Miłość …

Jest miłość trudna
jak sól czy po prostu kamień do zjedzenia
jest przewidująca
taka co grób zamawia wciąż na dwie osoby
niedokładna jak uczeń co czyta po łebkach
jest cienka jak opłatek bo wewnątrz wzruszenie
Jest miłość wariatka egoistka gapa
jak jesień lekko chora z księżycem kłamczuchem
jest miłość co była ciałem a stała się duchem
i ta co nie odejdzie – bo znów niemożliwa

Jan Twardowski

Czy jak wymieszasz wszystkie wyjdzie idealna? Taka akuratna? Każdemu (wedle swoich upodobań, bo przecież każdy tę miłość widzi inaczej), tak więc każdemu, właśnie MIŁOŚCI życzy administracja. Niech dzień Św. Walentego trwa nieprzemijająco, a oznaki sympatii/miłości/przywiązania/ zaangażowania (niepotrzebne skreślić) niech trwają rok cały, a nawet do końca świata i o jeden dzień dłużej :)

Reklamy

202 Responses to Miłość …

  1. pstro pisze:

    niby oficjalnie jutro…ale skoro ma trwać wiecznie, to czemu nie dziś? ;) jutro będą wszyscy świętować zaopatrzeni w serduszka, ktore dziś wszystkim przesyłam :)

  2. Adamaszek pisze:

    Szczerze mówiąc dawno już nie czułam się tak źle, jak teraz, więc nie dam się chyba jutro namówić na jakieś huczne świętowanie ;))

  3. pstro pisze:

    Ada, na widok serducha pod jakąkolwiek postacią to aż usmiech się pojawia :)

  4. pstro pisze:

    za pamięci, to sobie trochę prywaty na swoim osobistym spółkowym blogu poczynię merytorycznie :)

    Dar, dar
    Silna – tak o mnie mówią
    Czuję się tylko beztrosko
    I przyznam się do zbrodni
    Bycia zbyt ślepą
    Bycia zbyt pewną
    Że zawsze przy mnie będziesz

    Często zapominam
    Twoja miłość to dar
    Dar
    A ja mam go za pewniak
    Wiem – nie musisz tu być
    Nie musisz mnie kochać
    Jednak robisz to
    Mimo wszystko robisz

    Słaba – gdy jestem sama
    Przyznaj – jestem żałosna
    Pełna paniki i zimna
    I wtedy przybywasz
    Męczarnie mijają
    I znowu wydaję się silna –
    Jak o mnie mówią

    Często zapominam
    Twoja miłość to dar, dar
    Opieka i powietrze
    Naprawia każdą ranę
    Wiem – nie musisz tu być
    Nie musisz mnie kochać

    Wiem – nie musisz mnie kochać
    Nie musisz być przy mnie
    Jesteś darem
    Mam cię za pewniak i…
    Jak mogę zapomnieć, że twa miłość to dar?

  5. Adamaszek pisze:

    Pewnie, Pstro, miłość to dar. W końcu szczęściem jest już sama możliwość/umiejętność odczuwania miłości do innej osoby, prawda?

  6. pstro pisze:

    prawda Ada :) sztuką jest się tego nauczyć tak zupełnie bezinteresownie :)

    • Adamaszek pisze:

      O nie! Tak całkiem bezinteresownie to ja bym nie kochała :D Przede wszystkim obiekt musi być zawsze bardzo blisko, i też kochać :))

    • pstro pisze:

      oddalone to są zauroczenia :) miłość musi być blisko, znosić humory , bywać w tym samym zagęszczonym złością pomieszczeniu kiedy się tak zdarzy i przetrwać…w realu nie ma krzyżyka w prawym górnym rogu :)

    • Adamaszek pisze:

      Pstro, i to jest właśnie najbardziej super:)

  7. pstro pisze:

    nutki, bo nie są mi oPce takie słowa i pewnie nie tylko mi :)

  8. Fanny pisze:

    Trudno mi się merytorycznie do notki, gdyż albowiem temat jest mi mało znany. Jazzik w tle, delikatniuchny drink i cudowny zapach terpentyny wypełniają mi przestrzeń. W tych warunkach przyrody nawet myloszczy nie trzeba.

  9. pstro pisze:

    Miia zapodaj jazzika jakiegoś

    z filmu „Sara” pamiętacie?
    Miłość to jest takie coś, czego nie ma. To takie coś co sprawia, że nie ma litości… To tak jakby budować dom i palić wszystko wokół… Miłość to jest słuchanie pod drzwiami, czy to jej buty tak skrzypią po schodach, miłość jest wtedy, jak do czterdziestoletniej kobiety wciąż mówisz Moja Maleńka i kiedy patrzysz jak ona je, a sam nie możesz przełknąć… Wtedy, kiedy nie zaśniesz, zanim nie dotkniesz jej brzucha… Wtedy, kiedy stoicie pod drzewem, a ty marzysz, żeby się przewróciło, bo będziesz mógł ją osłonić.

  10. Fanny pisze:

    Wrzucę coś ładnego, nie zupełnie jazzikowatego.
    No wiesz Pstruśka, jako niespełna czterdziestoletnia kobieta zawczasu sama do siebie mówię „Moja Maleńka”, szczególnie w przymierzalni sklepowej, sięgając po rozmiar 40 ;)

  11. pstro pisze:

    wiesz co dobre…Eva się przewinęła na alternatywnie w tym utworze…pewnikiem znasz :)

  12. Fanny pisze:

    Znam, mam jej 7 płyt i wszystkie są cudowne:)

  13. pstro pisze:

    szkoda, że ja wina nie piję, bo ona taka akuratna, żeby sobie z lampka wina przysiąść i posłuchać

  14. Fanny pisze:

    Oj tam… pij co chcesz, Eva nie widzi ;)

  15. pstro pisze:

    to za plecami Evy…lubimy wszak free nie ? ;)

  16. Fanny pisze:

    No ba!

  17. Fanny pisze:

    Dobranoc, Dziubdziusie ;)

  18. pstro pisze:

    się ma joł joł w rodzinie, to się kuma nie? :D

  19. odarty pisze:

    Fanny, dobrej nocy, pstrokatych snów… przed jutrem ;)

  20. pstro pisze:

    co to za ech? maskana?:>

  21. odarty pisze:

    Dobranoc… miluchy :)

  22. pstro pisze:

    /bycie miluchem/ / juppiii!!/ :D

    pstrokatych Odarty :D

  23. maskana pisze:

    takie ech co ma wszystkie inne pod sobą:)

    kolorowych Odarty:)

  24. pstro pisze:

    -4, normalnie wiosna! :D wstawać śpiochy! :>

  25. violamalecka pisze:

    Miłość… ech…

  26. onufry69 pisze:

    Kochającym mnie skrycie i tym kochającym mnie jawnie, miłości spełnionej życzę.;-)

  27. onufry69 pisze:

    Skromny jak zawsze. :-P

  28. pstro pisze:

    skromność to Twoja mocna strona :P:D

  29. onufry69 pisze:

    Trudno się z Tobą nie zgodzić.:-P

  30. Fanny pisze:

    Dzińdybry. To dzisiaj 14-ty w końcu, tak? Ważna data, bardzo ważna….

  31. pstro pisze:

    przyznaj się Onufrzak, ile już serduszek wysłałeś dziś hę? :> pomijając mnie :P

  32. onufry69 pisze:

    Żadnego, czekam aż wszystkie do mnie spłyną.:-P

  33. pstro pisze:

    Twoje lenistwo przekracza luCkie pojęcie :P

  34. Adamaszek pisze:

    hmm, no, być może … ;))

  35. Adamaszek pisze:

    Wszyscy randkują? Dzień dobry!:))

  36. pstro pisze:

    musi pobiegli po prezenty ;)

  37. Adamaszek pisze:

    Super! Będą prezenty? Pewnie czekoladowe serduszka, blee ;))

  38. pstro pisze:

    nie lubisz czekoladek? no weź :>

  39. Adamaszek pisze:

    Oj, Pstro:)) Niewiele jest teraz rzeczy, które mi smakują. Gotuję właśnie zupę cebulową, żeby się przekonać, czy przynajmniej ona mi pozostała;)

  40. Kadarka pisze:

    Miłość… trudno ją zgłębić do końca.
    A dziś? Były kwiaty i fajerwerki?

  41. pstro pisze:

    były!! mam nadzieję, że u reszty też :>

  42. odarty pisze:

    „kocham mój komputer, bo moi przyjaciele w nim mieszkają” :) :D

  43. Fanny pisze:

    Z okazji Dnia Singla życzę sobie oraz wszystkim szczęśliwym singlom, oby się nam darzyło :)
    Dzińdybry.

  44. Fanny pisze:

    Z jakiego powodu Ci przykro, Onufry?

  45. pstro pisze:

    Dzień Singla dziś? o to Onufrzak znowu jest okazja, sąsiad na bank przyjdzie z jakimiś procentami :P:D

    życie singla nie jest złe, idzie gdzie chce z kim chce i wraca o której chce …

  46. Fanny pisze:

    Pstruśka, w dodatku nie musi znosić wielu rzeczy dość przykrych, podniesionej klapy od kibla, wyżerania rodzynków, można cały dzień chodzić w gaciach i zielonej maseczce, palić w salonie i kruszyć w łóżku :)))

  47. onufry69 pisze:

    Pstruśka, sąsiad to po moim urlopie do siebie dojść nie może i nawet się dziś rano cieszył, że do pracy jadę. :P

  48. pstro pisze:

    właśnie Miia! ja singlom życzę zaniechania bycia w tym stanie…no kurde czemu maja mieć lepiej? ;P:D

  49. Fanny pisze:

    A wypluj te słowa, pstruśka!

  50. pstro pisze:

    wczoraj fajnego komplementa zebrałam, kiedy to nie odpisałam na kolejnego smsa, bo była już moja kolej u stomatologa, tak więc wyszłam i przeczytałam:(…) wiesz, Ty jesteś jak kultowy serial sensacyjny lat siedemdziesiątych, urywasz się zawsze w najciekawszym momencie :D

  51. Fanny pisze:

    No, ja też zebrałam komplementa, ale nie powtórzę jego treści, gdyż dotyczył moich pośladków. Piękne jest życie singla, raz jeszcze powtórzę :)))

  52. pstro pisze:

    heh /popadła w zadumę pstro/ pamiętam jak przez mgłę te czasy, ale było fajnie :D

  53. onufry69 pisze:

    ja poszedłem po córkę do żłobka i dostałem od niej serduszko, własnoręcznie pokolorowane. :>

  54. pstro pisze:

    e no :> pewno masz je ze sobą co? :>

  55. Fanny pisze:

    Mój młodszy syn ma narzeczoną w telewizji. Jest to pewna młoda prezenterka. Zawsze, kiedy się pokazuje, wołamy młodego, żeby jej pomachał:) Siedzi i komplementuje, jak ładnie się ubrała. Dla niego, ofkors.

  56. onufry69 pisze:

    Ja jak sobie pomyślę, że moja córcia przyprowadzi kiedyś obcego chłopaka do domu…

    • pstro pisze:

      przesz Ty go przemaglujesz tak, że chłopina do trzeciego pokolenia wstecz będzie się musiał wytłumaczyć :P a nie daj Boże bedzie niepijący :P

    • Adamaszek pisze:

      Onufry, to wtedy to on już nie będzie obcy :)) No, i niepijący też już nie będzie mógł być /mówię z doświadczenia/ ;)

  57. Fanny pisze:

    To co Onufry, to co?

  58. onufry69 pisze:

    a weź Miia. Jestem facetem, tak? Tatusiem, tak? A to moje oczko w głowie.

    Tak na marginesie, to prawdopodobnie nic, będę musiał z tym żyć.

  59. Fanny pisze:

    Onufry, ja na myśl, że moi młodzieńcy przyprowadzą mi do domu jakieś dziarskie dziewoje, oddycham z ulgą i ubieram się w wyobrażenia o byciu idealną teściową:)))

    • pstro pisze:

      Miia, też gdzieś w szafie wisi kiecka z takim wyobrażeniem, w którą się wystroję, kiedy przyjdzie pora :D

  60. onufry69 pisze:

    o to, to, to…moja teściowa była idealna dopóki z nią nie zamieszkałem. ;)

  61. Fanny pisze:

    No co Ty, nie wolno mieszkać z teściowymi. Moja koncepcja dotyczy raczej wersji opuszczenia gniazda. Cała chałupa tylko dla mnie… mrrrr.

  62. pstro pisze:

    Miia i wtedy nastanie dopiero swoboda! ;)

  63. Fanny pisze:

    Druga młodość i trzecia i piąta :D Ostatnio młodszak mnie zapytał, kiedy na ogół ludzie wyprowadzają się z domu. Po dłuższej indagacji okazało się, że czeka, aż starszemu się większy pokój zwolni….

  64. pstro pisze:

    no to SE trochę jeszcze poczekamy z tą ich wyprowadzką :D

  65. Fanny pisze:

    Pstrusia, biorąc pod uwagę, że mamy dzieci w tym samym wieku, to możemy nawet robić zakłady, który pierwszy…

  66. pstro pisze:

    /kurde, o co by się tutaj z nią/ omówimy to, jak mnie drogi poniosą do stolicy… wtedy Ty, viola, urden, Odarty…człek tydzień będzie a nic nie zobaczy :D

    • Fanny pisze:

      Pstrusiu, to kiedy? Gotuj się do drogi, gotuj :)))

    • pstro pisze:

      się tylko ociepli, to uderzam do Maskany, bo parapetówka mi przejdzie koło nosa..potem stolica…bo tak młodo to już się nie spotkamy :D

    • Fanny pisze:

      Jak się ociepli, to zapytam syneczka, na którym dachu najlepiej pije się szampana :))

  67. onufry69 pisze:

    jak moja pójdzie, to ja już będę stary, w mordę. :D

  68. pstro pisze:

    Onufrzak, będziesz prosił, żeby została, bo kto Ci browara przyniesie, jak zapomnisz gdzie sklep? :D

  69. onufry69 pisze:

    dlatego na stare lata się robi nalewki, coby nie pić piwska. :P:D

  70. pstro pisze:

    pijesz do nalewek Włocha? :P:D

  71. pstro pisze:

    hahahahahahah :D

  72. pstro pisze:

    Se brechtasz :P

  73. elatroska pisze:

    Cześć mnie normalnie zawiało!!!!Sanie trzeba wyciągnąć i jakiego konia wyprowadzić:))))Pozdrawiam kawiarnię serdecznie:))

  74. pstro pisze:

    Ela, też slysze, jak za oknem zawiewa, prószy tak że pod zamieć można podciągnąć ;) jak samopoczucie? :>

  75. pstro pisze:

    nie ma zakazu :)
    gdzie się podziala Twoja werwa hę? chcesz zebrać? ;P

  76. elatroska pisze:

    a ten kto wymyślił miłośc normalnie całkiem normalnych zmysłach nie był!!!:))

    • odarty pisze:

      mówią, że Bóg to wymyślił :D

      ale kto wymyślił definicję miłości to dopiero….

    • pstro pisze:

      pytanie, co to jest miłość? czy to czasem tez nie pojęcie względne? /zamędrkowanie/ :P

    • odarty pisze:

      dużo racji ma :D

      bo dziś nawet, pielęgnując swoje lenistwo, czytałem ustami lektora książkę :P i tam było, że wszystko szufladkujemy i zamykamy się w klatkach, a poprzez to stawiamy sobie ograniczenia. Dotyczy to również miłości

    • pstro pisze:

      nawet nie tyle ograniczenia, ale to co Tobie wydaje się być milością, dla drugiego wcale takim być nie musi, co nie? a że przyjmujemy standardy, żyjemy w stadzie i dopasowanie się wychodzi samo z siebie

    • odarty pisze:

      Niech Mikołaj Gogol do Ciebie przemówi, bo ja już nie mam siły ;)

      „Są uczucia, których nie należy oblekać w słowa, gdyż mówienie o nich jest profanacją…”

      poza tym masz 100% racji :P

    • pstro pisze:

      a do Ciebie Sapkowski :P

      O milości wiemy niewiele. Z miłością jest jak z gruszką. Gruszka jest słodka i ma kształt. Spróbuj zdefiniować kształt gruszki.

      :D

    • Adamaszek pisze:

      Bo miłość to nie słowa :))

    • odarty pisze:

      nie lubi się poddawać :D /zapisanie w rysie psychologicznym/

    • pstro pisze:

      wiemy Ada wiemy ;)

      Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty.
      To też nie diabeł rogaty.
      Ani miłość kiedy jedno płacze
      a drugie po nim skacze.
      Miłość to żaden film w żadnym kinie
      ani róże ani całusy małe, duże.
      Ale miłość – kiedy jedno spada w dół,
      drugie ciągnie je ku górze. /zanucenie/ ;)

    • pstro pisze:

      /manie rysu psychologicznego/ /zachodzenie w glowę jaki to/ :D

    • odarty pisze:

      Sapkowski mnie nie zna, nigdy by tak do mnie nie powiedział :P

  77. pstro pisze:

    ale że co z tą milością nie tak? nabroiła? skubana no :) to wszystko przez te zawieruchy! ja Ci mówię :)

  78. elatroska pisze:

    Tak sobie myśle ze zawieruchy mogą i byc ale powinno jak zawieje to i zamieść!:)A zamiatanie pozostało dla mnie:(

  79. pstro pisze:

    Ela ja w pocieszaniu to jestem cienka jak polsilver…zupełnie nei umiem postawić się w czyjejś sytuacji, ale mam nadzieję, że to chwilowy stan :) ktory do Ciebie nie pasuje nic a nic :)

  80. maskana pisze:

    wszyscy śpią?:>

  81. pstro pisze:

    nie, możesz coś wstawić :D

  82. pstro pisze:

    zapomnialabym! wczoraj pani dentyska dopatrzyla się ubytku w ósemce, załatała więc i nie byłoby to nic takiego, gdyby nie fakt, że to ząb mądrości…mówi wam to coś? ubytek został rozwiązany, chyba SE dam login „mądrusia” :P;P:D

  83. odarty pisze:

    pstro, kiedyś kiedyś, nawet bardzo kiedyś kiedyś napisałem Ci jak Cię widzę i wtedy mnie oszukiwałaś, że nawet dość celnie :P

  84. pstro pisze:

    Odarty, przesz Ty mnie widzisz przez różowe okulary, to co ja będę się wzbraniać, zresztą miałam sobie dać nicka „ideał” ale był zajęty :P

  85. odarty pisze:

    i widzisz ile sprytu jest we mnie :D Mam przez to lepsze życie ;)

    ps. Nick sprytny też był zajęty, i to nawet cztery razy :P

  86. pstro pisze:

    hahaha kombinowałeś rozumiem sprytny1, sprytny2 itd? :D

  87. odarty pisze:

    tak, a wsześniej próbowałem z bukiet1, bukiet2, nawet bukiet róż :P i nic, też nic… to mam co ma

  88. pstro pisze:

    ja przy idealnej z rocznikiem spasowałam :P, tyle ideałów :D

  89. odarty pisze:

    Coraz mniej rozumiem , co właściwie zatrzymuje nas i przeszkadza nam w miłości.
    Obecność przedmiotu miłości jest wprawdzie pomocna na początku , jednak w dalszym miłosnym dojrzewaniu staje się tylko przeszkodą i zmartwieniem.
    I czy losy wszystkich kochających, jak nam przekazano nie potwierdzają tych doświadczeń..?
    Przez długi czas pokazuje się ukochana twarz ale właściwe działanie naszej miłości …zaczyna się , gdy zachęta tego rodzaju, nie jest już nam potrzebna ,byśmy potrafili całe serce rozpalić miłością.
    Miłość gdyby była wydelikaconym głodem , rodziłaby się dopiero na widok potrawy – ale ona jest głodem , tych , których nigdy nie nasycono – głodem tak zaciekłym, że nie prosi o chleb ,ale o chlebie mówi..

    Rainer Maria Rilke

  90. Adamaszek pisze:

    Każdy ma takie motto, jakiego szuka :))

  91. odarty pisze:

    Skąd ten pomysł? :D

  92. Adamaszek pisze:

    Tak pomyślałam, skoro zechciałeś się z nami nim podzielić:))

  93. odarty pisze:

    „Z perspektywy psa człowiek służy do rzucania patykiem”
    A teraz co myślisz? :D

    Mogę jeszcze i tak:
    „Kochający obejmują raczej to, co między nimi, niż siebie.”
    Khalil Gibran

  94. pstro pisze:

    „Pies, jak człowiek, jest nieprzenikniony.” /by Myśliwski :P

    „Twoje ramiona są akurat takie długie żebyś mógł nimi objąć innych.” a to co pomiędzy, zgarniasz przy okazji :>;)

    …że się wetnę , bo mogę, kto mi zabroni? :P:D

  95. odarty pisze:

    jeśli sama sobie nie bronisz, to możesz pobyć pomiędzy naszymi ramionami :P

    podoba mi się teoria zgraniania tego co pomiędzy. Powiem kolegom, ucieszą się :D

    jest jeszcze cos takiego, z zupełnie innej beczki: nie wcinaj się między wódkę, a zakąskę :P

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: