Rozmowa z aniołem …

– wkurwiasz mnie czasami.
– czemu tak ?
– bo nie umiesz żyć.
– myślisz ?
– wiem. Jego zasady są proste. Nie ty je ustalasz. Życie. Ono już trwa. Od dawna. Opiera się na grze.
– nie chce w życiu grać.
– chcesz – nie chcesz – musisz. Bo życie jest grą. Możesz podglądać. Możesz też na chwilę stanąć obok i patrzyć. Jak grają inni. Tylko na dłuższą metę tak się nie opłaca. Bo gra ma swoje tempo. Bo musisz zdążyć póki żyjesz, w ostatnim dniu rzucić na stół ostatnią kartę.
– a kto karty rozdaje?
– czart. Możesz na starcie trafić na dobre rozdanie. Łatwiej jest wygrać. Ale też musisz nauczyć się grać. Szybko.
– czemu?
– bo jesteś tylko elementem łańcucha pokarmowego, a jedzą tylko wygrani.
– mam grać ze wszystkimi?
– to ważne z kim grasz. Siadasz do stolika i nie wiesz. Na początku. Ale za jakiś czas łapiesz – czy to uczciwa gra – czy oszukują.
– I co? mam wstać? Szukać innego stolika? Przecież mówiłeś że mam tylko jedną talię kart. Mam ją roztrwonić? Może więc wzorem „wpadłwszy między wrony…” sam powinienem nauczyć się oszukiwać?
– licz. Umiesz liczyć. Wiesz jak długo chcesz żyć i ile kart jeszcze ci zostało. Da się. Ale nie zaczniesz od nowa. Wiesz – że zabraknie ci kart.
– więc ? Game Over?
– ja ci nie powiem.
– czemu
– dobra! Ubijemy interes.
– jaki ?
– zamienimy się rolami. Na jeden dzień.
– zgłupiałeś? Ja i Anioł. Nikt nie da wiary
– sam widzisz. Nie mogę ci mówić jak żyć
– powiedz, masz chrapkę żeby coś…?
– czy ty potrafisz myśleć o czymś innym?
– z trudem. Ale czasem mi się udaje
– a wczoraj? – pomimo że…
– czepiasz się. Lepiej powiedz co dalej.
– nie po to stałem przy stole żebyś przestał grać. Masz jeszcze trochę kart.

Adam

 

Reklamy

237 Responses to Rozmowa z aniołem …

  1. pstro pisze:

    już nawet nie chcę myśleć jak ja swojego Anioła Stróża wkurzam, na bank bierze jakieś prochy, żeby mieć cierpliwość do mnie ;)

  2. Adam pisze:

    Mój się zapisał do AA. . Nie wytrzymał.

  3. pstro pisze:

    ja czuję, że gdyby mój przemówił, od takich słów by zaczął :D

    lubię takie rozmowo-notki :)

  4. Adam pisze:

    To masz fajnego Anioła. Mój pewnie gdzieś pod stołem chrapie.
    Inaczej pewnie trzymał bym dziób na kłódkę i patrzył jak pięknie skrzą się gwiazdy na bezchmurnym niebie. Popatrzyłem nawet przez chwilę, ale to nie gwiazdy były tylko światła samolotu co zawracał, bo pewnie pogubił się w drodze na lotnisko.

  5. maskana pisze:

    Mój anioł wyszedł do kiosku po papierosy i jeszcze nie wrócił. 33 lata temu wyszedł;)

  6. pstro pisze:

    maskana, z buta miał trochę do tego kiosku, więc się nie dziw, że pobłądził jak wracał…u Ciebie same pola, to nawet punktu zaczepienia nie miał :P:D

  7. Adam pisze:

    Czasem odnoszę wrażenie, że te anioły to one jakąś wspólną siedzibę mają i tam nas w najlepsze obgadują. Kto wie? – może nawet w piekle?

  8. pstro pisze:

    myślisz, że grają w karty albo w kości i snują o nas opowieści? ;)

  9. Adam pisze:

    „Życie. Ono już trwa. Od dawna. Opiera się na grze.
    – nie chce w życiu grać.
    – chcesz – nie chcesz – musisz. Bo życie jest grą. Możesz podglądać. Możesz też na chwilę stanąć obok i patrzyć. Jak grają inni. Tylko na dłuższą metę tak się nie opłaca. Bo gra ma swoje tempo. Bo musisz zdążyć póki żyjesz, w ostatnim dniu rzucić na stół ostatnią kartę.
    – a kto karty rozdaje?
    – czart.”

    Skończyć grę zanim umrzesz – to znaczy być martwym za życia.
    Takie było przesłanie tej rozmowy.

  10. pstro pisze:

    umartwianiu się mówimy stanowcze NIE!

    • Adam pisze:

      Nie chodzi o umartwianie. Postaraj się Pstro. Proszę ;)
      Spróbuj spojrzeć na ten tekst w ten sposób. Anioł stara się mnie nauczyć grać (albo Ciebie). Nie po to żeby było smutno.
      Grać tak, aby wygrać co jest do ugrania. Nie zostać w połowie życia bez karty.
      Myślisz że to umartwianie?

    • Adam pisze:

      Anioł mówi:

      „Bo musisz zdążyć póki żyjesz, w ostatnim dniu rzucić na stół ostatnią kartę.
      – a kto karty rozdaje?
      – czart.”

    • Wizzgaa pisze:

      Pstro : ale takie małe umartwionko od czasu do czasu ? Tylko jako ćwiczenie woli . Żeby moc sobie powiedzieć – dobra jestem , potrafię wykonać swoje własne polecenie.

  11. pstro pisze:

    ale mnie nie trzeba uczyć…ja mam prawie całą talię i mam nadzieję, że ho ho życia przed sobą …może być nawet tak, że zejdę, bo przyjdzie czas, a w ręku karty zostaną niczym nowe ;)

    • Adam pisze:

      I tu jest też zagwózdka, bo to co masz do przeżycia – zostanie Ci w rękach. Warto?

    • pstro pisze:

      ależ ja żyję pełną pierWsią! …(niech no na chwilę Anioł zamknie oczy) nie mam karty niewykorzystanej, zazwyczaj miałam to co chciałam, może jednak czasu nie starczyć na wykorzystanie wszystkich kart, chociaż jako osoba uzależniona od życia mniemam, ze tak się nie stanie ;)
      chodziło mi o to, że ja nie gram, stawiam na pewniaka ;)

    • Adam pisze:

      Chcesz czy nie – życie jest grą ;)

    • pstro pisze:

      gdzieś slyszałam, że życie to nie teatr…ale może być i grą ;)

    • Adam pisze:

      Co z tego że masz asa pikowego w ręce, jak licytowany był trefl.
      Nawet dupek go wtedy załatwi na cacy.

  12. maskana pisze:

    można grać bez anioła?:>

  13. pstro pisze:

    maskana, to jak aktor bez suflera…można, ale wzrasta możliwość popełnienia błędu :>

    • maskana pisze:

      w takim razie aktor ze mnie kiepski ale błędy własne_osobiste lubię – jak nikt umiem siebie rozgrzeszyć z etykietką „dziękuję, zapamiętam i już nie wdepnę”:)

    • Adam pisze:

      i udaje się „nie wdepnąć”?

    • maskana pisze:

      jeśli w grę nie wchodzą silne emocje to udaje się zawsze. Jeśli wchodzą… to na fali doświadczenia bardzo się bronię, ale czasem przegrywam. Życie…:)

    • pstro pisze:

      i popełniasz je dalej pewnikiem…tez mam taką etykietę, to taka na wzór znaczka z napisem „od jutra nie palę’ :D

    • maskana pisze:

      o nie, nie, nie. Ja i błędy? W życiu!!!:D:P

      Raz kopnięta nie podkładam pośladków (przecudnej urody) po raz kolejny. Siniaki uczą…

      „Od jutra nie palę” zamieniłam na „od jutra się odchudzam”. Działa identycznie do Twojej:D

    • pstro pisze:

      nie no, ja mam taką plakietkę jak Ty, z racji takiej, że nigdy nie paliłam…chyba, że się…ale tego nie zwalczę :P:D

  14. Adam pisze:

    anioł )- zamienimy się rolami. Na jeden dzień.
    ja) – zgłupiałeś? Ja i Anioł. Nikt nie da wiary
    anioł )- sam widzisz. Nie mogę ci mówić jak żyć
    ja) – powiedz, masz chrapkę żeby coś…?
    anioł )- czy ty potrafisz myśleć o czymś innym?
    ja) – z trudem. Ale czasem mi się udaje

    Ciągle ten mój „anioł” się wtrąca. Podejrzewam, że jest rodzaju męskiego. ;)

  15. pstro pisze:

    anioły nie mają pUłci …tak słyszałam, baby pod geesem mówiły ;)

  16. pstro pisze:

    Adam, musi to Twoja wyobraźnia zadziałała /wytłumaczyła MU na spokojnie pstro/ ;)

  17. pstro pisze:

    kobiety wbrew pozorom lubią drani :P

  18. witaminkaa pisze:

    Mój Anioł mnie ciągle ćwiczy, bezduszny;)

    Witam miło:)

  19. pstro pisze:

    witaminka, to na początku tak jest, sprawdza ile możesz wytrzymać…to jak test sprawnościowy w wojsku… potem to już na fali się jest :D

  20. pstro pisze:

    musi baluje z moim, bo mój za wiele do roboty nie ma, to rozrywek szuka :D

  21. pstro pisze:

    może zazdrość ją zżera, że nie jest na Twoim miejscu ;)

  22. Ela-troska pisze:

    No pewnie ze witam i w dodatku radośnie:))
    Dzis na sam przód przytule do serducha Odartego:)Tak sobie wybrałam.Odarty naskrob notkę i napisz co lezy ci na serduchu ale…nie bądz przy tym smutasem tylko radosnym chłopakiem:))
    Co do notki co zapodał Adam?Ja z moim Aniołem to raczej sie dogaduję ale bierze on raz na jakis czas dzien wolnego.w tym czasie kaze mi wyłączyc wszystkie telefony,do netu nie zaglądac wogole kaze połozyc mi sie i w tym dniu tylko spać.No i trzymam się tego śpię….A Anioł jak wraca łapie sie za głowę i mówi coś ty ela znowu nawyrabiała!!!!Ja zdziwiona jego pytaniem odpowiadam:A czy to moja wina że LUNATYKUJĘ:))))buziole

  23. Ela-troska pisze:

    Natchnienie to ja miałam juz skoro wstałam a to podałam zeby tu słonko zaswieciło:)

  24. Ela-troska pisze:

    Onufrzak!Weszłam ja do ciebie i co tu gadać podobało mi sie bo fajnie popatrzeć ochota jakos tak szybciej przychodzi:)))Ale oczywiscie jakies kody logowania.Normalnie utrudnienia!!!!ty to tak specjalnie?:)))

  25. onufry69 pisze:

    No mi też ochota bardziej przychodzi. Dzisiaj miałem ochotę na placki ziemniaczane, i wiesz co? Właśnie ziemniaki starłem.;-)

  26. onufry69 pisze:

    Z jedzeniem się tu nigdy nie obnoszę, bo Pstro i Mask żarte są. Wełna nie wełna, jak to mówią.

  27. urden pisze:

    Gadacie z własnymi aniołami? :idk:.

  28. onufry69 pisze:

    Mask, ja wiedziałem, że jak wspomnę o żarciu to się pojawisz. Ostrzegam, to nie jest WIELKIE żarcie.:-P:-D

    • maskana pisze:

      się pojawisz… się pojawisz…
      Jak byś te ziemniaki ze swojego pola i w swojej kuchni (zamiast mojego i w mojej) to nawet by mi nie zapachniało:D:P

  29. pstro pisze:

    zdążyłam na placki? no to cudnie! ;P

    urden co znaczy :idk:. :> coś do mnie szyfrem napisałeś? :P

  30. onufry69 pisze:

    Na placki? No przesz jestem, jestem. :-P

  31. pstro pisze:

    Onufrzak merytorycznie powinieneś napisać, że Ty rozmawiasz z aniołem, czyli ze mną :P:D

  32. onufry69 pisze:

    To musisz mieć wieeeelkie skrzydła. :-P:-D

  33. pstro pisze:

    cała jestem wielka, zapomniałeś? :P

  34. onufry69 pisze:

    Takich gabarytów nie da się zapomnieć. Chchałoby się napisać…kruszynko. :-P

  35. pstro pisze:

    jak nie „chłopie” do mnie , to teraz Agatką mi po oczach :P:D

  36. pstro pisze:

    no jest, ale czy równie fajoSkie…oto jest pytanie ;)

  37. pstro pisze:

    hahahahahahaha wredny! :D

  38. georgeeliot pisze:

    Przyniosłam trochę znaczonych kart – od przybytku głowa nawet aniołom nie boli. :)

    http://www.gamesetal.net/Stock_Pages/TRO/tro5242.html

  39. pstro pisze:

    Eliot! świetne!…zresztą kiedy Ty świetnego nie wynalazłaś? ;) ja Ci u Adama tubę zostawiłam…ot, stare dobre czasy :D

  40. pstro pisze:

    no co tę tubę oglądam, to mi się przypomina nasze administrowanie na forum, wkroczyłyśmy tam ramię w ramię, tyle, że Ty z głową pełną pomysłów a ja z głową :D

  41. maskana pisze:

    George:*

    Byłam dziś w kinie. W dodatku na filmie. Po raz kolejny przekonałam się, że film z książką nie ma szans. Żadnych. Absolutnie żadnych.

  42. georgeeliot pisze:

    Dobry wieczór, Maskano :)
    A co to był za film?

    Kiedy czytamy książkę, mamy inne wyobrażenie o tym, jak wyglądają bohaterowie, a reżyser przecież ma własne.
    Kiedy obejrzałam film „Przeminęło z wiatrem” , a potem przeczytałam książkę, to głowni bohaterowie kojarzyły mi się z ich filmowymi postaciami.

  43. georgeeliot pisze:

    Dobranoc Wam. Dziękuję za gościnę. Życzę słodkich karcianych snów. ;)

  44. pstro pisze:

    Eliot, to my dziękujemy za odwiedziny, fajnie, że zajrzałaś /worek cukru wrzuciła jej na plecy/ :D

  45. maskana pisze:

    Film bardzo ambitny, wręcz klasyka „Saga Zmierzch: Przed Świtem”:)))
    Średnia wieku na sali – 13 lat:) plus dwie osoby zaawansowane wiekowo, w tym jedna mła:)

    Zawsze staram się najpierw przeczytać książkę, potem zobaczyć wersję filmową. I zazwyczaj jestem rozczarowana. Wyjątek stanowi film „Wichry namiętności”. Mam łzy na końcu nosa za każdym razem i kocham A.H. bardziej, bardziej i bardziej:)

  46. witaminkaa pisze:

    Zapraszam dzisiaj do mnie. Szczególny wpis pomocny dla dzieci. Liczy się każda złotówka:)

  47. elatroska pisze:

    No witam oczywiście ze serdecznie!!!

  48. pstro pisze:

    ja też! ja też!
    mam dziś poranek z Natalie Merchant, to też wam zaserwuję co? no…dobrze tak niespiesznie dzień zacząć ;)

  49. elatroska pisze:

    Pstrucha chyba po tym co podałas udam się na kanapę:)))

  50. pstro pisze:

    Ela, bo to własnie po to się słucha, żeby z tej kanapy nie schodzić :D

    • Wizzgaa pisze:

      Cześć pstro. Za to blog Adama / tu-bylca/ zszedł z wizji . Chyba jakaś klątwa mi towarzyszy .U was stolik w kącie , u Adama zaryzykowałam się odezwać i rug-cug mu zaszkodziło. Może wirusa wnoszę .

    • Wizzgaa pisze:

      Jeszcze ja , mogę tu ? Bo u Adama wszystko się zawiesiło i nie mogę mu niczego wyjaśnić.Wiedziałam,że jak powiem,co myślę o niesymetrycznych to będą problemy i to bynajmniej nie techniczne.Adam ,jesteś jedynym ,który ma kłopoty po kontakcie ze mną .Wszystkich przed chwilą sprawdziłam.No dobra – czasowo umieszczam się z dala od siedzib ludzkich aż do odwołania.

    • elatroska pisze:

      Wizzga a przeżegnać się było zanim do Adama chciałaś wejść:)))

    • Adam pisze:

      blog zszedł był (na czas jakiś), ale u mnie czynności życiowe nie ustały.

    • Wizzgaa pisze:

      Uff, wpadłam jeszcze na sekundę ,zresztą widzę,że pusto .Adam ,nie musiałeś wywieszać takiego plakatu,że wszyscy widzą że niby ja…

    • Adam pisze:

      Wszystko musi być na mnie?
      A co do kłopotów po kontakcie z Tobą? – ciszej proszę… jeszcze kto złego o Tobie pomyśli ;)

    • maskana pisze:

      jak to stolik w kącie???
      przesiądz się… najlepiej do baru:)

  51. elatroska pisze:

    Sprawdzam ino czy sie wszyscy dobrze macie?

  52. elatroska pisze:

    Pstro .Dobrze że nie jestem facetem bo jak patrzę na twój awarorek to aż ślina mi leci…Nie dałabym ci zasnąc gdybym oczywiscie była facetem….:))__

  53. Kylinn pisze:

    tak trochę out of blue, ale luźno związane z tematem:

  54. elatroska pisze:

    No tak najedli sie i teraz tylko pilot w garści.Lenie prawie śmierdzące:))

  55. odarty pisze:

    /manie władzy nad…/ swoimi emocjami to dopiero jest bezcenne :D Cześć kolego Ty mój, Szczery Adamie :P, który pewnie jeszcze nie wiesz co za chwilę się z Tobą stanie :P

    dobry wieczór :)

  56. maskana pisze:

    Dobry wieczór się z Państwem:)

    Mikołaj się spisał? Pochwalcie się kto rózgę dostał?:>

  57. odarty pisze:

    Ela „diabliku” podziękowania za przytulenie :) Pisać Ci ja mogę, ale chwilowo nie mogę, tzn pstruśka coś dostała… Co będzie dalej – nie wiem, nie znam przyszłości

  58. odarty pisze:

    maskana ja coś dostałem ;) Wygląda mi to na krzew porzeczki :D

  59. maskana pisze:

    porzeczka? kiedy będzie owocować? i czy zrobisz z tego wino na które mnie zaprosisz?:>:D

  60. odarty pisze:

    nie zaproszę… ja przywiozę w Góry Stołowe :) Może się nie rozleje

  61. maskana pisze:

    no proszę… z dostawą… cudnie:)
    I obiecaj mi że będziesz ostrożny:)

  62. odarty pisze:

    sam nie wiem co to znaczy, ale jest takie powiedzenie, że nie ma takiej rzeczy, której obiecać nie można ;)

  63. maskana pisze:

    zapamiętam:) i wykorzystam w odpowiedniej (dla mnie) chwili:)

  64. odarty pisze:

    jestem spokojny, bo wiem że nie należysz do osób, które mogą mnie ranić :)

  65. elatroska pisze:

    Porzeczka ?oj toż to najsmaczniejsze wino z tego.no odarty nie bądż żylak ja też chę jak przerobi kapkę:))

  66. odarty pisze:

    Ela to też czekaj za czwartą skałą ;)

  67. elatroska pisze:

    Dobra ale od północy czy od południa?:)))

  68. odarty pisze:

    o północy, przy nowiu :)

  69. elatroska pisze:

    Oki:)A mask chyba się na mnie gniewa:((

  70. elatroska pisze:

    Aaaaaa bo jakoś tak mi sie zdawałoooo:))Ja juz musze uciekac to dobrej nocki wam grubasy życzę:))

  71. elatroska pisze:

    A wiecie że mam swojego blogasa?A se mam i cieszę się z tego fest:)))

  72. odarty pisze:

    a ja nie mam i oświadczam, że nigdy nie miałem. W ten sposób inni mogą mnie używać dla swojej chwały :D

  73. elatroska pisze:

    Ja też nie miałam i nigdy nie chciałam mieć.To Adam zrobił za mnie wszystko.No zrobił całkiem bezinteresownie.bo nie można liczyc tego ze go całowałam na dzień dobry i na dobranoc bo to robiłam już wczesniej:))

  74. elatroska pisze:

    Traz juz naprawdę ostańta z Bogiem.

  75. odarty pisze:

    Adam jest fajny, też Go polubiłem po pewnym zastanowieniu się. Jak wszyscy będą mieli swoje blogi, to gdzie będziecie się spotykać?

  76. odarty pisze:

    i z przyprawami…. całym ich bogactwem i roznórodnością ;)

  77. pstro pisze:

    jakaś notka by się zdała :> nie sądzisz ? – zapytała retorycznie pstro :P:D

    Odarty kawa popieprzona? :D

  78. odarty pisze:

    sądzę, że trzeba pisać. Inaczej sie nie da. Kardamon dobrze ze szczyptą kako i soli się sprawdza jako dodatek ;)

  79. odarty pisze:

    maskana umiem być cierpliwy ;)

    pstro, no lipa normalnie, na pierwszym levelu siebie wyeliminowałaś :D

  80. pstro pisze:

    że niby samobój? :D może w czym innym nadrobię co? :P

  81. pstro pisze:

    wspomniałam o notce i maskana dała dyla… heh losie ;)

  82. maskanana pisze:

    też widziałam jak się cichaczem wymykała:P

  83. pstro pisze:

    cała ONA, tylko się proś i proś…nic sama, żeby zaskoczyć :P

  84. odarty pisze:

    pstruśka wygląda na to, że piszesz Ty ;P albo ja się nie znam

  85. pstro pisze:

    ja nie mam już pomysłów i takie tam, się maskana zmobilizuje w końcu! /krzykŁa/ :P

  86. odarty pisze:

    nie mów tak, człowiek bez pomysłów to prawie umarła istota ;)

  87. odarty pisze:

    dobrej nocy :) mam ochotę na śnienie

  88. Adamaszek pisze:

    Zaglądam czasem do Was, żeby nie było, że nie. Ale boję się cokolwiek napisać, bo nie wiem, czy mogę się odzywać :))

  89. pstro pisze:

    już Ty nie udawaj takiej strachliwej :P:D

  90. Adamaszek pisze:

    Udawaj? Do udawania to ja jestem ostatnia! Byś mnie torturami próbowała zmusić do udawania, Broń Bóg, never :))

  91. pstro pisze:

    wyżej mi proszę, ale to już! i bez udawania, że idziemy spać ;P

  92. Adam pisze:

    Dobranoc wszystkim ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: