Rzekła do mnie PstrÓśka, nie udawaj greka
Pokaż że jest w tobie, choćby źdźbło człowieka
Jakiś teatr wymyśl, niech się kręci scena
Wszak cię nie opuszcza, twej poezji wena
Myślę ja więc sobie, szkoda próżnych gadek.
Role porozdaję, uśmiech niech zwycięża
Onufrego wzorzec – Jacek to Przypadek
Ten co mu się marzy, rola Krysi męża
I tu szkopuł powstał, która kandydatka
Mogła by tej roli, móc najlepiej sprostać
Pstro czy też Maskana, trudna to zagadka
Albo która Zuzi, rolę winna dostać?
Myślę takoż sobie, niech że ludu racja
Tu na łamach bloga, sama się wypowie
Wszak panuje przecie, w kraju demokracja
No i nie dostanę, wałkiem po mej głowie.
ps. Do ilu głosów walczymy? bo nie wiem czy rodzinę obdzwonić….

Opublikował/a pstro 

![400_F_5815202_anIxsk3eaQCCr5bSAi1gwEeAD6csGZ0h[1]](http://alternatywnie.files.wordpress.com/2012/01/400_f_5815202_anixsk3eaqccr5bsai1gweead6csgz0h1.jpg?w=450)































