Praca zespołowa.

praca-zespolowa1

Temat, coś na zasadzie: weź się wykaż, a klapnę na glebę i ludzkość będzie Ci wdzięczna. Jako, że mogę mieć coś do napisania na ten temat, oto przyjmuje wezwanie i zachęcam do wnikliwej krytyki.

Cóż, jako motto tekstu przytoczę przeinaczone przeze mnie powiedzenie: bo to cały w tym ambaras, aby wielu chciało na raz.

Praca zespołowa w kontekście… zanim zacznę zastanawiać się niecnie nad istotą zespołowości, skupię się wpierw na obraniu sobie kontekstu. Nie trzeba być znawcą psychiki człowieka by dojść do świadomego konsensusu, że wdupiemiejstwo w ówczesnych czasach urasta do miana antidotum na wszelkie wewnętrzne i moralne nakazy.

Klasyczne wdupiemiejstwo objawia się następująco: nie chce mi się, albo zrobił/-a bym to a jednak, o której wychodzisz?, weźmy się i zrób.

Klasyczne wdupiemiejstwo w odniesieniu do pracy zespołowej może rozlać się szerokim kontekstem, a przykłady można mnożyć: wszelkie politikiernie, gry zespołowe, msza niedzielna dla tych co po imprezie, giełda staroci, programy telewizyjne i na końcu… co paradoksalne… w dzień powszedni, w życiu każdego z nas – codzienność. Klasyczne wdupiemiejstwo. Przykłady? Oto one: wstając rano, zauważasz ze po nocy kosmyk włosów układa się nieregularnie, co wadzi całkowitemu obrazowi fryzury idealnej, jaki argument by tego nie skorygować ?: a w dupie mam… Przykład dwa: praca / zajęcia codzienne – ile razy ma się coś w dupie? Dalej już chyba nie muszę tłumaczyć.

Dalej drążymy temat kontekstu… jest ich nieskończona ilość tak samo jak nieskończona ilość charakterów, typów człowieczeństwa i emocjonalności niektórych. Konteksty mieszają się nawzajem. Są takie, których następstwo rozlewa się jak ofiary promocji marketowych, na każdy element życia. Są również takie, które kolokwialnie pisząc nie mają żadnego impaktu, a kontekstodawca używa tego jedynie jako wymówki by właściwie pozbyć się świadomych niczego odbiorców.

Są również takie, które mają znak stop. ( stop, patrz… a dupa tam…)

Jak to ma sie do pracy zespołowej? Otóż…

Wyobraźcie sobie sytuację, nader życiową, praktycznie ewidentną. Jedziecie autobusem miejskim. Jaka w tym praca zbiorowa. Spektrum ludzkich zastanowień, myśli drążące każdy wyraz twarzy, mieszające się zapachy nocy i dnia, a jednak jest to praca… i to wyjątkowo zespołowa. Otóż Ci wszyscy obecni w tym pojeździe, z racji klaustrofobicznych objawów zachowania, trzymają się z dala od siebie, to jest praca, dalej… wszyscy maja jakiś cel… i wykonują czynność, która też jest pracą, wszyscy tez mają jedną chęć, dojechać na miejsce… i robią wszystko by tego dokonać, praca w najczystszej postaci. I wszyscy jako że jadą autobusem robią to samo. Ich czynności się kumulują i powielając prowadzą do zespołowości… no może oprócz jednej, góra dwóch osób. Kierowcy, który po 30 latach za kółkiem rutyniarsko drażni małolitrażowe auta, i żula o zapachu przystanku autobusowego, który własnie przeżywa fazę snu zen na tylnej kanapie. Reszta uczestników zdarzenia to zespól. Jaki kontekst? Kontekst jest jeden… wywalić żula z autobusu i dojechać do celu.

Praca zespołowa w kontekście… mnóżmy przykłady i bawmy się słowem, ale wniosek z mojej strony jest jeden: niezależnie co i kiedy będziemy chcieli przelać w formie swoich ambicji, niezależnie co i kiedy będziemy chcieli wprowadzić w fazę wysokiego wdupiemiejstwa, chcę zauważyć że świadomość naszej grupowości, zwierzęcość naszych zachowań, wysoki iloraz empatii i niechęci zarazem… to wszystko to cechy wspólne. To cechy prowadzące do zespołowości, do wykonywania zajęć określanych pracą, do tworzenia mechanizmów działania i finalnie do osiągniecia radykalnego poziomu satysfakcji. Że udało się coś zrobić, albo że miało się to ładnie w dupie…


Dareheard

Reklamy

205 Responses to Praca zespołowa.

  1. pstro pisze:

    wszyscy tez mają jedną chęć, dojechać na miejsce… i robią wszystko by tego dokonać

    nie wnerwiają kierowcy? tak pytam merytorycznie :P

  2. maskana pisze:

    i chlapnie człowiek, nie przemyśli, nie zastanowi się, nie zatrzyma i o! jaka piękna, wnikliwa analiza w formie elaboratu!

    ja to muszę częściej prosić… proszę i mam dane:D

    dziękuję bardzo Dareheard:)

    pees.
    jeśli miałabym się odnieść merytorycznie to będzie krótko: raz -mamtowdupie:D:P, dwa – zespołowo popracuję nad 200 komciami pod nocią:P

  3. To zbyt wiele dla mnie. Chyba spasuję :-))) Poproszę coś mniej skomplikowanego. Taki tekst miałby rację bytu w okolicach środy. Wtedy od poniedziałku człowiek wspina się mozolnie na wyżyny swoich możliwości intelektualnych. Dziś jest piątek, jest wieczór, mamy weekend. :-)

  4. maskana pisze:

    balują czy śpią?:>

  5. onufry69 pisze:

    cudna notka, aż mnie zatkało i nie wiem co napisać.

  6. dareheard pisze:

    ale mnie pomiziano klifami… bylem tam setki razy i za kazdy razem nie chcialem skakac rozkoszujac sie urokiem widoku… gdy ktos mial ochote to ze mna przezyc to zapraszam.. godzina jazdy od mojego wypierdziewa.. a za notke nie ma co dziekowac.. odrobilem 3 wiec jesli sa zamowienia to poprosze temat :)

  7. odarty pisze:

    Wstyd mi, naprawdę.
    Koleżanka zaprosiła mnie na spektakl, w którym tańczy. Poszedłem oczywiście lecz nie wiem jak to się stało, że trafiłem na inną scenę i obejrzałem zupełnie coś innego. Mało tego wysłałem nawet eska z opisem moich wrażeń. Odpisała, że mało z tego rozumie… Uff
    Ale mam dla Was i dobrą informację. Jeszcze do mnie się odzywa ;) Jeszcze!

  8. maskana pisze:

    miałam cudowny dzień. Ufam, że wieczór będzie podobny…

    dobry wieczór się z Państwem:)

  9. pstro pisze:

    nie wiem czy poznaliście, ale przejażdżkę po moich rejonach umilał Rozynek :)

  10. dareheard pisze:

    bondziorno ewrybady ;P

  11. maskana pisze:

    uwielbiam poniedziałki… można wreszcie odpocząć po weekendzie:)

    i na dobry początek:

  12. kemik pisze:

    dzień dobry bardzo

    widzę, że żyjecie, nawet mlaskana ;P

  13. kemik pisze:

    do bani z taką moderacją, niczym awizo na poczcie :P

    • maskana pisze:

      Ty na moderatora się nie obrażaj, chłop specjalnie przeszkolony żeby przyjaciół, pod nieobecność gospodarzy, do piwnicy z galonami czerwonego wytrawnego zaprowadzać:)

  14. maskana pisze:

    Dmitrij!!!
    niech mnie ktoś uszczypnie, tylko nie mocno!
    /skoczyła na niego i ucałowała polisie/
    opowiadaj gdzie byłeś jak Cię nie było, a emocji nie oszczędzaj i nie wstydz się, wiemy, że tęskniłeś jako i my:)

  15. pstro pisze:

    nie no, trza będzie na mszę dać, a nie szczędzić grosza :P:D bo oto kemik we własnej osobie!! pamiętał /łza na rzęsie/ tęsknił /druga łza/ …wyściskawszy GO, zaszlochała ze wzruszenia w chusteczkę typu TIP :P

  16. dareheard pisze:

    dobrze ze sie rzucilyscie na chlopaka.. mam spokoj w przezywaniu dramatu zyciowego.. ja i kpt morgan od dzisiaj osobno :)

  17. dareheard pisze:

    nie widze nie widze to w moim przypadku swiatlo on i off.. slepym pamietasz :P

  18. maskana pisze:

    !OGŁOSZENIE PARAFIALNE!
    dziś jest szczególny dzień. Nie tylko dlatego, że rozpoczynamy najpiękniejszy miesiąc w roku. Dzień jest szczególny bo dawno, dawno temu przyszedł na świat mały chłopczyk w kapeluszu…
    Onufry…
    życzę Ci nieustającej świadomości siebie i pięknych chwil… dzisiaj, jutro i zawsze…
    sto lat Onufrzaku:*

  19. kemik pisze:

    rozczarujesz mnie maskaneczko dopiero gdy po winie co to je z pstrokatka upędziłyście nadal będziesz opierać się kemikowym wdziękom ;)
    bo albo wdzięki wątpliwe -myśl obrzydliwa albo wino słabe, co też
    być może :P

    PS. przepraszam za Kirkegaarda

    • maskana pisze:

      „gdy po winie…”
      była wina będzie kara?:>

      pees.
      lubimy filozofów, poŁetów też lubimy, my mask lubimy więc przepraszanie zostaw na inne okazje:)

  20. kemik pisze:

    tęskniłem pstrokatko i owszem, sprawdziwszy jędrność pośladków głośno smarcze w rękaw swetra :P

  21. kemik pisze:

    a tak w ogóle maskaneczko i pstrokateczko doszły słuchy kemikowych uszu, że nieźle spiłyście małoletnią :P

    A dla Onufrego wszystkego najlepszego i maskaneczki na każde po kacu przebudzenie :)

    • maskana pisze:

      ja nie wiem jak te słuchy szły Dmitrij ale zapewniam Cie, że my w tym wina nie maczałyśmy:P

      „i maskaneczki na każde po kacu przebudzenie”
      ależ Ty źle Onufrzakowi życzysz… nie dość, że kac to jeszcze mask… dramat:P

  22. pstro pisze:

    i ja!! i ja z życzeniami tez tutaj ;) wspaniałych ludzi na Twojej drodze (prócz nas) , przyjaznych gestów, którymi będą Cię obdarzać,(prócz naszych) bezchmurnego nieba w Twoich snach, (o mnie ;P) barwnej wiosny w Twoim sercu, oraz wiecznej młodości Twojej duszy :) :* i jeszcze jeden :* ;D

  23. maskana pisze:

    parafrazując smerfa Marudę – jakjaniecierrrrpiezakupów!:)

  24. pstro pisze:

    ja też, ale ostatnio zakupy przyjechały do mnie, siostra kupiła mi trzy bluzeczki, sama wybrała, sama zapłaciła i sama dowiozła…taki luksus! ;)

  25. lezja pisze:

    Kemika Wam przyprowadziłam, a teraz Go zabieram, bo w czołgi grać trzeba… A się okazało, że pasję do czołgów dzielimy razem… Ba nawet w jednym klanie gramy od niedawna. :P

  26. Królowa Bona pisze:

    Ja np. nie bardzo, chociaż powinnam, jeśli chcę być jutro w stanie wstać z łóżka

  27. maskana pisze:

    mglisto i deszczowo… więc plan dnia trzeba zmienić. Heh losie… a miało być tak pięknie:)

    wstawać śpiochy!
    pora zacząć nowy dzień:)

  28. pstro pisze:

    ja wstałam ku radości was wszystkich i co najważniejsze, swojej :P, nawet nie pytam czy się cieszycie, a przecież lubię pytania retoryczne, ale te to jakby najretoryczniejsze z retorycznych, więc sobie daruję :P

  29. maskana pisze:

    wiadomo, że się cieszymy. Ja to na ten przykład ubrałam się odświętnie i na człowieka zrobiłam:P

  30. Królowa Bona pisze:

    Ja też się cieszę, że wstałam. Dziędobry

  31. Królowa Bona pisze:

    Onufry ma urodziny? Niech mu się darzy

  32. pstro pisze:

    Onufrzakowi wypadałoby jeszcze życzyć możliwości częstszego cieszenia się naszym towarzystwem (naszym pstro) no ale odkąd zamknęli gminną świetlice, to jest jak jest :P

  33. maskana pisze:

    zaopatrzona w parasol ogrodowy i kalosze wychodzę pokazać się światu i kupić blachę na ciasto:P
    w strugach deszczu ale z czołem podniesionym…lalala:D

  34. maskana pisze:

    Pstruska na urodzinach więc usprawiedliwiam jej nieobecność ale co z resztą?:>

  35. pstro pisze:

    była, prezent dała, uśmiech obdarowanego zobaczyła i wróciła :>

  36. maskana pisze:

    znaczy solenizant zadowolony?:>

  37. pstro pisze:

    yhy, siodło na siwka Onufrzakowi sprezentowałam, nowe! :D

  38. maskana pisze:

    jak on teraz będzie gnał przez miedze… /rozmarzenie się/ :D

  39. pstro pisze:

    wiatr we włosach…pod pachami…:P sny erotyczne na bank przede mną :D

  40. kadarka pisze:

    Dobra, to ja też dołączam do Waszego autobusu! Jak trafi się jakiś żul, to znajdę jakiś sposób, żeby nie puścił pawia.
    Chociaż będzie to trudne, taki tłok, taki zaduch i tak trzęsie w tym „ogórku”… Ale jak wespół, to i zespół ;).

    • maskana pisze:

      „ogórki” fajne były… ileż wspomnień z nimi związanych:)

      cześć Kadarka:)

    • pstro pisze:

      z „ogórkami” to nie mam dobrych wspomnień…jedyne które pamiętam to za dziecia, kiedy do cioci w zielonogórskie jechałam z jakiejś mieściny do której dojeżdżało PyKaPy…no i ten „ogórek” w drodze trwającej 20 minut, musiał się zatrzymywać ze 4 razy bo rodzic krzyczał, że dzieć musi pilnie na zewnątrz :D brrrr jak SE przypomnę

  41. pstro pisze:

    no niech Cię Kadarka uścisnę i o zdrowie zapytam i o samopoczucie i o miłości do trzeciej wstecz :>

  42. kadarka pisze:

    Pstro, o miłości pytasz, bo to tylko one trzewia moje stare jeszcze ruszają :D…bo zdrowie już nie te jak 10 lat temu. Niedomagam, bo praca zabija wszelkie pisańsko…
    Mask :)
    Ale ogórki przednie były, zwłaszcza te z przyczepkami. Zdarzało sie, że przyczepki/druga część autobusu odczepiła się i lądowała w rowie… a wycieczka z kierowcą jechała dalej :D.
    PS. Normę tego roku ukisiłam :).

  43. kadarka pisze:

    Maskana :) z cieczą ze słoja również :>?

  44. Justyna pisze:

    Klasa jest własnie takim zbiorem wspólnej pracy . Jest przykładem w którym zadaniem wychowawcy jest stworzenie warunków dla każdego , by mógł zaistniec , równoczesnie by potrafił zmierzyć się z praca zespołową …

  45. kadarka pisze:

    Ja też nie miewam. Jeśli strafi się okazja, to psełdokac po znikomej ilości, zamienia się w globusa. Żadne kliny, napary, czy kwasy ogórkowe nie pomogą. Jedynie placek w łożku i L4, jak Bóg da dowlec się…

    • maskana pisze:

      Kadarka mleko zamiast i przedawkowanie grozi w najgorszym wypadku stanem zwanym diarrhoea:) Znaczy też placek, niekoniecznie w łóżku i być może L4 ale za to globusa niet:D

  46. maskana pisze:

    jak dobrze wstać skoro świt… lalala:)

    ma ktoś jakąś mądrość na podorędziu? taką na cudnego dnia początek? no, nie wstydzić się, pisać, zadumać, zatrzymać…:)

  47. Królowa Bona pisze:

    dziędobry, ja idę na drugie śniadanie

  48. maskana pisze:

    dzień dobry o świcie:)
    na rozpoczęcie weekendu:

  49. odarty pisze:

    Jak wyglądałby świat bez mężczyzn?
    – Byłby pełen szczęśliwych, grubych kobiet

  50. pstro pisze:

    dla Maskany posiłek z siedmiu dań to niekończąca się historia :P:D

  51. odarty pisze:

    „Życie jest melodią, Ty jesteś tekstem” – fajne ;)
    Kto da nutkę, śliczną, cudowną… i żadnej innej :)

  52. dareheard pisze:

    zostalem zobligowany by napisac bondziorno wiec pisze: bondziorno :)

  53. odarty pisze:

    To mnie dziś rozbawiło ;)

    „Powiedz mi coś o sobie
    Nie milcz bo przecież wiesz
    Że w takiej ciszy człowiek
    Napisać może niedobry wiersz..”

  54. pstro pisze:

    wstałam /przeciągnięcie się/, nie ma to jak dobry sen ;) a wy mieliscie pstrokate sny?:P:D

  55. pstro pisze:

    no to Se posluchamy zanim rosół dojdzie :P:D

  56. pstro pisze:

    o! pojawił się wreŚcie ;P

    powiem wam, że mamy tyle noc, że nie lękajcie się spamować, zima nam niestraszna ;P

  57. maskana pisze:

    wyspowiadałam się za siebie, za Ciebie i za Ciebie. O! i za Ciebie też. Ech… grzeszne człowieki…w ustach mi zaschło zanim zapukał:P
    Znów możecie łamać dekalog:D

    I dzień dobry. Bardzo:)

  58. pstro pisze:

    rozumiem, że pisząc cyt. za Ciebie i za Ciebie. O! i za Ciebie też. mnie miałaś na myśli ? fakt, wagi starczy, żeby obdarować trzy człowieki :P

  59. maskana pisze:

    szczerze to myślałam o zakamuflowaniu wszystkich Twoich złych uczynków, którym załatwiłam odpuszczenie… ale jakby tak się bliżej zagadnieniu przyjrzeć to w sumie dobrze wyszło z maskowaniem wagi, nie?:>

  60. pstro pisze:

    właśnie APROPO wagi, tyle złych uczynków ze mnie zeszło,/zachodzenie w głowę czy jakieś miałam/ ale siłą podświadomości jakaś jakby lżejsza się czuję a dopiero co po obiedzie :P:D

  61. dareheard pisze:

    jedzenie.. spanie.. slowem PMS pelna geba :) dobri vecer :)

  62. pstro pisze:

    nie chcesz, żebym się poskarżyła Maskanie, że mi na blogu nie odpisujesz…uwierz, nie chcesz :P

  63. Królowa Bona pisze:

    Wierz mi Pstro, są rzeczy, z którymi trzeba się pogodzić. Ideały padają w gruzy, intuicja zwodzi, a ludzie zawodzą. Jeśli jeszcze nie wiecie, mam właśnie w toku metafizyczny rozwód . Lekko nie jest, ale mus to mus. Moje motto życiowe nakazuje mi szanować decyzje innych ludzi, zwłaszcza tych ważnych

  64. Królowa Bona pisze:

    I wiem, że choćbym nie wiem jak była kimś zauroczona, będę po prostu wierzyć faktom, a nie jakiejś intuicji. Ktoś nie chce ze mną rozmawiać i ma moje uczucia za nic?- to najlepszy powód, żeby zapomnieć o jego istnieniu. Dosłownie. Może to trochę za późno, ale teraz tak właśnie zrobię. Nie pozwolę się więcej ranić

  65. maskana pisze:

    gość w dom… i jutro trza cukier kupić:P
    Dobrze, że weekend się kończy… jutro będzie można odpocząć:)

  66. dareheard pisze:

    wedle obowiazku bondziornizuje.. bondziorno :)

  67. odarty pisze:

    “Pewien hinduski święty przybył kiedyś nad rzekę Ganges, aby się w niej wykąpać. Na brzegu zobaczył rodzinę, której członkowie krzyczeli na siebie w złości. Zwrócił się z uśmiechem do swoich uczniów pytając: „Dlaczego ludzie krzyczą, gdy się gniewają?” Uczniowie pomyśleli przez chwilę, aż w końcu jeden z nich odrzekł: „Krzyczą, bo tracą panowanie nad sobą”. „Ale dlaczego trzeba krzyczeć, skoro druga osoba jest tuż obok? Można równie dobrze powiedzieć jej to, co myślimy spokojnie”, odpowiedział święty. Uczniowie wymyślali inne odpowiedzi, ale żadna z nich nie była satysfakcjonująca. W końcu, święty wyjaśnił: “Kiedy dwoje ludzi gniewa się na siebie, ich serca się oddalają. Aby nadrobić ten dystans muszą krzyczeć, by mogli się usłyszeć. Im bardziej się gniewają, tym głośniej będą musieli krzyczeć.” „Co się dzieje, kiedy dwoje ludzi się w sobie zakochuje? Nie krzyczą, ale mówią łagodnie. To dlatego, że ich serca są sobie bliskie. Dystans, który je dzieli jest minimalny lub wręcz wcale go nie ma”. Święty opowiadał dalej: „Co się dzieje, kiedy kochają się jeszcze mocniej? Przestają mówić na głos. Zaczynają szeptać, a miłość przybliża ich do siebie jeszcze bardziej. Po jakimś czasie nawet szept nie jest potrzebny, wystarczy, że na siebie spojrzą. Tak blisko siebie są ludzie, którzy się kochają. Spojrzał na swoich uczniów i rzekł: „Kiedy się kłócicie, nie pozwólcie waszym sercom oddalić się od siebie. Nie używajcie słów, które stworzą między wami jeszcze większy dystans, bo może przyjść taki dzień, że ów dystans będzie zbyt ogromny, aby można było znaleźć drogę powrotną.

    • maskana pisze:

      a można ćwiczyć celność w rzutach wszystkim co znajduje się w zasięgu rąk? czy to też wpływa na dystans?
      bo w krzykach miSZcza nie mam za to w rzutach do celu (mimo ewidentnej ślepoty) mogę przejść olimpijskie kwalifikacje:D:P

    • odarty pisze:

      można tak ćwiczyć celność, ale jeśli będzie napięcie w rzucie i chęć trafienia… to nic z tego… wszystko pryśnie

  68. mmrr pisze:

    witam Maskana :) witam Pstro :)….
    a przecież
    szczęście jest tak bardzo blisko
    jeśli tylko chcesz
    marzeniami zbuduj przyszłość
    swój własny los :)
    i pozdrawiam :)

  69. Kowaloova pisze:

    A ja się okazuję błędem 406, bo nie mogę komentu wrzucić :(

  70. odarty pisze:

    Ale Wy macie ze mną dobrze :P

    „Wielu kreśliło słowem
    piękno kobiecego ciała.
    czyż można je oddać opisem?
    Nie można nawet gdybyś chciał.
    Możesz pisać kwiatem nieba,
    ziemskich rozkoszy snuć blasku nić
    czerpać ze zdroju boskiego natchnienia
    albo wszystkich liryk gwiazdą być.
    Nie oddasz boskiego kształtu ciała,
    nie naszkicujesz smaku pełnych ust,
    nie przyrównasz tęczy do ciepła uda,
    powabu piersi nie wyrzeźbi nikt.
    I jeszcze oczu blask co w głębię
    bohaterów porywa i poetom sławę
    ściele w natchnieniu koloru zieleni
    Nad nimi włosów wiatr wiosnę gromi.
    Aksamitem skórę czuć a dłonie
    dokonują cudów. Palce zgrabne
    posążkami brązu wabią codzienne
    mężczyzn wyobrażenie o idealnej kobiecie.
    Nikt na świecie wierszem nie odda
    pożądania kobiecego ciała.
    Bóg postawił tamę dla swojego dzieła
    pióro jej nie przebije …….próżna zatem nadzieja….”

  71. pstro pisze:

    Odarty , zakochałeś się, przyznaj się bez bicia :>

  72. maskana pisze:

    cytat z dziecia: szkoda, że tak krótko były lekcje…
    nadmieniam, że w szkole była od 8:40 do 15:20.

    mam solidne podstawy żeby przypuszczać, że mi ją w szpitalu podmienili:D:P

  73. pstro pisze:

    tyle przesiedziała z Tobą, to teraz czuje, że wszystkie dodatkowe zajęcia wychwyta :P:D

  74. dareheard pisze:

    popoludniobobry :)

  75. pstro pisze:

    popołudnio według jakiego czasu? :P telugu?:P

  76. maskana pisze:

    wróciłam a tu pusto jak w kalwińskim zborze:)
    wstydzcie się:P

  77. maskana pisze:

    dzień dobry!
    u mnie gorąco a u Was?:>

  78. maskana pisze:

    jak to sobie ćwierkają, jak wymieniają spostrzeżeniami, jak na bezdechu komentują… człek się dopchać nie może:P

  79. pstro pisze:

    jeden tir więcej i człek nadgodziny na plerach dźwiga, masażysta potrzebny na gwałt! :P

  80. pstro pisze:

    postanowiłam, że będzie nowa nocia :P i nawet mnie nie powstrzymujcie, bo będzie :P

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: