W dwuszeregu zbiórka!

Sierpień 31, 2014

image_5;p

Piszę i piszę a litery na przekór uciekają spod palców. Tyle ich ustawiało się by nadać im sens a teraz? Czas wyznaczył inny kierunek i na nic zmyślne ich przestawianie. Już na nic.

Reklamy

Przypowieść o kurze i gepardzie.

Lipiec 29, 2014

wiatr1

W pewnej zagrodzie mieszkała sobie kura. Wiodła dość proste i wygodne życie: gospodarz, otwierał kurnik o 6 rano, kura chodziła sobie po zagrodzie, plotkowała ze współlokatorkami i grzebała. Grzebała w ziemi, żeby znaleźć sobie jakąś glizdę albo ziarenko do zjedzenia. Udawało się to rzadko, ale gdy się trafiło, to była najszczęśliwszą kurą w całej zagrodzie. Biegała, ruszała skrzydełkami i krzyczała na około, że coś jej się udało.

Gdy trafiał się dzień bez glizdy, chodziła zdenerwowana i głośno gdakała. Liczyła na to, że gospodarz ją usłyszy, zdenerwuje się i dla świętego spokoju przyjdzie nasypać ziarna.

Gdzieś na drugim końcu globu, w południowej Afryce, mieszka sobie gepard. Gepard, jak na kotowatego przystało, ma klasę. Popołudniami pręży kręgosłup w słońcu i popija wodę ze źródełka, ale zawsze wstaje o świcie i idzie walczyć o lepsze jutro.
Gdy upatrzy swój cel, obserwuje go z wysokich traw, a później powoli się skrada… Całkowicie się na nim skupia, a gdy jest już 10 metrów od ofiary i ta zaczyna uciekać, rozpoczyna atak.

Gepard ma klasę. Nie idzie do lwa – króla dżungli – i nie płacze, że nie ma co jeść. Wie, że jest gepardem i ma biegać wystarczająco szybko, żeby dogonić swój obiad. Nie uzależnia swojego życia od innych zwierząt. Wie, że to od niego zależy, co będzie jadł na kolacje i jak będzie żył. Gepard ma tak silny instynkt zdobywcy, że zaczyna polować dopiero wtedy, gdy ofiara ucieka. Łatwe żarcie go nie interesuje, bo wie, że sukces smakuje lepiej, jeżeli jest poprzedzony wysiłkiem i ciężką pracą.

Pytanie tylko, kim Ty chcesz być w życiu. Kurą, która ciągle czuje się poszkodowana przez los, oczekuje lepszego ziarna od innych, sama tylko dziobiąc czy gepardem, który nie przejmuje się innymi zwierzętami w dżungli, bierze sprawy w swoje kocie pazury?

 

 

 

/by ktoś tam ;)


Nie wszystko co niewiadome się widzi.

Maj 21, 2014

twarze_maski_fotomontaz

Myślisz, że już wszystko znasz, wiesz i w na tym wirtualnym padole jesteś nie do pokonania. A potem się pojawia niewiadoma. Uśmiecha się niby znajomo na pierwszy rzut oka, by po chwili nic znajomego na drugi rzut oka nie przedstawiać… Myślisz: na trzeci rzut oka rozszyfrujesz, ale z myśleniem Ci w tej kwestii zupełnie nie po drodze….Pułapka w którą wpadasz zaciekawia i nie budzi w Tobie lęku a jedynie zaciekawienie. Ta ciekawość Cie w końcu zgubi…


Znowu zapachniało wiosną .

Maj 18, 2014

znikniecie

Zaniedbany ten blog ostatnio, zakurzony, porośnięty chwastami po komin. Wiosna pełną parą i nie szkodzi, że deszczowa, ale wiosna, a tutaj chłodem wieje jak w listopadzie. Tak więc pomyślałam (czasem mi się zdarza), że wypada i wręcz musowo, żeby majem i tutaj zapachniało aż po bez ;). Ktoś chętny opublikować swoje przemyślenia?. Fiu coś przebąkiwał, że chętnie swój debiut na alternatywnie zaliczy, że dlaczego nie, że i owszem, więc poczekam. Cierpliwości we mnie za wiele nie ma, ale się zawezmę ! :P


There is no easy way from the earth to the stars.

Kwiecień 30, 2014

zamyslenie...

nie jestem Chrystusem
upadającym za miliony

ja z trudem upadam dla ciebie
i z trudem się podnoszę

z trudem teraz życiem oddycham
i trudne są moje westchnienia

jaki wyrok mnie czeka
o to już nie pytam

Odarty

(tytuł Seneka Młodszy, ale to każdy wie nie?) ;)


Wielkanoc.

Kwiecień 19, 2014

Trzy cedrowe drzewa wyrosły w jednym z najpiękniejszych lasów Libanu. Jak wiadomo, cedry potrzebują dużo czasu na wzrost, przez co te drzewa spędziły całe wieki kontemplując życie, śmierć, naturę i ludzi. Były świadkami przybycia ekspedycji z Izraela, wysłanej przez Salomona, widziały potem ziemię pokrytą krwią, w czasie wojen z Syrią. Widziały Jezabel i proroka Eliasza, który zabijał wrogów. Były przy wynalezieniu alfabetu i cieszyły się na widok przechodzących karawan, obładowanych kolorowymi tekstyliami.
Pewnego pięknego dnia, zdecydowały się porozmawiać o przyszłości.
– Po tym co widziałem – powiedziało pierwsze drzewo – chciałbym aby zrobiono ze mnie tron władcy najpotężniejszego królestwa na ziemi.
– Ja chciałbym stać się częścią czegoś, co zamieni zło w dobro na zawsze- powiedziało drugie.
– Ja chciałbym, aby każdy, kto na mnie spojrzy, pomyślał o Bogu. – odpowiedział trzeci.
Minęło trochę czasu, kiedy przybyli drwale. Cedry zostały ścięte, po czym statek przetransportował je w odległe strony.
Każde z tych drzew miało życzenie, lecz rzeczywistość nigdy nie pyta co zrobić z marzeniami; pierwsze zostało użyte do budowy schronienia dla zwierząt, a z tego, co pozostało zrobiono stojak na siano. Drugie drzewo zostało pocięte na kawałki, które następnie sprzedano handlarzowi mebli. Drewno z trzeciego drzewa nie znalazło jeszcze kupca. Było pocięte i ułożone w magazynie, który stał w dużym mieście. Drzewa zawodziły boleśnie: „Nasze drewno było tak dobrej jakości, a jednak nikt nie znalazł na nie żadnego wartościowego przeznaczenia.”
W pewną gwiaździstą noc, przechodząca para, która nie miała gdzie się zatrzymać zdecydowała się spędzić noc w stajni, zbudowanej z pierwszego drzewa. Kobieta jęczała, w bólach porodowych, po czym urodziła, ułożyła swojego syna na sianie podtrzymywanym przez stojak. Właśnie wtedy, pierwsze drzewo zrozumiało, że jego marzenie spełniło się, że właśnie to był najpotężniejszy król Ziemi.
Wiele lat po tym wydarzeniu, w skromnym domu, kilku ludzi siedziało wokół stołu, zrobionego z drugiego drzewa. Zanim zjedli, jeden nich powiedział kilka słów o chlebie i winie, znajdującym się na stole.
Wtedy drugie drzewo zrozumiało, że nie jest tylko podstawką pod kielich i kawałek chleba, lecz zjednoczeniem człowieka z Bogiem.
Następnego dnia, dwa kawałki trzeciego drzewa zostały wykorzystane przy konstrukcji krzyża, który następnie odłożono na bok. Po kilku godzinach, okrutnie bity człowiek został przyprowadzony i przybity do krzyża. Przerażone drzewo lamentowało nad barbarzyńskim końcem, jakie zgotował mu los.
Nie zdążyły minąć trzy dni, kiedy także trzecie drzewo pojęło swoje przeznaczenie. Człowiek przybity do drzewa nie był już więcej symbolem tortur, lecz stał się znakiem zwycięstwa.
Tak, jak zwykle bywa, spełniły się marzenia trzech cedrów z Libanu, choć nie w taki sposób, jak to sobie wyobrażały.

wielkanoc_

Życzę Wam, Kochani aby te święta Wielkanocne wniosły do Waszych serc wiosenną radość i świeżość pogodę ducha, spokój, ciepło i nadzieję.:)


Fart.

Marzec 13, 2014

radosc

Jeżeli masz jedzenie w lodówce, ubranie na grzbiecie, dach nad głową i łóżko do spania…To jesteś bogatszy niż 75% ludzi na świecie

Jeśli masz pieniądze w banku i trochę drobnych w portfelu…

To należysz do 8% najbogatszych ludzi na świecie

Jeżeli obudziłeś się rano bardziej zdrowy niż chory…

To masz się lepiej niż milion ludzi którzy nie przeżyją tego tygodnia!

Jeżeli nigdy nie doświadczyłeś niebezpieczeństw wojny, samotności więzienia, tortur i głodu

To jesteś w lepszym położeniu, niż 500 milionów ludzi na świecie

Jeżeli możesz chodzić do kościoła bez strachu, nie obawiając się aresztowania, tortur lub śmierci…

To masz więcej szczęścia niż miliard ludzi na tym świecie

Jeżeli Twoi rodzice żyją i ciągle są małżeństwem

…jesteś wyjątkową rzadkością

Jeśli potrafisz trzymać głowę wysoko z uśmiechem na twarzy i umiesz okazać wdzięczność…

…to jesteś wybrańcem, bo wielu potrafi być wdzięcznym ale niewielu to robi…

Jeżeli możesz trzymać kogoś za rękę, przytulić kogoś, lub chociaż poklepać po ramieniu

…to jesteś szczęściarzem bo możesz przekazać ukojenie

Jeżeli możesz przeczytać te wiadomość, to otrzymałeś podwójne błogosławieństwo:

– Ktoś o Tobie myśli… a co więcej, jesteś szczęśliwszy niż dwa miliardy ludzi którzy w ogóle nie umieją czytać.

/by autor nieznany

Może i nie jestem rzadkością, ale podwójne błogosławieństwo otrzymałam na bank ! ;)