Arcydzieło natury.

Ostatnimi czasy gdziekolwiek jestem dopada mnie głos Pstro: „mask, notka potrzebna od zaraz”. Włączam telefon, w nieodebranych -Pstro, w skrzynce sms -Pstro, poczta głosowa -Pstro. Odpalam tlen -Pstro. Zaglądam do skrzynki e-mail -Pstro. Otwieram lodówkę… No to tadam:

Jedno z moich ulubionych miejsc na ziemi, najwyższy szczyt Gór Stołowych, położony na terenie Parku Narodowego- Szczeliniec Wielki. Żeby dostać sie na szczyt, trzeba pokonać 665 kamiennych schodów. Przy czym labirynt, formy skalne przypominające zwierzęta i panorama warte są nawet tysiąca więcej…

Ku przestrodze:
Na Szczeliniec wchodziłam dziesiątki razy. To ostatnie wejście miało być niedzielnim poobiednim spacerkiem. Taka spontaniczna wycieczka okraszona pewnością, że nic mnie nie zaskoczy. I w tym momencie popełniłam pierwszy błąd. Buty trekkingowe zapomniały zapakować się na ten urlop. Rzut oka na stan posiadania – szpilki, klapki (też na wysokim obcasie) i sandałki. Hmm… dobra mask, schody w sandałkach pokonasz, a na szczycie, zamiast na pokonywaniu labiryntów skalnych, skupisz się na widokach. Droga. Parkowanie. Podejście pod schody. Ups. Upppssssss. „Schody nieczynne z powodu prac remontowych”. Hmm… pieknie mask, pięknie… co teraz? I w tym momencie popełniłam drugi błąd. Rzut oka na sandałki (prześlicznej urody), drugi rzut na plan szlaku wytyczonego „zamiast schodow”. Hmm… dasz radę, mask… ten szlak to pewnie pikuś, Pan Pikuś… jesteś fajter, pomyśl  o panoramie, dasz radę! bo kto jak nie ty…
Leśne runo miedzy palcami u stóp… Mrówki giganty wokół kostek… Skałki, które powodowały przemieszczenia stawów… Ogromne korzenie drzew powodujące drgania ścięgien… I te pełne współczucia podszytego kpiną niekamuflowane spojrzenia cFaniaków w trekkingach, ze sztywną podeszwą, wkładką i membraną…
Hmm… mask, jeszcze tylko parę zwichnięć i jesteś na szczycie…
Akukaracza, akukaracza, lalalalalalala. Oretyjaktupięknie!!!
Pora wracać. I w tym momencie popełniłam kolejny błąd – założyłam, że skoro „jakośtam” weszłam, to i zejdę. Zapomniałam, że aby mieć pewność, trzeba zacząć od wątpliwości. Uwierzyłam, że mogę wszystko… bo kto jak nie ja?
Nigdy więcej! Czego i Wam życzę.

Reklamy

182 Responses to Arcydzieło natury.

  1. Onibe pisze:

    podziwiam skłonność kobiet do zdobywania szczytów świata w nieprzystosowanym obuwiu ;-). Na pocieszenie dodam, że z pewnością w tym samym okresie kiedy ty się pchałaś na górę, trafiła się pewnie jakaś ilość Odważnych, które dokonały tego w szpilach a’la Moulin Rouge ;-)

    a miejsce… kurcze, ciągle na liście „do zaliczenia”. Może kiedyś… chyba warto, sądząc po zdjęciach.

    • violamalecka pisze:

      Nie tylko kobiety… mężczyźni również.
      Tych z kolei gubiła brawura i chęć
      popisania się, najczęściej właśnie przed
      płcią przeciwną. Wielokrotnie widzieliśmy
      koczując na taborisku w Tatrach, tobogan podwieszony pod helikopterem.
      Co to oznaczało, kazdy z nas wiedział…
      rannych wieziono w środku maszyny…
      Większość nieostrożnych to właśnie byli
      mężczyźni ale w końcu jakie to ma znaczenie… zginął przecież człowiek.

      A widoki piękne… rozmzrzyłam się… dzięki!

    • maskana pisze:

      o robieniu zdjęć nie mam pojęcia, ale przy takim krajobrazie mój antytalent nie ma znaczenia:)

  2. maskana pisze:

    Onibe, bardzo warto!
    I wiesz co? Mijało mnie kilka dziewczyn – w klapkach. Nie powiem, że mnie to nie pocieszało. Bo pocieszało. Odrobinę:)

    • Onibe pisze:

      głupio się powtarzać, ale kiedyś już przytaczaliśmy nasze wspominki z Turcji – na stromiastą górę w Alanii właziliśmy przygotowani jak Bozia przykazała i z wielkim zdziwieniem zanotowaliśmy dziewoję rosyjskiego pochodzenia, w spódniczce krótkiej, z dekoltem zaistym oraz na wielgachnych szpilach. Bestia drałowała szybciej od nas! Takie się cuda dzieją na świecie ;-)

    • maskana pisze:

      ha! a nie mówiłam, że moje sandałki to pikuś? mówiłam, no:D

  3. onufry69 pisze:

    dlatego zawsze mówię, szczytowanie w sandałkach nie powinno mieć miejsca, nawet jeśli są przeslicznej urody. :P:D

    cześć zaginiona w akcji:)

  4. maskana pisze:

    cześć Onufciu:) sandałki nie przeszkadzają w szczytów zdobywaniu, jak widać na załaczonym obrazku;)

  5. onufry69 pisze:

    Mask, to jakieś pomówienia i plotki w takim razie, jeśli idzie o Twoją nadwagę, bo ja tam widzę jakąś kruszynkę / mróweczkę. :D

  6. maskana pisze:

    no przesz od zawsze powtarzam, że rozmiar 54 to nie nadwaga:P:D

  7. onufry69 pisze:

    ja Ci powiem, że Ty masz nie nadwagę, a odwagę pisząc o tym rozmiarze. :P:D

  8. maskana pisze:

    ojtamojtam, wystarczy pokochać siebie:D:P

  9. onufry69 pisze:

    racja Mask, ja też kocham siebie, uwielbiam itd. nie potrafię nawet fochnąć na siebie. :P:D

  10. kadarka pisze:

    Mask, to zabrzmiało jak horror. To jaj ja w juniorkach zdobywająca mokrą górę :)). Trzeba się tylko cieszyć, że cało seszłąć i w końcu notkę napisałaś ;).

  11. Widoków ci zazdroszczę. Naprawdę… Jedyna pociecha, że właśnie widok był wart tylu wyrzeczeń. Niesamowite miejsce. Muszę się tam kiedyś wybrać..

  12. R pisze:

    Muszę się tam kiedyś wybrać i to koniecznie z aparatem :)

  13. No właśnie. Z aparatem :-)))

  14. pstro pisze:

    mnie to nic już nie zdziwi, bo razu pewnego będąc w górach i schodząc z Poloniny Wetlińskiej mijaliśmy kobiete, która wchodziła w klapeczkach na obcasie , taki hardcore !!

    a zauważyliście chyba, że maskany nie było i nie było na blogu, teraz wiadomo dlaczego :P:D

    • maskana pisze:

      że niby w góry poszła i się zgubiła? razem z zasięgiem z iPlusa?:>

    • pstro pisze:

      maskana może Ty masz w górach jak ja w lesie, 10 m od wejścia trace orientacje i drogi do domu szukałabym ze trzy dni i na nic się zda wiedza, że mech rośnie po północnej stronie drzew i takie tam…:D

  15. violamalecka pisze:

    To ja jak zwykle… muzycznie….

  16. R pisze:

    Klapki na obcasie? Pstro, stary już jestem i powiem szczerze, że moja wyobraźnia nie ogarnia jak może wyglądać takie obuwie.

  17. pstro pisze:

    R, Ty tego nie musisz wiedziec i będziesz usprawiedliwiony z tej niewiedzy ;)

  18. pstro pisze:

    a merytorycznie odnosząc się, to rok temu byłam jakiejś niedzieli w Skalnym Mieście (jako, że blisko) na trasie była góra widokowa, a wejście schodami (tak bynajmniej to z dołu wyglądało) no to wchodzilam, ze swoim lękiem wysokości…a potem się okazało, że przy samym szczycie są drabiny…i co? też weszłam! ale zejście…. oj naczekali się na mnie na dole :D

  19. onufry69 pisze:

    Ja tam się nie wypuszczam w góry, bo mi się nogi pocą w filcakach.

  20. pstro pisze:

    Onufrzak, żeby zasnąć w piątkowy wieczór, kiedy ja dopiero się szykuje do wyjścia? starzejesz się :P:D

  21. onufry69 pisze:

    Taa, co najwyżej wyjdziesz z siebie. :P

  22. onufry69 pisze:

    Pstruśka ja się nie starzeję, dojrzewam. :P

  23. pstro pisze:

    znaczy, że co? trądzik schodzi? :P:*

  24. onufry69 pisze:

    Cerę mam jak pupcia niemowlaka, kolor bardziej przeszkadza. :P

  25. pstro pisze:

    żyjecie? bo ja ino ino ;)

  26. violamalecka pisze:

    Dlaczego ino… ino..?

  27. pstro pisze:

    czekam aż tableta zacznie działam, mieszanie trunków to nienajlepszy pomysł, ale kto by o tym myślał kiedy zabawa na całego? :D

  28. violamalecka pisze:

    oj nie najlepszy….
    a ja tak sobie słucham sobotnio…
    dziś naszło mnie na…

  29. pstro pisze:

    my pstro też lubimy Myslovitza :)

  30. violamalecka pisze:

    Jak głowa..? Przechodzi..?
    Mi najbardziej pomaga Pani Goździkowa.
    A to dla ukojenia…

  31. pstro pisze:

    mi nurofen forte, ale nie mam, musiałam poratować się apapem, ten zanim zadziałam, to można klamki pogryźć :D

  32. violamalecka pisze:

    Szkoda, że nie jest bliżej
    bo bym Ci cosik podrzuciła… :-(

  33. kadarka pisze:

    Dobry :)

    Widzę, migrena na horyzoncie :))). To dołączam do grona miłośników. Ale u mnie nie nurofen a ibuprom max od dwóch h nie schodzi w pierwszego planu.

    Pstro, a wiesz co mi pomaga? Śmieszne! Miśki Haribo:)). Przygryzłam parę niedawno i jest mi lepiej. Ibuprom działa strasznie długo (nawet 2 razy max), jak w ogóle się przetrawi zanim puszczę pawia ;) (ciii….)

  34. maskana pisze:

    Miśki Haribo są dobre na wszystko – tak mówi mój dzieć:)

  35. Adamaszek pisze:

    Ludzie balują, a człowiek tu dzieci wychowuje, dom prowadzi … I żyje

  36. graforoman pisze:

    Phi. Ja to bym na ten pagórek w bamboszkach z pomponikiem wlazł. I w rajtuzach. A co!

  37. pstro pisze:

    coś czuję, że Onufrzak wczoraj mógł jedynie zrobić zdechłą mewę :P:D

  38. onufry69 pisze:

    Ty masz to czucie ja Ci powiem. :D

    dzień dobry, może będzie:)

  39. pstro pisze:

    przesz mówiłam Ci, że jasnowiCka :P

  40. onufry69 pisze:

    ja zrozumiałem, że Jasnorzewska i wierzyć mi się nie chciało. :P

  41. Adamaszek pisze:

    Miałam na myśli Pstro, że ja sobie nawet nie wyobrażam siebie na imprezie ;D

  42. pstro pisze:

    o masz Ci los! why dlaczego Ada? :>

  43. odarty pisze:

    cześć :)

    fajnie Dianka śpiewa ;)

  44. pstro pisze:

    Odarty, gdzieś Ty się podziewał he?:>

  45. odarty pisze:

    Ruciane Nida – Mikołajki – Giżycko – Sztynort – Węgorzewo :), ale nie to jest ważne. Ważne, że zawsze wracam ;)

  46. pstro pisze:

    fakt, to jest najważniejsze :)

  47. violamalecka pisze:

    Witam, jak humory,
    bo u mnie jak u ZAZ… ;-)

  48. pstro pisze:

    humory dopisują, nam pstro dopisują, padam padam padam /zanucenie/ :D

  49. graforoman pisze:

    Pstro już nie jest najbardziejszą komentatorką na moim blogu. Szóste miejsce tera ma. Się opiernicza. ;)

  50. pstro pisze:

    ja pierniczę! spadła z podium? no tera to mi wstyd! :D ale czekaj czekaj, się wezmę w garść jeszcze :D

  51. pstro pisze:

    cześć eRka :) oddałeś już głosa na witaminkę u niej na blogu? na przepyszne ragout z pieczarkami?;> nie? to oddaj co? ;)

  52. R pisze:

    To jakiś konkurs?

  53. pstro pisze:

    maskana no glosuj szybciorem na witaminkę…ze trzy maile masz nie?:> ja oddałam glosy…tylko trzy z danego kompa przechodzą …potem mnie przystopowali dranie /łyka pepsi z nerw/ :P

  54. violamalecka pisze:

    Powoli zapadam w sen….

  55. pstro pisze:

    R wejdź do witaminki no ;)…grafo Ty też…z trzech maili! prędziutko! kto to widział, żeby Ona była na tak mizernym miejscu! jak weszłam była na 20stym , teraz 17ste…no oddajcie glosy no

  56. pstro pisze:

    viola viola!!! zanim zapadniesz, zrób dobry uczynek i zagłosuj u witaminki co?:> z trzech maili…i potwierdź głos :) a za Craven to Cię kocham i już! zawsze w Bieszczadach jest, ta sama płyta od lat ;)

  57. pstro pisze:

    hurra! 16ste wskoczyło! normalnie jakbym ja gotowała, a ja najlepszejsza jestem w przepisach na…. :D dzięki viola /skok na nią i wyściskanie na maksa/ :D

  58. pstro pisze:

    się? :> komu? /zaciekawienie/ :D

  59. R pisze:

    Chciałabyś tak wszystko wiedzie c :P

  60. pstro pisze:

    eRka, bo ja ciekawska jestem :> ale tak wiesz…interesująca się z ciekawością :)

  61. pstro pisze:

    maskana wysyłasz? :>

  62. R pisze:

    a to są różne rodzaje „ciekawstwa” ;)

  63. pstro pisze:

    oczywiście, jednym z nich jest wścibstwo, a to mnie nie dotyczy…z kolei lubię wiedzieć w pozytywnym tego słowa znaczeniu ;)

  64. R pisze:

    Czas na mnie, dobranoc :)

  65. pstro pisze:

    śpij i śnij ;)

    a reszta głosować mi tu! :P

  66. pstro pisze:

    chciałam powiedzieć, ze ja to śledzę i nie odhaczyli się:

    Valuś
    Onufrzak
    maskana (no tu mi najbardziej wstyd) :P
    Adam (usprawiedliwiony z racji awarii)
    Odarty
    Ada
    Grafo
    Kadarka
    hmmm…
    myślę, że i na resztę mogę liczyć, skoro w konkursie na książkę byliśmy pierwsi … o kurde…zapomnialam o kumpeli…już jej głowe suszę :D

    i niech no witaminka nie będzie na podium!

  67. witaminkaa pisze:

    Dzien dobry kochani:) Ja lubię pniedziałki a wy?:)
    Mask dziekuję że poczułam powiew góskiego powietrza:)

  68. witaminkaa pisze:

    Dzien dobry kochani:) Ja lubię poniedziałki a wy?:)
    Mask dziekuję że poczułam powiew górskiego powietrza:)

  69. witaminkaa pisze:

    o Mamo to wasza sprawka:) NIe doceniałam was…. :)

  70. witaminkaa pisze:

    Słuchajcie nie ważne na którym miejscy będę bardzo wam dziękuję za każdy głos, a w szczególności Pstro za zaangażowanie:)
    Normalnie głupio mi i nie wiem co napisać, a radość chce żebym skakała ze szczęścia, tak miło był przeczytać to Pstruniu:***

  71. pstro pisze:

    wszyscy wyspani? no, ja też ;)

    witaminka nie ma za co, my lubimy konkursy, a znajomych najbardziej :)

    • witaminkaa pisze:

      na pierwszy rok istnienia mojego bloga (tj koniec stycznia 2012) bedę musiała się odwdzieczyć tym zaangazowanym komentatorom mojego bloga:* i drogim czytelnikom, już mam kilka pomysłów… ale ciii

  72. witaminkaa pisze:

    ja jeszcze w szlafroku pomykam i wieszam pranko w tle szumiącej zmywarki, praca wre;)

  73. witaminkaa pisze:

    a moje „ragu” z 4 miejsca wczoraj dzisiaj na 14-tym!!!:) :*

  74. pstro pisze:

    ja dopiero wszamałam bułkę, myślałam nad praniem ale przypomniało mi się powiedzenie: co masz zrobić dziś, zrób jutro :D

    kurde! spadło??!!!

  75. witaminkaa pisze:

    nie nie nie, źle napisałam, miałam 4 pkty, teraz mam 14:)

  76. pstro pisze:

    a ile trza mieć na podium? :D i do kiedy konkurs trwa? /podpytywanie/

  77. witaminkaa pisze:

    i jestem na 11 miejscu a byłam na 25 nawet:)

  78. witaminkaa pisze:

    konkurs twa od pierwszego wrzesnia, ale przepis mialam później, trwa do konca miesiąca

  79. pstro pisze:

    a do kiedy mamy czas? :D

  80. pstro pisze:

    aaa…to jeszcze trochę czasu mamy :D

    WSZYSCY PRZECZYTALI? :> :D

  81. witaminkaa pisze:

    ale to jest szalenstwo z tymi punktami

  82. pstro pisze:

    ha! no jest najfajniejsze, pamiętam jak głosowaliśmy na ksiazkę roku, tyle, że tam każdy mail się liczył, a tutaj po trzecim stopuje :)

  83. pstro pisze:

    pytanie jak to potem jest liczone, bo nie wydaje mi się, żeby tak własnie, mając na uwadze tych co już glosowali…ale, damy radę :D

    Onufrzak wstawaj!! tylko wyjedzie, to już śpi do południa :P

  84. witaminkaa pisze:

    a co tutaj się stało? gdzie są wszyscy? a moje ragu na 8 miejscu juz:)

  85. violamalecka pisze:

    Dzień dobry…
    taka muza jaki dzień…

  86. pstro pisze:

    czołem miluchy!! :D

    witaminka, na 7! no, to to ja rozumiem ;) do trzeciego niewiele brakuje :D

  87. odarty pisze:

    pstrusia, weź Ty mi (dzieciaku :P) chaberkiem cztery razy wytłumacz gdzie ja mam naklikać ;)

    i… dzień dobry :)

  88. witaminkaa pisze:

    Hej Odarty:)

    wkleiłabym linka ale moze nie przejsc:)

  89. pstro pisze:

    Odarty, się robi!!

    http://www.kulinarnyblogroku.pl/przepisy/pokaz/?id=361

    klikasz na „głosuj” i wpisujesz swojego maila, na tegoż maila przychodzi info, żebyś potwierdził…możesz nawet zostawił komentarz why dlaczego właśnie ten przepis, może wygrasz książkę kucharską :D, ale nie musisz….a! trzy maile możesz, to bedą trzy głosy :>

  90. pstro pisze:

    dzieciaku? aż mi się kokarda na warkoczu rozwiązała :P:D

  91. odarty pisze:

    ale ja nie chcę wygrać tej książki ;) kokarda też jest metrowa? :D

    pssst. Mam jednego maila

  92. pstro pisze:

    hahaha, jak wszystko :P:D

    jak jednego? no weź! ja ich mam ho ho!, ale skubaństwo takie, że tylko trzy głosy oddać można z jednego IP zresztą dobry i jeden, ziarnko do ziarnka…:D

  93. odarty pisze:

    naprawdę, jestem w paru sprawach mocno pragmatyczny

  94. pstro pisze:

    no nie wątpię :)

    mi pozostawały maile, jak byłam na forum, na wp, na bloxie, no to są, odkurzam je czasem na okoliczność konkursów :)

  95. odarty pisze:

    forum nastolatek? :P

  96. witaminkaa pisze:

    Kochany Rammstein w trochę innym podglądzie do uśmiania:)

  97. onufry69 pisze:

    Odarty, jesteś niegrzeczny, a to do Ciebie nie podobne.:-P dzień dobry.:-)

  98. odarty pisze:

    ja? Pan mnie z kimś pomylił :P

  99. onufry69 pisze:

    Pstruśka, nie nie głosowałem jeszcze.:-P

  100. onufry69 pisze:

    Tak, teraz można się pomylić.:-P

  101. pstro pisze:

    Onufrzak, to siadaj na większy sprzęt i trzy głosiki, szybciutko! linka masz w komentarzach , a we środę kolejne trzy i we czwartek kolejne…więc radzę sobie poprzypominać wszystkie maile ! :P
    a teraz prosze, bez ociągania, bo do szóstego brakuje ciut :> ;)… mnie ciekawi, gdzies Ty się wczoraj szwendał /oczy chińskiego zwiadowcy/ :P

  102. Adamaszek pisze:

    ja też mam jeden adres mejlowy i użyłam go wedle wskazówek

    To ragout to musi być okrutnie kaloryczne

  103. pstro pisze:

    ja uwielbiam pieczarki, więc nawet kalorie mnie nie przerażają w nim :)

    to kto jeszcze nie głosował? /rozglądanie się/ :>

  104. onufry69 pisze:

    Wczoraj real mnie pochłonął, sklep Real też, a sama wiesz, że to dla mnie cała wyprawa. :-P:-D

    • pstro pisze:

      glosuj co? a mnie nie zagaduj :P, na szczęście jutro będziesz mógł z innego kompa a pojutrze z innego , to już prawie czwarte będzie…/zapiszczenie w piąstki/
      napisałam maila do naszego znajomego od książki, żeby zagłosowali :D, do tych na tlenie tez napisałam :D dobrze, że dawno konkursu żadnego nie bylo, to zapomnieli jak ich nachodziłam :P

  105. Adamaszek pisze:

    Też lubię pieczarki ale głównie na pizzy ;D

    że się jeszcze merytorycznie do notki nie wypowiedziałam, to powiem, że piękne miejsce jest. Co natomiast do obuwia, można wejść we wszystkim, ale w szpilkach człowiek się zmęczy znacznie bardziej aniżeli w obuwiu do chodzenia po górach i górkach

  106. pstro pisze:

    Ada, wejść w szpilach to nie problem, gorzej zejść :D

  107. onufry69 pisze:

    Ada ja się z Tobą nie zgadzam gdyż uważam, że kobieta powinna wyglądać zawsze elegancko, a tym bardziej w górach.:-P

  108. pstro pisze:

    dla Onufrzaka, to ona powinna jeszcze w te góry pończochy założyć ;P

  109. odarty pisze:

    a po co schodzić, gdzieś słyszałem, że niektórzy mieszkają w górach :D

  110. pstro pisze:

    i żywią się korzonkami? :P:D

    uwielbiam góry, ale mieszkać to ja najwolę w bloku, komfortowo się czuję jak za ścianą wiem , że ktoś jest :D

  111. odarty pisze:

    korzonki to rewelacja, zawierają soki zycia (enzymy) :P

    w sumie i ja przywykłem już mieszkania w bloku… po 4 latach

  112. pstro pisze:

    za korzonki podziękuję, juz jak sobie kupuję te świeże sałatki jedynie do polania dresingiem i wymieszania i tam są 4 rodzaje salat, to mi się czasem wydaje, jakbym zielsko jadła, bo to do sałaty za czorta podobne nie jest :D ale dobre, a ja takie wynalazki lubię :D

  113. odarty pisze:

    a ja lubię korzonki marchewki, buraka, pietruszki czy pasternaka jak znajdę. Zielsko w postaci sałaty, szczypioru czy kapusty lub mieszanek liściowych mogę w siebie wtłaczać w znacznych ilościach ;)

  114. pstro pisze:

    to ja też jakieś nutki zapodam, bo u mnie niebo się rozpłakało :)

  115. pstro pisze:

    Odarty a ja uwielbiam kalarepę i rzodkiewki, liczy się?:>

  116. odarty pisze:

    do deszczu, do ganiających się kropli po szybie… lubię to

    lubię wtedy czytać, czytać… i czytać :)

  117. pstro pisze:

    klimatyczna, akuratna na deszczowy dzionek :) ja mam kilka takich…
    ta na ten przykład :)

  118. Adamaszek pisze:

    Z korzonków to ja najbardziej lubię marchewkę.

  119. odarty pisze:

    ;) klimatyczne

    ale deszcz dobrze się rozgania tym :P

  120. pstro pisze:

    przejeżdżałam obok tego zamku, gdzie się odbywa Castle Party, na wzgórzu taki, mroczny ciut ;) moja dyrektorka z poprzedniej pracy namawiała mnie na wyjazd tam, ona nie dość że słucha tej muzyki, to jeszcze strój odpowiedni ma, ja to bym sobie musiała glany kupić, bo reszta by się znalazła :D

  121. Adamaszek pisze:

    Pstro – chyba w policzek. Ale masz rację, większość męskiej populacji to buraki

  122. odarty pisze:

    haha :) Też się z Wami zgadzam moje Panie ;) Buraki, młotki i dety :D

  123. pstro pisze:

    Odarty, a może byś tak na notkę coś miał?:> na bank masz …/mina pewniaka/ :D

  124. pstro pisze:

    to ja poprosze jeszcze tubę :> /rozszalała się pstro/ :D

  125. odarty pisze:

    czy powinienem pójść do psychoterapety, bo lubię jak mnie wykorzystujesz? :D

  126. pstro pisze:

    hahaha, a uchowaj! jeszcze Cię z tego wyleczy i co? :D

    • odarty pisze:

      haha, rozumiem, że to wyraźnie nie w Twoim interesie :P

      w sumie lubię mieć dystans i być czasami trochę „durnowaty” :)

  127. pstro pisze:

    normalnie wypisz wymaluj jak ja :D, a że fiu bździu głęboko się we mnie zakorzeniło, to chyba już tak zostanie :D

  128. pstro pisze:

    nie inaczej, ale to dla zdrowotności dobre wiesz? :D

  129. odarty pisze:

    wiem, wypraktykowałem nie raz, nie dwa, nawet nie pięć i nie siedem, tylko…. ;) :P

    powiem Tobie jeszcze to: jak się ma w sobie umiejętność wyważania i zdolność dobierania znajomych/przyjaciół to można szaleć, nawet z przekroczeniem pewnych granic… bo i tak nic złego się nie stanie… a terapnia to jest niezwykle skuteczna ;)

  130. pstro pisze:

    ktoś mi powiedział, nie wiem czy to Odarty (:P0 czy kto, że mam „rękę” do ludzi :)

  131. odarty pisze:

    to mogę być ja, bo to był trafny strzał ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: