Gorzkie żale…

Twins!

… czyli życzenia z okazji Dnia Mężczyzny.
Świadome własnego cierpienia, które ma swoje źródło w Waszym (drodzy Panowie), mając na celu poprawę Waszego komfortu pożycia (z nami), a także wyeliminowanie zachowań (Waszych), które częściej niż często sprawiają, że mamy pms 365/6 dni w roku, wieczorne migreny oraz w pełni wykorzystany limit debetowy na Waszych (w sensie, ze wspólnych bo co jest nasze to jest Wasze i odwrotnie) kartach życzymy Wam co następuje:
– rozpieszczania nas prezentami. I nie chodzi nam o bezprzewodowe żelazko na urodziny, czy pierścionek z brylantem pod choinkę ale o obrane ziemniaki, wyglądasz pięknie wypowiedziane o poranku, czy „lubię to” kliknięte pod nocią.
– dostrzegania naszych potrzeb. I nie mówimy teraz o niedzielnym obiadku u Waszej mamusi, czy seksu rano, wieczór, we dnie, w nocy ale o przytuleniu i wytarciu łez podczas 1433 odcinka Mody na sukces, czy powstrzymaniu się od wywracania oczami kiedy drugą godzinę gadamy z psiapsiółą przez telefon.
– podjęcia próby zrozumienia naszych oczekiwań. I nie przystajemy przy Maybachu 62 Zeppelinie ofiarowanym nam z okazji obrony magisterki, czy przy Waszych ulubionych pierogach ruskich serwowanych kiedy tylko przyjdzie Wam na nie ochota ale o złożeniu życzeń w dniu naszego święta jakim niewątpliwie jest Dzień Kobiet.
– i na koniec kochajcie nas, tak jak my Was kochamy. Nawet gdy mamy pms.
Wszystkiego najlepszego Panowie!

Reklamy

200 Responses to Gorzkie żale…

  1. mk pisze:

    Nie dziękuję.
    Z okazji Dnia Mężczyzn życzę Tobie żebyś nie była po prostu kobietą… Życzę żebyś była najpiękniejsza, najmądrzejsza, najbardziej kochana. Jedna jedyna. Nie jesteś „po prostu” kobietą. Jesteś wyjątkową kobietą…

    • maskana pisze:

      jestem najpiękniejsza, najmądrzejsza, najbardziej kochana, jedyna i wyjątkowa
      /napisała mask pucując aureolkę/

      i niech mi ktoś zaprzeczy /wyciągnięcie kałacha/
      :P

  2. pstro pisze:

    ale Ci posłodził, teraz mi :P

  3. pstro pisze:

    poopalana, bez kaca (o dziwo, bo imprezka byla, że hoho) dołączam się do życzeń :)

  4. No to spełniłem to minimum i lajknąłem w… Dniu Mężczyzny:-)

  5. pstro pisze:

    Caddi jeszcze zostało Ci : wytarcie łez podczas 1433 odcinka Mody na sukces
    :D
    nawiasem,Maskana tak się wciągnęła w brazylijsko- kolumbijsko-argentyńsko-meksykańske telenowele, że Modę na sukces zaniedbała przy 1432 odcinku :P

    • maskana pisze:

      „…przy 1432 odcinku”
      ale nagrywasz dla mnie kolejne?:)

      ja płaczę przy Terminatorze więc mój Mężczyzna ma jakby trudniej:D

  6. mk pisze:

    Zapomniałaś o filmiku maskana:)

  7. pstro pisze:

    też dam tubę, oglądam The voice of Poland no i super zaśpiewała utwór…

  8. gaduszka pisze:

    Lubię to!:)

  9. Dziękujemy serdecznie :-**

  10. pstro pisze:

    polecamy się na przyszłość :D

  11. Zdjęcie znów idealnie dobrane. Dwie dziewczyny z włosami w moim ulubionym kolorze :-)))))

  12. pstro pisze:

    wiesz co dobre :D

  13. odarty pisze:

    sądząc po brzmieniu notki, to aby załapać się na Dzień Mężczyzny, to… trzeba być z kobietą :P

    …ale dzięki

  14. pstro pisze:

    spokojnie możesz ściągnąć fartuszek :P

  15. odarty pisze:

    wolę w męskim gronie sobie ciekawie porozmawiać :D

  16. pstro pisze:

    oglądałeś cały film? bo ja chyba ze trzy razy:D

  17. maskana pisze:

    tak spojrzałam na szpaltę boczną i same maskany…
    zawstydziłam się i SE idę
    /poszła/

  18. pstro pisze:

    a dam niezobowiazujący komentarz bo weszłam , patrzę (bo oka mam) a tu Maskana jak klisza z jej zenita(u) :D

  19. pstro pisze:

    znając alternatywne lenistwo notkowe, panowie mogą być pewni, że ich święto będziemy jeszcze tutaj obchodzić ze dwa tygodnie :P

    • odarty pisze:

      to elegancko :P

    • maskana pisze:

      to Odarty ma aż dwa tygodnie na napisanie nowej noci. Rozpusta:D:P

    • odarty pisze:

      ja piszę 7 minut, więc to nie ja siedziałem w pstrokatej głowie :P

    • maskana pisze:

      7 minut? hmm… więc w ciągu godziny możesz wyprodukować ciut ponad osiem i pół noci co daje dziennie troszkę więcej niż dwieście pięć i siedemdziesiąt setnych noci, które w ciągu dwóch tygodni zmieniają się w dwa tysiące osiemset osiemdziesiąt fantastycznych, wzruszających, pouczających i zabawnych noć, nociuni, noteczek. Rety! już nigdy więcej nie będę musiała „pisać” hurrrra! Dzięki Odarty:P:D

    • odarty pisze:

      maskana, a czy Ty wiesz, że nie chce mi się wywalać swoich bebechów na widok publiczny. Jeszcze ktoś się w nich zaplącze :P
      poza tym wyjeżdżam na parę dni. Pisz, dziewczyno, pisz, nie zwlekaj, nie ociągaj się. Pisz, poczytam jak wrócę ;) Pisz, mówię Ci, pisz :)

    • maskana pisze:

      Odarty też Cię ajlowiu ale nie przeginaj:D:P

  20. pstro pisze:

    no to wszystkiego dobrego panowie :P:D
    wyspani wszyscy ?no, ja też :)

  21. pstro pisze:

    dalej świętujemy? a w zasadzie kto nam zabroni?;)

  22. maskana pisze:

    w zasadzie nikt
    /rozejrzenie się na boki/
    taaak, nikt.
    :P

  23. pstro pisze:

    co to za jęzor na końcu?zobaczyłam w czyjejś dloni bejsbola? :>:P

  24. onufry69 pisze:

    ja nie zabraniam:>

  25. pstro pisze:

    łaskawca, normalnie wzruszyłeś mnie do łez :P

  26. onufry69 pisze:

    łzy? to tylko alergia. :P

  27. onufry69 pisze:

    i stąd gorzkie żale,łzy znaczy. :P

  28. pstro pisze:

    pytajnik Ci się nie wkliknąl? :P

  29. onufry69 pisze:

    bo nie pytałem, znam wszystkie odpowiedzi. :P

  30. pstro pisze:

    sprostuję, Ty nie znasz odpowiedzi, jedynie sobie dopowiadasz po swojemu, ale przez to mnie przesz nie ubędzie nie?;P

  31. onufry69 pisze:

    a czy ja mam na imię dieta cud? no nie ubędzie. :P

  32. pstro pisze:

    ksywke taką masz odkąd chciałeś z tych stu czterdziestu zejść, a kumpel powiedział: to będzie cud jak Ci dieta pomoże :P

  33. onufry69 pisze:

    no i nie pomogłaś? jak Ty potrafisz obrócić kota ogonem. :P

  34. pstro pisze:

    trzymałam kciuki kiedy nie jadłam :P,

    jak Ty potrafisz obrócić kota ogonem.

    przynajmniej w tym jesteś lepszy ode mnie :P

  35. onufry69 pisze:

    nie tylko w tym, powiedz rabarbar mądralo. :P

  36. pstro pisze:

    rabarbar, też mi trudność :P

  37. onufry69 pisze:

    ok, rododendron Ci już oszczędzę. :P

  38. pstro pisze:

    aleś Ty wspaniałomyślny, dobry, no taki luCki no :P

  39. onufry69 pisze:

    a Ty to doceniasz, akurat. :P

  40. maskana pisze:

    zostawić Was na chwilę i o! już się o bochen dochodzą!

  41. onufry69 pisze:

    zawsze to jakieś dochodzenie. :P

  42. pstro pisze:

    Maskana wiesz, że do bójki o jadło to Onufrzak pierwszy :P

  43. onufry69 pisze:

    że o piciu nie wspomniałaś, to nawet jestem zdziwiony. :P

  44. pstro pisze:

    picie zostawiłam sobie na deser (jakkolwiek zabrzmiało) :P:D

  45. onufry69 pisze:

    tak, od dzisiaj na zatoki dobre. :P

  46. maskana pisze:

    to ja SE usiądę i poczekam (aż skończycie) na resztki z pańskiego stołu:P

  47. pstro pisze:

    no jak zatoki są zapalone to trza czymś ugasic nie? :P

    Maskana leniuszyco, to ja jestem chorsza, :> ja chętnie poczytam /rozsiadła się wygodnie/ :P

  48. pstro pisze:

    ja to potrafię zawstydzić :P

  49. onufry69 pisze:

    ibuprom zatoki, się bierze. przykładowo. :-P

  50. pstro pisze:

    te! lekarz pierwszego kontaktu się znalazł ;P

  51. onufry69 pisze:

    z lekarza to mam co najwyżej charakter pisma. :-P:-D

  52. onufry69 pisze:

    ok, wyślę maila. :-P

  53. pstro pisze:

    ciekawe skąd masz mojego maila /faja/

  54. maskana pisze:

    no jak do poduchy kiedy ja już wstałam i zachwyciłam świat swoją obecnością?!

    piątek będzie cudownym dniem… /zaklinanie rzeczywistości/
    a niech ktoś spróbuje mi go popsuć… /wyciąganie bejsbola/
    ;)

  55. pstro pisze:

    dasz wiarę, że ja też wstałam? się jakaś głodna zrobiłam, ale czemu się dziwić, całą noc nie jadłam :D
    ja chyba dziś bym nie zachwyciła, no chyba , że fryzurą, bo po środowym fryzjerze prezentuje sie medalowo, ale oczy czerwone jak u królika i nos renifera Rudolfa nie dodają uroku /zerk w lustro/ na bank nie dodają

  56. maskana pisze:

    to wpadnij do mnie bo właśnie nalewam jarzynową z koperkiem:)
    Ciężko być na dzieciowej diecie, zwłaszcza jak się za zupami nie przepada.

  57. pstro pisze:

    ja przepadam!! ja! /szukanie najbliższego połączenia/:) nawiasem jako najlepszejsza psiapsióła, to byś zapakowała ten gar do torby i przyjechała do mnie bom chora a nawet chorsza :>

  58. maskana pisze:

    pakowanie się i gara (i szyszek też)
    iii ahoj przygodo:D

  59. pstro pisze:

    /danie sobie z liścia,za niezakumanie o szyszkach/ :P

  60. maskana pisze:

    przez tą zapaloną zatokę trybisz jak radziecki system terroru:P

  61. pstro pisze:

    przynajmniej jest na co zwalić, że tak trybię ;P:D

  62. odarty pisze:

    polecam, kto nie widział

  63. Justyna pisze:

    Faceci sa jedynie przydatni do ogrzewania stóp ;) gdyby nie te stopy…

  64. pstro pisze:

    im większe stopy tym bardziej Łon przydatny? ;)
    co tam miluchy?jak po weekendzie ? a dziękuję, czuję się już lepiej, chociaż na całkowite lepiej mam jeszcze tydzień L-4 :>

    • Justyna pisze:

      Pstrusia no ma sie tę stopę nr 41 , bez faceta trudno żyje sie z takim „kajakiem” zwłaszcza jak niedogrzany :(((( więc chyba można taką proporcję ułożyć ,że potrzeba faceta jest wprost proporcjonalna do długości stopy ;))

    • pstro pisze:

      o kurczaczki! ja mam 40 ale w porywach też 41 (teraz o stopie piszę, nie o nadwadze) :P:D

  65. odarty pisze:

    zbaranieć można, bo teraz nie wiem do czego potrzebują facetów gorące kobiety :P …i kobiety Yeti :D

    L4? Siedzisz na krzesle? :P

  66. pstro pisze:

    gorące kobiety to ja, widziałam rano na termometrze, więc nie mijam się z prawdą:P
    dobrze, że na krześle nie?;P

  67. odarty pisze:

    mnie chodzi o gorącą krew :P
    tak: nie :D

    ładnie gram? ;) ;P

  68. pstro pisze:

    ładnie jak zawsze :)

    płynie w nas gorąca krew /zanucenie/…przesz to gołym okiem widać, że mam, no chyba, że pomny tego, że lubię pytania retoryczne takie zadajesz by sprawić mi przyjemność ;P:D

  69. maskana pisze:

    chce mi się nic. Dobrze by było gdyby mnie ktoś rozgrzeszył. Poproszę:)

    • odarty pisze:

      nie ma mowy… bo nikt Cię nie potępiał ;) I co teraz? :)

    • maskana pisze:

      sama się potępiłam. I wychłostałam (dla zdrowotności) ale nie pomogło… i tak jak chciało mi się nic to teraz już nawet nie chce mi się chcieć… stąd pomysł, że może rozgrzeszenie postawi mnie do pionu, wiesz, człek się stara jak widzi pokładane w nim nadzieje, żeby zawodu łaskawcy nie sprawić;)
      I co teraz?:>

    • odarty pisze:

      Sama? Trochę to nienaturalne. Ludzie raczej bliżej są kłamstwa, niż samopotępienia. Kto Tobą włada? Chyba nie Czarny :P
      Po co się komuś podobać, po co karmić łaskawcę :D
      Ja bym słuchał muzyki i swojego brzmienia.
      I co teraz?:>

    • maskana pisze:

      oj tam, że nienaturalne, ot moje i już:)
      I nikt mną nie włada, taka ze mnie Zosia_Samosia;)
      Tak to już jest Odarty, że jak dostajesz coś od kogoś, coś co sprawia przyjemność i Tobie i darującemu to czujesz przemożną chęć odwzajemnienia tej przyjemności. Karmisz i jesteś karmiony… Same dobre intencje i jeszcze lepsze emocje.
      No i wszyscy pojedzeni:D

      swoje brzmienie… ech…
      mam takiego pmsa, że nawet mnie słabo się robi jak się słyszę więc SE dziś daruje:D

      I co teraz?:>

    • odarty pisze:

      Teraz lepiej brzmisz maskana ;) jakby bliżej prawdy jesteś, a może nawet masz rację :)
      Chwalę Cię.

      I co teraz?:>

    • maskana pisze:

      zgodziłeś się ze mną?
      klękajcie narody!
      :D:P

      teraz się ze mną ożenisz. Możesz nawet wyjść za mnie za mąż /danie mu wyboru, żeby nie czuł się przyparty do ściany/:P
      I co teraz?:>

    • odarty pisze:

      Mam doświadczenia w rozwodach :P Wchodzę w to :D Znaczy zgadzam się, jak napisałaś

    • maskana pisze:

      żółtodzioby nie są w moim typie;)

      no to do sakramentalnego TAK:D

    • odarty pisze:

      T A K jest! :)

    • pstro pisze:

      a może tak po polsku byście wiedząc, że pstro wyjątkowo bardziej nie kuma co? :P

  70. odarty pisze:

    pochwaliłas mnie i proszę… nabieram się i… :)

    gorąca i niepohamowana, gorąca i nieokiełznana… Taka jest ;)

    Tak, otóż tak, sprawianie przyjemności komuś, jak i sobie też, jest celem :)

  71. odarty pisze:

    ‎”Potrzebuję Ciebie
    By być czymś więcej niż Głosem wewnątrz mnie
    Pokaż mi swoją Twarz
    Potrzebuję Ciebie
    By być czymś więcej niż Światłem wewnątrz mnie…”
    … i tak dalej ;)

    • kowaloova pisze:

      Oj Odarty – gdy tak usłyszeć mi dane było takie słowa… niebo :)

    • pstro pisze:

      wytargałam kovalową z piwnicy, na bank doszło do niej, że w piwniczce gąsiory z winem stoją :P

      czkawkę w postaci dwóch komci jednakowo brzmiących wykasowałam :>

    • odarty pisze:

      Witaj kowaloova :)
      Uwierz mi, że to nic trudnego i nic niebywałego :) Dobrze wróży, że w pierwszej swojej wypowiedzi zamieszczasz „niebo” ;)… chociaż pochodzisz z piwnicy, a to bliżej piekła, niż nieba… jakby :P

    • kowaloova pisze:

      Z tym niebem to tak, Odarty, że z piwnicy go nie widać. Zatem opróżniam gąsiory z winem, aby je sobie wyobrazić.
      A za tymi rzędami spasłych gąsiorów są drzwiczki. Ale nie do nieba :)

    • odarty pisze:

      Winem, winem na skróty do nieba? Oj, ojej. Wino umie brudzić usta, sukienkę… i duszę :)

    • kowaloova pisze:

      I brudzi. Wsiąka w krwiobieg i przydymia duszę. Ale co poniektórzy lubią wędzonkę :)

    • odarty pisze:

      Taka dusza przydymiona jest jakby… szara ;)

    • kowaloova pisze:

      Racja – szara. Ale pocieszam się – szarość jest najlepiej postrzegana przez ludzkie oko.

    • odarty pisze:

      Bo jest bezpieczna, a bezpieczeństwo nie wynosi świadomości człowieka na wyższe poziomy. Można zatem wybierać… kolory życia :)

    • kowaloova pisze:

      Jak rzekłam przy innej okazji: zacznę na wiosnę przywdziewać kolory, Kolorysto :)

    • odarty pisze:

      Dobrze, bardzo proszę. Świetna myśl :)

  72. odarty pisze:

    Zapytano kiedyś mędrca:
    – Co jest ważniejsze – kochać czy być kochanym?
    Mędrzec odpowiedział:
    – A co jest ważniejsze dla ptaka – prawe czy lewe skrzydło?

  73. mmrr pisze:

    Pozdrawiam i życzę miłego tygodnia i weekendu Tobie Pstro i Tobie Maskana

  74. pstro pisze:

    dzięki mmrr, , tydzień rozpoczęłam chorsza,ale mam nadzieję, że już bliżej niż dalej :)

  75. maskana pisze:

    jak się człowiek otrząśnie z szoku to ma jakąś szerszą perspektywę… i w związku z tym ja dziś widzę wszystko:)

    pees
    no może nie wszystko bo tub nie widzę – atari przestał współpracować, skubaniutki!

  76. pstro pisze:

    jeszcze jakbyś swojego komcia przełożyła tak na mój umysł chorszy, to obiecuje Ci nie kichać do słuchawki , potem się będę martwić jak to zrobię :P:D

  77. maskana pisze:

    yyy jakby Ci tu…
    najprościej rzecz biorąc po odseparowaniu serca od rozumu zaczęłam widzieć to wszystko czego wcześniej nie widziałam… i to nie dlatego, że „tego” nie było ale dlatego, że chciałam być ślepa.
    Taka operacja na otwartym sercu/mózgu (do wyboru) działa jak skalpel na zaćmę)

    I teraz spróbuj mi kichnąć:P

  78. pstro pisze:

    a Ty piszesz teraz o mnie czy o sobie? bo jakoś mi ten komć podpasił ;P:D

    to zróbmy tak, ze dwa razy Ci kichnę, ze trzy kaszlnę, ale przeczytam Ci łatwiejsze zadanie co?;P:D

  79. maskana pisze:

    w sumie to możesz kichać, kaszleć, nawet charczeć możesz… tylko już mi nie czytaj! od dziś mam uczulenie na kangury!:P:D

  80. pstro pisze:

    Onufrzak zaszczycił blog swoim przybyciem, nie może być! chyba, że to omamy gorączkowe :P

    Maskana, charczeć się do jutra nauczę, ale nie obiecuję, resztę masz zagwarantowaną ;P:D

  81. onufry69 pisze:

    to na jawie jest, więc jakby trochę ozdrowiałaś mnie widząc. :-P

  82. violamalecka pisze:

    Ja się wszystkich zapytowywuję,
    gdzie się te przebiśniegi..?
    No, gdzie..? Może z Was ktoś wie..?

    • kowaloova pisze:

      Przebiśniegi się przebijają. Poczekaj jeszcze chwilkę Violu, kawę wypij, przeczytaj ulubiony wiersz i posłuchaj muzyki, a sama zobaczysz… będzie trzeba uważać aby ich nie zdeptać :)

  83. maskana pisze:

    no jak gdzie? tu /pokazanie palcem na siebie/
    biorąc pod uwagę fakt, że rano odgarniałam wartburga spod grubej warstwy białego puchu 10 minut, a potem jeszcze skrobałam szyby kolejne pięć stwierdzam, że idealnie nadaję się do roli przebiśniegu;)

    niech mnie ktoś zmotywuje do posprzątania garażu bo kolejnego przebijania się przez śniegi i lody nie zniese!

    • kowaloova pisze:

      Nie sprzątaj, idzie wiosna :) Ciepłe deszcze zmyją kurz z auta.
      A Ty Viola uważaj z tym deptaniem w razie czego – skoro taki przebiśnieg tutaj wyrósł :)

    • maskana pisze:

      „…skoro taki przebiśnieg tutaj wyrósł”
      o masz!
      że niby taki wieeeelki, tak? że niby łatwiej przeskoczyć niż obejść, tak? a i tak, że niby bez tyczki to skok zakończony zdeptaniem, tak? /zapytała mask ze łzami na rzęsach i bochnem chlebusia na zakwasie pod pachą/ *

      *pytanie nie dotyczy Onufrzaka gdyż, bo, ponieważ on zawsze odpowiada „tak”. Zgodny taki:P

    • kowaloova pisze:

      Przebiśnieg gigant – biały kruk :)

  84. pstro pisze:

    ja przyznaję się bez bicia, że nie wiem, mało wychodzę ostatnio z wyra to co ja tam wiem ;)

  85. pstro pisze:

    no tak, weszłam to wszyscy zwiali żeby się nie pozarażać :P

    • maskana pisze:

      ja jestem! ja! ja! mnie wybierz!;)

      jestem albowiem na mnie nie działasz. I to nie tylko dlatego, że od urodzenia jestem gejem ale dlatego, że rano poczułam się chorsza co zostało zobrazowane na termometrze, który pokazał -4. A nie, -4 to ten za oknem, ten pod językiem +38,8
      Możesz mnie pożałować:)

    • kowaloova pisze:

      A… to ja też chcę się zarazić. Przynajmniej mogłabym swobodnie pogadać. A tak słyszę tylko…do roboty obywatelko! Do roboty!

    • maskana pisze:

      Pstro! chodź tu i kaszlnij na Kowaloovą natentychmiast! bo nam koleżankę niecnie do roboty wykorzystują!

      nie daj się. My jesteśmy od myślenia, nie od robienia:D

    • pstro pisze:

      jako, że Maskanę już rozbiera jakiś zaraz, to mogę się z Tobą podzielić…co ja bredzę !oddać mogę i to zupełnie gratis! swojego zaraza …już nie chcę być pociągająca!/ tupnięcie nogą/ nie i już! :P

    • kowaloova pisze:

      Czekam na zaraza /otwarte ramiona/ :)

    • pstro pisze:

      ale ja Włocha nie miałam na myśli :P

    • maskana pisze:

      Włocha to Wy nie dotykajcie! mój ci on!
      bo oczy wydrapie!:P

    • mmksia pisze:

      Ty maskana znowu chora? No dobrze, przyjadę po pracy zrobić Ci herbatkę.

    • pstro pisze:

      a potem mi?;P

    • maskana pisze:

      tam zaraz chora, ot zepsuta ciut… tak jedną nóżką prześlicznej urody w urnie sobie tupię;)

      dzięki za chęci ale to temperatura, nie paraliż – sama do kuchni się doczłapie, samowar czy tam samogon nastawię, ba! sama nawet wypiję:D

  86. onufry69 pisze:

    też jestem chory, ale pracuję…/pochwalenie się/

  87. pstro pisze:

    diagnoza brzmi: chorzej niż chorsza,,zatem można się nade mną użalać, pocieszać, maile z wyrazami współczucia mile widziane,… /napisała i przełknęła antybiotyk/ :P

  88. onufry69 pisze:

    z matematycznego punktu widzenia, to jeszcze mamy szanse na wyjazd do Brazylii.

  89. pstro pisze:

    dzień dobry, wstałam, co znaczy, że chorsza w stopniowaniu nie przybiera na sile /odpukała w niemalowany taboret na którym siedzi/:)

  90. maskana pisze:

    też wstałam, co tak będę leżała i zazdrość wywoływała:)

    • odarty pisze:

      dobrze, że jesteś, bo…
      „Największym demonem w historii ludzkości jest kobieta. Swoją mocą potrafi opętać setki mężczyzn, którzy sprzedają dla niej własną duszę, i błądzą w jej orszaku aż do kobierca.”

      ~ Sebastian Post

    • pstro pisze:

      a Ty lubisz demony Odarty czy stan opętania? :P

    • maskana pisze:

      dobrze, że jestem bo…
      – mogłam przeczytać cytat specjalnie dla mnie /dygnięcie i wręczenie mu kwiatka z podziękowaniem/:)
      – mogę z całą pewnością stwierdzić, że jestem paskudnie wręcz monogamiczna i z tych setek mężczyzn do opętania wystarczy mi jeden;)
      – i mogę Cię zapewnić, że nie musisz błądzić /przypomnienie mu że jest zemną po słowie/:D

    • odarty pisze:

      ja lubię to co Ty pstruśka, dokładnie to samo. Lubię prowokować do ciekawych rozmów i delikatnych przemyśleń :)

      maskana na początku (tylko) było słowo, to potem już pewnie nie ;)

    • maskana pisze:

      no jak nie jak tak:P
      Ty się tylko ze mną tylko ożeń, gadanie zostaw mnie:D

    • odarty pisze:

      a w to mogę uwierzyć, bez zbytniego gadania :P

  91. mk pisze:

    Jeszcze raz. Najlepsze życzenia z okazji dnia mężczyzny.

    Dobra i zła kobieta

    13 Każda rana, byle nie rana serca,
    wszelka złość, byle nie złość żony.
    14 Każde prześladowanie, byle nie prześladowanie przez nienawidzących nas,
    każda zemsta, byle nie zemsta nieprzyjaciół.
    15 Nie ma bowiem głowy nad głowę węża
    i nie ma gniewu nad gniew nieprzyjaciela.
    16 Wolałbym mieszkać z lwem i smokiem,
    niż mieszkać z żoną przewrotną.
    17 Złość kobiety zmienia wyraz jej twarzy,
    zeszpeca jej oblicze na kształt niedźwiedzia.
    18 Mąż jej zasiądzie do stołu pośród swoich bliskich
    i wbrew woli przykro wzdychać będzie.
    19 Małe jest wszelkie zło wobec przewrotności kobiety,
    toteż spadnie na nią los grzesznika.
    20 Czym dla nóg starca wspinanie się po zboczu piaszczystym,
    tym żona gadatliwa dla spokojnego męża.
    21 Nie pozwól się doprowadzić do upadku pięknością kobiety,
    ani nawet jej nie pożądaj!
    22 Złem jest, bezwstydem i wielką hańbą,
    jeśli żona utrzymuje swego męża.
    23 Duch przygnębiony, twarz zasmucona
    i rana serca – żona przewrotna;
    ręce bezwładne i kolana bez siły –
    taka, która unieszczęśliwia swojego męża.
    24 Początek grzechu przez kobietę
    i przez nią też wszyscy umieramy.
    25 Nie dawaj ujścia wodzie
    ani możności rządzenia przewrotnej żonie.
    26 Jeżeli nie trzyma się rąk twoich,
    odsuń ją od siebie.
    Syr. 25

    • maskana pisze:

      tekst jest tendencyjny!
      Autor nie był kochany przez żadną kobietę, prawdopodobnie półsierota, wciąż przed pierwszym aktem seksualnym w dodatku ze skłonnościami dyktatorskimi.
      Albo po prostu się ożenił:D

    • odarty pisze:

      pstro już myśli o niedzieli, to przybliżą ją do tego

      PRZYJRZEĆ SIĘ SŁAWNEJ WYSPIE
      Staruszek przeżył większość swego życia na wyspie, którą uważano za jedną z najpiękniejszych na świecie. Kiedy po przejściu na emeryturę przeniósł się do dużego miasta, ktoś do niego powiedział:
      „Musiało być wspaniale mieszkać przez tyle lat na wyspie uważanej za jeden z cudów świata”.
      Staruszek pomyślał nad tym, a potem powiedział: „Cóż, prawdę mówiąc, gdybym wiedział, że jest tak sławna, to bym się jej przyjrzał”.
      Nie trzeba ludzi uczyć, jak mają patrzeć. Wystarczy ich ocalić od szkół, które ich zaślepiają.
      *

  92. pstro pisze:

    zabrzmiało jak niedzielna homilia ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: