Obsada …

Styczeń 28, 2012

Rzekła do mnie PstrÓśka, nie udawaj greka
Pokaż że jest w tobie, choćby źdźbło człowieka
Jakiś teatr wymyśl, niech się kręci scena
Wszak cię nie opuszcza, twej poezji wena

Myślę ja więc sobie, szkoda próżnych gadek.
Role porozdaję, uśmiech niech zwycięża
Onufrego wzorzec – Jacek to Przypadek
Ten co mu się marzy, rola Krysi męża

I tu szkopuł powstał, która kandydatka
Mogła by tej roli, móc najlepiej sprostać
Pstro czy też Maskana, trudna to zagadka
Albo która Zuzi, rolę winna dostać?

Myślę takoż sobie, niech że ludu racja
Tu na łamach bloga, sama się wypowie
Wszak panuje przecie, w kraju demokracja
No i nie dostanę, wałkiem po mej głowie.

Adam

ps. Do ilu głosów walczymy? bo nie wiem czy rodzinę obdzwonić….


Baju baj …

Styczeń 27, 2012

Nikt, ale to kompletnie nikt nie kwapi się do zrobienia jakiegoś wpisu. Pominę tego leniucha administracyjnego Maskanę, która ma tysiąc wytłumaczeń na moje tysięczne: „napiszesz?”. Ale żeby tak reszta nic a nic?. No dobra, biorę was pod włos, bo przecież macie swoje blogi i ręce pełne roboty z utrzymaniem dobytku.

Ja pstro, przyznaję się bez bicia, że mam czas, mam chęć, ale pomysłu na notkę nie mam żadnego. Zatem pozostałe czynniki leżą odłogiem, bo nic mi po nich. Żeby jednak nie było tak za namiętnie któryś dzień z rzędu zapodam jakiś cytat, zupełnie wyrwany z kontekstu. Ale to nic nie szkodzi, bo jak już cytowałam procesa: wpis jest tylko pretekstem.

I okazało się, że obrazki z przeszłości nas, kobiety, ścigają. Bajeczki, jakimi byłyśmy karmione. Dziewczynka pochyla się nad żabą i całuje ją w pyszczysko? I wszystko jest lepiej? To wieczne marzenie i iluzja spowodowały wyraźny podział. [...] iluzją oczywiście nie jest młoda dziewczyna nachylająca się wdzięcznie nad ropuchem. Iluzją jest dalszy ciąg. Całowanie żaby ma nam, kobietom, uświadomić, że warto. Warto szukać żab (czy innych straszydeł), bo jeśli będziemy wytrwałe, w końcu z jakiejś żaby wyskoczy królewicz. /by Grochola

Co za tym idzie …. Skoro panie mają w opcjach wieczne poszukiwanie, zatem każdy z panów ma szansę, że w czyichś oczach zostanie królewiczem :D (dobrze zinterpretowałam?)


Na oślep …

Styczeń 23, 2012

Dawno dawno temu spotkały się wszystkie ludzkie uczucia i namiętności. Szaleństwo rzuciło pomysł, by zabawić się w chowanego. „Wy się ukryjcie, a ja będę szukać”, powiedziało.
Najszybciej schowało się lenistwo, bo tam, gdzie stało. Prawda nie zrobiła tego wcale, gdyż wiedziała, że i tak wyjdzie na jaw. Piękno ukryło się w tęczy, wiara w błękicie nieba, wolność w powiewie wiatru, zazdrość w oczach człowieka, rozwaga tuż przy ziemi. Miłość w krzaku róż. Szaleństwo odkryło wszystkie kryjówki, tylko miłości nie mogło znaleźć. W końcu dostrzegło różany krzew i tak gwałtownie się nań rzuciło, że kolczaste gałęzie wykłuły miłości oczy. Od tej chwili miłość jest ślepa i przemierza świat prowadzona przez szaleństwo…… wyczytałam ostatnio u Blue, a że mi się spodobało, to sobie podkradłam tutaj :)

Zrobiłam ten wpis i tak sobie pomyślałam, że musi wiosna za progiem. bo jak nie namiętność, to miłość się przeplata między moimi wierszami (znaczy słowami). Chociaż z drugiej strony co się ma przeplatać?. Przecież tak naprawdę to życiu nadaje sens. To sprawia, że wstajesz rano z uśmiechem na ustach i z takim samym uśmiechem zasypiasz. Kartezjusz powiedział : Całe szczęście i pomyślność naszego życia zależy od dobrego użytku, jaki zrobimy z naszych namiętności …Zatem do dzieła! ;)


Im dalej tym widoczniej.

Styczeń 20, 2012

…myślałam, że wiesz jaki kolor ma szczęście. Nie wiesz, prawda? Niby cała paleta do wykorzystania, a jednak ciemność zaciera kontury. Byłam pewna, że wszystko co nas dotyka nie jest przypadkowe, że tak długo jak wydycham pustkę z piersi zaciągając się Tobą będę spokojnie oddychać, że wierzac w potęgę miłości zachłysnę się nią tak mocno, że nie będzie już miejsca na pytania bez odpowiedzi. Naiwność prowadzi do granic zwątpienia, a najgorsza jest czekająca za szlabanem bezsilność. Twierdzisz, że mogę wszystko. Tak… nic mnie nie ogranicza, poza bezsilnością. Błądzę w poszukiwaniu prawdy, którą przecież znam. Tylko nie potrafię się przyznać sama przed sobą, że to prawda oczywista. Ufałam, że dajesz coś wiecej niz prostą talię złudzeń i teraz, w ciszy rzeczywistości, układam dwustronne puzzle prawdy od nowa. Powieki są po to żeby nie patrzeć jak odchodzisz na zawsze. Ponoć żaden ból nie trwa wiecznie. Kiedyś nadejdzie świt, który przyniesie ukojenie. Równowaga w przyrodzie musi być zachowana…