Po omacku …

Nie wiem czy ten niewidomy mieszka obok , czy tylko mijam go co jakiś czas, bo odwiedza kogoś na osiedlu… Ale dziś właśnie mnie minął , a mi przypomniał się tekst wyczytany jakiś czas temu. Nawet nie znam autora, więc „ poleci” bezimiennie …

Pewnego dnia, na placu targowym, pośród tłumu ludzi siedział niewidomy z kapeluszem na datki i kartonikiem z napisem:
„Jestem ślepy, proszę o pomoc”
Pewien mężczyzna, który przechodził obok niego zauważył, że jego
kapelusz jest prawie pusty, zaledwie parę groszy…
Wrzucił mu parę monet, po czym bez pytania niewidomego o zgodę, wziął jego kartonik, odwrócił na druga stronę i napisał coś ….
Tego samego popołudnia, ten sam mężczyzna znowu przechodził obok tego samego niewidomego i zauważył, że tym razem jego kapelusz jest pełen monet. Niewidomy rozpoznał kroki tego człowieka i zapytał go, czy to on odwrócił kartonik i co na nim napisał…… Mężczyzna odpowiedział: ” nic, co nie byłoby prawdą. Przepisałem Twoje zdanie tylko troszkę inaczej.” Po czym się oddalił….
Niewidomy nigdy się nie dowiedział, że na jego kartoniku było
napisane:
„dziś wszędzie dookoła jest wiosna. A ja nie mogę jej zobaczyć…”

… się gdzieś ta wiosna dzisiaj zawieruszyła

Reklamy

126 Responses to Po omacku …

  1. onufry69 pisze:

    Czasem w życiu wystarczy coś lekko zmienić, a życie może nabrać innych barw :)

  2. pstro pisze:

    po omacku to Ty trafiłbyś do mnie co? ;P:D:*

    Ciebie po bułki wysłać…

    ale porozkładało u mnie wszystkich … nie, nie grypsko – spanie :)

  3. onufry69 pisze:

    tak, udawać, że nie mogę trafić na Ciebie i o_macać :P:*

  4. pstro pisze:

    Onufrzak, jesteś teraz kolorystycznie avatarem pasujący do odwiedzającej nas Ani :)

  5. pstro pisze:

    o_macać, żeby wy_macać piątaka? nic z tego…:P

  6. maskana pisze:

    Ze wszystkich „zbieraczy” ktorych widziałam, najbardziej utkwił mi w pamieci jeden, a właściwie utkwił mi napis na kartoni, który brzmiał mniej wiecej tak: mojego ojca zabili ninja, zbieram na lekcje karate. :D

  7. pstro pisze:

    :D:D to się nazywa mieć dobrego pomysła /by Kiepski

  8. pstro pisze:

    wszelki duch ! Li, wyzdrowianaś? :) zarazy zwalczone?:)

  9. Licencja pisze:

    Na odwyku byłam, Pstrusiu, od kompa;-)

  10. pstro pisze:

    znaczy zaczerpnęłaś reala? , sama widzisz jaka ta wiosna zdradliwa, nie wiedzieć kiedy rozłoży na łopatki, nie wychodź za wiele z domu i zostań przy kompie ;):D …. nawiasem, aleście rozpoczęły wiosnę : Ty , Maskana i Jędza , zapisz SE, jeszcze za wcześnie na mini ! :>

  11. Licencja pisze:

    Na mini może być za późno, ale nigdy za wcześnie ;-)
    Budowa mnie wykańcza, wszystkie soki wysysa, kto by przypuszczał- zwykły kurnik, a tyle zachodu!

  12. Licencja pisze:

    Na mini może być za późno, ale nigdy za wcześnie zapamiętaj SE Pstrusiu tę sętęncję :P

  13. Licencja pisze:

    Piszę, publikuję i widzę białą kartkę ekranu, czy aż tak widać, że nie mam nic do powiedzenia? /szloch/

  14. pstro pisze:

    sętęcję powiadasz? no a co ja zapodaję co rusz ? znaczy trendy jestem?:D

  15. pstro pisze:

    się może przesiliłaś wiosennie? wino pomaga na taką przypadłość (poleciłabym coś mocniejszego, ale Ty to chyba jak Maskana, w winie się lubujesz):D

  16. Licencja pisze:

    Trędy, jak już. Trzymaj się kąwencji Pstriusiu :P

  17. Licencja pisze:

    Jak zapodałam sobie dużo wina w sobotę u znajomych, to w niedzielę nikogo nie poznawałam, tak mi się w oczach ćmiło :P

  18. Licencja pisze:

    Po pierwsze wykańcza mnie wiosna tego roku.
    Po drugie wykańcza mnie budowa, niby zwykły byle kurnik, a tyle zachodu, że hej!
    Po trzecie jest „jakoś tak”, i to jest najpoważniejszy powód do marudzenia :D

  19. pstro pisze:

    ja umyłam okna (chwaliłam się już?:P) i potem dwa dni odkażałam się, żeby mnie nic nie dopadło, bo przecież mogło przewiać nie? :D

    w sobotę znajomi i moja połowa mieszkania, wędzili szynki, uwędzeni wrócili jak zawsze, więc czuję ,że wypili zdrowie za siebie i rodziny w latach 2010-2012 :D

  20. pstro pisze:

    fakt, trędy :P ….przeszłam na inny komp i to dlatego, jeszcze momęcik i się przyzwyczaję :P

  21. Licencja pisze:

    Momęcik? Ostatnio jak powiedziałaś „momęncik”, to potem urodził Ci się syn :P

  22. jasama pisze:

    Fajna ta opowieść…

  23. maskana pisze:

    Dzień dobry Śpiochy:) Wiosna wróciła!
    Jak dobrze wstać skoro świt…lalala

  24. onufry69 pisze:

    Dobryyyyy :)

    Mask, obudziłaś mnie tym lalala :D…cześć :)

  25. maskana pisze:

    To od Ciebie ten sms – zrób coś dla muzyki i nie śpiewaj!? :D

  26. maskana pisze:

    Chono tu, niech Cię uściskam:)

  27. onufry69 pisze:

    No dałem krokczka, skacz :D…dalej gorączkujesz, czy już minęło?

  28. maskana pisze:

    A lalala było bo tekstu nie znam, ale musisz przyznać, intonowałam prawie jak Wioletta Villas:D

  29. onufry69 pisze:

    Tak dokładnie i te włosy bardzo podobne ;)

  30. maskana pisze:

    /Skok z saltem do przodu/
    Gorączka już minęła, majaki też, choć czasem były fajne:)

  31. maskana pisze:

    Włosy? Aaaaaa mówisz o kłaczkach na plecach? jutro mam w planach ogolić, sąsiad będzie owce strzygł, wiec przy okazji… :D

  32. onufry69 pisze:

    oho, schudło się trochę ;)…..czasem majaczenie jest wskazane, nawet w skrajnych przypadkach jest dobre :)

  33. onufry69 pisze:

    No to widzę, że przygotowania do świąt pełną parą, skoro już plegarki będą ogolone :P:D

  34. pstro pisze:

    wiosna wróciła? do kogo kurde wróciła do tego wróciła :P

    szlag mnie zaraz trafi od tego stukania młotem, jakem niespotykanie spokojny człowiek jest :P

    spania nie macie? bo ja to zrozumiałe, od godziny walą młotem dranie

    wszystkie inne buzie roześmiane ? no, zuchy!:D

  35. pstro pisze:

    Blue, a co to za tajemniczy nowy avatarek :> ( nie wiem co się stało z moim kompem, ale avatarki wskakuja na bieżąco /emotka cwaniak/) :)

  36. maskana pisze:

    /Zauważył – jupi/
    Przez te majaki, kiedy wydawało mi się, że siedzę za suto zastawionym stole a kelner w samym fartuszku donosi mi coraz to nowe, smakowite potrawy, tak się „najadłam”, że lodówkę omijałam szerokim łukiem. Skutek – z rozmiaru 62 na 58 wskoczyłam:D

  37. pstro pisze:

    no weź Maskana, nie musiałaś, teraz będę zazdraszczać no! :P:D

  38. maskana pisze:

    Pstrusiu przepchnąć Ci słoneczko?:)

  39. onufry69 pisze:

    Cześć mała.:)
    fru :*

  40. pstro pisze:

    Maskana i trochę ciszy co? :D

  41. maskana pisze:

    Pstrusiu, Ty ciesz się moim szczęściem, jeszcze ze dwa dni okupacji lodówki i znów wrócę do dawnych rozmiarów. Póki co mogę się ważyć w domu, na mojej wadze, nie muszę już do ubojni jeździć:D

  42. onufry69 pisze:

    Mask, kiedyś też ważyłem 62 kg :D

  43. onufry69 pisze:

    Pstro, mUotki nie dają spać? ;)

  44. pstro pisze:

    Onufrzak śpiewający od rana , jak Maskana /rymem regionalnym/ :D :P … złapałam, w podskoku uderzajac się o półkę, ta chwiejąca się górna dwójka to co tam, ale tuba złapana :P;)

  45. maskana pisze:

    Ciszę też mogę, a co:) W końcu u mnie Ci jej dostatek. Najbliższa chałupa ze dwa kilometry, więc tylko żaby, świerszcze i krety słychać.

  46. pstro pisze:

    Onufry, ale to było 36 kg temu :P

  47. maskana pisze:

    Onufry ja też tyle ważyłam. Ale to było zanim raczkować się nauczyłam:D

  48. pstro pisze:

    najgorsze jest to, że w bloku to tak niesie, że nie wiadomo, czy remont robią na trzecim pietrze czy na siodmym, albo to Ci od okien, no nie ma kogo opiórkać no … Onufry, już się bój :P:D

  49. onufry69 pisze:

    Pstro, całe szczęście, że lubisz postawnych :P

  50. pstro pisze:

    Maskana /marudzenie/ no weŚ tego z młotkiem, te ugory pod lasem Ci zaora/rze, skoro taki do roboty od rana chętny :D

  51. onufry69 pisze:

    Przyjmę na klatę każdą zjebkę od Ciebie i spływać będzie ona po mnie jak miodzo :P

    Mask, ale chodzisz już do przodu? :P:D

  52. pstro pisze:

    Onufry, nie wiem kto Ci takich głupot nagadał, pewno Ala zażartowała, a Ty jadłeś nad wymiar , bo ja to lubię „chłopczykowatych” :P

  53. pstro pisze:

    no tak, jak ja szukam zaczepki, to Ty sobie obmyśliłeś być ugodowy ? wiesz, że to działa jak płachta na byka ? :P:D

  54. onufry69 pisze:

    Ja jestem jedną wielką głupotą w takim razie :P

  55. maskana pisze:

    Pstro to dawaj go tutaj, u mnie, na panderozie, będzie się miał gdzie wykazać.

    Chodzę Onufry, chodzę… jak się tyłem odwrócę:D

  56. onufry69 pisze:

    Poskromię tego byka słowami jak będzie trzeba ;):*

  57. pstro pisze:

    wielką powiadasz? to wypisz wymaluj ja :P

    cicho! cicho!! słyszycie? no, ja też nie :D

  58. onufry69 pisze:

    Mask, Ty to jesteś odwrotowiec :D

  59. onufry69 pisze:

    Pstro, podajmy sobie ręce w takim razie i zatańczmy oberka :P

  60. maskana pisze:

    Odwro, wywro zwał jak zwał:D

  61. pstro pisze:

    tak jak tańczysz na potańcówce w remizie? to ponoć Twój popisowy taniec :P (Maskana opowiadała jak Cię nie było)

  62. maskana pisze:

    Oberka to każdy potrafi. Ja bym wolała zobaczyć fokstrota:D:P

  63. onufry69 pisze:

    Nie w podstawówce, tylko na OHPie to było po egzaminach z wiedzy o społeczeństwie :P

  64. onufry69 pisze:

    Fokstrota to Pstro po pierwszym drinku tańczy, prawda kochanie? :P

  65. maskana pisze:

    Nie Pstrusiu, oberek nie jest popisowy. Onufry oberka wywija jak już ma za malo krwi w alkoholu. Na rozpoczęcie potańcówki Onufry zawsze daje popis samby:D:P a ostatnio to nawet tą, no, rumbę z Bronkiem odtańczyli:D:P

  66. maskana pisze:

    Ja też fokstrota tańczę. A stepy najlepej mi wychodzą, jak w wannie włosy suszę i mi niechcąco suszarka z rąk wyleci:D

  67. onufry69 pisze:

    Tak i na koniec zabawy w remizie zawsze taniec brzucha robię :P

  68. onufry69 pisze:

    No Mask i wtedy tak śmiesznie Ci włosy dęba stają :D

  69. maskana pisze:

    Tak, na rurce. Z kremem:P

  70. maskana pisze:

    Taa… na pleckach:P

  71. pstro pisze:

    po pierwszym drinku, to ja nadal bywam wstydliwa :P ale po kolejnych to co popadnie, dokładając jeszcze śpiew … w końcu z miasta festiwalowego jestem nie? i pewne nawyki ma się we krwi :P

  72. onufry69 pisze:

    Mylisz Mask ze striptizem, ale to akurat robię na dożynkach zawsze na końcu każdej pięciolatki :P:D

  73. onufry69 pisze:

    Na pleckach już nie będą stawały, Mask po ogoleniu :P

    Uściśli Pstro, daleko spod miasta festiwalowego :P

  74. pstro pisze:

    Maskana, po rurce, to on się osuwa :D

    Onufry nigdy nie dokończyłeś ponoć tego tańca brzucha, bo zawsze ktoś ochronie doniesie i sztachetą za kolanami obrywasz , tak sie kończy potańcówka (Maskana opowiadała jak Cię nei było) :P:D

  75. pstro pisze:

    Onufry, teraz jak mam rower, to te 40 km do miasta to jak z pedała strzelił :P

  76. onufry69 pisze:

    Wielka mi ochrona, Zenka syn. :P….a kto donosi to nie wiem, ponoć kto nie pije ten donosi :P

  77. pstro pisze:

    no na tym blogu takiego nie uświadczysz :P:D

  78. onufry69 pisze:

    Rower jest/był Maskany, więc nie wiem jak długo pojeździsz :P

  79. maskana pisze:

    Ja też nie wiem kto donosi! I też jestem oburzona!
    :P

  80. maskana pisze:

    No tak! to już wiem gdzie jest mój rower! Pstro, jak zapytałam skąd masz rower, toŚ powiedziała, że w spadku po dziadku dostałaś!
    Oddawaj!:D

  81. maskana pisze:

    I jeszcze mi wytłumacz – skoro masz MÓJ rower to po co pożyczałaś MOJEGO moskwicza???

  82. pstro pisze:

    Maskana, bo dostałam od Onufra, a On w spadku po dziadku (tak mi zełgał) to prawdę powiedziałam jakby nie? skad mogłam wiedzieć, że Onufrzak ma palce skrzyżowane za plecami jak to mówi? :D

  83. onufry69 pisze:

    To już masz Mask po rowerze :P

  84. pstro pisze:

    Maskana, chciałam pożyczyć sam łańcuch bo w tym moim PĘK, a Ty do mnie : Pstro weź rower, weź waciak, trochę sprzętu gospodarstwa domowego mam to też weź … to pobrałam, a teraz po co ? sama dałaś ! nie wyglądałaś na w gorączce, myslalam, że Ty tak z dobrego serca :P:D

  85. maskana pisze:

    To wszystko tłumaczy… mnie Onufry powiedział, że pożyczył rower jakiejś pokrzywionej bidulce, i że na rowerze szybciej, i łatwiej, no wiesz, na litość mnie wziął. Zaznaczył, ze bidulka jak tylko przydział na kartofle z MOPSu dostanie, to na rower wymieni i że mój odda. I powiedział jeszcze, ze bidulka to ze 40 kilo ważyła, i że ramie się napewno nic nie stanie.
    Patrz jaki zmyślacz:D:P

  86. onufry69 pisze:

    Mi dała w tej gorączce 4 ary ziemi przy domu :P

  87. pstro pisze:

    40 kilo to nadwagi, więc na ramie Onufry siedział jak jechaliśmy :D

  88. pstro pisze:

    Onufry hahahahahahha

  89. onufry69 pisze:

    Maskana, dobrze wiesz, że o pstro Ci mówiłem, nie obracaj teraz świni ogonem :P

  90. maskana pisze:

    Bo z dobrego MIMO gorączki. Tylko myślałam, ze Ty tak mniej pazernie… Telewizor Rubin w doskonałym stanie – ok, grzejnik żeberkowy z głównej izby – ok, formę do wyrobu masła – ok, materac z zapiecka – ok, Bonifacy – nowego ze złapie, te drobiazgi pominę ale… Ale lodówkę oddawaj bo tego nie zniese!

  91. maskana pisze:

    Jakie 4 ary???
    Łoż kurka!!!
    Onufry, powiedz, zeŚ żartowniś, powiedz prosze, no powiedz, że nie dałam, no mów, NO GADAJ PIERONIE

  92. onufry69 pisze:

    Żartowałem, ale tych 8 kwintali ziemniaków nie oddam :P

  93. pstro pisze:

    Maskana, lodówka to mnie dwa pstrokate kopy kosztowała, za mniej chłopy nie chcieli jej wynieś :D

  94. maskana pisze:

    Uff ziemniaki se zostaw, nawet Ci buraków furmankę dorzucę.

  95. pstro pisze:

    już chyba nikt nie ma wątpliwości, że jesteśmy ze wsi ? :P:D

  96. maskana pisze:

    No wiesz… tym „miastem festiwalowym” to mogłaś postronnych w błąd wprowadzić… skąd mają wiedzieć, że festiwalem nazywasz arie, które rozchodzą się po okolicy, jak sołtys po pstrokatym kopie wróci do chałupy i sołtysowa go wałkiem okłada, albo, że miastem osadę nazywasz, bo w przekazach funkcjonuje opowieść, że król Jagiełło kazał zatrzymać karete w miejscu, gdzie teraz Stefek ma wychodek, i powiedział: tuM IA STOł :P

  97. pstro pisze:

    Maskana, bo tak sobie pomyslałam (czasem tak mam, że mnie na myślenie weźmie, nie żadne szaleństwo, ale myśl zaświta to trza się cieszyć) że wiesz, może tym stwierdzeniem „miasto festiwalowe” kogoś z miasta przyciągnę i pogadamy o sztuce, teatrze, ba! nawet wystawie jakiejś (znaczy ten ktoś pogada a my posłuchamy) a nie tylko, jak nie zboże ozime, to jare… jak nie żniwa, to wykopki …no kumasz? :P

  98. onufry69 pisze:

    Pstro o sztuce drobiu chyba….no przyciągnęłaś mnie Ptsro :P

  99. pstro pisze:

    Ptsro ? SE już coś chlapłeś w parniku :P

  100. maskana pisze:

    O sztuce? Hmm /podrapanie się po czubku/: jak widzę taką sztukę, to mi trudno zachowac kulturę.
    Tadam – merytorycznie było, nie?

  101. maskana pisze:

    SE chlapnął i mnie też, przy okazji, muszę podomkę zmienić:D:P

  102. maskana pisze:

    Onufry, mówiłam Ci, żebyś przez chlebek przefiltrował, to niebieski kolorek zniknie? Mówiłam?
    ToŚ powiedział, że niebieska poświata dodaje arystokratyczności. Jak żeś był taki mONdry, to teraz mi powiedz, czym ja ten denaturat mam sprać z mojej nowiuśkiej podomki w maki, co?

  103. pstro pisze:

    powiem Ci Maskana, że widać gołym, a nawet moim ślepawym astygmatycznym okiem, żeś wyzdrowiana :D

    oblał, bo przy pierwszym to mu się jeszcze ręce trzęsą, to rozlewa :D:P

  104. maskana pisze:

    Tak, wyzdrowianam. Gadam jak kiedyś, znaczy że „rozum? wrócił”:D

  105. onufry69 pisze:

    Pstro, ręce się trzęsą, więc dozuje rurką PCV prosto do gardła :P
    Mask, lubię fiolet, Ty też przecież, bo po ostatniej libacji z Kryśką od mrożonek, to nawet nie kamuflowałaś tego kolorku pod oczkami :P

  106. onufry69 pisze:

    No jesteś mONdra Mask jak Krzyś z Misia Puchatka :D..

  107. maskana pisze:

    Bo się zakamuflować nie dało, Bronek gipsarem próbował, ale odpadło, zresztą Onufrzak, Ty musisz tak ozorkiem mleć? Musisz?
    Powiedziałam dziewczynom, że fiolet modny w tym sezonie, że taki trąd, trend znaczy, i że Paryż to nosi, to teraz wszystkie SE fioletem pod oczami robią. Popatrz na Pstrusie, tak się tym Paryżem przejęła, że nawet poliki fioletem musnęła. Teraz jak przeczyta, że to bliskie spotkanie z Krysinymi łapkami, po tym jak o jednego łyka „pstrokatego kopa” więcej niż było umówione łyknęłam, to od razu do niebieskiego na powiekach i różu na polikach wróci, i znów za plecami będą mówili, że pewnie Iwan z Mołdawii Ją odwiedził i to dla niego tak się stroi. I znów CI bedzie przykro, że to nie dla Ciebie, i znów będziesz chciał Iwana lać mimo, że Iwan samymi rękami drzewa ścina, i znów trzeba będzie ogólnopolską zbiórkę w Samoobronie robić, żeby sprowadzić tego chirurga z Tybetu, co to CIę po ostatnim spotkaniu z Iwanem tak ładnie poskładał (swoja drogą dowiedziałeś się już czyja ta trzecia ręka, którą Ci przyszył?)

  108. pstro pisze:

    hahahaahahahhaaha

    uprasza się, żeby komentarze, nie przekraczały wielkością notki :P:D:D

  109. onufry69 pisze:

    Dla mnie to ona pisanki raz w roku maluje i to tez trzeba ja prosić i przekupywać :P

  110. maskana pisze:

    Dzień dobry.
    Rany boskie, ktoś wlazł na moim nicku:D:D:D

  111. onufry69 pisze:

    Mask, dzień dobry….cho Cie uścisnę :D

  112. pstro pisze:

    tak własnie pomyślałam (szaleństwo z myśleniem dziś) pojechałas do znajomych i klikasz z ich kompa, że inne IP w komciach :D:P

  113. maskana pisze:

    :D:D:D
    Niech no ja znajdę tego, co pod mask bredzi od rana:P

  114. onufry69 pisze:

    Mask majaczyła, wybaczmy jej :D

  115. ulotnamirage pisze:

    :) uśmiech zostawiam ;]

  116. pstro pisze:

    Ulotna, Ty siebie zostaw na dłużej co? a nia, jak po ogień kurczaczki (wielkanocne już takie)

  117. onufry69 pisze:

    Pstro, powiedz mi coś mądrego :P:*

  118. maskana pisze:

    Miłosierny Onufry – dziękuję:*

  119. onufry69 pisze:

    Mask, dajesz się lubić, więc nie ma za co…wracaj do zdrowia i nie majacz już :P:D

  120. pstro pisze:

    Onufry zapamiętaj SE : rzeczy niemozliwe załatwiam od ręki, na cuda to musisz poczekać ;P

  121. onufry69 pisze:

    Tak, a wtedy nazwiemy ten cud, cudem nad Odrą :P

  122. pstro pisze:

    SE zapamiętaj rowniez, że cud nad Odrą to ja :P

  123. onufry69 pisze:

    a ja jestem siódmym cudem świata :P

  124. onufry69 pisze:

    pamięć czasem u mnie szwankuje i mogę się pomylić z tymi cudami :P

  125. pstro pisze:

    no i polazł policzyć te cuda, żeby widzieć, jakim numerkiem jutro zacząć (jakkolwiek zabrzmiało) :P

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: