl zasady, że jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma?:>

  68. witaminkaa pisze:

    mi dzisiaj pewna informacja podcieła skrzydła i zapijam smuteczki winkiem, pomalutku zeby nie paść za szybko:)
    Więc to raczej Wineusz:)

  69. maskana pisze:

    Witaminko, nie smuć się za długo. Nie warto tracić życia na przykrości…

  70. witaminkaa pisze:

    Nie warto, to prawda. Ale to duża sprawa. Odrzucili nam wniosek na mieszkanie socjalne, kiepsko mi się teraz myśli. Jutro mi przejdzie, wiem że się nie poddam.

  71. Adamaszek pisze:

    Ja się smucę na przykład ludźmi, którzy przychodzą i odchodzą. Po co? Taki jeden przyjdzie, coś tam sobie pogada, a potem nic. Taki drugi – aż się unosi i rozpływa, a potem zero. Wniosek taki, jak ktoś Ci słodzi i komplemenci bez powodu, to potem bez powodu zniknie. Nienawidzę tego, że ludzie znikają bez powodu.

  72. maskana pisze:

    Witaminko ale dlaczego odrzucili? Może powód jest do przeskoczenia. Nie martw się tylko szukaj innej drogi.

    Daria, mówisz o wirtualu?

  73. witaminkaa pisze:

    bo ich zdaniem skoro na jedną osobę jest ponad 5m2 to nie jest tragedia, za pol roku znowu zlozymy podanie…

  74. witaminkaa pisze:

    pyszne winko pozwoli zasnąć z usmiechem i jestem przygotowana na ból głowy rano, oby to był ból rozsądku;)

  75. Adamaszek pisze:

    Mask – przeważnie o wirtualu, bo wiesz jak jest – człowiek uzależnia trochę swoją opinię o sobie od tego jak na niego reagują inni. I jak ktoś z tobą jednego dnia rozmawia, a drugiego ostentacyjnie omija to robi się łyso
    Ale w życiu też tak się czasem zdarza. I to bez żadnego powodu, człowiek się nie zmienia ale nie przystaje do oczekiwań. Też tak uważasz?

  76. maskana pisze:

    ech… mam nadzieję, że za pół roku się uda…

  77. Adamaszek pisze:

    Wolę jak ludzie zachowują się na ustalonym poziomie, w miarę przewidywalnie, bez żadnych skoków czy wyskoków. A tutaj jest straszne falowanie. Dla mnie nie do przyjęcia.

  78. Adamaszek pisze:

    To znaczy do przyjęcia naturalnie, jeżeli nie będę odpowiadać na żadne głupie zaczepki. I taki mam zamiar.

  79. witaminkaa pisze:

    czekam teraz na męza, niech przytuli i na chwilę bede szczesliwa:)

  80. maskana pisze:

    Daria, szczerze mówiąc nie wartościuje siebie na podstawie opinii innych. Nie oznacza to, że zdanie innych na mój temat mam gdzieś, ale nie wpływa znacząco na moje samopoczucie. Skłania jedynie do refleksji.
    Myślę, że zbyt emocjonalnie podchodzisz do rzeczywistości wirtualnej. Nie twierdzę, że to jest złe, ale skoro pewne sytuacje powodują u Ciebie smutek to moze warto się odrobinę bardziej zdystansować?
    W życiu realnym otaczasz się ludzmi, których znasz i w towarzystwie których czujesz się dobrze. Tutaj nie masz wpływu na to z kim sie spotykasz. Przynajmniej do czasu kiedy kogoś nie poznasz a to długi i skomplikowany proces, więc to zrozumiałe, że ktoś nie zawsze zachowuje się tak jakbyśmy sobie tego życzyli. Postaraj sie o większą obojętność w sytuacjach kiedy Twoje oczekiwania nie są spełniane, bo bez sensu sie zadręczać.

    pees
    jeśli rano to przeczytam i stwierdzę, że większej głupoty dawno nie popełniłam to sama sobie wyjaśniam – temperatura 38.9 może mnie usprawiedliwić:)

  81. maskana pisze:

    Witaminko:*, dom nie jest wyznacznikiem szczęścia. Masz kochającego męza i fantastyczne dziecko. Reszta jest do ułożenia, szybciej lub wolniej, choć mam nadzieję, że szybciej…

  82. Adamaszek pisze:

    Mask – ja nie jestem z tego powodu smutna, ja uważam że takie gierki to nie dla mnie. To zaburza nieco moją wiarę w ludzi, zwłaszcza gdybym tych ludzi chciała uważać za będących w porządku. Uważam że internet to super rozwiązanie, żeby w miarę bezboleśnie nauczyć się życia. I nauczyć się nie przywiązywania do ludzi, i jeszcze nauczyć się nie obdarzania NIKOGO kredytem zaufania. Lepiej być trzy kroki do tyłu, niż krok do przodu. Czuję się bogatsza, i dziękuję że wasz blog umożliwia mi harmonijny rozwój społeczny:)

  83. witaminkaa pisze:

    Maskana:* jesli mieszkasz u siebie to proszę nie radź mi. Wiem czego pragnę. Wiem też że nie szanuję pieniędzy a o to jego konsekwencje:) Dla mnie dom jest ważny, miałam dzieciństwo wspaniałe, biednie ale rodzinnie, nie tułałam się z rodzicami. Widzisz jestem odpowiedzialna cholernie i chcę stałego zamieszkania dla dziecka, wtedy uzyskam święty spokój z ważnymi rzeczami:)

  84. maskana pisze:

    Fakt, że Odarty dziś rozmawiał z Pstro aż tak wyprowadził Cię z rónowagi, że zaburzył Twoja wiarę w ludzi? Hmm… przyznam, że tego nie rozumiem, ale ja wielu rzeczy nie rozumiem… Dziś rozmawiał z Pstro, jutro z Tobą, pojutrze z kimś innym…
    Daria, spróbuj się zdystansować, może będziesz biedniejsza w doświadczenia ale na pewno bogatsza o spokój emocjonalny

  85. Adamaszek pisze:

    Można powiedzieć, że dzięki temu blogowi, na pewno nie zginę w życiu :*

  86. witaminkaa pisze:

    Dobranoc, mąż w domu i jakby słonce zaswieciło:) Pa

  87. maskana pisze:

    Witaminko, doskonale Cię rozumiem. I będę trzymała kciuki, żeby Wam się udało:*

  88. Adamaszek pisze:

    Mask – szczerze mówiąc ja mam głód życia emocjonalnego, na wszystkich płaszczyznach, więc spokój emocjonalny nie jest mi do niczego potrzebny. Spokój emocjonalny jest nudny jak flaki z olejem. Nie wiesz jak mnie to cieszy, że teraz z tobą rozmawiam, że czytam …awe wpisy Witaminki, to mnie maksymalnie nakręca do pracy i sprawia że moje szare komórki pracują szybciej. Uwielbiam ten stan. Ale to nie zmienia faktu, że patrzę też na tą sytuację z dystansu – patrzę z dystansu na ludzi. Czasem wolę postać z boku i popatrzeć – dzisiaj może udało mi się może popatrzeć na odartego, a może na kogoś innego. Nie na fakty tylko na intencje, które często wyraźniej widać z boku.

  89. Adamaszek pisze:

    Oczywiście można się kryć, że tu nie ma ludzi, tylko nicki, ale jednak nawet nicki mówią dużo o ludziach, chyba też tak uważasz?

  90. maskana pisze:

    hmm… mną emocje nie targają i nie mam głodu. Pewnie dlatego nie potrafię odnaleźć się w Twoim sposobie postrzegania rzeczywistości.

  91. Adamaszek pisze:

    Jak ktoś w stosunku do mnie zachowuje się tak, jakbym ja się nie zachowała w stosunku do niego, to kiedyś z takim człowiekiem nigdy bym dłużej nie rozmawiała, bo taka rozmowa nie miałaby dla mnie sensu. A teraz jest mi to obojętne. Uważam, że każdy ma prawo do swoich opinii, ma też prawo, żeby robić złe wrażenie, jeśli chce. To mówi coś tylko takiej osobie, innych nie dotyka.
    Jestem w siódmym niebie, że zdobyłam ten dystans.

  92. maskana pisze:

    Daria, jestem absolutną przeciwniczką tezy, że w necie nie ma ludzi, są tylko nicki. Dla mnie każdy z kim miałam/mam tu styczność był/jest człowiekiem. I każdy komentarz coś mówi, przy czym zawsze odbierajac zostawiam margines własnego błędu.

  93. Adamaszek pisze:

    Mask, może po prostu nie masz takiej cudnej stabilizacji życiowej jak ja. A ja czerpię z tej stabilizacji siłę do rozwoju i działania. A nie do siedzenia na tyłku. Bo jeżeli już to wszystko mam, to po coś. A nie żebym do końca życia się miała cieszyć tylko z tego, bo wtedy bym na to nie zasługiwała. Jeżeli mogę coś jeszcze zrobić dla siebie i dla swojej rodziny, to powinnam to zrobić. To jest bardzo proste. To jest filozofia – po co siedzieć na tyłku i przekładać makaron z jednej kupki na drugą, jeśli można coś robić konkretniejszego, dla swojej rodziny :)

  94. Adamaszek pisze:

    No właśnie Mask, i dlatego ja też nie zamierzam na siłę być cool. Jeżeli będę zaglądać na waszego bloga, to tylko pod warunkiem, że będę mogła być tu po prostu sobą, bo szkoda mi energii na udawanie kogoś kim nie jestem

  95. maskana pisze:

    nie wiem co dla Ciebie oznacza „cudna stabilizacja życiowa” ale w moim mniemaniu jestem cudna, ustabilizowana i życiowa:) I właśnie dlatego nie szukam tutaj dodatkowych wrażeń. Żyję „tam”, „tutaj” odpoczywam i dobrze się bawię. I to jest moja filozofia:)

  96. maskana pisze:

    Daria, tutaj zawsze mozesz być sobą.

  97. Adamaszek pisze:

    Mask – ale nie masz nikogo, kto Ci usuwa każdy pyłek spod nóg, sama sobie go usuwasz. Ja mam energię i chcę ją wykorzystywać, Bez obrazy naturalnie. Każdy ma prawo do własnej opinii :)
    Dziękuję Ci, że ze mną porozmawiałaś, bo ta rozmowa wiele mi uświadomiła i wyjaśniła :*

  98. Adamaszek pisze:

    Zresztą nawet słowo odpoczynek każdy rozumie inaczej, bo może każdy odpoczywa po prostu od czego innego, co innego go męczy. Jeden woli odpoczywać aktywnie, a drugi nie. Itd

  99. maskana pisze:

    Daria, możesz doprecyzować „ale nie masz nikogo, kto Ci usuwa każdy pyłek spod nóg, sama go sobie usuwasz” bo nie wiem jak się odnieść.
    Drugiej części też nie zrozumiałam.
    Wybacz, ale zwalę to na zarazę, która mnie trawi. Możesz jeszcze raz?

  100. maskana pisze:

    tu się zgodzę, tyle odpoczynków ilu ludzi:D
    Przy czym wnioskuję, że uważasz, że ja jestem w worku z napisem „a drugi nie” i to jest świetny temat na kolejną dyskusję pt: co wiemy a co wydaje nam się, że wiemy o osobie po drugiej stronie ekranu:)

  101. Adamaszek pisze:

    Mask – Jeśli masz kogoś takiego, to przynajmniej mi nic o tym nie wiadomo, ale ja opieram się tylko na tym co wyczytam tutaj. Więc sama rozumiesz

  102. maskana pisze:

    Daria, ja się tu nie dzielę moją prywatnością. Nawet jeśli piszę notki to „opowiadam” opierając się na jakimś wydarzeniu, niekoniecznie autobiograficznym.

  103. Adamaszek pisze:

    Więc sama rozumiesz, Mask – nie możesz wymagać ode mnie, żebym wiedziała coś na temat Twojego życia, czego wiedzieć nie mam w ogóle możliwości

  104. maskana pisze:

    „ale ja opieram się tylko na tym co wyczytam tutaj”
    o tym właśnie pisałam w kontekście następnej dyskusji. Wiemy tylko tyle co inni chcą nam powiedzieć. Reszta jest milczeniem. Są tacy, którzy na podstawie strzępków informacji budują sobie realny obraz innych. Ja nie zakładam niczego jako pewnik, nie domniemuje i nie tworzę otoczki na podstawie własnych wyobrażeń opartych na przeczytanych literkach. Mogę stworzyć zarys obrazu osoby, ale nie jej zycia.

  105. maskana pisze:

    Daria, ja absolutnie niczego nie wymagam od Ciebie:)

  106. Adamaszek pisze:

    Mask – chciałaś chyba napisać, są tacy którzy cokolwiek by się nie napisało, czytają to na opak, bo uważają, że mają monopol na wiedzę, jak kiedy i co należy zrobić. Więc jeżeli ktoś zrobi inaczej, to dorabia się tej osobie wtedy jakąś etykietkę, bez dopuszczenia w ogóle do swojego ciasnego światopoglądu, że być może ktoś może widzieć coś inaczej i też widzieć dobrze.

  107. Adamaszek pisze:

    I zauważyłam też jeszcze, że są ludzie, którzy nie dają innym prawa do niepisania o czymś, o czym się nie chce i nie ma ochoty pisać, więc z góry zakładają – nie pisze, więc za tym musi się coś kryć. To jest nudne

  108. maskana pisze:

    ja bym dodała jeszcze, ze oprócz monopolu na wiedzę powszechne jest zjawisko niezrozumienia co autor miał na myśli z dwóch powodów: pierwszy -pozbawieni jesteśmy bardzo (dla mnie) ważnego bodzca niewerbalnego, co prawda są emotki ale to tylko ułamek i drugi- ciężko w skróconym do minimum komentarzu przekazać dokładnie to co chcemy powiedzieć. Pamietasz naszą mniej przyjemną wymianę zdań? Przeanalizowałam ja sobie i doszłam do wniosku, że byłam za mało precyzyjna, zebyś mogła zrozumieć moje intencje, a Ty założyłaś, że jestem negatywnie nastawiona. I poszło… zupełnie bez sensu.

  109. Adamaszek pisze:

    Chyba rozumiem. Masz na myśli sytuację, że czasem ktoś pisze o sobie, a druga strona przypuszcza, że może chodzić o jakąś „wycieczkę” w jej kierunku, tak? Rzeczywiście, to się czasem zdarza.

    Zresztą masz rację, ludzie za dużo zakładają, a za mało nastawiają się słuchanie. Ja wolę, a przynajmniej staram się, nastawiać na słuchanie.

    Będę już szła spać, bo łóżko mi się rozkłada. Dzięki jeszcze raz, i dobranoc.

  110. maskana pisze:

    Kolorowych snów Ci życzę.

  111. onufry69 pisze:

    z pustego, to i salomon nie naleje…:P:D

    dzień dobry. :)

  112. maskana pisze:

    o rety! kto wczoraj szalał na moim nicku? przyznać się?:>

    Deszcz i wiatr. 12 stopni na zewnątrz, 38,2 wewnątrz. Mimo wszystko dzień dobry bardzo!:)

  113. onufry69 pisze:

    mimo wszystko może będzie dobry Mask. :)

    ktoś szalał na Twoim nicku niczym deszcz i wiatr. ;)

  114. maskana pisze:

    będzie, będzie… nie ma innej opcji.
    Ktoś szalał niczym tornado;)

  115. onufry69 pisze:

    powiedz tylko słowo, a dorwę drania. ;)

  116. maskana pisze:

    i słowo ciałem się stanie?:>

  117. onufry69 pisze:

    a będzie uzdrowiona dusza Twoja. ;)

  118. silma pisze:

    wrocilam, cieszycie sie?

  119. onufry69 pisze:

    cieszymy się, ale Ci avatara przydzielili Silmo z wyrazem średniej uciechy.
    gdzieś Ty była kobieto przez te wszystkie dni bez alternatywnie?

  120. silma pisze:

    hm… odpowiem pokretnie, a Ty sobie sam wymyslaj gdzie moglam byc.
    Jestem cudnie opalona, ale tylko do linii szortow, poki co na mahoń, ale mowia, że zbrazowieje.
    Ponizej owej linii jestem … łaciata, jak lampart…cetkowana znaczy.

  121. onufry69 pisze:

    przychodzi mi tylko do głowy coś takiego:

    mój kolega kiedyś pracował przy układaniu polbruku na jednym z osiedli i bardzo podobnie zbrązowiał.
    Zmyla mnie jednak to poniżej owej linii, to łaciate, cętkowane znaczy.

  122. maskana pisze:

    gdziekolwiek byłaś Silmo, dobrze, że już wróciłaś:*

  123. silmarwena pisze:

    Mask:* dzieki :D
    Onufry, zapewniam Cie, ze nie ukladalam polbruku, a laciata jestem przecudnie…kombinuj dalej…

  124. silmarwena pisze:

    czesc Adamaszku :)

  125. onufry69 pisze:

    Silmo leżałaś sobie w lektyce i nosili Cię tragarze. Materiał, który osłaniał Cie przed słońcem, miał niewielkie otwory przez które wpadały promienie słońca. A wszystko to działo się w bardzo ciepłym kraju, ale do póki mi nie powiesz w jakim, to nie zgadnę. :P:D

  126. Adamaszek pisze:

    Mask, jędzo, wciągnęłaś mnie w dyskusję, a teraz że niby krasnoludki, co? :)

  127. onufry69 pisze:

    cześć Adamaszek. :)

  128. widokzokna75 pisze:

    Cześć :) Notka zajebista, aż się chce człowiek przewartościować. Tylko dużo piasku musiałbym wysypać :)

  129. silmarwena pisze:

    Onufry, nie powiem, ladnie kombinujesz, zwlaszcza ta lektyka mnie wzruszyla, ale niestety niewiele ma to wspolnego z rzeczywistoscia.
    Opalalam sie w szpitalu, korzystajac z tzw. PUVA. Piekielna ta maszyna obsmazyla mnie wlasnie jakos tak jak konia o masci tarantowatej. Z czasem ma sie to wyrownac… ale poki co jestem w cetki.

  130. widokzokna75 pisze:

    Znalezione w sieci.

    „”SPRAWIĆ, ŻE TRWA GODZINĘ” – Dziekan College’u żeńskiego wprowadzała nowo przybyłe studentki i uznała za stosowne poruszyć temat moralności seksualnej. „W chwilach pokusy zadajcie sobie tylko jedno pytanie: Czy godzina przyjemności jest warta wstydu na całe życie?” Pod koniec wykładu spytała, czy są jakieś pytania. Jedna z dziewcząt podniosła lękliwie rękę i powiedziała: „Czy mogłaby nam pani powiedzieć, jak pani to robi, że trwa ona godzinę?”. ”

    Anthony De Mello

  131. onufry69 pisze:

    Silmo, aż wyguglałem. Się wygłupiłem, no ale nie mogłem wiedzieć żeś w szpitalu. Czy to coś poważnego? Bo opis tej maszynerii postawił mi trochę włosy dęba.

  132. onufry69 pisze:

    Cześć Macias. Sam piasek powiadasz? Ni grama żwiru i kamieni?

  133. Deluzja pisze:

    Widoczku, a ja za dużo piwa. :-)

  134. silmarwena pisze:

    Onufry :D bede zyc az do smierci, nie panikuj :D

  135. pstro pisze:

    czołem gaduły! :> Maskana do nocy siedzieć i nawijać? to teraz marsz nocię robić ! :P

    kto tęsknił oprócz Macieja,mmrr, grafo, R , Onufrzaka,Adamaszek, maskany, witaminki, Odartego, silmy? jeszcze ktoś? nie może być! /zapiszczała w piąstki/ :P

  136. onufry69 pisze:

    Silma w strasznie dużych odstępach czasowych piszesz te komcie. :P:D

  137. onufry69 pisze:

    kolejności Ci się pofyrdały Psatruśka już na samym początku. :P

  138. pstro pisze:

    chcesz pstryka w nos? no :P

  139. odarty pisze:

    ja chcę ;)

    dzień dobry :)

    o fuck, jak to dobrze, że dziś, chociaz tu nie mam etatu, poczytałem Was. Ciekawa wartościowa rozmowa Maskany i Darii :) Zaskoczony jestem tylko, że i ja w niej się przewinąłem. Daria, nie lekceważę ludzi, bo to mnie samego mocno boli, jeśli się zagapię. Wczoraj rozmawiałem tekstem z mojejgo ulubionego filmu w tym tygodniu. Dlaczego tak? Ponieważ zmienia mi się system zycia i o tej porze bywam senny, więc głębsze rozważania mi nie zawsze wychodzą.

  140. pstro pisze:

    Odarty, ja Ci dam pstryka, a Ty mi dasz notke :> co Ty na to? /wstrzymanie oddechu/ :D

  141. odarty pisze:

    daj mi 7 minut, nie 5, tylko 7… a i jeszcze jedno: powiedz, że mnie lubisz :D

  142. Adamaszek pisze:

    Ja nie mam do Ciebie żadnego żalu Odarty, to normalne, że tak jest. Spoko, luz

  143. onufry69 pisze:

    Pstryka w nos? solonym paluszkiem? :P

  144. pstro pisze:

    Odarty tyle razy już napisałam, że Cię lubię, nie 2, nie było to 5, ani 7 nei było, może nawet 9 razy, ale kolejny raz napiszę: lubię Cię i dopiszę: maila znasz, bo na tym kompie nie mam gg :D

  145. odarty pisze:

    Daria wiem,że nie masz :) Nie wiem co jest normalne a co nie. To chyba kazde na nas musi sobie wymyślać. Dawniej tu próbowałem pisywać na trudniejsze tematy, ale często Onufry zajeżdżał tu swoim kombajnem i zakładał wszystkim waciaki. I co? Nic. Nie piszę ;) Nikogo nie można zmuszać – to raz, a po drugie trzeba wiedzieć gdzie, jak i komu przekazuje się swoje myśli, emocje, pragnienia i to tak, aby było pomnożenie nie deptane. ufff ;)

  146. Deluzja pisze:

    Ja nie tęskniłam, tak wnioskuje, skoro Pstro mnie ominęła i już zapiszczała w piąstki. No cóż… Źle wyciagam wnioski? Cześć wszystkim znów!

  147. pstro pisze:

    Onufrzak, cebulowym, umaczanym w serku białym z koperkiem :P

  148. onufry69 pisze:

    Odarty, cieszę się, że miałem jakis wpływ na Twoje życie wirtualne, mimo wszystko. :P

  149. pstro pisze:

    Ulotna, źle! :P bo zmodyfikuję komentarz! /postraszenie/ :P

  150. onufry69 pisze:

    Pstruśka z kuperkiem? Nie lubię. :P

  151. Adamaszek pisze:

    Po prostu jeżeli nie mogę tu być sobą to nie będę w ogóle. Jest tak, że do jednych miejsc się pasuje, a do innych nie. I tyle. Nie mam żalu, uważam, że to moja wina, że nie potrafię się podporządkować, ale nie potrafię. Czyli Bye

    • odarty pisze:

      Winy Ty sobie nie wmawiaj, bo ona ściąga karę. Trudności trzeba przezwycieżać, bo ucieczkę zabierzesz wraz ze swoimi krokami. Zostanie ona w Tobie.
      Sobą być trzeba, trzeba pisać co się myśli… a jak komuś coś nie pasuje, to jego problem.
      Tak to widzę

    • Adamaszek pisze:

      Odarty, sam napisałeś, że Ty kiedyś tu cośtam pisałeś a teraz już nie piszesz. Znaczy że to nie miejsce. Zresztą powiem Ci w sekrecie, że ja myślałam, że ja tu żadnych poważnych tematów nie poruszam, tylko jak najbardziej lekkie codzienne i bliskie wszystkim. A że nie lubię być omijana szerokim łukiem, to tam gdzie mnie nie potrzeba po prostu się nie pokazują. Jak na razie mam dość lekcji życia i muszę się z nią bliżej oswoić i zbratać.

    • odarty pisze:

      pisałem, ale nie piszę, bo mam specyficzne poglądy i nie mogą one dominować atmosfery, którą tworzy więcej osób. Korzystam więc z mówienia tego co myślę. Jeśli pstro opublikuje to co napisałem teraz, tzn że jeszcze popisuję z doskoku ;)
      Lekcja życie najlepsza będzie tam gdzie jest ciężko, niezrozumiale, gdzie wieje przeciwny wiatr. Jeśli umiesz zachować siebie, zostań a zyskasz. Jeśli nie, to powinnaś uważać, bo szkoda źle się czuć.
      Powiem Ci coś. Tu niemal każdy składał deklarację, że jest „tu” dla zabawy, a prawdziwe życie jest inne. Ja się z tym niezgadzam, bo z drugiej strony monitora nie sidzi humanoid bez uczuć i emocji, więc czasami zabawa wymyka się i mogą pozostać emocje z przykrością w tle

    • odarty pisze:

      Tadeusz na herbatkach w Tadeusza (mądry starzec) mawia, że życie nie chce nas krzywdzić tylko uczyć. Są też teorie, gdzie „krzywdzeni” dziękują zyciu za naukę. Są też inne teorie, że nie jest się „pokrzywdzonym” dopóki tak nie zaczniesz się czuć i nie dasz temu szans. Wiem jedno, kiedy są problemy poznajesz swoje emocje, reakcje, swoje zwierciadlane odbicie. Podobnie jest gdy dopada zwątpienia czy strach.
      To jednak tylko moja rozważania i doświadczenia :)

    • witaminkaa pisze:

      Adamaszek pewnie źle zaczęłam z Tobą znajomość internetową, ale zostań i bądź sobą. Ja jestem emocjonalna, wydaje mi się że ty bardziej ale to poszerza moj światopogląd.

  152. Deluzja pisze:

    Ja już swoje przeczytałam, modyfikacja nic Ci nie da, zrobiłam zrzut ekranu i teraz siedzę i patrzę i płacze… Musisz mi to jakoś wynagrodzić:)

    Odarty :*:* /dawno nie widziałam, to wycałuję/

  153. pstro pisze:

    Ulotna proś o co chcesz! zupy kalafiorowej?:> :D

  154. onufry69 pisze:

    Adamaszek, bądź sobą i nie podporządkowuj się nikomu. Nikt o to nie będzie miał żalu.

  155. odarty pisze:

    pstruśka, chaberek się rozkołysał. Chciałaś i masz

  156. Deluzja pisze:

    Adamaszek! Cholero no! Nie ma bye! Bądź sobą! No bądź. Tu możesz być sobą, na pewno! I o :*:*:*:*

  157. pstro pisze:

    Odarty ha! nawet poleciał odwrotnie :D

  158. odarty pisze:

    pstro, nieprawda, jest u Ciebie :D

  159. Deluzja pisze:

    Pstro, chcę notkę z dedykacją (kiedyś tam) od Ciebie specjalnie dla mnie! O. I to nie byle jaką! O. Wymyśliłam. Choć nie powiem, zupa kalafiorowa kusząca… Chce taką, jak kiedyś dinusie, takie coś wiesz… Specjalnie.

  160. pstro pisze:

    Odarty, a wcale że nie! :D

  161. pstro pisze:

    Ulotna, załatwione! :D

  162. Deluzja pisze:

    Pstro, będę czekać. Byle nie tyle, co na dinusie :P

  163. odarty pisze:

    pstro, z bekenda zagrałem. Odbierzesz :D?

  164. pstro pisze:

    pewno, że odebrałam, ma się ten refleks :D

    Maskana se łyknie tlenu jak wróci tak? no :>

  165. odarty pisze:

    pstro liczę do trzech, tym razem nie do siedmiu. Pasuje nocia

  166. mmrr pisze:

    Witam miło i napiszę szczerze, że nie czytałem wszystkich komentarzy, a w nawiązaniu do tytułu i do samej notki powiem, że sensem życia jest… ONA dla NIEGO i ON dla NIEJ

  167. witaminkaa pisze:

    romantyczny mmrr:* witaj

  168. odarty pisze:

    sensem życia jest szczęście i zdrowie, z nim czy bez niego :D

  169. odarty pisze:

    udanych chwil, na mnie już czas :)

  170. silma pisze:

    Pstro…:( nawet mnie nie zauwazylas… chyba sie zamkne w sobie i kluczyk wyrzuce…

  171. Deluzja pisze:

    Silma :* ale Pstro Ciebie zauważyła! Tylko mnie ominęła, o! Także nie zamykaj się! O. A mnie Odarty olał! O.

  172. mmrr pisze:

    /dłoń podniesiona do góry / … ja w sprawie formalnej :) nie zgadzam się ze zdaniem Odartego, że …sensem życia jest szczęście i zdrowie, z NIM czy bez NIEGO :D … tylko z NIĄ lub z NIM bo gdy jesteś sam to w pewnym momencie dochodzisz do czegoś takiego…

  173. pstro pisze:

    silma, nie grzesz!~przesz miałam Cię w myślach skoro na papier przelałam co? na komcia znaczy :D

    podrzemałam SE /ziew/ zimno się jakoś zrobiło u nas, okna pozamykałam bo prawie szron na plecach

    • silma pisze:

      wew ktorych myslach?? Ze niby mowiac o MOIM tesknieniu?? A co z tesknieniem za mna?
      Znaczy jeno Mask i Onufry tesknili?? Moze Ulotna nieco…:( ?Ugodzilas mię Pstruska wew samo serce!

    • pstro pisze:

      silma kurde! ja dopiero SE teraz tlena zainstalowałam po tym, jak mi wszystko formatowali, bo muliło tak, jak podróż na ośle do Grecji… urlopowałaś się tak? opalonaś tak?…dziękować niebiosom ja opalać się chodzę /zerk na swoje czekoladowe nogi/ i nie zazdraszczam opalenizny! ale wyjazdu i owszem :> wzięłas maile od co fajniejszych na plaży?:>

  174. R pisze:

    Hej łobuzy :) ledwo się przedarłem przez komcie. Spuścić na chwilę oczy z ekranu i proszę wyalienowany :P

  175. witaminkaa pisze:

    Ja jeszcze skoczę na fajkę ze smieciami, ukroję kawałek ciasta, poloze spac Babcię i wróce:)

  176. pstro pisze:

    R, to normalnie jak ja, jak zajrzałam tutaj dziś… po nocach nie śpiOM a ino gadajOM, a śmiejOM się, a dyskutujOM, a człek potem czyta i czyta i końca nie widać, a palce do komcia już się rwą :D

  177. pstro pisze:

    kurde, ciasta bym SE zjadła :D

  178. R pisze:

    hehe idę na Pizze meczyk obejrzeć. Później wpadnę ;)

  179. pstro pisze:

    ja po raz setny obejrzę Nothing Hill bo ponoć o 20 jest…z zerkiem rzecz jasna na blogusia ;)

  180. onufry69 pisze:

    z zerkiem na Onufrzaka na blogusiu . :P

  181. pstro pisze:

    z ust mi to wyjąłeś :P

  182. onufry69 pisze:

    no ba! znam się na Tobie. :P

  183. pstro pisze:

    szpaner :P no ale niech Ci będzie, skoro sie zgodziłeś spać od ściany :P:D:*

  184. maskana pisze:

    taki finał, a ja zamiast na stadionie z innymi, to w domu z anginą. Ani się z nią wina napić, ani powydzierać /a bramka cudna – Van der Sar bez szans/.

    Onufrzak, też czujesz że z Barcą powinien zagrać Arsenal?:>

    Dobry wieczór, nawet bardzo dobry z okazji okoliczności:)

  185. pstro pisze:

    Maskana, ja mam takiego focha za te pół godziny, jak stąd-dotąd /pokazanie/ :P

  186. maskana pisze:

    Pstrusiu, musiałam dziecia do spania „przyszykować” żeby móc mecz w spokoju zobaczyć. No zrozum, no!:)
    Ale na zapleczu już byłam, widziałam i westchnęłam:)

  187. pstro pisze:

    Ty tlenu SE zapodaj! i nie mydlij mi tu óCZ :P

  188. R pisze:

    Hej wszystkim :)
    śpiochy…

  189. pstro pisze:

    R jakie śpiochy, jesteśmy w notce wyżej :D

  190. R pisze:

    to dla czego ja mam ma kalendarzu Maj 29? Inna strefa czasowa?

  191. R pisze:

    Cześć :D

  192. pstro pisze:

    no bo mamy 29 maja…aleś wczoraj przy okazji meczu zabalował co? :D, cho do noci wyżej :D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: