List…

…dzikus jesteś. Niebezpieczny. Tak inny od reszty. Myślę sobie – kim jest ten mężczyzna, który siedzi w mojej głowie? Chyba od nowa muszę do Ciebie przywyknąć. Znów mnie wyprzedzasz i nie mogę nikogo o to obwiniać. Wiem, że cierpisz ale tu już i tak nic się nie narodzi. Gdyby sprawy potoczyły się inaczej, sama nie wiem, pragnę tego, strasznie to zagmatwane. Zapomniałam o wielu ważnych rzeczach, za to inne wciąż kołaczą mi się po głowie. Znów mnie hipnotyzujesz. Zniewalasz wręcz. Taki wyjątkowy melanż moich kruchych emocji. Szukam w Tobie czegokolwiek co pozwoli mi  przestać szukać, zamknąć okno i odetchnąć. Szukam, żeby się zniechęcić. Czasami miewam sny, słyszę ciepłą szorstkość dzwięków, widzę piękne miejsca, w których nigdy nie byłam, czuję dotyk, którego kształt od dawna noszę na skórze. I po przebudzeniu mam Twój obraz pod powiekami. Za daleko doszłam. Krystalizuję Ciebie. Wciąż daleko mi do doskonałości. Patrzę i widzę marność. Ostrożnie patrzę. I mam dreszcze. I widzę coraz mniej. Czasem trzeba oślepnąć, żeby zobaczyć to co naprawdę istotne. Choć przez chwilę poczuć i nadać uczuciu rys nieśmiertelności. Taka moja prywatna fabryka przyjemności. Nie, nie usprawiedliwiam siebie. Zarzuciłam konserwowanie ideologii. To mi ułatwia zbliżenie. Wstrząsnęłam, nie zmieszałam. I oddycham. I chwytam pełnymi garściami. Tak, lubię promować własną niezależność. I tylko czasem mi przykro, że uważasz, że ze wszystkim sobie poradzę i jednocześnie szukasz usprawiedliwienia dla innych. Ludzie są z gruntu dobrzy, ale czasem się psują. I szukanie wyjaśnienia, które już od progu śmierdzi obłudą nie zmieni faktu, że są popsuci. Myślisz, że nawożenie ziemi, która jest od dawna jałowa, przyniesie efekty? że można zbudować nowe? Retoryka jest sztuką. Moim osobistym niebem. Poznacie ich po ich owocach. Jestem tutaj. To mój dom. Może kiedyś będzie nasz…

Reklamy

171 Responses to List…

  1. pstro pisze:

    masz tę lekkość słowa powiem Ci, kto mówi inaczej ten łże i grzeszy :)

  2. onufry69 pisze:

    może i dzikus, ale nie niebezpieczny, uległy bardziej niż Ci się zdaje.
    :P:D

  3. maskana pisze:

    Pstro:*
    co w głowie to na paluszkach przecudnej urody:)

  4. pstro pisze:

    o matuchno jedyna Onufrzak SE ze mną lajknął tak ramię w ramię :D

  5. maskana pisze:

    Onufrzak:D:D:D
    taaa uległy… ale to ja codziennie rano po bułki latam:D:P

  6. pstro pisze:

    maskana po „na” słowo tłuściutkich Ci się nie wklikło :P:D

  7. odarty pisze:

    maskana wystarczy zluźnić uścisk, a wszystko przybierze naturalne tory ;)

    • maskana pisze:

      a myślisz, że teraz mam sepie, Odarty?:>

    • odarty pisze:

      nie wiem, Ty mi to powiedz

    • maskana pisze:

      hmm…
      myślę sobie, że im bardziej czegoś pragnę tym mam większe szanse na spełnienie. Ale żeby nie było tak kolorowo to w przeciwwadze mam – nic na siłę. I teraz znalezienie złotego środka jest kluczem do sukcesu. A ja jestem kobietą sukcesu, z kluczem:D

    • odarty pisze:

      sam nie wiem ;) ale życzę Ci jak najlepiej

      moje doświadczenia są okrutne, bo jeśli mniej pragniesz, to jesteś luźniejszy, swobodniejszy, może nawet bardziej naturalny… i paradoksalnie więcej razy otrzymujesz to czego rzeczywiście potrzebujesz. Podkreślam, to moje spostrzeżenia

    • pstro pisze:

      bo tak jest Odarty w każdej kwestii, że kiedy nie oczekujesz to przychodzi … i przychodzi w nadmiarze i testuje Twoją skłonność do wyboru, ten tam wiesz /pokazanie palcem w górę/ a kiedy wypatrujesz i czekasz to guzik z tego jest i wtedy możliwe, że testuje Twoją cierpliwość ;D …nie wiem dlaczego, bo przecież Cię zna i potrafi przewidzieć Twój ruch jak najlepszy szachista ;) …a może w ten sposób pokazuje nam nasze ułomności? /pomędrkowała/ :D

    • maskana pisze:

      Odarty, ależ ja się z Tobą zgadzam. Absolutnie:)
      Tyle, że nam się temat trochę rozjechał. I to tak sie rozjechał, ze ja jestem tu, a Ty tam:) Ja nie pisałam o ilości pragnień ale o mocy. Nie jestem zachłanna… ale jak już czegoś chcę to się nie ograniczam, w myśl zasady ograniczają mnie wyłacznie moje własne ograniczenia:)

    • odarty pisze:

      całkiem możliwe, bo jedno jest pewne. Nic nie dzieje się z przypadku.

      Wydaje mi się, że trzeba dążyć do celu, bo nie ma co „tego na górze” obciążać tym co możemy załatwić sami ;) Natomiast pragnienia wytwarzają emocje, potencjały energetyczne i to jest dość mocno widoczne, to tworzy napięcia. Wg mnie, oczywiście dążyć, ale bez nadmiernych potencjałów, tj. oczekiwań

    • odarty pisze:

      temat może ewoluować, w tym nic złego ;) W sumie to sama wiesz co z Ciebie wypływa i tak postępujesz ;)

      to w ramach rozwinięciae tematu w jeszcze inną stronę. A jak już się stanie i jak ta moc opadnie po jakims czasie, to jak będziesz wtedy postrzegała tą rzeczywistość?

    • maskana pisze:

      Odarty, są moce, które nigdy nie opadają (bez skojarzeń poproszę:P). Pielęgnowane trwają do końca. Do naszego końca… Te, które jednak opadają, dają radość wspomnień. I to też wartość sama w sobie. A jeśli dają dodatkowo nowe horyzonty dla doświadczeń to już pełnia szcześcia, nawet jeśli pozornie w nieszczęściu. No i oczywiście, zawsze możemy pragnąć na nowo, z nadzieją, że teraz to już do końca.
      A tak bardziej przyziemnie – moja rzeczywistość zależy od poziomu hormonów, więc sam rozumiesz – wszystko jest kwestią umowną:D

    • odarty pisze:

      przekonałaś mnie, emocje sa esencją życia :) Wiem też, że my chłopcy, spokojniej do tego podchodzimy

    • maskana pisze:

      mimo tych ekhem DROBNYCH niedociągnięć zdecydowanie wolę być dziewczynką. Organoleptycznie. Nawet bez porównania:D

  8. pstro pisze:

    merytorycznie to napiszę: szukaj a znajdziesz ….mądrze pojechałam co? ;P

  9. maskana pisze:

    bardzo madrze, Pstro. Od razu widać, ze przesadziłaś z nabłyszczaczem:D

  10. pstro pisze:

    mogłam się nastawić bardziej jak nabłyszczali, to nie dość, że komcie by były powalające, to włosy by lśniły jak Onufrzakowe po brylantynie :P

  11. onufry69 pisze:

    o matko! Ależ ta Pstro zmądrzała. :P:D

  12. onufry69 pisze:

    po brylantynie….wystarczy nie myć przez dwa tygodnie i efekt murowany. :P

  13. pstro pisze:

    Onufrzaka zobaczylam to mi się tuba merytoryczna jakby przypomniała, a że u mnie z merytorycznością to wiadomo jak, to tubę możecie pochwalić i zachwycać się nią całe 10 minut ;P

  14. odarty pisze:

    maskana, wiem jak ciężko schrupać ciacho ;)

  15. pstro pisze:

    hahahahahahahha normalnie Maskana w kuchni :D

  16. maskana pisze:

    hahahhahahahahahah
    przyznać się – kto mi kamerkę w kuchni zainstalował?:>

    pees
    obejrzałam z dzieciem. Dzieć był zachwycony. Śmiał się z głębi serca. Na końcu się popłakał…
    Dawać mi tu dalsza wersję, ze zdjętym słojem i świńską rozkoszą, bo mi się dzieć zapłacze na amenT!

  17. pstro pisze:

    maskana i weź tu potem zaproś kogoś na chatę…to się na youtube znajdziesz :P:D

  18. odarty pisze:

    a ja zawsze myślałem, że świnki jadają różowe landrynki ;)

  19. odarty pisze:

    będę uciekać… dziewczyny ;) Dobrych Nocy

  20. pstro pisze:

    Odarty, a Tobie pstrokatych, czy tam kolorowych…jak zwał tak zwał :D

  21. maskana pisze:

    Pstro, czy Ty zawsze musisz przed szereg? zawsze, że pstrokatych? a może choć raz maskanowatych, he?:>

    Kolorowych Odarty:)

  22. pstro pisze:

    maskana, no gdzieś trza się spełnić, to chociaż TU ;P:D weŚ mnie tego nie pozbawiaj co? :P

  23. maskana pisze:

    a niech Ci będzie:D poznaj moje dobre serce:P

  24. violamalecka pisze:

    Pstro… Mask… czas wstawać!!!
    Zapowiada się piękny dzień….
    Ja dziś planuję rower.
    No i nutka dla Was.

  25. pstro pisze:

    ja też w plener dziś a co! pooddycham zdrowym miejskim powietrzem :D

  26. onufry69 pisze:

    oho, to chyba ruch w mieście będzie wstrzymany. :P

    dzień dobry.:)

  27. pstro pisze:

    Onufrzak no weź…schudłam ostatnio ze 300 gram…:P (tak napisana ta waga robi wrażenie co?):D

  28. pstro pisze:

    zmieniłam godzinę…sprawdzam czy się udało

  29. pstro pisze:

    ha! piszcie do mnie MISZCZU :P

  30. onufry69 pisze:

    nie no te 300 gram wrażenie zrobiło, tak lekko tutaj teraz. :P:D

  31. pstro pisze:

    Onufrzak jak się dziwię, że tego od razu nie zauważyłeś, tylko Cię naprowadzać musiałam :P

  32. Adam pisze:

    Ja się nie chwalę, ale… ja na prawdę mam talent. W ciągu ostatnich dwu tygodni, poleciałem w dół 6kg. (bez żadnej diety) ;)

  33. pstro pisze:

    znaczy że jak? stres?;) ja jak mam nerwa jem za trzech, dlatego nerwa unikam jak ognia ;)

  34. Adam pisze:

    Pieprzony przyjaciel, ale ponoć chemiczny będzie miał na niego sposób. We czwartek będzie truty ;)

  35. pstro pisze:

    nie mów, że to ten pieprzony co to się z moją mamą razu pewnego zaprzyjaźnił, fałszywy taki

  36. Adam pisze:

    Diabli wiedzą czy ten sam. Nie znam Twojej mamy.

  37. pstro pisze:

    i dlugo ten Chemiczny Ali będzie Cię wytoksynowywał?;)

  38. Adam pisze:

    Nie no – dopiero we czwartek się za mnie weźmie. Póki co, mam z czego chudnąć. z 92 zjechałem do 86. To i tak 2 więcej do wzrostu 184. ;)

  39. Adam pisze:

    Nie wiem na jak długo zniknę. Wszystko będzie zależało jak będę reagował. Muszą jeszcze uważać na moje serce ;)

  40. pstro pisze:

    eno, to Ty wysoki jesteś kurczaczki ;0

  41. Adam pisze:

    Jak na moją „epokę” – to tak. Dzisiaj wyższe się rodzą.

  42. maskana pisze:

    dzień dobry bardzo:)

    Violu, dziękuję za tubę. Uwielbiam A.M.Jopek.

    Adamie, to od czwartku trzymamy kciuki za Twój szybki powrót.

  43. mmrr pisze:

    Witam wszystkich i życzę miłej niedzieli :)

  44. Kylinn pisze:

    Dzień Dobry Państwu tej słonecznej niedzieli, podobno ostatni ciepły weekend tego roku,,,

  45. maskana pisze:

    I niedziela była miła i słoneczna. Edukacja religijna dziecia zaliczona, tarzanie się w liściach zaliczone, obiad zaliczony, basen zaliczony. Teraz wystarczy zaliczyć leżenie i celebrowanie szlachetnego_nic_nie_robienia i niedziela zaliczy sie do udanych:)

  46. violamalecka pisze:

    Piękna była ta niedziela…
    To może po ulubionej tubie..?

  47. maskana pisze:

    ja mam dziś emocjonalną niedzielę więc ulubiony na teraz jest Tomasz:

  48. mmrr pisze:

    coś co jest najbardziej wyczekiwane na świecie… to list…

    Dobrej nocy i dobrych snów życzę…

  49. pstro pisze:

    matuchno jedyna..Szu zawitał?! i nie ma mnie kto uszczypnąć czy ja dobrze widzę?
    po tubie? a proszę…fajne slowa nie? ;)

  50. violamalecka pisze:

    Dzień dobry wszystkim…

  51. pstro pisze:

    pewno że dobry! wyspany, słoneczny i takie tam inne ;)

  52. Adam pisze:

    jak by co?
    to nie wiem.
    Bo i po co mam wiedzieć?

  53. mmrr pisze:

    Coś do posłuchania…. spokojnego :)

  54. graforoman pisze:

    Co chcę wejść na Waszego bloga z poczty, to mi się otwiera strona z badaniem. Mogę wygrać iphona i inne. Tylko coś za dużo danych osobowych chcą. Pijawki jakieś podłe.

  55. graforoman pisze:

    Jak klikam Wasz link z ostatnich komentarzy też odpala się to badanie. Już chyba 10 raz w ciągu kilku minut zostałem losowo wybranym szczęśliwcem. Szlag!

  56. violamalecka pisze:

    Dobry wieczór…
    Chaberku śpisz..?

  57. maskana pisze:

    Grafo już powinno być dobrze – iphona nie będzie, wybacz:)

    Violu, Pstro pracuje na PKB:)

  58. pstro pisze:

    to po secie! :D pranie powieszone, klapłam SE :>

    dałam tubę i mi się palec omksnął bo to nie ta, to tam tę co miałam w zamyśle :>

  59. violamalecka pisze:

    To ja odwrotnie Chaberku:
    U ciebie wersja polska.
    U mnie oryginał…

  60. mmrr pisze:

    witam miło w ten słonecznikowy dzień:)

  61. pstro pisze:

    viola, to że niby jak odwrotnie?:>:D

    witaj mmrr w ten wiosenny dzień listopadowy ;)

  62. pstro pisze:

    no bo napisałaś cyt.

    U ciebie wersja polska.
    U mnie oryginał…

    a ja zrobiłam dokładnie tak samo, to się zaciekawiłam tą odwrotnością :D

  63. violamalecka pisze:

    Pani Ciekawska… to dla Pani!!!
    Jak ja to lubię!!!

  64. mmrr pisze:

    nie rozumiem Ciebie Pstro :) przecież to każdy wie, że jak się odwróci wesję polską to zawsze wychodzi oryginał :)

  65. Adam pisze:

    Czy ktoś mógłby za mnie zapalić?
    /efekt skręcania na maxa/

  66. pstro pisze:

    ja nie, ponieważ gdyż ja nie palę, nie naumiałam się :D

  67. Adam pisze:

    podobno wszystko odchodzi z wiekiem. albo przychodzi.
    _______________________
    jak chcesz

  68. pstro pisze:

    akuratnie w tej kwestii już nie przyjdzie nic ;)

  69. Adam pisze:

    A Carmen jest gorąca? ;)

  70. pstro pisze:

    Carmen w każdym wydaniu jest gorąco ;)

  71. Adam pisze:

    Trudno rzec. Nie znam włoskiego ;)

  72. pstro pisze:

    mnie o garderobę chodziło :P

  73. Bardzo emocjonalny ten list.

  74. maskana pisze:

    taki jak autorka, Krzysiu:)

    Dobry wieczór się z Państwem.
    Grafo mnie dziś grzybami poczęstował. Niebo w gębie:)

  75. graforoman pisze:

    Smacznego Maskana. Czasami nietypowe kompozycje dają ciekawy smak. :)

  76. graforoman pisze:

    Jeśli Ci jeszcze trochę zostało – dobrze smakują na zimno, na przykład na kanapce. :)

  77. graforoman pisze:

    Ło Matko. Maskana nie daje znaku życia. To jednak nie były kanie. Przynajmniej ketchup nie był trujący – chyba. ;)

  78. pstro pisze:

    hahaha, albo się tak obżarła, że nie ma siły bęcnąć w klawiaturę :D

  79. graforoman pisze:

    Opuszki jej opuchły od toksyn. :)

  80. pstro pisze:

    znając maskanę, to opuszki to pikuś w porównaniu z brzuchem :P:D

  81. graforoman pisze:

    Nie no. Brzuchem chyba klawiatury nie naciska. Kiedyś próbowałem, ale włosy zawinęły się pod przyciskami i wyrwałem połowę przycisków. ;)

  82. maskana pisze:

    brawo! darcie łacha z mask wychodzi Wam wyśmienicie, prawie tak jak mnie kanie z ketchupem:D

    Musicie mi wybaczyć – to były kanie więc żyję i mam się dobrze, ba, jak wejdę na wagę to na bank braknie skali, więc mam się bardzo dobrze:)

    Grafciu, grzybów zostało, więc jutro w pracy się podzielę. A co… niech poznają dobre serce mask i Twój tajnos przepisos:)

    A teraz idę złożyć mój żołądek Morfeuszowi. Dobranoc się z Państwem:)

  83. R pisze:

    Witam wszystkich :)

  84. graforoman pisze:

    Bo grafo to na grzybach i kuchni się zna! Nie to co witaminka, ale zawsze cÓś!

  85. R pisze:

    Grafo, zazdraszczam bo ja w kuchni jestem jak „masakra” i „porażka” w jednym :)

  86. graforoman pisze:

    R, patelnia, czy garnek to nie potwór. Przyjmie wszystko, jedynie wyobraźnia i dostępne produkty ograniczają. Gotowanie jest aktem twórczym. Sraj na przepisy, gotuj i smaż wszystko z wszystkim. Wyjdzie to wyjdzie, nie to ie, Następnym razem będziesz mądrzejszy o doświadczenie. :)

  87. graforoman pisze:

    Czy tu evrybady chrapu chrapu?

  88. odarty pisze:

    Przypowieść na dziś (uwielbiam przypowieści) :)

    Pokonywanie przeszkód

    Pewien znany mistrz saficki został zaproszony na wykład do Kalifornowi.
    O godzinie ósmej rano, na którą zaplanowano początek jego wystąpienia, sala była wypełniona po brzegi. Wtedy jeden z jego asystentów wyszedł na scenę i rzekł:
    -Mistrz się właśnie budzi. Proszę Państwa o cierpliwość.
    Czas mijał i zniecierpliwieni ludzie powoli zaczęli opuszczać salę. W południe asystent …ponownie pojawił się na podium, twierdząc iż mistrz rozpocznie swój wykład tak szybko, jak tylko skończy pogawędkę z piękna młoda kobieta, która właśnie spotkał. Po tych słowach większa cześć audytorium wstała i wyszła.
    Ostatecznie o godzinie czwartej po południu na sale wszedł mistrz, który wyglądał na pijanego w sztok. Zgorszeni ludzie postanowili wyjść, a w sali pozostało zaledwie sześć osób. Gdy tylko wyszła grupa oburzonych słuchaczy, mistrz stanął na nogi. Był całkowicie trzeźwy.
    -Wy którzy zostaliście, jesteście ludźmi, którzy są zdolni mnie usłyszeć- rzekł mistrz. – Przeszliście bowiem dwie najtrudniejsze próby na drodze duchowej – cierpliwość oczekiwania na właściwy moment i odwagi pozwalającej przezwyciężyć rozczarowania tym, co napotkane. I was będę nauczał.
    Wtedy mistrz wtajemniczył obecnych w niektóre techniki sufickie

  89. violamalecka pisze:

    Ja też mam taką ulubioną przypowieść… ;-)

    Żył raz kiedyś człowiek bardzo bogaty.
    Żył kiedyś człowiek bardzo biedny.
    Każdy z nich miał syna, a żyli po przeciwnej
    stronie wielkiego wzgórza. Pewnego dnia
    bogacz wyprowadził swego syna na szczyt
    wzgórza i ogarniając krajobraz obszernym
    ruchem ręki, tak do niego powiedział:

    – Popatrz, wszystko to wkrótce będzie twoje!

    W tej samej chwili biedak wyprowadził swego
    syna na szczyt wzgórza po przeciwnej stronie
    i w blasku wschodzącego słońca oświetlającego
    równinę, powiedział do niego z prostotą:

    – Popatrz!

    ( Michel Piquemal )

  90. pstro pisze:

    to ja dam przypowieść w następnej notce, tę co to z komentarzy wyrwałam swego czasu :>

    • odarty pisze:

      to ja dam przypowieść o takich sytuacjach :D

      Opowiem wam dziś o pewnej wspólnocie.
      Znam taką grupę, która liczy tylko czterech członków: Każdy, Ktoś, Jakiś i Nikt. Tak się oni nazywają.
      Pewnego dnia była do wykonania ważna praca i Każdy był pewien, że Ktoś to zrobi. Jakiś chciał to zrobić, bo myślał, że Nikt tego nie zrobi, ale Ktoś mu odradził, bo była to przecież robota dla Każdego. Jakiś miał nadzieję, że ktoś to jednak zrobi, ale potem Każdy doszedł do wniosku, że Nikt tego nie zrobi. Kończy się na tym, że Ktoś wini Jakiegoś za to, że Nikt nie zrobił tego, co mógł zrobić Każdy.

      Znacie takie wspólnoty…?

    • pstro pisze:

      yhy, alternatywnie, jak przychodzi do napisania notki :P:D

    • odarty pisze:

      wygrałaś mój uśmiech ;)

    • pstro pisze:

      czułam, że kiedyś coś wygram ;)

  91. odarty pisze:

    świetne, bo kto będzie potrafił wyzwolić się z chęci posiadania i z uzależnień, to będzie dużo szczęśliwszy

    • violamalecka pisze:

      Oj prawda… prawda… ;-)

      ,, Pociągi w Indiach są zawsze przepełnione.
      Pewnego dnia pasażerowi, jadącemu z powodu tłoku na dachu wagonu , spadł na ziemię sandał. Człowiek ten – nie zwlekając -zdjął drugi sandał i rzucił go wzdłuż kolejowego toru.Jego sąsiada, siedzącego z nim razem na dachu wagonu, bardzo to zdziwiło.
      A podróżny tak mu to wyjaśnił:
      -Nic mi po jednym sandale. A jeżeli ktoś znajdzie sandał, który mi spadł, też
      nie będzie miał z niego żadnego pożytku. To już lepiej znależć parę! ”

      [Bajki Filozoficzne – Michel Piquemal]

  92. odarty pisze:

    viola, świetne :)

    pstro, to masz dobrze działającą intuicję ;)

  93. pstro pisze:

    jakoś do tej pory mnie nie zawodziła, albo to nie intuicja a życiowy fart :D

  94. odarty pisze:

    to może chcesz zostać moją konsultantką :D

  95. violamalecka pisze:

    Dla tych, którzy lubią
    ten sposób spędzania czasu ;-)
    Szkoda, że coraz chłodniej.

  96. pstro pisze:

    wolę rolki, ale rower też jest niczego SE :)

  97. odarty pisze:

    lubię rowerem jeździć po wiejskich drogach :) Nie przeszkadzają mi wtedy łany zbóż kołyszących się… a w nich chabry i maki, co niestety bywa już rzadkością

  98. pstro pisze:

    ja też lubie, ale przeszkadzają mi gęsi przy drodze, bo się ich boję :D

    Odarty przesz każdy wie, że Ty uwielbiasz chaberka :P:D

  99. odarty pisze:

    haha, gesi to jeszcze większa rzadkość. Musisz poprostu lepiej się rozpędzać :P

    Aż tak baaardzo jest to widoczne?

  100. pstro pisze:

    w ogóle prawie, ale dopowiedzieć sobie lubię :D

  101. odarty pisze:

    to nie będę zaprzeczać i przyszkadzać Ci w tym wielkim szczęściu :D

  102. pstro pisze:

    a co by dało Twoje zaprzeczenie, jak ja i tak wiem swoje? :D

  103. odarty pisze:

    może bym zamieszał Ci trochę w myślach :P

  104. pstro pisze:

    spróbuj :> /podpuszczanie GO/:P

  105. odarty pisze:

    gdzieś czytałem, że tak chłopcy robią dziewczynom… ale nie było napisane jak konkretnie to robią :P, więc „spróbuj” jest jak najbardziej adekwatne

  106. blog pisze:

    Someone essentially help to make seriously articles I would state. This is the very first time I frequented your website page and thus far? I surprised with the research you made to create this particular publish amazing. Fantastic job!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: