Parabola talentów.

Pewien zamożny gospodarz zebrał swoje sługi i ogłosił, iż wkrótce ma zamiar wybrać się w długą podróż. Zanim jednak wyruszył dał każdemu ze swoich sług kilka talentów.  Musisz wiedzieć, że w tamtych czasach jeden talent stanowił równowartość kilku lat ciężkiej pracy przeciętnego robotnika rolnego, a więc każdy z talentów przedstawiał solidną kwotę pieniędzy.

Jednemu ze sług ofiarował pięć talnetów, innemu dał dwa, a trzeciemu dal jeden talent. Ostrzegł także swoje sługi, aby mieli pieczę nad powierzonymi im talentami w czasie jego nieobecności i niebawem odjechał.

Kiedy gospodarz wyjechał, sługa który otrzymał pięć talentów postanowił wprowadzić swoje pieniądze w obieg i obracać nimi póki nie podwoił otrzymanej od gospodarza sumy. Drugi sługa uczynił dokładnie tak samo, zamienieniając swoje dwa talenty w cztery. Natomiast trzeci sługa, który był bardzo ostrożnym i bojaźliwym człowiekiem, zatrzymał ów jeden dany mu talent i zakopał go w ziemi, aby bezpiecznie przeczekał do powrotu gospodarza.

Po jakimś czasie gospodarz powrócił i  zebrał swoje sługi, aby dowiedzieć się co zrobili z talentami, które im powierzył. Pierwszy sługa wyjaśnił, że udało mu się mądrze pomnożyć swoje talenty na rynku i na dowód tego pokazał “oryginalne” pięć talentów plus pięć talentów, które zarobił. Gospodarz rzekł do tego sługi: „Świetnie, dobra robota!”. Za chwilę drugi sługa wystąpił naprzód i on także pochwalił się, że udało mu się podwoić daną mu sumę pieniędzy, pokazując cztery talenty. I znów gospodarz rzekł: „Super, bardzo dobrze!”. I w końcu przyszedł czas na trzeciego sługę, który wystąpił z szeregu i opowiedział swoją historię. „Obawiając się, że mogę utracić pieniadze, które mi powierzyłeś, starannie zakopałem je w ziemi”.

Następnie z dumą zaprezentował swój jeden jedyny talent, który został mu dany, aby miał nad nim pieczę. Tym razem gospodarz spojrzał tylko na ten jeden nieużyty talent i powiedział: „ Odbierzcie mu i ten talent i dajcie temu, który ma ich już dziesięć”.

Wielu ludzi nie jest zbyt szczęśliwych z tego zakończenia.  Mimo wszystko, nie wygląda to sprawiedliwie – odebranie i tak małej już kwoty, którą posiadał trzeci ze sług i danie jej temu, który już miał dziesięć razy tyle.

Jednak życie nie jest zaprojektowane tak, by nagradzać nas proporcjonalnie do poziomu tego, co potrzebujemy;  życie nagradza nas  proporcjonalnie do tego, na co zasługujemy.

Cokolwiek zatem życie wkłada nam w nasze ręce, niezależnie od tego czy jest to tylko jeden talent czy aż sto talentów, jesteśmy odpowiedzialni, aby aby zrobić coś z tym, co dostaliśmy!

Tylko w taki sposób jesteśmy w stanie zamienić  grosze w fortunę, a przeciwności w możliwości – poprzez wykorzystanie tego wszystkiego, co mamy i tego kim jesteśmy i podjęcie działania.

Każdy z nas słyszał zapewne tę historię kilka lub nawet kilkadziesiąt razy. Ale czy zastanawiałeś się nad tym, co robisz z talentami, które Ci powierzono?

Wcześniej czy później musimy zacząć zamieniać wiedzę i pozytywne uczucia jakie żywimy w stosunku do siebie w działanie. Przytoczona parabola  jasno pokazuje, że im więcej mamy na początku, tym więcej możemy otrzymać jeśli tylko podejmiemy działanie. To właśnie dlatego rozpoczęcie od zdrowej osobistej filozofii  i właściwa postawa są tak ważne. Im więcej wiemy i im lepiej czujemy się w stosunku do samych siebie i naszych możliwości, tym większa szansa na sukces.

Ale wzrastająca świadomość i pozytywna postawa nie są same w sobie wystarczające. To, co wiemy i jak się czujemy jedynie określa potencjał naszych rzeczywistych osiągnięć. To, czy faktycznie osiągniemy nasze cele jest ostatecznie zdeterminowane poprzez nasze działanie.

Możemy mieć dobrze zbalansowaną filozofię, świetny charakter i pozytywną postawę w stosunku do samych siebie i życia, ale dopóki nie wdrożymy tych wartościowych aktywów w życie, możemy przyłapać się na szukaniu wymówek zamiast na czynieniu postępów.

 

To taka przypowieść, do wklejenia której natchnęły mnie komentarze Odartego. Prawdy w niej zawarte są tak oczywiste, że trudno zaprzeczyć, ale z drugiej strony tak oczywiste, że często zapominane w tym maratonie przez życie.

Reklamy

217 Responses to Parabola talentów.

  1. Adamaszek pisze:

    Są różne przypowieści, niektóre z nich wzajemnie się wykluczają. Znajdźcie może taką, która mówi, że nie warto robić nic, jeśli nie można jednocześnie pozostać sobą i wyrażać siebie

  2. maskana pisze:

    ja bym tej notki nie czytała anonimowym hazardzistom:)

  3. odarty pisze:

    pstro dużo komci zamieszczałem, tzn, że będziesz pisać przez najbliższy kwartał? ;)

    dodam też, że życie nie wie co to etyka i sprawiedliwość, ono daje nam, tylko to co chcemy z niego wziąć. I pomimo, że może brzmieć to absurdalnie, niewiarygodnie czy nawet głupio, dokładnie tak jest. Podpieram się tu hasłem: o co poprosisz będzie Ci dane oraz „psychologią kwantową”

    „Ktokolwiek odnalazł świat i stał się bogaty, niech wyrzeknie się świata” Ew. Tomasza

    Czymże więc może być pomnażanie talentów, hm?

    A i jeszcze jedno: kto pożyczy stówę, stówkę? :P Nie wiem kiedy oddam :D

    I coś z zupełnie innej beczki. Są takie kawałki, że kiedykolwiek do nich powrócisz, to odczuwasz ciepłe dreszcze ;) i wtedy zupełnie nie wiesz czy to Ty się nie starzejesz czy muzyka ;)

  4. Elatroska pisze:

    Hmm źe niby kto nie ryzykuje ten nic nie ma i niczego jest wart?Ja zakopałam swój talent i pilnuję zeby mi go nikt nie skradł.Czy to znaczy ze jestem leń śmierdzący?

  5. pstro pisze:

    a kto mi zabroni SE pomędrkować i to w chwili kiedy globus mnie zwala z nóg? no?! /czekanie na tego śmiałka/ :P

    głowa bolała mnie wczoraj, dziś mnie mówiąc grzeczniej napier…nicza, a żeby tam chociaż miało co napier…niczać, ot jakaś zbłąkana szara komórka, musi się jej nudzi i wydziwia

  6. elatroska1 pisze:

    Nikt tu nie chce gadać to se idę.

  7. pstro pisze:

    Ela, pożałuj, od wczoraj mnie trzyma i widać trzyma, bo nikt nie żałuje, ale co tam mój ból, jak u Cię?

  8. elatroska1 pisze:

    Szkoda bejsbola:)))

  9. pstro pisze:

    no to na poprawę nastroju

    12 sierpnia.
    Przeprowadziliśmy się do naszego nowego domu. Boże jak tu pięknie. Drzewa wokół wyglądają tak majestatycznie. Wprost nie mogę się doczekać, kiedy pokryją się śniegiem
    ***
    14 października
    Beskidy są najpiękniejszym miejscem na ziemi. Wszystkie liście zmieniły kolory – tonacje pomarańczowe i czerwone Pojechałem na przejażdżkę po okolicy i zobaczyłem kilka jeleni . Jakie wspaniałe! Jestem pewien, że to najpiękniejsze zwierzęta na ziemi. Tutaj jest jak w raju. Boże jak mi się tu podoba.
    ***
    11 listopada
    Wkrótce zaczyna się sezon polowań. Nie mogę sobie wyobrazić jak ktoś może chcieć zabić coś tak wspaniałego, jak Jeleń .
    Mam nadzieję, że wreszcie spadnie śnieg.
    ***
    2 grudnia
    Ostatniej nocy wreszcie spadł śnieg. Obudziłem się i wszystko było przykryte białą kołdrą. Widok jak z pocztówki bożonarodzeniowej. Wyszliśmy na zewnątrz, odgarnęliśmy śnieg ze schodów i odśnieżyliśmy drogę dojazdową. Zrobiliśmy sobie świetną bitwę śnieżną (wygrałem). a potem przyjechał pług śnieżny, zasypał to co odśnieżyliśmy i znowu musieliśmy odśnieżyć drogę dojazdowa. Kocham Beskidy.
    ***
    12 grudnia
    Zeszłej nocy znowu spadł śnieg. Pług śnieżny powtórzył dowcip z drogą dojazdową. Po prostu kocham to miejsce.
    ***
    19 grudnia
    Kolejny śnieg spadł zeszłej nocy. Ze względu na nieprzejezdną drogę dojazdową nie dojechałem do pracy. Jestem kompletnie
    wykończony odśnieżaniem. Pieprzony pług śnieżny.
    ***
    22 grudnia
    Zeszłej nocy napadało jeszcze więcej tych białych gówien. Całe dłonie mam w pęcherzach od łopaty. Jestem przekonany, że
    pług śnieżny czeka tuz za rogiem, dopóki nie odśnieżę drogi dojazdowej. Skurwysyn !
    ***
    25 grudnia .
    Wesołych Pierdolonych Świąt ! Jeszcze więcej gównianego śniegu. Jak kiedyś wpadnie mi w ręce ten skurwysyn od pługu śnieżnego… przysięgam – zabije. Nie rozumiem, dlaczego nie posypują drogi solą, żeby rozpuściła to gówno.
    ***
    27 grudnia
    Znowu to białe kurestwo spadło w nocy. Przez trzy dni nie wytknąłem nosa z wyjątkiem odśnieżania drogi dojazdowej za każdym razem, kiedy przejechał pług. Nigdzie nie mogę dojechać. Samochód jest pogrzebany pod górą białego gówna. Meteorolog znowu zapowiadał dwadzieścia pięć centymetrów tej nocy. Możecie sobie wyobrazić, ile to oznacza łopat pełnych śniegu?
    ***
    28 grudnia
    Meteorolog się mylił? Tym razem napadało osiemdziesiąt piec centymetrów tego białego kurestwa. Teraz to nie odtaje nawet do lata.
    Pług śnieżny ugrzązł w zaspie a ten chuj przyszedł pożyczyć ode mnie łopatę! Powiedziałem mu, ze sześć już
    połamałem kiedy odgarniałem to gówno z mojej drogi dojazdowej, a potem ostatnią rozpierdoliłem o jego zakuty łeb,
    ***
    4 stycznia
    Wreszcie wydostałem się z domu. Pojechałem do sklepu kupić cos do jedzenia i kiedy wracałem, pod samochód wpadł mi pierdolony jeleń i całkiem go rozjebał. Narobił szkód na trzy tysiące. Powinni powystrzelać te pierdolone jelenie. Że też myśliwi nie rozwalili wszystkich w sezonie !
    ***
    3 maja
    Zawiozłem samochód do warsztatu w mieście. Nie uwierzycie, jak zardzewiał od tej jebanej soli, którą posypują drogi.
    ***
    18 maja
    Przeprowadziłem się z powrotem do miasta. Nie mogę sobie wyobrazić, jak kłoś kto ma odrobinę zdrowego rozsądku, może mieszkać na jakimś zadupiu w Beskidach.

  10. elatroska1 pisze:

    :))))))Wszędzie dobrze gdzie nas niema:))))

  11. pstro pisze:

    tak powiadają najstarsi górale też :D

  12. elatroska1 pisze:

    Pstrunia podaj jaką nutkę co?

  13. onufry69 pisze:

    dobry wieczór.

    cześć Marek.

  14. elatroska1 pisze:

    Cześć :)Jaki Marek???Chyba nie jestem w temacie?

  15. pstro pisze:

    Onufrzaczek, ja nawet na trzecie nie mam Marek wiesz? :P

  16. pstro pisze:

    Ela piszesz i masz :)

  17. onufry69 pisze:

    na trzecie, to myślałem, że Tradycja. :-D

  18. pstro pisze:

    Ciebie to czeka karny jeżyk wiesz? :P

  19. onufry69 pisze:

    przyzwyczajony jestem. za co znowu?

  20. elatroska1 pisze:

    Coś w tej kawiarni zbyt porzadnie jezd:))))

  21. pstro pisze:

    Ela, masz ochotę na dym? dawaj! :D

  22. onufry69 pisze:

    Elka tu zawsze porządnie jest. ;-)

  23. elatroska1 pisze:

    Ide spać.Rano poczytam sobie wasze dialogi:)))))

  24. pstro pisze:

    Onufrzak, Ela poczyta nasze dialogi rano, nie rub błenduf :P

  25. maskana pisze:

    ja przyszłam to Ela idzie. Heh losie…

  26. pstro pisze:

    wczoraj ja przyszłam, to Onufrzak spać poszedł, dasz wiarę?

  27. onufry69 pisze:

    o Maskana przyszła. czas ma mnie. :-P

  28. maskana pisze:

    Onufrzak, kasy mi jeszcze nie musisz oddawać więc uciekać też nie musisz:P

    Pstro, widać działasz jak Kaszpirowski:D

  29. pstro pisze:

    też mi przez myśl przeszło, że usypiająco działam, utwierdziłaś mnie w tym i następnym razem wezme go z zaskoczenia :D

  30. maskana pisze:

    Pstro, Błażej pyta kiedy młynki będą:)

  31. onufry69 pisze:

    ależ mnie zaskoczyłaś, znieruchomiałem i tak do rana. :-P:-D

  32. pstro pisze:

    pewno napisałaś, że sie dawno nie opalałaś i jesteś jak córcia młynarza i teraz mu młynki po głowie chodzą co? :>
    młyn to będzie jak się znowu do mnie zjedziecie :D

  33. pstro pisze:

    a`propos tytułu, to miałeś kilka moich talentów wymienić Onufrzak, żebym się sama nie musiała przechwalać /czekanie wstrzymując oddech/

  34. maskana pisze:

    9 nicków czyta i wszystkie takie nieśmiałe…
    nie bać się, przywitać, opowiedzieć dowcip albo przynajmniej podać wymiary;)

  35. pstro pisze:

    albo maila, opisać się w czterech zdaniach, damskie nie muszą,, żeby człeka nie dolować przed spaniem :P:D

  36. pstro pisze:

    Maskana poszła, to teraz się Onufrzak zmyje :P

  37. onufry69 pisze:

    Ty zgadujesz, ja dopowiadam. :-P:-D

  38. pstro pisze:

    cho, śpisz od ściany :>;)

  39. Adamaszek pisze:

    Powiem tak, ja bym nie zgadywała, na miejscu Pstro, zawsze muszę wiedzieć;P
    Dobranoc:)

  40. pstro pisze:

    no, fajrant, klapłam SE, psytnął browar i relaks ;)
    co tam miluchy?:>

    • odarty pisze:

      jakiego browarka lubisz najbardziej pstro?

    • pstro pisze:

      od jakiegoś czasu kasztelan niepasteryzowany, wcześniej pilam harnasia, a jeszcze wcześniej jak nie było warki strong, to nie siadałam w tej knajpie :D, a Ty?

    • odarty pisze:

      nie mam ulubionego i nie lubię pić tego samego radzaju piwa. Teraz pasują mi ciemne, np. amber, litewskie z przyprawami, z miodem gryczanym i tego tupu poodobne experymenty. Niefiltrowane też chętnie wypiję

    • pstro pisze:

      ja przez długi czas li wyłącznie warkę i to strong, pamiętam jak poszłam z psiapsiółką do ogródków piwnych i siedziałyśmy na drewnianych ławkach a naprzeciwko byly wiklinowe fotele z gąbczastym wkładem, ale tam nie było stronga :D

  41. pstro pisze:

    nieustająco za mną łazi, kolejny dzień z rzędu

  42. maskana pisze:

    Odarty, napisałam notkę. Możesz być ze mnie dumny. Ale nie musisz:)

  43. pstro pisze:

    Wizja, pojęcia nie mam kto, gdyż albowiem nie było autora, to jakaś przypowieść ze świata, ale ale…nocię piszesz? :>

  44. pstro pisze:

    teraz to się mogłam jedynie poobserwować cień na ścianie i zastanowić się, dlaczego ja mam rozmiar 52 a cień 56

  45. onufry69 pisze:

    dobry wieczór.

    i witaj Marku.

  46. pstro pisze:

    wychodzi na to, że ze mną też się pomęczy /podłamanie GO/ :P

  47. onufry69 pisze:

    ależ mnie zaskoczyłyście /mina karpia/

  48. pstro pisze:

    /mina karpia/

    taka jak zawsze, Tym nie zaskoczyłeś :P

  49. onufry69 pisze:

    chciałem przez to napisać, że się uśmiecham.

    pod nosem. :-P

  50. pstro pisze:

    byś miał górne jedynki to byś się inaczej uśmiechał :P

  51. onufry69 pisze:

    a co ma piernik do wiatraka? :-P

  52. pstro pisze:

    piernik to rozumiem Ty, że stary, wiatrak ja, ulotna taka…sam SE odpowiedz :P

  53. maskana pisze:

    ma skanę ma.
    Rety jak Wam trzeba wszystko tłumaczyć:P

  54. onufry69 pisze:

    ulotna? znaczy idziesz spać zaraz? :-P

  55. pstro pisze:

    a przeszkadzam Ci? :P

  56. onufry69 pisze:

    zmartwiłem się jedynie. :-P:-*

  57. pstro pisze:

    tiaa, Ty jak nie skłamiesz, to prawdy nie powiesz powiem Ci :P:*, masz szczęście, że ja poczucie humoru mam, trójek nie mam, ale poczucie tak :P:D

  58. onufry69 pisze:

    ja jestem lepszy, mam samopoczucie. :-P

  59. pstro pisze:

    sam sie czujesz? kąpiel weź :P

  60. maskana pisze:

    ale dziś nie sobota przecież

  61. onufry69 pisze:

    heh…piątek dziś jakbyś zapomniała. łyso Ci w tych włosach do pasa? :-P

  62. pstro pisze:

    łykłeś te włosy co? /napisała i te trzy przy uszach zakręciła na palec/ :P

  63. onufry69 pisze:

    o i następna…we wrześniu się kąpałem w piątek. gwoli informacji. :-P

  64. onufry69 pisze:

    poniosło mnie z tą datą. przepraszam

  65. pstro pisze:

    jeszcze wierszyk, albo bombonierkę i jakoś przełkniemy te przeprosiny, napisałabym kwiaty, ale dostałam dziś od Włocha róże, a mam jeden wazon :P

  66. onufry69 pisze:

    róże? ja Ci powiem, nie ma co się żalić. :-P

  67. onufry69 pisze:

    poczekaj, Ty teraz o wieku? :-P

  68. pstro pisze:

    dalej mamy XXI :P ale czekaj, że o Włocha wieku? pogadamy następnego października :P

  69. pstro pisze:

    jak na CPN wdepniesz to też pogadamy, ale czekaj, jak to szło? jakby mi się chciało tak jak mi się nie chce :P:D

  70. maskana pisze:

    ja się oddalę na z góry upatrzoną pozycję.
    Dobranoc:)

  71. pstro pisze:

    kogo by tu… /zerk na ziewającego Onufrzaka/ no fajnie :D

  72. pstro pisze:

    taaa, a jutro mi napiszesz :weź poprawke, wiesz, że pora była późna :P juz ja Ciebie znam :D

  73. onufry69 pisze:

    nie możesz spróbować chociaż? :-P:-D

  74. Justyna pisze:

    Talent podobno każdy ma i został nim obdarowany , ale niektórzy całe zycie o tym nie wiedzą przez co ich talent jak ten diament nie jest oszlifowany i leży gdzieś głęboko w ich ego …
    należę to takich talentów ukrytych i nie odkrytych ;)) czekam na swój wielki dzien odkrycia ;)

  75. pstro pisze:

    /szukanie w sobie ukrytych talentów/ a na czczo nic mi do głowy nie przychodzi, zjem cos to może myślenie uruchomię ;)

    wstałam! tadam! cześć! :)

  76. maskana pisze:

    jak dobrze, że w sobotę można udawać, że sie pracuje i tym samym odpocząć przed weekendem.

  77. onufry69 pisze:

    ja z kolei mam też dużo talentów ukrytych, ogólnie jestem skryty.

  78. pstro pisze:

    wymień pięć pierwszych z brzegu, nie wstydź się

    ogólnie jestem skryty…. na tlenie, ale poprawnie to się pisze „niewidoczny” :P

  79. onufry69 pisze:

    jak mam wymienić? jeszcze ich nie odkryłem. :P:D

  80. pstro pisze:

    no fakt, Kolumb z Ciebie żaden :P

  81. Adamaszek pisze:

    Samemu się nie odkrywa swoich talentów, to niemożliwe;)

  82. elatroska1 pisze:

    Normalnie chwali dupy z was sąM:)))pozdrawiam kawiarnie :)

  83. elatroska1 pisze:

    Ja mam talent do komplikowania sobie życia.Jestem w tym nie do podrobienia:)))

  84. maskana pisze:

    to jeśli chodzi o takie talenty, to ja mam mistrza w niezrozumieniu intencji, odczuć i uczuć innych w stosunku do mnie.
    No ślepa jestem jak kret:)

  85. maskana pisze:

    dzisiaj:
    pracowałam, zrobiłam zakupy, ugotowałam obiad, umyłam okna, posprzątałam chałupę, pobawiłam się z dzieciem, upiekłam szarlotkę z budyniem i zrobiłam sałatkę żydowską.
    I niech mi ktoś powie, że w weekend jest od odpoczywania, to przegryzę aortę – w gryzieniu też jestem utalentowana!

  86. onufry69 pisze:

    Ada nic mi nie przychodzi do głowy, ale ok, która godzina?

  87. maskana pisze:

    Ada dopalacz to ja mam na drugie;)

    WIzja jestem pod wrazeniem:)

    Onufrzak i tak Cię nie ugryzę:P

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: