Ważne i nic nie znaczące.

przyjacielu

“PRZYJACIELU,
… Chcę wiedzieć, za czym tęsknisz i o czym ośmielasz się marzyć wychodząc na spotkanie tęsknocie swego serca.
Nie interesuje mnie ile masz lat. Chcę wiedzieć, czy dla miłości, dla marzenia, dla przygody życia zaryzykujesz, że wezmą cię za głupca.
Nie interesuje mnie jakie planety są w kwadraturze do twojego księżyca. Chcę wiedzieć, czy dotknąłeś jądra własnego smutku, czy zdrady życia otworzyły cię, czy też skurczyłeś się i zamknąłeś bojąc się dalszego cierpienia. Chcę wiedzieć, czy potrafisz siedzieć z bólem, moim lub swoim, nie starając się pozbyć go, ukryć, lub zmniejszyć.
Chcę wiedzieć, czy potrafisz być z radością, moją lub swoją, czy potrafisz tańczyć z dzikością i pozwolić, by ekstaza wypełniła cię, aż po czubki palców, bez upominania nas, że powinniśmy być ostrożni, patrzeć realistycznie na życie i pamiętać o naszych ludzkich ograniczeniach.
Nie interesuje mnie, czy historia, którą mi opowiadasz jest prawdziwa. Chcę wiedzieć, czy potrafisz rozczarować kogoś by pozostać wiernym sobie; czy potrafisz znieść oskarżenie o zdradę i nie zdradzić własnej duszy; czy potrafisz sprzeniewierzyć się, a przez to pozostać godny zaufania.
Chcę wiedzieć, czy codziennie potrafisz dostrzec piękno, nawet gdy nie jest ono ładne i czy potrafisz w jego obecności znaleźć źródło swojego życia.
Chcę wiedzieć, czy potrafisz żyć ze świadomością porażki, swojej i mojej, a mimo to nadal stać nad brzegiem jeziora i krzyczeć do srebra pełni księżyca: “Tak”.
Nie interesuje mnie gdzie mieszkasz ani ile masz pieniędzy. Chcę wiedzieć, czy po nocy pełnej smutku i rozpaczy, zmęczony i obolały, potrafisz wstać i zrobić to, co trzeba, by nakarmić dzieci.
Nie interesuje mnie, kogo znasz i jak się tu znalazłeś, chcę wiedzieć, co jest dla ciebie źródłem siły wewnętrznej kiedy wszystko inne zawodzi.
Chcę wiedzieć, czy potrafisz być sam ze sobą i czy w chwilach samotności takie towarzystwo naprawdę sprawia ci przyjemność.”

Oriah Mountain Dreamer,
wypowiedź starego Indianina, maj 1994

(tekst podesłany przez Odartego w jednym z komentarzy)

Reklamy

231 Responses to Ważne i nic nie znaczące.

  1. pstro pisze:

    panowie na bank wyuczyli się życzeń na pamięć zatem trza nam dalej w drogę notkową :)
    merytorycznie:nie interesuje mnie o czym będzie następna nocia. Chcę wiedzieć kto ją napisze bez mojego tygodniowego o nią biadolenia ;P:D

  2. odarty pisze:

    To wybieram: Chcę wiedzieć, czy dla miłości, dla marzenia, dla przygody życia zaryzykujesz, że wezmą cię za głupca.
    I to: Chcę wiedzieć, czy potrafisz być sam ze sobą i czy w chwilach samotności takie towarzystwo naprawdę sprawia ci przyjemność

    pstro kiedyś napisała w jednym w komci znamienitą rzecz, że wszystko już zostało zapisane/powiedziane, więc sądzić mogę, że w noci przemówi inny Indianin, de Mello, Budda czy ktokolwiek :)

  3. pstro pisze:

    chyba każdy z nas jest takim ryzykantem jeśli chodzi o miłość ;)

    osobiście i wbrew pozorom lubię być sama, niewiele tych chwil kiedy tak jest, ale jak już są to mnie relaksują bardziej niż masaż :D /napisała pstro poprawiając pióropusz/ :P

    • odarty pisze:

      Ja chyba nie, postrzegam trochę inaczej miłość. Ma ona raczej zabarwienie spokoju i pewności, a tu nie ma miejsca na ryzyko ;) Za to w innych kwestiach i owszem :)

      Samotność to wrota do wielu światów, dlatego warto mieć jaw swoim życiowym menu :)

    • pstro pisze:

      chyba…znaczy tak do końca nie jesteś pewien ;)

    • odarty pisze:

      niczego nie jestem pewien :) Byłbym głupcem, gdybym tak uważał. Pewność ma tą cechą, że zawęża postrzeganie i zniechęca do poszukiwań

  4. odarty pisze:

    Każdy obawia się bliskości, bez względu na to, czy jest tego świadomy, czy nie. Bliskość oznacza odkrycie się przed obcym. Wszyscy jesteśmy sobie obcy: nikt nie zna nikogo. Jesteśmy obcy nawet sobie samym, gdyż tak naprawdę nie wiemy kim jesteśmy.
    Bliskość, zbliżenie się do kogoś obcego oznacza, że musisz odrzucić wszystkie mechanizmy obronne; tylko wtedy owa bliskość jest możliwa. Ale powstaje lęk, że gdy przestaniesz się „bronić”; gdy zrzucisz wszystkie maski jakie nosisz… kto wie, co zrobi z tobą ten obcy, ta druga osoba?
    Wszyscy ukrywamy tysiące rzeczy – nie tylko przed innymi, ale nawet przed samymi sobą – gdyż byliśmy wychowani w chorym społeczeństwie, które narzuciło nam tysiące zahamowań, tysiące zakazów, nakazów, tabu. Stąd lęk przed obcym, bez względu na to, czy żyjesz z tą osobą dziesięć, dwadzieścia, czy trzydzieści lat – owa obcość nigdy nie znika. I czujesz się lepiej, gdy zachowujesz trochę dystansu i masz w zanadrzu swoje mechanizmy obronne, gdyż ktoś może wykorzystać twoją słabość, twoją podatność na zranienie. Tak, każdy, dosłownie każdy obawia się bliskości.
    Ten problem staje się znacznie bardziej poważny, gdyż każdy PRAGNIE bliskości. Każdy pragnie bliskości, gdyż bez niej jesteś samotny we wszechświecie, żyjesz bez przyjaciela, bez ukochanej, bez kogokolwiek komu mógłbyś ufać, bez kogokolwiek przed kim mógłbyś odkryć swoje rany. A pamiętaj, że rany nie zabliźnią się, jeśli nie są odsłonięte. Gdy je zasłonisz, wypełnią się jedynie jeszcze większą ropą.
    Bliskość jest podstawową potrzebą człowieka, więc każdy jej pragnie, ty też… ale jednocześnie pragniesz też, aby to ta DRUGA osoba się zbliżyła; aby się odsłoniła, odrzuciła swoje mechanizmy obronne, odkryła swoje rany, zerwała maski które nosi, odkryła swoją autentyczną osobowość, stanęła zupełnie „nago” przed tobą. A jednocześnie pragnąc bliskości, sam obawiasz się odrzucić swoje „obrony”.
    Jest to jeden z zasadniczych konfliktów pomiędzy przyjaciółmi, ukochanymi: nikt nie chce się odsłonić, stanąć w „nagości”, zupełnie szczerze przed tym drugim. A oboje pragną bliskości…
    Stąd, jeśli nie odrzucisz zahamowań i stłumień, którymi „obdarowali” cię twoi rodzice, twoje wychowanie, twoje społeczeństwo, twoja kultura i twoja religia, wtedy nigdy tak naprawdę nie zbliżysz się do nikogo. Ale to TY musisz przejąć inicjatywę, nie przerzucaj tego na tę drugą osobę.
    Często, nawet gdy ktoś inny jest gotowy by obdarzyć cię swoją miłością… wtedy wycofujesz się. Pojawia się obawa: „tak, to piękne, ale jak długo będzie to trwać? Wcześniej, czy później będę musiał się odkryć”. A miłość oznacza bliskość, miłość to dwie osoby zbliżające się do siebie, miłość to dwa ciała w jednej duszy. I pojawia się lęk, lęk o swoją duszę, swoje wnętrze… „przecież nie jestem doskonały, lepiej się ukryć, lepiej się nie odkrywać, niż narazić na odrzucenie”… I w ten sposób lęk przed odrzuceniem nie pozwala ci przyjąć miłości, nie pozwala ci zbliżyć się do innej osoby.

    Osho

    Ten Osho nie durnowaty był ;)
    „Osho powiedział również, że jedyna rzecz, którą w swoich wykładach traktuje serio, to dowcipy – one są najważniejsze, a wszystko inne to tylko duchowe pogaduszki”

  5. pstro pisze:

    robisz notki w komentarzach? :P znasz nasze maile?znasz, to nie cuduj :P:D
    Osho w zasadzie nie powiedział nic, czego byśmy nie wiedzieli, my pstro ;)

    • odarty pisze:

      Jakie notki, przecież jestem obrażony na Twojego maila ;) A czy nie uważasz, że takie komcie mogą być ciekawsze, hm?

      To lepiej uważaj, bo Osho był aresztowany :P

    • pstro pisze:

      ja na tym L-4 to też jak w więzieniu się czuję, a końca nie widać :D

    • odarty pisze:

      to wyrzuć zwierzątka z menu, a nie będziesz tyle i tak chorować… pstruśka :)

    • pstro pisze:

      człek od wielkiego dzwonu jakiegoś fileta z kuraka zje, a tu od razu odstaw i odstaw :P
      APROPO mięsa…wczoraj odbywało się wędzenie na działce, jako że święta tuż tuż…schaby właśnie obgotowuję , wyszły palce lizać, wędzenie to typowo męska impreza po której panowie wracają nie mniej „uwędzeni”niż szynki, chociaż wczoraj sąsiad wyglądał bez porównania lepiej niż rok wcześniej :D

    • odarty pisze:

      przestań
      jedz owoce, będzie więcej drzew, kwitnienia, zapachu, ładnych kolorów :)

    • pstro pisze:

      jedz owoce…jasne…a waga nie wydoli jak na nią stanę , po owocach tak jak po jogurcie, mogłabym zjeść konia z grilla :P

    • odarty pisze:

      to może ja się nie znam :P

  6. maskana pisze:

    dzień dobry w ten piękny zimowy poranek:)

    oddanie dziecia na weekend ma wspaniałe konsekwencje – można się wyspać jak niemowlę;)

  7. odarty pisze:

    na foto znana i bardzo lubiana osoba po zjedzeniu jogurtu ;)

  8. pstro pisze:

    /ziew/ wstaliście? no, ja też :>

  9. maskana pisze:

    no ja wstałam:)
    Rekolekcje zaliczyłam.
    Zakupy na mazurki zrobiłam.
    Obiad się gotuje.
    Dzieci po domu biegają /może nie pozabijam/

    i teraz piję kawę zagryzając muffinką. Mniam:)

  10. pstro pisze:

    ale złośliwa…a człek kromki pieczywa w domu nie ma, a co dopiero muffinki,, dajesz do mnie Maskana, u mnie cisza i spokój ;>

  11. maskana pisze:

    nie kuś /rozglądanie się za walizką/:D

    i pomyśleć, że kiedyś chciałam mieć pięcioro dzieci… przy trójce wizualizuję sobie radosne na klamce dyndanie, tudzież figlarne tętnicy udowej przegryzanie…
    Ostatecznie wsiądę do pociągu byle jakiego lalala i wysiadę w Opolu. A dzieci niech SE radzOM jak umiOM:)

  12. pstro pisze:

    a że u mnie na obiad to samo co u Cię, więc nic z jadła nie stracisz :P:D…dajesz przez pola na PyKaPy!

  13. maskana pisze:

    zjadłam trzy zapiekane naleśniki z serem. Rety! ocielę się!

    Od jutra zaczynam dietę. Albo nie. Zacznę po świętach. I uprzedzając pytanie- jeszcze nie wiem których:P

  14. odarty pisze:

    przystojny jest ten mężczyzna z notki :)

    • maskana pisze:

      pozwolę sobie zaprotestować:)
      Jest ładniusi, ciasteczkowy, mniamuśny. Ale nie przystojny.
      I proszę mi nie imputować, że jestem subiektywna albowiem wiem, że jestem. Wiem również, że nie jest ładne to co ładne ale to co się komu podoba. Takam oczytana horyzontalnie:)
      Co nie zmienia faktu, że przystojny musi być męski. A męski na tej fotce jest jedynie dwukołowy pojazd bez nadwozia, napędzany silnikiem spalinowym:D

    • odarty pisze:

      jest męski i tak uroczo nieogolony :)

    • pstro pisze:

      nie dodałaś, że to typ pstro :P:D

    • odarty pisze:

      nie wiedziałem, mogłem tylko przypuszczać ;)

    • maskana pisze:

      Odarty proszę Cię… on nie jest męski. Będę bronić męskich mężczyzn własno piersio!
      I zapomniałam dodać, że to typ Pstro. Bo Pstro lubi takich chłopczykowatych. Bo sama wygląda jak dziewczynka:)

      Widzę, że indianin tak wszystkim zaszedł za skórę ( mnie na ten przykład wciąż siedzi i wciąż szukam odpowiedzi) że się teraz skupiać będziemy na walorach mężczyzn użytych do oprawy:)

    • pstro pisze:

      potem się będziemy skupiać na walorach kobiecych, wtedy to Odarty więcej będzie miał do napisania :P:D

    • odarty pisze:

      i piękne właśnie jest to, że są różne spojrzenia :) Mnie np. na przystojnego jawi się chociażby Nick Cave, ale może dlatego że po części znam jego osobowość, bo wygląd, gesty, sposób mówienia powinien być zsynchronizowany z wyglądem, stylem ubierania się ;) W przypadku tego pana możemy ograniczyć się jedynie do wizualnej jego części…

      Indianie porażają mnie swoją mądrością :) Nie warto było ich unicestwiać… Przykre

    • odarty pisze:

      o kobietach nie można nic pisać pstro :) Nie o konkretnych

    • maskana pisze:

      chciwość i władza doprowadziły do upadku niejednego „imperium”. Ech…

    • odarty pisze:

      i nie jednego człowieka… bo nie można robić wyłomów na planie energetycznym, bo wszechświat szybko sprawcę sprowadzi do pionu

  15. pstro pisze:

    rozwiń myśl Odarty :>

  16. maskana pisze:

    jeśli chodzi o chodzenie to za mną łazi to:

  17. odarty pisze:

    Tu i Teraz to chyba najlepsza filozofia na życie maskana :)

  18. pstro pisze:

    o proszę, Ada oderwała się od świątecznych porządków i zajrzała:>

  19. onufry69 pisze:

    co się przedsięwziuje?:>

  20. pstro pisze:

    wszyscy w kuchniach siedzą ,Maskane odciągnąć od lodówki, ten proceder graniczy z cudem :D tylko ja bidniusia jeszcze nie mam ani jednego składnika by coś upichcić /teraz jest czas gdzie można się nade mną poużalać/:P

  21. onufry69 pisze:

    Maskanę od lodówki odciągnąć? nawet nie próbuj, strata czasu. :P:D

  22. pstro pisze:

    tyle to i ja wiem mądralo :P

  23. pstro pisze:

    jak to się towarzystwo zasłuchało, pomyślałby kto :P

  24. pstro pisze:

    czołem miluchy!! wstawać! wypieki trza robić czy co tam:>

    • odarty pisze:

      „Czy widziałeś już kiedyś dzieci bawiące się na karuzeli lub słuchające deszczu? Skaczące po dachu? Tropiłeś radośnie fruwającego motyla albo obserwowałeś zachód słońca?
      Powinieneś się zatrzymać. Nie tańcz za szybko, bo życie jest zbyt krótkie, muzyka nie trwa wiecznie.
      Czy jesteś zabiegany całymi dniami, wiecznie zajęty? Jeśli zadajesz pytanie „Co słychać?”, czy masz chwilę żeby usłyszeć odpowiedź? A gdy wyciągasz się w łóżku po całym dniu, czy myślisz o 1.000 różnych rzeczach, które plączą ci się po głowie?
      Powinieneś zwolnić tempo. Czy mówiłeś już do swojego dziecka „zrobimy to jutro” i przekładałeś to na pojutrze? Czy straciłeś już kontakt z przyjacielem, pozwoliłeś umrzeć przyjaźni, bo nigdy nie miałeś czasu żeby zadzwonić i spytać jak leci?
      Byłoby lepiej gdybyś zwolnił tempo, nie tańcz zbyt szybko, bo pewnego dnia muzyka ucichnie, życie jest takie krótkie.
      Gdy biegniesz dokądś tak szybko, żeby gdzieś zdążyć, tracisz połowę przyjemności bycia tam, dokąd biegniesz.
      Gdy zawracasz sobie głowę i zbyt się codziennie przejmujesz, to tak jakbyś wyrzucał prezent, którego nawet nie otworzyłeś.
      Życie to nie wyścig, powinieneś zwolnić tempo, znajdź chwilę na wysłuchanie muzyki, zanim się skończy piosenka”.

      Ja np zacząłem od Petura ;)

      Udanego dnia, niezbyt pracowitego :)

  25. pstro pisze:

    Gdy zawracasz sobie głowę i zbyt się codziennie przejmujesz, …

    wychodzi na to, że ja nic nie wyrzuciłam i wszystkie pudełka pootwierane są ;)

  26. pstro pisze:

    skłamałabym pisząc, że i u mnie jest niezmiennie gdyż ponieważ powrót do zdrowia obserwuję, chociaż moje „koncerty”w chusteczkę słyszą o poranku Ci z siódmego piętra, mam jednak nadzieję, że teraz odchoruję lata niechorowania i niezachorowania przez najbliższe lata z rzędu… i tego mi proszę życzyć z okazji świąt :>;)

  27. pstro pisze:

    APROPO zbliżających się świąt, zanim życzyć nam będzie dane to czy owo ….przypowieść o krzyżu zapodawana na alternatywnie swego czasu

    Był człowiek, który narzekał na swoje życie. Skarżył się, że jest mu ciężko.
    – Boże, dlaczego muszę dźwigać taki ciężki krzyż, czyżbyś kochał mnie mniej niż mojego brata, któremu wszystko dobrze się układa ? Przecież to ja jestem Ci wierny, posłuszny i nie zbaczam z drogi Twoich przykazań. A on? A oni! Mają wspaniałe domy, samochody, cudowne życie. Dlaczego nie ja?! Dlaczego innym wciąż się udaje? Czy ja w ogóle Cię obchodzę? Czy Ty mnie kochasz? – powiedział i poszedł spać. Nagle otworzył oczy
    – ktoś ty? Czy mi się śni? Czy to anioł?
    – to nie sen – powiedział Anioł – wstań, proszę i pójdź ze mną.
    – dokąd chcesz, żebyśmy poszli?
    – zaraz zobaczysz.
    – gdzie my jesteśmy? Co to za miejsce? – rozejrzał się dookoła – ile tu krzyży!!! Setki! Tysiące… Każdy inny! Skądu tyle krzyży? Po co tu stoją? Do kogo należą?
    – to są ludzkie krzyże – odpowiedział Anioł
    – ludzkie krzyże?
    – każdy musi jakiś nieść.
    – ach tak! Teraz rozumiem, dlaczego tyle tych krzyży i dlaczego każdy z nich jest inny. Ale po co przyszliśmy tutaj?
    – narzekasz na swój krzyż. Mówisz, że ci bardzo ciężko z nim iść. Bóg zezwolił, abyś tu przyszedł i wybrał sobie inny krzyż jaki tylko zechcesz i żebyś z tym nowym krzyżem szedł dalej przez życie nie narzekając.
    – będę mógł wybrać krzyż, taki jaki tylko zechcę?
    – tak, naprawdę możesz wybrać taki krzyż, jaki tylko zechcesz.
    Człowiek rozejrzał się. Jeden z krzyzy od razu przykuł jego wzrok.
    Jest taki piękny, złoty – pomyślał. Wreszcie będę miał wspaniałe życie.
    -mogę go wziąć? – zapytał nieśmiało Anioła
    – oczywiście
    Człowiek nie może udźwignąć krzyża. Spróbuję jeszcze raz, niemożliwe, żeby był taki ciężki.
    – za ciężki -wysapał z rozczarowaniem
    – spróbuj znaleźć inny – powiedział Anioł – taki, który będzie lepszy dla ciebie.
    – o ten będzie w sam raz! – wykrzyknął czlowiek. Jest piękny i mniejszy. Jest wysadzany wspaniałymi kamieniami i ozdobionym ornamentem. Tak, ten będzie dobry. Po chwili jednak dodał
    – i ten jest za ciężki, a te ozdoby, którymi się zachwycałem gniotą mnie dokuczliwie. Szkoda, taki piękny.
    – znajdziesz na pewno krzyż bardziej dla ciebie odpowiedni – powiedział Anioł. Tylko nie zniechęcaj się.
    – ten będzie dobry – pokazał na kolejny.
    Ale kiedy przymierzył się do niego, okazało się, że jest stanowczo za krótki i tłucze go po nogach. Nie przestawał jednak w poszukiwaniach będąc coraz bardziej smutny i zrezygnowany. Może przez zapomnienie nie zrobiono dla mnie stosownego krzyża? Nagle zauważa jakiś krzyż, przygląda mu się z uwagą. Ale, ale, dlaczego go wcześniej nie zauważyłem? Jakie szlachetne drzewo. Nie za ciężki. Po prostu w sam raz.
    – znalazłem! – wykrzyknął uszczęśliwiony
    Anioł uśmiechnął się.
    – tak, ten mi odpowiada. Proszę cię, pozwól mi z tym krzyżem iść przez całe życie.
    – a czy ty wiesz, że to jest twój krzyż? To ten sam, który od początku życia niesiesz na swoich ramionach – odpowiedział Anioł

    • odarty pisze:

      teraz ja… lecz w sposób nieco kontrowersyjny ;)

      Czy nie powiedziałem, że jeśli uwierzysz we mnie, będziesz dokonywał dzieł, których ja dokonywałem? A teraz wyobraźmy sobie, że przyszedłem pokazać ludziom ścieżkę, którą oni także mogą iść. W jaki sposób diabeł by chciał, żebyś zniszczył mój przykład? A gdybyś tak nazwał mnie j e d y n y m Synem Bożym?

      ~Jezus

      [Kim Michaels- „Koany Jezusa” ]

  28. pstro pisze:

    po porannej śnieżycy ani śladu, słońce wyszło :)

  29. pstro pisze:

    niech mi ktoś przypomni kiedy ja źle brzmiałam? :P:D

  30. odarty pisze:

    „Miłość jest największą rzeczą ze wszystkich znanych. Jest to złota Brama Raju.Proście o rozumienie miłości, módlcie się o nią codziennie.Ona usuwa bojaźń, ona jest wypełnieniem prawa, ona pokonuje mnóstwo grzechów. Miłość jest obfitością niewidzialną. Miłość zwycięży wszystko. Nie ma choroby, której by nie uleczyła miłość. Nie ma drzwi, których by nie otworzyła. Nie ma przepaści, nad którą nie byłoby mostu miłości. Nie ma ścian, których by nie zburzyła miłość. Nie ma grzechu, którego by miłość nie odkupiła.”
    /z Chmur Niewiedzącego/

    „Gdyby Bóg chciał się ukryć, to wybrałby człowieka, aby Się w nim ukryć”

    Wesołych Świąt pełnych miłości i ciepłych uścisków w ukochanych ramionach :)

  31. Elatroska pisze:

    Radosnych Świąt źyczę całej kawiarni!

  32. onufry69 pisze:

    mhm elka i Tobie…buziaki.

  33. pstro pisze:

    w ramach dyngusa wszyscy poszli lepić bałwana? :>u mnie śniegu potąd /pokazanie na łydki/ :)
    wesołych świąt !!:)

  34. pstro pisze:

    zmieniłam czas…próba

  35. pstro pisze:

    wieczorną nutkę? proszę :)

  36. pstro pisze:

    no i po świętach /napisała pstro wtoczywszy się na bloga/ :P

  37. maskana pisze:

    u Was tez swiatlosc zwyciezyla ciemnosc, a zmartwychwstanie dalo nadzieje?
    no! to tak jak u mnie:)
    oprocz nadziei dostal mi sie nowy atari z klawiatura bez polskich znakow i wogole bez. Bez tego wszystkiego co miala poprzeednia klawiatura. I bez szans na dlugie paznokcie. Aaaa niech mnie ktos przytuli:P

    dzien dobry bardzo od maskany, ktorej jest 5 kilo wiecej :D

  38. pstro pisze:

    5 kilo? ooo to już nie wchodzisz w tę podomkę co mi się podobała,znaczy możesz mi ją sprezentować :P

    • maskana pisze:

      moge.
      I druga tez. I ta w nenufary. Oraz waciaki i dres z kreszu;)
      W zamian wpadnij do demobilu i kup mi plandeke na czolg i spadochron. Bede miala „sukienki” na zmiane – kwiecien, maj, czerwiec itd:D

    • kowaloova pisze:

      Ja na wagę nie wchodzę, bo szklana – pękłaby z bólu biedna.
      W stare spodnie sprzed Świąt się mieszczę. To znaczy – co się nie zmieściło, to wypłynęło.
      Wyję do księżyca, słońca, gwiazd…

    • pstro pisze:

      ja też nie wchodzę, bo nie dość,że święta, to przesz już 3 tydzień na L-4 jestem, więc ruchu nic, null, zero, na jeansy spoglądam ale nie mam śmiałosci ubrać, po czorta się dołować :D /napisała i sięgnęła po pierniczka/ :P

    • maskana pisze:

      ja mam taka specjalna wage. Towarowa. Z ubojni. Mozna sie wazyc do bolu, to tez waze sie i mnie boli…;)

  39. kowaloova pisze:

    O! O…o… to ja poproszę wagę z ubojni :)

  40. pstro pisze:

    Maskana dostałaś wagę na zajączka od Onufrzaka? skubany, a obiecał, że jak już wszystkie ogony posprzedaje, to mi ją podaruje :P

  41. pstro pisze:

    SE tlena założył i szpanuje :P

  42. onufry69 pisze:

    boTy biduniu nie masz…:P

  43. pstro pisze:

    też SE założę, może i mi jakieś życzenia tam skapną :P

  44. onufry69 pisze:

    nie skapły? to gdzie ja pisałem? :P

  45. pstro pisze:

    a bo to wiem? sam wspominałeś, że okienek masz pootwieranych tyle, że ledwo nadążasz myśli pozbierać :P

  46. onufry69 pisze:

    o masz! jaka Ty we wszystko wierząca się zrobiłaś. :P to były żarty, wiesz?

  47. pstro pisze:

    ja i żarty, tak jakbym się na nich znała:P

  48. onufry69 pisze:

    spoważniałaś? :P

  49. pstro pisze:

    a Ty dalej masz mnie za trzpiota?:błąT :P

  50. onufry69 pisze:

    chyba ktoś loginek zaiwanił. :P

  51. pstro pisze:

    sama użyczam co do mądrzejszych komciów :P

  52. onufry69 pisze:

    no teraz Cie poniosło. :P

  53. pstro pisze:

    zaszpanować nie można od czasu do czasu czy co?;P

  54. onufry69 pisze:

    można, Ty akurat fajnie szpanujesz. :-P

  55. pstro pisze:

    zakomplemenciłeś mi, czy mi się wydaje? :P

  56. pstro pisze:

    o kurde! mogę po swojemu? że niby moje nadinterpretacje i skojarzenia? że niby takiś ugodowy?nie może być! :P

  57. onufry69 pisze:

    Twoje, Twoje…na całym blogasku. :P

  58. pstro pisze:

    Ty coś chcesz znając Cię…no dobra /wyciąganie portfela/ ile? :P

  59. onufry69 pisze:

    daj piątaka i się będę kręcił przy Tobie. :P

  60. pstro pisze:

    żeby wysępić kolejnego piątaka? czy jaki komplement mi znowu skapnie na dniach? ;P

  61. odarty pisze:

    „Bajka o porze, selerze i dżemie. O tej porze se leżę i drzemię” :D

  62. odarty pisze:

    a jak już wstanę, to nie kawą się upajam… ;)

  63. pstro pisze:

    ja kawą tez nie nie, albowiem kawy nie piję, ale coś zawsze do upajania się znajdzie :P

  64. odarty pisze:

    poezją, wiosną, zapachami czy może drinkami masz w zwyczaju się upajać, hm? ;)

  65. pstro pisze:

    a też jakąś tubę a co…

  66. maskana pisze:

    zimowe ahoj ze zmrożonego, śliskiego i zminego maskanowa przyła maskana:P

  67. odarty pisze:

    maskana, wierszem odśnieżę z zimną Twoje myśli ;)

    „Jesteś do mnie tak podobny
    Że aż boję się
    Co by było
    Gdybym wcześniej spotkała Ciebie gdzieś
    Jesteś do mnie tak podobny
    Bracie pustych dni
    Kiedy zamykamy okno
    Żeby dłużej śnić
    Gdy mnie pytasz
    Jak to będzie
    Mówię to co sam wiesz

    Planety samotne
    Spalone jak my
    Serca winem usypiane
    Gdy na siebie czasem wpadną
    To na jedną noc

    I czekają co to będzie
    Kiedy znów spotkają się…”
    (R. Brzozowski, Planety samotne)

  68. odarty pisze:

    „Kiedy byłem mały codziennie modliłem się i prosiłem Boga o rower. Z czasem zrozumiałem, że to nie działa w ten sposób.

    Więc ukradłem rower i prosiłem Boga o wybaczenie.”

    Kto do kawiarenki dojeżdża rowerem? :P

  69. pstro pisze:

    ja nie mogłam pisać, bo miałam pełne ręce kanapki ;P:D
    może kowaloova z Odartym poszli na degustację tego bimb…tej herbatki z żeń-szeniem :P

    • kowaloova pisze:

      Wróciłam ze spowiedzi, herbatki z żeń-szeniem spróbowałam, a rozgrzeszenia nie dostałam.
      Ałuuuu… :) ;)

    • maskana pisze:

      nie odpuścili Ci? dawaj namiary tego śmiałka
      /wyciąganie bejsbola/
      jak wrócę to ja Cię rozgrzeszę. W końcu grzeszenie idzie mi świetnie, nieprzerwalnie od lat więc mam wiarę, że ROZgrzeszać też potrafie cudnie;)

    • kowaloova pisze:

      No nie dali mi,bo nadal złe chęci mam – marzę o rowerze, a nie stać mnie na niego. Stąd plan Odartego zagnieździł mi się w główce i nie da rady… ukradnę ;)

    • odarty pisze:

      kradnij, byle z miłością do Boga :) jak w przypowieści: mama mówi do synka „nie wstyd Ci było kraść cukierki, przecież Bóg to widział”. „Wiem, dlatego wziąłem dwa” ;)

  70. pstro pisze:

    o! wywołałam wilka z lasu :P:D

  71. maskana pisze:

    Kowaloova zanim się krzyżem położysz to masz /podanie jej karimaty i podusi/ żeby Ci wygodnie było:)

    Zrobiłam się na człowieka i mogę z czystym sumieniem iść i zachwycić sobą świat.

    • kowaloova pisze:

      DziękujEM :) W takim razie nie ogrzeję posadzki :)

      A na człowieka to też bym musiała się zrobić. Ilość białych na głowie przerazi moją fryzjerkę jak do niej zawitam… jak zawsze wyda wrzask przerażenia i pokiwa głową :)

    • pstro pisze:

      ja byłam miesiąc temu, więc wypadałoby też już iść,za to jutro idę zrobić sobie oczy, bo dalej a`la Breżniew nie są w modzie, a taka bym była trendy no /wszamanie białego trufla/

    • kowaloova pisze:

      Tak z tej drugiej beczki, w zakładce ‚O mnie’ u mnie masz dziurkę od klucza do mnie :)

    • pstro pisze:

      aż musiałam wejść i zerknąć czy czegoś nie przegapiłam,a to nie do mnie tylko Maskany komć :D

    • maskana pisze:

      Pstro, mój Ci on, mój!

      Kowaloova, przystojny Emil już do Ciebie biegnie;)
      napisałabym dzięki za dziurkę ale zabrzmi dwuznacznie więc SE daruję:D

  72. pstro pisze:

    /zerk do lustra/ na głowie nieład, w oczach niedospanie, a też mi CZA wyjść pokazać się światu, bo chyba już o mnie całkiem zapomniał

  73. pstro pisze:

    nie wiem czy to przesilenie /kaszlnięcie/ wiosenne…/zerk za okno/ śniegu nie ubyło… czy CO, ale spanie to ja mam takie, że gdzie nie przysiądę to zasypiam, rozleniwiło mnie to L-4 a czas do pracy wracać, strach się bać normalnie

  74. maskana pisze:

    wstałam, śniadanie zjadłam, mogę zacząć oddychać:)
    wdech-wydech.
    dzień dobry bardzo!

  75. pstro pisze:

    oczy zrobione /poruszanie brwiami/ poopalana, jeszcze tylko włos i można mnie będzie zaliczyć do ludzia po L-4 :):>
    jak ja się zawsze wyryczę na tych oczach to bardziej niż na melodramacie, mówię wam /wszamanie na osłodę białego trufla/

  76. maskana pisze:

    o! weszła taka śliczna i od razu się człek kopciuchem poczuł!
    ide SE paznokcie pomalować. Na indygo. A co!:P

  77. pstro pisze:

    pamiętaj,że mi już brwi na oczy nie lecą więc widzę i patrze na Cię, więc mi się tutaj pod nosem nie uśmiechaj :P:D

  78. maskana pisze:

    nie się uśmiecham tylko do Cię szczerzę dwójkę i obie czwórki:)

  79. pstro pisze:

    o dwójkę dbaj, bo majówki tuż tuz, potem Cię na żadną nie zaproszą ,jak nie będziesz miała zęba do otwierania piwa:P

  80. maskana pisze:

    dbam… odkąd się rusza to suchary memlam dziąsełkiem:D:P

  81. pstro pisze:

    teraz to z sucharami zaszpanowałaś, bo pamiętam jak dziś,że jak byłaś u mnie, moczyłaś je w ciepłym mleku..że niby mleko i białko i wapń…pytanie:jak to się ma do Twoich czwórek i jednej dwójki? tak pytam :P:D

  82. maskana pisze:

    Ty i ta Twoja pamięć… ile jeszcze lat będziesz mi wypominała tą bańkę mleka, co? przesz Ci całą wydojoną oddałam:P

  83. pstro pisze:

    goście /kaszle, bo też mi gość/ pojechał…,jak się poskarży, że głodny wyszedł, to prosze mi dać znać /zerk na Maskanę/ a wtedy ja się przejdę te trzy km przez pola na PyKaPy trzymając bejsbola w ręce i dojadę na gapę gdzie trza

  84. maskana pisze:

    uprzejmie donoszę, że gość się poskarżył.
    poskarżył się że został „potężnie najedzony”.
    a także (odrobina prywatnej prywaty) że sos czosnkowy był „taki dobry”.
    podpisano
    anonim

    więc odłóż bejsbola bo Ci się odciski na palcach porobią:P:D

  85. Kubala pisze:

    fajny tekst. sprowadza sie do tego zeby zawsze mowic prawde, co dla wiekszosci ludzi jest niewykonalne. sam mam z tym problem, jednak sie staram i to czesto stawia mnie w najbardziej niekomfortowych sytuacjach jakie mozna sobie wyobrazic

  86. kowaloova pisze:

    O… przekierowało mnie z komentarzem gdzie indziej… ale co tam. „Dziurka” nawet w necie miesza :)

    • maskana pisze:

      prawo natury Kowaloova:D

      wieczór raczej późny minął, teraz mamy południe… a ja sobie czekam. I czekam:P
      „postawiłem swoje życie na tych parę słów od ciebie…postawiłem swoje życie na czekanie…” lalalala:D

    • kowaloova pisze:

      Racja – zasnęłam na klawiaturze przygotowując się do pracy. Obudziło mnie dziecię moje wołając „kakałko” :)
      Dzisiaj jestem połamana.
      Amen ;)

    • maskana pisze:

      biedactwo:)
      a ja zasnąć nie mogłam, świt mnie zastał. Obudziłam dziecia wołając „zaspałyśmy!”. I jeszcze się nie dobudziłam:)

  87. kowaloova pisze:

    Kubala, „Myślę, więc kłamię.” – Stanisław Lem.
    To prawdziwa prawda :) wiec nie jest to problem, ale cecha ludzka :)

    • Kubala pisze:

      to jest problem. siedzi sie przez to w czarnej dupie czy z partnerem czy z kims innym. ludzie klamia i to jest problem

    • kowaloova pisze:

      To cecha ludzka. Problemem jest raczej brak reakcji na jej istnienie i brak chęci samo-ulepszania.
      CECHA jak ta lala, nie wada. Wadą jest brak rozumu :)

  88. Kubala pisze:

    kazdy ma swoja i chodzi o to zeby sie nia bezkompromisowo dzielic. nie wpada sie w nic, chodzi o to ze kiedy sie jest zupelnie szczerym to czesto eksponujesz sie na zaklopotanie czy wstyd. a klamie sie zeby tego zaklopotania i wstydu uniknac

    • maskana pisze:

      Kubala, wpada się, wpada… a potem szybki ślub i jeszcze szybsze chrzciny:D

      Trzeba wiedzieć kiedy z prawdy wyskoczyć. Jeśli się wstrzelisz w odpowiedni moment to ani zakłopotania, ani wstydu.
      I ponieważ temat jest na dłuższe dywagacje to od razu zaznaczę, że mam na myśli sytuacje, w których mówisz co myślisz na wyraźną prośbę rozmówcy. Niestety często jest tak, że zalewamy „naszą” prawdą innych, bez pozwolenia, chęci czy oczekiwań.
      I dla przykładu:
      napiszę Ci, że się za Tobą stęskniłam dopiero wtedy kiedy zapytasz czy oczy za Tobą wypłakiwałam:D Jak nie zapytasz, to Ci tej prawdy „nie sprzedam”:P

  89. pstro pisze:

    Kubala?!! /przetarła oczy/ no niech mnie ktoś uszczypie /byle nie za mocno/:P merytorycznie się wypowiedział,ale żeby napisać gdzie się podziewał i takie tam inne z życiorysu to nie! /napisała i ziewła/ po tygodniach spania do południa, wstanie do pracy okazało się nie lada wyczynem /dopisała i znowu ziewła/ :>:

  90. Kubala pisze:

    za granica sie podziewa :)

  91. Kubala pisze:

    Kovalova, a moze jakies argumenty zamiast truizmow?:)

    • kowaloova pisze:

      To nie truizm Kuba, to tautologia (musiałam się wysilić aby to słowo sobie przypomnieć z czasów młodości :), bo całkiem prosty człek jestem i już nie tak dobra pamięć) i tyle. Koło jest okrągłe, a kłamstwo jest cechą ludzką. Ot tyle teorii.
      Argumenty mam przytoczyć? Hm.. codziennie tworzą się nowe.
      Przykład? W porządku, proszę:
      Przychodzisz do salonu fryzjerskiego i zostajesz obsłużony przez nową pracownicę. Trochę się wlecze ta nowa, bo jeszcze nie zna na pamięć wszystkich numerów farb tej nowej serii, a taką właśnie ma na twojej głowie położyć. Więc myślisz sobie, że powinna odrobić zadanie domowe i wykuć na pamięć te numerki. I wkurzasz się, bo obiecałeś, że załatwisz sprawę w 1,5 godziny po pracy i zdążysz na kolejne umówione spotkanie. W międzyczasie przychodzi szef salonu i zaczyna wydzierać się na biedaczkę, że się nie stara, że marnuje czas klienta i w ogóle jest do bani. I pyta się Ciebie, czy jesteś zadowolony z obsługi?
      Co mówisz?
      Ja kłamię. „Pani X bardzo się postarała i zrobiła mi przyjemny masaż głowy, a nie wspomnę jak umila świetnie czas rozmową.”
      Gdybym prawdę powiedziała, to już by tam kobieta nie pracowała.
      KŁAMSTWO – cecha ludzka, której kreatywne wykorzystywanie trzeba ćwiczyć, aby nikomu krzywdy nie zrobić. (def.KowaloovoPedia) :)

    • pstro pisze:

      mój nick z wp to tau :>;) /pojechała merytorycznie/

    • Kubala pisze:

      Moze ta praca nie jest dla niej, i Twoja szczerosc pomoglabyjej odkryc to co chcerobic? Moze udajesz ze Ciebie obchodzi jej los bo chcesz widziec siebie jako dobra osobe, ktora pomaga? Moze chcesz uniknac poczucia winy jakie odczulabys patrzac jej w oczy i widzac krzywde?

      ja nie przecze ze to cecha, mowie ze to problem

    • kowaloova pisze:

      Pstro – MeRyToRiA a to moje drugie imię :) :)
      Kubala – nic nie udaję, dobra nie jestem (to fakt, nie cecha :) ), poczucia winy unikam, bo win (nie tych czerwonych i wytrawnych) popełniania unikam również, acz popełniam – przyznaję. A jak popełnię, to spijam gorzką pianę piwa, które nawarzyłam.

  92. Kubala pisze:

    Maskano droga, też Ci nie napiszę czy miałem fantazje erotyczne na Twój temat i tego avatara, czy nie, jeśli mnie nie zapytasz :).
    I oczywiście się nie zgodzę z tezą o czekaniu na odpowiedni moment. Trzeba znią wyskoczyć od razu. wtedy jestes autentyczna nie ma knucia, kalkulowania, co powiedziec i kiedy. Cała ludzkość czeka na odpowiedni moment, albo aż ktoś zada to pytanie, a kiedy w końcu nie wytrzymasz i wybuchniesz to usłyszysz: czemu dopiero teraz mi to mówisz. Pieprzyć czekanie, cos lubie, mowie to, ktos mnie wkurza moie to. Nie dla kogos to robisz tylko dla siebie, zeby nie poswiecac energii na myslenie o tym. Ja taki eksperyment zroilem z tym co powyzej i moge powiedziec, ze nagle czujesz ogromna wolnosc, ekscytacje, to wielka zmiana jakościowa. a jak ktoś ma problem z Twoją bezpośredniością to juz jego problem :), moze isc lub zostac, doceniam zawsze bardziej ludzi ktorzy potrafia prosto w oczypowiedziec co czuja, albo co zrobili, nawet jesli zrobia to po jakims czasie. Dla przykładu: podoba misiE Twoja tęsknota za mną i zastanawiam się czego ona konkretnie dotyczy :)

  93. pstro pisze:

    fuksiara ta Maksana, , fantazje erotyczne jej napiszą…/zazdraszczanie na maksa/ :D

  94. Kubala pisze:

    No i przychodzic mi komentowac, bo mnie wena naszla i cos skrobne niebawem, o ile znowu przypadkiem nie skasuje swoich skrobanek :). inaczej bede zawiedziony i smutasny jak nastolatka ktorej zszedl lakier z paznokci :)

  95. pstro pisze:

    a nie chciałbyś coś napisać na alternatywnie?:> piszesz i jest…wysyłasz na /no wiesz/ i się publikuje…adres spisz, bo atramentem sympatycznym pisany jest :>

  96. Kubala pisze:

    huhu, co za zaszczyt :), mam nawet temat

  97. pstro pisze:

    super! zatem czekam / bębnienie palcami po biurku/ :>
    ps. też Cię lubię ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: